PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
MARCIN NOWAK 
| Poniedziałek [2010.01.04; 12:50]
Piłkarze znów olewają trenera
Czterech piłkarzy Tottenhamu znów przyłapano na piciu alkoholu. Są to Aaron Lennon, Jermain Defoe, Tom Huddlestone i Alan Hutton.

Najwyraźniej nasi zawodnicy nic nie robią sobie z zakazu picia alkoholu, jaki nałożył na nich menadżer Harry Redknapp. W zeszłym miesiącu 16 graczy naszej drużyny wzięło udział w świątecznej imprezie w Dublinie. Teraz kilku kolejnych postanowiło zabawić się w jednym z londyńskich klubów.

Według tabloidu "News of the World" Aaron Lennon, Jermain Defoe, Tom Huddlestone i Alan Hutton w noc po spotkaniu ligowym z West Hamem United udali się do jednego z klubów w Soho. Na przebieranej imprezie postanowili dość obficie uczcić dwubramkowe zwycięstwo w derbach stolicy Anglii.

Lennon przebrany za Kapitana Amerykę, Huddlestone jako postać z The Incredibles (Iniemamocni) i Alan Hutton w stroju Iron Mana przybyli do klubu w pół do dwunastej w nocy. Tu czekał już na nich Defoe, przebrany za inna komiksową postać - Hulka. Panowie zasiedli przy stoliku dla VIP-ów, suto zastawionym alkoholem. Jak donosi angielska bulwarówka - piłkarze delektowali się szampanem Cristal za 450 funtów od butelki, czy wódką Grey Goose, która kosztuje 500 funtów od butelki.

Z relacji jednego z uczestników imprezy wynika, że stolik natychmiast obstawiły piękne panie, a piłkarze zachowywali się jak przystało na gwiazdy futbolu. Podobno najmniej hałaśliwy okazał się Defoe, który cały wieczór spędził rozmawiając i tańcząc w towarzystwie tajemniczej brunetki. Wszyscy zawodnicy Tottenhamu pozostali na balandze aż do zamknięcia klubu około 3 nad ranem.

Poniedziałkowa impreza (28 grudnia) w niczym nie przeszkodziła w kolejnym zwycięstwie Tottenhamu. Wczoraj nasza ekipa pokonała 4:0 Peterborough United w III rundzie Pucharu Anglii. Z zawodników, którzy pozwolili sobie na upojny wieczór w Soho, w ostatnim spotkaniu nie zagrał jedynie Aaron Lennon. Skrzydłowy ponoć wciąż leczy kontuzję.

Być może dobra forma londyńskiego zespołu wpłynęła na to, że Harry Redknapp nie widzi potrzeby by karać swoich zawodników. Gdy angielski szkoleniowiec dowiedział się, że jego podopieczni oszukali go i pojechali do Dublina na balangę, zapowiadał bardzo surowe sankcje. Skończyło się jednak na pogróżkach. Niesubordynowani piłkarze zgodzili się jedynie wpłacić po 2 tysiące funtów na cele charytatywne. Nawet organizator wyjazdu do stolicy Irlandii a zarazem kapitan zespołu - Robbie Keane nie otrzymał surowszej reprymendy.

Teraz wydaje się, że Harry Redknapp w ogólnie nie zamierza zareagować na doniesienia o kolejnej imprezie. Szkoleniowiec zaznaczył, że jego podopieczni mieli ciężki weekend, po tym jak musieli grać spotkanie w sobotę oraz w poniedziałek i dlatego nie widzi on żadnego problemu, jeśli postanowili wyjść gdzieś na zabawę. W związku z tym nie będę podejmował żadnych kroków - powiedział Redknapp w rozmowie z tabloidem. Dodał, że tej sprawy nie da się porównać do wspomnianej imprezy w Dublinie.


News of the World
157 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
tuczi ; Redaktor
Piątek[2010.01.08; 19:51]
Macie rację. Barometr przepraszam.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.01.07; 21:31]
Jezuuu, Panowie!!! Między mną i gaizką rozbieżność zdań dotyczyła kwestii dużo poważniejszych, a jakoś poziom dyskusji nie wylądował w rynsztoku. Cerbinie, Marcusie, Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą!!!
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2010.01.07; 20:19]
no właśnie - o co biega z LFC?
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 19:51]
Dobra, chyba trochę za daleko to zaszło. Redaktory kasujcie! Aaaaa i o co chodzi z tą reklamą czerwoną dającą po oczach jak lasery w Kuwejcie?
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 19:33]
Jak pojawią się jakieś argumenty to się zastanowię. Na razie nie mam powodów. Pracujesz nad sobą? No i dobrze. Na dobry poczatek skoncentruj się na tym, żeby opanować tajemną sztukę podcierania się, tak żeby nie rozmazać klocka po łokciach i czole. Jak już tego dokonasz i minie 10 wiosen, to się zgłoś po następne zadanie. Może jeszcze z ciebie jakiś poganiacz kóz będzie.
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 18:53]
I możesz sobie darować kolejną bełkotliwą wypowiedź. Wiem, że ty będziesz wiedział swoje pomimo tego jak będą silne argumenty oponenta. Tak to jest z aroganckimi dupkami. Mój błąd, że jeszcze się nie nauczyłem, ze dyskusja z takimi typkami jak ty do niczego nie prowadzi. Ale luz, pracuje nad sobą. Ty pewnie nie musisz, bo jesteś tak zajebiście perfekcyjny. Over&Out.
