Niezły początek sezonu powoduje, że piłkarze Spurs optymistycznie patrzą na jego dalszy ciąg. Obrońca Tottenhamu, Ledley King wierzy, iż klub stać w końcu na awans do Champions League, mimo porażek w dwóch ostatnich spotkaniach Premiership.
"Mamy aktualnie najsilniejszy skład, od czasu, kiedy tu jestem. To nie tylko podstawowa jedenastka, ale także zawodnicy rezerwowi, którzy są w stanie wejść na plac gry w każdym momencie, i dać drużynie coś od siebie".
"Tottenham jest teraz naprawdę mocny, więc czuję, że to nasza najlepsza okazja".
"Kiedy w drużynie są urazy, zawsze znajdzie się zawodnik, który może zastąpić kontuzjowanego piłkarza. Mamy spory potencjał, ale cały czas musimy go ulepszać".
Od dawna znane są problemy z kolanem Kinga, który może grać tylko jeden mecz w ciągu tygodnia, a przy tym nie trenuje z resztą drużyny.
"Na razie ciągle gram, więc jedyne co mogę w tej sytuacji zrobić, to starać się dawać drużynie jak najwięcej".
"Kiedy mecz się kończy często myślę, że w pewnych momentach mogłem zachować się lepiej, jednak najlepszym pomysłem jest grać na sto procent tak długo, jak tylko się da".
"Ważne dla mnie jest to, bym był optymistą. Nie mogę być negatywnie nastawiony i czuć się winny za boiskowe poczynania, bo to by było dla mnie złe".
"Jesteśmy naprawdę mocni"
24 września 2009
Barometr
2 min czytania
2 404
Dyskusja
Komentarze (8)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Zgadzam się z Kingiem w stu procentach. Osobiście po cichu liczę na Champions League, ale będzie to na prawdę trudne. Zadowolił by mnie Puchar UEFA.
Mr.MM Puchar UEFA już się tak teraz nie nazywa. Teraz to to jest Liga Europejska 
Tak to było by dla niego złe 
Ojej
Sorry, ale jakoś nie mogę się przestawić. 
tak King'u. Prawdziwy kapitan
nie to co keane.
brawo King on ma charyzme jaką powinien mieć każdy zawodnik spurs
Gdyby każdy z piłkarzy Tottenhamu miał takie samo podejście to by było genialnie
) Brawo King
No od tego jest kapitan właśnie. Mimo dwóch słabszych meczów jego podejście jest znakomite. Każdy gracz takie powinien mieć.
Czytaj dalej