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 18:30]
Tyle słów a żadnej treści. Internetowy cwaniaczek, nic więcej.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 17:33]
po tym co teraz napisałeś to już nie mam złudzeń, brnij dalej, będzie szmiesznie :) A z tym "w ryj" to już naprawdę śmiech na sali, buahahaha. Jedno ci się udało, wciągnąłeś mnie w to. Ale ty dzieciak jesteś! Dałem się wmanewrować, a nie powinienem.
nth1 ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 14:58]
Właściwie z natury rzeczy, wszystkie wypowiedzi użytkowników zawsze podzielą się na te, które (nieraz zupełnie lekko) tylko komentują to, co zostało powiedziane uprzednio oraz te, które dają obraz także własnych, wyrazistych nieraz poglądów, a i nierzadko same coś doradzą. Oba te podejścia mogą być zarówno wyrazem roztropności, jak i ludzkich słabości. A zwyczajnie: pewnie poszczególnych charakterów. Cóż ja mogę sam doradzać Redknappowi tak z klawiatury w tej sprawie, by ujawniły się moje poglądy? Byłyby to rzeczy, które sam wie lub może przeczytać w każdej gazecie. Najwyraźniej już nadchodzi chwila tej wspomnianej słabości. Zatem powiem, że jak się ma niesfornych ludzi do zarządzania, to albo się zaakceptuje ich całościowo z zaletami i wadami, nad którymi zacznie się jednak pracować, co wiecie czym się najczęściej kończy w przypadku dorosłych chłopów. Albo pozbędzie się ich z drużyny, co jednak może być już samo w sobie jakimś rodzajem porażki. A coś takiego (bez zbędnego teoretyzowania) musiałoby znaczyć wywalenie Lennona z drużyny. Ale któż tego chce, któż takie coś w ogóle poprze? Zapomnijmy. Gdyby jednak podjąć wysiłek pracy nad wadami to wtedy trzeba by najpierw zakwalifikować tę przebieraną imprezę przed Nowym Rokiem i wszystkie związane z nią aspekty jako objaw tej wady. I to wady znaczącej, by dalej poświęcać (ktoś powie: tracić) czas i zajmować się tą sprawą na poważnie. Wszystko co zdarza się na przełomie lat jest trochę wyjątkowe i szalone. Choćby samo przebieranie. Jeśli wciąż jednak nie ma zgody na takie zabawy, to czy takowa byłaby latem czyli już poza sezonem? Jeśli nawet, to chyba tylko do czasu kolejnej fotografii i medialnej afery, obawiam się. O, fotogeniczny, dwudziestotrzyletni Kapitanie Ameryko, wybrany do jedenastki pierwszej części sezonu przez niejedną gazetę, sławny sprinterze u szczytu swych możliwości, cóż żeś ty tam miał w tym twoim wysokim szkle? Czyli odwieczne pytanie w rodzaju czy telewizja wciąż kłamie. Nie sprzeczam się czy na zabawach się pije. Trzeba by tam jednak chętnie być, by się przekonać jak przednia była to zabawa. Ale podejrzewam się, że gdybym ja sam tam był wśród tych ludzi, nie wyglądających zresztą na vipów, to i tak w swej ułomności, tym bardziej bym bezrozumnie ich bronił albo, co bardziej prawdopodobne, tylko wzruszył ramionami. Trzeba by zresztą sprawdzić także jak mocno w poniedziałek po weekendzie pracował na fizjo nad leczeniem swej kontuzji. Swoją drogą ciekawe czy ktoś z uczestników specyficznie zamówił te wielkie butle? Popularne bary i kluby są chyba zawsze przygotowane na zwiększone zamówienia. Poza tym z reguły napoje serwuje barman lub przynosi kelner. Czy ja to na poważnie? Nie do końca. Gdybym kontynuował jednak i powiedział teraz, że Kapitan Ameryka bawi się na tym zdjęciu w starostę weselnego, znowu otworzyłby się temat wzorów chemicznych niepewnych substancji. A gdyby to u nas zamówili taką imprezę, to co właściciel przygotowałby na stole i w jakiej ilości, chcąc przyjąć takich gości. Odświeżyłem sobie teraz i przyjąłem także tę warunkowość odnośnie "chlania", którą mi poniżej przypomniano. A co do "bycia sportowcem" to być może sport zawodowy stał się tak rozległą dziedziną, że w gruncie rzeczy tych sportowców, w owym szlachetnym rozumieniu, który czujemy (to jest ten kod, o który proszono), jest już procentowo mniej, wśród wszystkich uprawiających sport. Może tak dzieje się i w każdej innej dziedzinie życia. Może to zresztą nieprawda, a tylko nieraz tak to odczuwamy (kod).
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 12:52]
Jeszcze jedno. Ginola, jak tylko kumpla spotkam (niestety od pewnego czasu rzadko się widujemy) to zapytam gdzie dokładnie to znalazł i napisze Ci na priv. Pozdrawiam.
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 12:49]
Marcus, jeśli faktycznie moja ocena twojej osoby jest chybiona, to czemu nie napisałeś czegoś w stylu "słuchaj Cerbin, źle odbierasz moje wypowiedzi, nie jestem arogancki i szanuje wszystkich użytkowników spursmani...".? Dlaczego nie wziąłeś przykładu z Pawła, który idealnie potrafił konflikt załagodzić.? Twoja osoba jest idealnym przykładem, że inteligencja nie implikuje mądrości. Gdybyśmy siedzieli razem w pubie, moglibyśmy dyskutować w sposób graniczący z kłótnią i wszystko po wyjściu z pubu było by ok. Jednak za teksty typu "jesteś żałosny i to jak cholera" dostałbyś zwyczajnie w ryj. Tyle ode mnie.
Robbie Keane ;
Czwartek[2010.01.07; 12:20]
Mam sasiada ktory za kazdym razem kiedy sie z nim witam gada o swoich pogladach,za kazdym razem otwiera szeroko drzwi i pokazuje mi portret Pilsudskiego.Jego wiedza historyczna ogranicza sie tylko do tej postaci,reszte sobie wymyslil,ale uwaza sie za szalenie madrego,kazdy musi byc od niego glupszy we wszystkim.W ogole nie slucha,lubi gadac.Czasem przychodzi i potrafi wyglosic takie oredzie ktorego zaden polityk by sie nie powstydzil.Wie wszystko,widzial wszystko,zna kazdego,byl wszedzie,nawet zna przyszlosc.Przychodzi zawsze po to zeby pozyczyc 5zl na wino. Co do imprez naszych pilkarzy to trener powinien zatrudnic supernianie bo nie radzi sobie,bledy wychowawcze ze ho ho.Boje sie co z nich wyrosnie:0
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 11:38]
dlatego zachęcam do poznawania się w czasie spotkań w knajpach. tak generalnie to nie wiem czy pamiętacie gościa white hart czy jakos tak, co nam tu wszystkim zaczął z czasem wyjeżdżać od żydów, pseudopolaków itd. to był dopiero szczyt, mimo że politycznie przedstawiał poglądy zbliżone do moich to po prostu nie mogłem na to patrzeć, sam kiedyś chciałem zapisać się do mlodzieżówki UPR, ale tak jak poglądy na gospodararkę tych ludzi tam bardzo mi pasowały, to już traktowanie ludzi o innych poglądach całkowicie nie. Socjalista to złodziej i na szubienicę, a żyd to 3 razy gorzej niż socjalista. Ale to samo jest w przeciwną stronę. Nie wiem może jestem nieliczny, który potrafi zrozumieć że nie każdy pogląd jest całkowicie słuszny i nie każdy jest całkowicie bezsensowny. No ale "moja jest tylko racja". Generalnie sam mam bardzo zwichrowane poglądy bo gospodarczo na UPR, ale światopoglądowo to już zupełnie inna bajka. Tak jak jestem raczej przeciwko aborcji, to tak samo jestem całkowitym zwolennikiem eutanazji. Ale to też przez sytuację którą doświadczyła moja rodzina. Gdy ktoś mi mówi że jak ktoś leży jak roślina i ma być sztucznie podtrzymywany przy życiu, bo inaczej to będzie morderstwo to sory, ale śmieję się komuś takiemu w twarzy i jestem w 100% przekonany że nie miał czegoś takiego we własnym życiu. Gdy słyszę jaki to ktoś jest szlachetny że tyle lat się zajmuje taką osobą. A człowiek to proste stworzenie - każdy lęka się śmierci, a najbardziej śmierci kogoś bliskiego. I to nie wielka szlachetność i dobroć tylko zwykły egoizm, zamiast pozwolić odejść temu człowiekowi do tego lepszego świata w który wszyscy wierzymy to go sztucznie podtrzymujemy na tym. I jeszcze raz zachęcam do oglądania wspólnie meczów albo do uczestnictwa w zlotach - naprawdę pozory czasem mylą i nie ma co się zniechęcać do tego czy tamtego
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 10:42]
Nth 1, ale ja napisałem "jeżeli oni chleją, to..." nie mam zamiaru twierdzić, że tak jest na pewno. A wątek kulturowy? No cóż, pewnie masz rację, tylko że to mało zmienia w kontekście "bycia sportowcem'. Dokładnie Aapa, dokładnie. Dlatego chore jest to, że ktoś mnie ocenia (może być ktokolwiek inny), co ISTOTNE nie przedstawiając kompletnie niczego samemu, ja już nawet pomijam, że trafił jak kulą w płot.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 08:42]
Panowie, jestem przekunany (jak mawiał Gomułka) , że gdybyśmy wymieniali swoje poglądy np. w pubie to uniknęlibyśmy masy nieporozumień. Ja też miałem spinkę z Marcusem, a wcześniej z Gaizką. Po spotkaniu w Kalwarii zupełnie inaczej do tego podchodzę, bo Sieć masę rzeczy przeinacza, albo raczej to my mamy ograniczone możliwości własnej ekspresji. Apeluję (jak przy apelach jesteśmy) do próby czytania ze zrozumieniem, intencji też. Nie ma wyjścia trzeba stworzyć jakiś wewnętrzny kod porozumiewania się, bo nigdy się nie dogadamy. Osobiście jestem w stanie używać nawet emocjonek, choć to język typu "Kali lubić Tottenham i pozdrawiać wszystkich koguty". nth1, zwróć uwagę, że Aaron Lennon na podanym zdjęciu nie wygląda jak typowy Brytyjczyk w pubie. Mnie się skojarzyło raczej z US&A, a zapitka to już normalnie kraina Polan jak z "Kuriera" wycięta. Typowy Brytyjczyk w pubie nie raczy się Grey Goose w wersji magnum i szampanem Crystal. No i umówmy się, że taktyki na najbliższe spotkania to raczej nie omawiali, jak nie przymierzając my, kibice, podczas spotkań barowych.
nth1 ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 07:59]
Nie krytykuję poglądów. Zwracam tylko uwagę na kontekst. Zauważam jedynie, że w pewnym innym kraju wytworzyła się po prostu specyficzna i niezwykle silna kultura barowa, co niekoniecznie znaczy, że wszyscy tam chleją w znaczeniu "robienia flaszki po domach". I tyle. Dlatego większość Anglików, Szkotów, Walijczyków i pewnie szczególnie Irlandczyków, tradycyjnie spędza czas w pubach. Oczywiście przy tym popijając i mało jedząc. To wiemy. Jeśli taki tryb nie jest zdrowy dla ich kondycji i formy, to jest to pogląd. I ja z nim akurat wcale tutaj nie dyskutuję. Zauważam tylko, że taka jest tam kultura i "apeluję" o wzięcie tego pod uwagę. Właśnie przeczytałem jakiś stary wywiad z Steed Malbranque, gdzie pytany o wyjścia na miasto, powiedział, że był ostatnio w restauracji z żoną. Proszę, on załatwia to po francusku, a tamci chłopcy po angielsku, I jeszcze krótko w sprawie ułamkowej inteligenckości. Nie sądzę, że tego typu epitety i pojęcia tam w ogóle funkcjonują w odniesieniu do omawianych sytuacji. Nie ma powszechnego parcia na inteligenckość, a jej brak nie jest ułomnością. Jest tylko predyspozycją do odpowiedniego zawodu i drogi życia. Dlaczego także nie piłkarza. To dzieje się zresztą zwykle w naturalny sposób. To znów apropos kontekstu. Jednocześnie bardzo przepraszam jeśli forma "apelu" okazała się irytująca. Zresztą słowo nawinęło się przypadkowo. "Zachęcam" tylko - tak byłoby lepiej. Sam zaś, na organizację i działalność klubu, mam poglądy tylko tak wąskie, jak może mieć kibic, który najczęściej jest tylko widzem, a nie uczestnikiem pracy klubowej. Zarejestrowałem też oczywiście wszystkie poniższe wyjaśnienia z Paulem Gascoigne. Średniowiecze? Ciekawe... Ujawnili się już nawet historycy, którzy je uwielbiają.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 01:16]
Artur ty jesteś naprawdę takim mentalnym dieslem czy tylko udajesz? Szczerze, to co jak co, ale z tobą słowo "dyskusja" nie kojarzy mi się kompletnie. Pamiętać cię będę tylko z tego, że ciągle marudzisz, a tak naprawdę nic mądrego od ciebie nie usłyszałem. Wypada mi tylko 'przeprosić' , że wątki które się tu pojawiają tak ci książe się nie podobają , że aż tak mocno odpychają. Pamiętaj tylko, że nikt nie rozkazuje tego czytać i komentować. Mogłeś wiele rzeczy i tematów zaproponować, ale gówno w tej materii zrobiłeś, więc jak sobie chcesz to ADIJOS. Tak generalnie co to za dziecinada, adijos. Mamy petycję zrobić, żebyś nie odchodził, czy co? Piaskownica.
ginola ; Redaktor
Czwartek[2010.01.07; 01:04]
A to się porobiło. Cerbin - jeśli się wyłączasz na forum to mam do Ciebie prośbę na priva. Spytaj Twojego kumpla gdzie to znalazł, bardzo chętnie przeczytam.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 01:00]
Jesteś żałośny i to jak cholera. Nie przeczytałeś całości, ale masz to gdzieś , bo i tak coś tam sądzisz. W cztery oczy mógłbym ci wiele jeszcze na ten temat opowiedzieć, bo można powiedzieć, że w zasadzie zarabiam na życie w ten sposób. Wchodzisz z nie wiadomo czym w konkretną dyskusję i piszesz, że ona nic nie wnosi! To jest dopiero genialnie żałosne.
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 00:45]
aż musiałem sprawdzić kto to ten introwertyk ( ta moja mądrość ;) od impulsywności jeszcze nikt nie umarł, to też moja przypadłość ( po tatusiu rzecz jasna ) ale to fakt, z takimi łatwiej się dogadać, chociaż i tak po męczarniach. To jest własnie ta wielka wada internetu, na żywo z kogutami się zupełnie inaczej rozmawia, bo łatwiej załagodzić nieporozumienia, dlatego co mecz w C+ to się spotykamy - przynajmniej na śląsku. No ale nie można narzekać. Dobranoc
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:30]
"Najważniejsze, że ty masz takie wyraziste poglądy. Przynajmniej jest o czym podyskutować. Żałosne." By Marcus Paweł, o Tobie to Ja mam akurat bardzo dobre zdanie. Ja również przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Momentami jestem zbyt impulsywny. Jednak uważam, że łatwiej się dogadać z cholerykiem niż introwertykiem;) Pozdrawiam i dobranoc. P.S. tak jak pisałem wcześniej. Nie mógłbym sobie pozwolić na całkowitą rezygnację ze spursmani:)
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:25]
Dodam jeszcze, że żegnać się ze spursmanią nie chcę, bo zdecydowana większość tekstów jest jednak przedniej jakości.
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 00:23]
myślę że nikt nie powiedział ci tu że jesteś żałosny, co najwyżej mogło być że jesteś chamem, lub prostackim łapaczem podrzędnych tematów ;) to załatwcie to sobie między sobą, bo widzę że wtrąciłem się właśnie w tą "nieswoją" dyskusję. Akurat cerbin możesz o mnie myśleć co chcesz, ale potrafię się przyznać do błędu i powiedzieć przepraszam. Ode mnie to by było na tyle ( ps. to z tą listą to był żart, akurat moje wypowiedzi dzielą się na kompletnie bezsensu, lub te w których wysilam umysł żeby coś z niego wygrzebać - nawet kobita moja ma z tym problemy ) pozdrawiam i upraszam o pozostanie na spursmanii :)
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:17]
Nie trzeba być w przedszkolu, żeby krzywo spojrzeć na człowieka który uważa, że jesteś żałosny. Nie jest to uszczypliwość tylko przejaw megalomani i braku szacunku do drugiego człowieka.
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 00:15]
Przepraszam, to artur78 napisał, mój błąd
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:14]
Przepraszam, gdzie Ja napisałem "do widzenia spursmania"? Ja tylko stwierdziłem, że nie będę się wypowiadał, bo i tak zostanę zignorowany jako względnie nowy użytkownik. Pozdrawiam.
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 00:12]
poza tym jako koguty wszyscy się kochamy, chociaż w wielu sprawach się różnimy ;)Ale polityka miłości jednemu politykowi nie wyszła, więc nie idźmy tą drogą ;) ps. znam osobiście około 20 kogutów, do żadnego nic nie mam, z każdym można pogadać o wszystkim i nawet nie zgadzając się i pozwalając sobie na pewne uszczypliwości. Wystarczy po prostu więcej dystansu, bo nie jesteśmy w przedszkolu
Paweł ;
Czwartek[2010.01.07; 00:08]
fajnie być adminem, wycofałem się z wypowiedzi bo kierując ją do ciebie zobaczyłem, że piszesz że do widzenia spursmania więc uznałem że po co ona ma być na stronie. Ale skoro przeczytałeś ją to ja się wcale z niej nie wycofuje. I nie zachowuj się jak baba, ubzdurałeś sobie nie wiadomo jakie rzeczy a nikt tu cię nie wyrzuca. Zresztą rób co chcesz. Dorosłym człowiekiem jesteś z całą pewnością, jedni mają taki styl rozmowy, inni taki, a jeszcze inni taki czy owaki. Ja arogancji w rozmowie z marcusem nie wyczułem, może dlatego że poznałem go osobiście wlaśnie
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:03]
Paweł, fajnie być adminem co? Zawsze można się wycofać z wypowiedzi. Ale tym nowym komentarzem tylko potwierdziłeś moje zdanie, że spursmania mogłaby mieć 4-5 użytkowników i dla Ciebie było by fajnie, bo ich znasz osobiście a resztę masz wiadomo gdzie.
Cerbin ; Użytkownik
Czwartek[2010.01.07; 00:00]
Akurat pisząc o mędrcach nie miałem na myśli Ciebie. To nie ja w tym temacie nazywałem ludzi ćwierćinteligentami. Również nie uważam, żeby poziom typu "kurwa..." był odpowiedni. Jednak z wypowiedzi Marcusa bije arogancją na kilometr. Ja arogancji nie lubię i nie toleruje. Ośmieliłem się wyrazić swoje zdanie o tego typu zachowaniu i od razu dostałem odpowiedź, że nic nie wnoszę do dyskusji i żebym się lepiej nie odzywał. Wysoki poziom intelektualny nie daje nikomu patentu na brak pokory. Skoro odpowiada wam tylko stara gwardia na tym serwisie zablokujcie możliwość rejestrowania się nowym użytkownikom i po kłopocie.
Paweł ;
Środa[2010.01.06; 23:50]
ktoś jeszcze:)? robimy listę?:)
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 23:47]
Idę za twoim przykładem Cerbin.Adijos Spursmania.
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 23:45]
Przykro mi, że pomyślałem, że ta strona jest dla wszystkich kibiców Tottenhamu. Ale widzę, że jest tu jakaś kasta która może więcej od innych. Jakoś mi umknęło co ta wasza dyskusja wnosi do tematu. A to jaki ktoś jest wole opierać na własnych odczuciach niż opinii osoby której w ogóle nie znam. P.S. Wiem, że Twój "punkt widzenia" też da się udowodnić matematycznie. Taki zwykły chłopak, nie powinien, a zrozumiał. Z góry przepraszam za swoją bezczelność i deklaruje, że już na spursmani nie będę się wypowiadał , bo nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą. Pozdrawiam.
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 23:37]
To jest twoja opinia,a moja jest taka jaka jest.Dlatego gdy wchodzę na tę stronę to czytam już tylko newsy,daruje już sobie komentarze.Irytować się nie chcę,bo się zrobiła z tego "LOŻA MĘDRCÓW",którą stworzyło czterech góra pięciu forumowiczów......
Paweł ;
Środa[2010.01.06; 23:28]
akurat z marcusem mieliśmy się przyjemność poznać osobiście w kalwarii zebrzydowskiej i internetowym cwaniaczkiem nie jest. nie rozumiem o co się rozchodzi teraz. to chyba świadczy że jestem półinteligentem :) nie wiem po co wkraczacie w dyskusję nic do niej nie wnosząc. dyskutowałem ja z marcusem i paroma osobami, ja jeśli jakaś dyskusja mi nie pasuje to w nią nie wchodzę i tyle. Dla mnie ten temat jest ciekawy, a to że dla was 2*2 = 4 , a dla mnie 2*2 = 5 to już inna sprawa
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 23:20]
Ptarz Marcus jak trafiłeś. Akurat ciebie miałem na myśli. Internetowy cwaniaczek. Artur, nic dodać nic ująć. Kiedy rejestrowałem się na Spursmani spodziewałem się trochę innego klimatu. Chyba, że to te ciężkie czasy tak na nas wszystkich wpływają.
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 23:11]
To mnie nie przerasta tylko odpycha.Mi się już po prostu śmiać się chce czytając te wywody o wątpliwej treści.To jest tak nasiąknięte zwykłą ludzką zarozumiałością że mam wrażenie że to nie jest forum kibiców Tottenhamu ,a jakiś udawanych menegerów piłkarskich,psychologów znawców i piewców różnorakiej maści....poetów nam tu tylko brakuje.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 22:54]
Co, przerasta cie? Zaproponuj jakiś konkretny temat, widać wiesz najlepiej kto jest inteligentny a kto nie. Wiesz też jak powinno wyglądać forum. Podziel się , bo boję się, że mało kto może twój geniusz ogarnąć.
ela94 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 22:42]
No jak dobrze chłopaki grają i strzelają gole to czemu nie mogliby się napić od czasu do czasu??
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 22:31]
Sorry ale paru psęudointeligentów robi zwykłą szopkę z tego forum......
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 22:25]
Sorry chłopaki,ale chyba nie macie co zrobić ze swoim wolnym czasem,że piszecie takie manifesty...o czym ? O niczym.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 19:42]
Najważniejsze, że ty masz takie wyraziste poglądy. Przynajmniej jest o czym podyskutować. Żałosne.
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 17:26]
Przepraszam za literówki pisałem w pośpiechu:)
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 17:24]
Nie zaglądałem do tego tematu chyba od niedzieli. Przeczytałem część komentarzy, ale reszty nie zamierzam. Panowie, czy my na pewno jesteśmy kibicami tej samej drużyny? Na pierwszy rzut oka wygląda to jak czat Spurs vs. Arsenal, albo Barcelona vs. Real. Poza tym zawsze ogarnia mnie pusty śmiech jak widzę jakich mędrców można spotkać przez internet. Na czym to oni się nie znają. Medycyna, zarządzanie, psychologia, metody treningowe. Aż dziw bierze, że to nie oni siedzą na ławce trenerskiej Kogutów czy innej drużyny. Szkoda, że zazwyczaj twarzą w twarz ci "mędrcy z kosmosu" nie są tak wygadani. Kumpel, kibic Arsenalu, mówił mi ostatnio, że na ich polskiej stronie klubowej jest gość po jakiejś szkółce trenerskiej w Anglii i jest tak mądry i wszechstronnym, że go się słuchać nie da. Uważa, że s powodzeniem zastąpił by Wengera. Szkoda, że my też mamy takie jednostki. Pozdrawiam.
Cerbin ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 16:59]
Ginola, kumpel historyk gdzieś to wyszukał. Ma podobne zainteresowania jak Ty:)
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 16:25]
NTH1, a jakie ty masz poglądy? Bo ja tylko ostatnio same "apele" czytam w twoim wykonaniu. Mało to konstruktywne. Tylko czekać, patrzeć, a z drugiej strony jakaś tam negacja innych postaw. Może się mylę, ale tak to odbieram. Ćwierć lub półinteligent to moim zdaniem dużo lepsze nazewnictwo niż po prostu stwierdzenie debilności, idiotyzmu itp. Powiem więcej z łatwością pisze się o ,np. głupocie Lepera a już dużo trudniej tak pisać tak samo o Bentleyu, Kingu,...,....,... Tak jakby można to rozróżnić Ps. Co do kasjerów w Tesco to absolutnie nie ma to dla mnie jakiegokolwiek negatywnego wymiaru. Praca jak każda inna. Chodziło o to, że nie ma przymusu bycia zawodowym piłkarzem. Jak się nie potrafi pewnych rzeczy ogarnąć, to może się nie nadaje?? Ps 2. Tak samo można założyć, że Gazza jakby nie grał w piłkę, to by tyle pokus i kasiory nie miał, więc by się nie rozchlał. Grał i siano też miał. Wyszło jak wyszło. Dla mnie pisanie, że jest nikim, jest sporo trudniejsze niż pisanie o tym samym w kontekście Besta.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 14:31]
Nie użyłem przykładu Gazzy aby dowieźć, że to nieinteligent. O co innego mi szło.
Paweł ;
Środa[2010.01.06; 14:09]
piłkarz ćwierćinteligentny, czyli taki który nie przykłada się profesjonalnie do swojego zawodu. Inteligencja drużynowa, zespołowa, sportowa - jeśli ktoś taki łazi po barach, chleje itd to znaczy że tej inteligencji za wiele nie ma. Dlatego owszem, to jest komplement. Gascoigne to inne czasy - średniowiecze. Teraz taki piłkarz nie miałby szans zaistnieć.
nth1 ; Użytkownik
Środa[2010.01.06; 07:04]
Piszę w związku z retoryką i słownictwem użytym w kilku wypowiedziach, nie tylko przy tej okazji. Czy aż tak niezbędne jest posługiwanie się słowami ćwierć- i półinteligent w kontekście oceny zawodników Premiership? Wygląda to na przenoszenie pojęć z polskiego podwórka walki politycznej i medialnych sporów. Zupełnie jednak w tej sytuacji nietrafne. Ci bowiem, którzy są celem tak skonstruowanej krytyki, po pierwsze wcale sami nie pretendują do pozycji inteligenta. Prosty człowiek też może żyć i wcale nie chce się z tego tłumaczyć. Tym bardziej jeśli w tak znaczący sposób przyczynia się do wpływów skarbowych, by prawdziwy inteligent mógł dostatnio zajmować się filozofią. Dlaczego zatem tak pochopnie i zupełnie nienaturalnie czynić im zarzut z ćwierć inteligencji? Po co przenosić miejscowe wzory lub frustracje na wyspiarski grunt i zatruwać tamte relacje naszymi standardami ocen innych ludzi? Ćwierćinteligent - to musi pozostawiać tych prostych chłopaków bez słowa. Prędzej pewnie uwierzą, że to jakiś komplement i wywyższenie ich z pozycji zerowej o tę wspomnianą ćwiartkę. Sama menadżerka często polega na zarządzaniu właśnie takim, a nie innymi ludźmi. Nie można nimi gardzić. Ćwierćinteligent - to może deprecjonować i obrażać tylko kogoś, kto ma rzeczywiste ambicje i aspiracje do bycia pełnym inteligentem, a nie zawsze mu to wychodzi. Czy ci piłkarze kiedykolwiek coś podobnego zgłaszali? Uderzyło mnie zwłaszcza rozpoznanie wśród grupy zawodowej kasjerów Tesco. Ciekawe czy mowa o tych brytyjskich, tak dla lepszego zestawienia z brytyjskimi piłkarzami. I jeszcze Paul Gascoigne. Czy on kiedykolwiek udawał inteligenta. Był tylko naturalnym kawalarzem i dobrym piłkarzem. Potocznie mówi się, że alkoholem zniszczył sobie sportową karierę. Obserwując jednak choć odrobinę dokładniej jego życiorys, aż prosi się stwierdzić, że wprost przeciwnie: to właśnie sport podratował trochę to jego młode życie i nadał mu jakiś sens. To pijak (teraz już z poważnymi problemami zdrowotnymi), więc kto wie czy nie piłby i tak. A do dzisiaj może wcale już nie żył. Sport się mu trafił jak koło ratunkowe i przeprowadził przez najbardziej szalony, młodzieńczy czas. Cóż, idealny materiał na świętego. Bezpretensjonalnie prosty chłopak z Newcastle. Jak dawno już przegrany wrak. Niewykluczone. Ale lubię go, więc wciąż jeszcze mówię: zobaczymy. Generalnie sam zawsze apeluję, aby w internetowych wypowiedziach patrzyć poza same zapisane literki i starać się zrozumieć intencje piszącego. Dlatego nie będę udawał, że nie wiem o co chodzi w poniższych, jednocześnie i tęsknych, i wymagających wypowiedziach o profesjonalizmie. Doceniam to, ale zwracam też uwagę na te powyższe elementy samej formy. Czy to rzeczywiście tylko forma czy tak jest to naprawdę widziane.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.01.05; 21:08]
No, ale dobra ok - liczę jednak, że emocje opadną i niektórzy zmienią swoje podejście. Ja ze swojej strony mogę przeprosić - niepotrzebnie się dałem sprowokować, nerwy poszły w klawiaturę i wyszło jak wyszło. Ale zdaję sobie sprawę, że choć może nas wiele różnić to łączy nas najważniejsze na tej stronie, czyli kibicowanie tej samej drużynie, więc mam nadzieję, że to zamknie temat. Jeśli ktoś się poczuł urażony to przepraszam.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.01.05; 21:06]
To po cholerę była ta prowokacja? Bo napisałem coś nie pasuje do światopoglądu tucziego? Już nie raz tak się działo w tym kraju, że jak władzy nie odpowiadał temat to się go nie drukowało. I to się nazywało reżimem totalitarnym. Teraz mamy to na szczęście za sobą i nie mam zamiaru nie opisywać również tych ciemnych stron. Jak ktoś opisuje Romana jako płaczka, którego się trzeba pozbyć - nie mam z tym problemu, mimo że Ruska bardzo lubię. Dopóki ta zasada nie będzie działać w obie strony - nigdy się nie dogadamy.
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 20:59]
panowie dajcie luzik :) ustukamy się kiedyś na piwko jak wszyscy będziemy w pobliżu i nikt o chamach, czy schorowanych człowiekach pamiętać nie będzie ;) tak jest zawsze i tak powinno zostać, nie róbmy z siebie drugiego newcastle, gdzie kibice sami na siebie naskakują nie tylko przez neta ( to jest jeszcze zrozumiałe ) ale i na żywo :D
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2010.01.05; 20:55]
tuczi słowo cham jak najbardziej do Ciebie pasuje jeśli zupełnie w niesprowokowany sposób nazywasz mnie "typowym podrzędnym łapaczem kurewskich tematów". Dlatego nie rozumiem skąd u Ciebie takie oburzenie, wszak musiałeś się spodziewać jakiejś reakcji? Wydaje mi się, że moja była i tak dość stonowana, bo słowo przeze mnie użyte jeszcze przejdzie w dyskusjach publicznych, a kurewski schorowany człowiek już raczej się w tych ramach nie mieści.
Kogut ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 20:01]
Panowie przystopujcie !!! Przecież jesteście fanami jednej drużyny !!!
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 18:54]
To Tuczi teraz ja ci tego nie zapomnę;) Z tymi paluszkami to największy szkopuł jest w tym, że w innych paczkach one się nie mogą znajdować, nawet przez przypadek;)
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 18:21]
przecież podwójne paluszki to na pewno świetna sprawa, jak się w paczce za małego znajdywało takie to była mega radość ;) ja słyszałem wiele historii, np o gościu który sprzedaje nawozy, a zaczął od zbierania końskich kup z ulicy i sprzedawania ich ;) nie trzeba mieć nawet kasy na początek jak widać, żeby coś rozruszać, wystarczy łopata i reklamówka
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2010.01.05; 18:18]
Marcus masz u mnie piwko ;)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 18:04]
Odnośnie paluszków, to mi się fajna sprawa przypomniała. Poznałem (no może trochę za duże słowo) gościa, który opatentował ...podwójne paluszki! Sprzedaje takowe i całkiem to mu się fajnie rozwijało.
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 18:02]
generalnie pamiętamy u nas takiego gościa jak Edgar Davids? Świetny gość, nic mu nie można było zarzucić, a gdy wszedł do szatni na pewno wielu piłkarzy potem przez miesiąc go podglądało i naśladowało to co robi na boisku. Mieliśmy wtedy średnią ekipę, a najlepszy sezon od 20 lat. Tylko jak było właśnie z przejęciem władzy w szatni? Davids i Keane po jakimś starciu skoczyli sobie do łbów i umówili się na ustawkę po treningu. Dla mnie w tym klubie dzieje się i działo się tyle rzeczy że nie ogarniam tego czasami i nie potrafię zrozumieć. Tak jak historii Polski. PS. Prezes googla to nie, co najwyzej słone paluszki do piwa będę produkował, albo zielone mięso z rumunii sprowadzał ;)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 18:02]
Kolejna fajna parka nam się zrobiła;) Tuczi luzik-majonezik. Nowy rok się rozpoczął, spokojnie. Tak trochę Barometra ostro podjechałeś. Kto go czyta?? Po co?? Ważne, że fajna dyskusja się rozpoczęła :) W zasadzie Barometr powinieneś podziękować, masz dowód, że ktoś to przeczytał (tu jest ten emotek co macha jęzorem) !
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 17:53]
Jeszcze (nie wiem dlaczego nie dopisałem) , wiem, że nigdy nie warto iść na ustępstwa z czymś co wiadomo, że jest złe i głupie, a już zwłaszcza nieprofesjonalne.
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 17:52]
Szczerze? To nie wydaje mi się, że powstanie pustka. Może faktycznie nie pójdzie to w stronę wychowanków, a bardziej najmników-profesjonalistów? Może biegun się przesunie bardziej w stronę kataolnii lub andaluzji?? Raczej nie zniknie, bo na coś takiego jest zawsze zapotrzebowanie. Jakiś czas temu mówiło się, że trenerzy są już określeni i , że jest wszystko poukładane, a tu wypaliło Porto, Valencia, Sevilla, Udinses i się zatrzęsło! I dobrze. Mi się zawsze przypomina, przy takich okazjach, właśnie nedved, który codziennie rano na czczo wybiegał i biegał określoną liczbę kilometrów (jak się starzał to nawet dokładał!!) oraz Juninho, który jak w sezonie trenował 2 razy w tygodniu rzuty wolne po kilkanaście strzałow i w sezonie strzelał 3 bramki, to zaczął trenować 4 razy w tygodniu, to trafiał 5, to zaczął trenować zawsze i po 2 razy tyle co wcześniej, żeby zacząć trafiać w wieku 26-30 lat po kilkanaście! Nie pamiętam dokładnie liczb, ale taki był sens. To też dobry przykład, dla tych którzy twierdzą, że po pewnym wieku to się tylko "odtwarza". Nie, człowiek to jest rozumne zwierzę i może wiele rzeczy osiągać, w bardzo róznych rolach. Tak naprawdę to wszystko co osiągnął zawdzięcza sobie, bo jakimś szczególnym talentem nie dysponował. Tacy ludzie są i, albo trzeba ich odszukać, albo wykreować. Ps1. Ja tam nie uważam, że mamy geniuszy w zespole. Ps2. To ty tak?! Ja tam myślałem, że będziesz prezesem jakiegoś googla a ja zastępcą, ;)
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2010.01.05; 17:44]
No cóż Barometr to nie moja wina, że na własnym podwórku z CHAMAMI się przepychasz. W złej dzielnicy mieszkasz lub sobie na to zasłużyłeś... Jakiejkolwiek dyskusji z Tobą prowadzić nie będę bo niestety nie ma to sensu. Ale tego CHAMA to Ci nie zapomnę...
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 17:29]
no tak, masz rację. czyli generalnie dochodzimy do tego, że u nas jest źle poukładana hierarchia w szatni i "rządzą" nie ci co powinni, znaczy mają większą siłę przebicia. Bo generalnie powinni równać do Luki czy Dawsona a równają do Ledleya i Jonathana. To fakt. Ale czy nie jest po prostu tak, że tacy piłkarze po prostu w tych czasach "wielkiej kasy w piłce nożnej" mają po prostu większą siłę przebicia w takim jakby nie patrzeć gównianym klubie jak Tottenham. chyba zgodzimy się, że bycie profesjonalistą ( mówimy o piłkarzach ) 15 lat temu, różniło się od tego, który mamy dziś i dziś jest o wiele trudniej. Bo Scholes, Giggs się skończą, Ferguson będzie z boku, to do kogo będą równać wtedy? Juninho odszedł i w Lyonie zrobił się wielki burdel, a niby ma swojego następce profesjonalnego jakim jest Toulalan czy Kallstrom. A w głowie tym piłkarzom jednak inne rzeczy. Nedved też się skończył i chyba dostrzegamy różnicę. Fajnie buduje profesjonalna ekipe Everton i Aston Villa - u nich wiekszosc to profesjonalisci, tylko że większość to po prostu przeciętni grajkowie. Mimo to daje to do myślenia, że tacy przeciętni, nasi tacy genialni, a tabela pokazuje to inaczej. Przykład Lyonu pokazuje, że odszedł ten przywódca, który trzymał te ekipę i się posypało, tak jak na wycieczce klasowej, gdy tylko pani gdzieś zniknie to zaczyna się rozpiździel ;) ps. oczywiście że siebie, ja jestem prosty chłop jak Pawlak, ty mądrze piszesz, ja tylko się czasem staram, ale mi nie wychodzi ;)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 17:08]
a co do tej roboty, to nie wiem czy mnie , czy siebie cenisz tak nisko ;)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 17:06]
oj dalej się nie zgadzamy. Skoro mamy do czynienia z półinteligentami, to tym bardziej trzeba nad nimi panować, jakby byli mądrzejsi to by można było mieć więcej zaufania. Nie chodzi o bycie ascetą, tylko profesjonalistą. Nie rozumie pewnych rzeczy i mu nie odpowiadają, ok jego sprawa, jego wybór. W Tesco kasjerów potrzebują. A co do tej wymiany 20 zawodników, to sam sobie odpowiedziałeś. Nie trzeba 20 , wystraczy Scholse, Juninho Pernanbucano i Nedved. Wielu by się podporządkowało. Gwarantuję. A, jeszcze jedno. Profesjonalizm się nie kończy, albo jest, albo nie.
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 16:16]
aaa no i gdyby ja miał być twoim szefem, to w grę wchodziłyby dużo mniejsze pieniądze, więc dużo inaczej by to wyglądało ;) niestety właśnie przy takiej kasie szczęściem wielkim manu jest to, ze mają takich gości jak Giggs, Scholes, Neville - ale ci są ze starej epoki. Wzory profesjonalizmu. No i nie trafiają tam półinteligenty, a jak trafiają to za długo nie grają. A ci co mają więcej niż jedną półkule mózgową to starają się równać w górę do Scholesa, czy Giggsa. U nas też impreza dublinowa pokazała kto drużynę równa nie powiem w którą stronę ;) Gadanie Redknappa o entuzjazmie tego pana i robieniu dobrej atmosfery w szatni - tu jest racja, jakich się ma liderów w szatni, takie sposoby na robienie dobrej atmosfery. Co do Czerwonych to już nie mówię o tym, że ManU nawet na górze jest 100 razy lepiej zorganizowane niż my, ale ile to trwało, by dojść do takiego porządku? Bo Chelsea to sobie nakupowała fachowców i ma. No i jakby nie patrzeć paru pełną gębą profesjonalistów również mają. Chociaż niektórzy jak Anelka to potrzebowali innej motywacji niż właśnie ta trenerska aby wszczepić sobie do łba drugą półkulę... Generalnie klub funkcjonuje jak kazde przedsiebiorstwo - ci co nim rządza nastawieni sa na zysk i rozwój, ci na dole pracownicy, ktorzy mają coś tak wykonać, no i klienci którzy oczekują satysfakcji ( w piłce - kibice ). Tylko że taki normalny pracownik robi od 9 do 17 i potem ma wszystko w dupie, a piłkarz nie dość że zarabia 100 razy tyle, to jeszcze poświęcił całe dziecinstwo zeby to osiagnąć, a tu mu jeszcze teraz, gdy osiągnął tyle i zarabia krocie, każą dalej się poddawać ascezie. Takich co sobie mówią : pobawię sie po 40-stce jest ... no w kazdej druzynie kilku. O kilkunastu za mało
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 16:13]
Przeczytałem w sumie tego niusa tylko w wersji spursmaniakowej i coś mi nie pasowało. Ceny mianowicie, bo szampan Crystal jest raczej droższy od gorzały, nawet jeśli to Grey Goose czy Belvedere (swoją drogą gdyby zdecydowali się na polską markę pewnie inaczej czytalibyśmy niusa). No i jest droższy, bo przy stoliku naszych piłkarzy czekała butelka w wersji magnum, czyli 1,5 l. Ja bym się cieszył, wszak stać ich na wersję Matuzalem (6 litrów), że o Nabuchodonozorze nie wspomnę (15l).
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 16:06]
ty się odwołujesz do wszystkich zmierzalnych rzeczy, medycyny itd, treningów itp, okej ja to wszystko bardzo dobrze rozumiem. Tylko że coś takiego może działać przy gościach którzy dysponują więcej niż jedną półkulą mózgową. Chyba się dobrze nie zrozumieliśmy - ja sam nie popieram takich rzeczy jak to czy tamto, ale zdaje sobie sprawę jakimi ludźmi dysponuje w druzynie Redknapp. Benitez od lat sam sobie buduje drużynę, ale jak widać nie robi wszystkiego perfekcyjnie. Za bardzo ufa właśnie ksiązkom, komputerom i wykresikom. Bo medycyna poszła do przodu, ale poziom profesjonalizmu pilkarzy poszedł w dół. Taka jest niestety ludzka psychika, gdy w gre wchodzi duża kasa. Odkąd w piłce są tak grube pieniądze ciężej mówić o profesjonalizmie. Sądzę że każdy zdaje sobie sprawę z tego co powinien robić, co jeść, jak trenować. I okej, oni tak potrenują, pojedzą tak, ale mając tyle kasy taka asceza to już nie dla tych gości. Za dużo pieniędzy, za dużo obowiązków, za mało przyjemności typowo męskiej - katastrofa gwarantowana. I co może taki Redknapp? Wypieprzyć 20 gości z drużyny? Oczywiście. Ale kupi kolejnych 20. Nawet jeśli mówiło się o profesjonalizmie u nich gdy grali na jakimś zadupiu, to pewności że cash im nie uderzy w wielkim mieście jakim jest Londyn - nie ma. Ale trzeba próbować. Tylko tego nie zrobi się w rok ani dwa. Często profesjonalizm konczy się z podpisaniem 6-letniego kontraktu wartego 25 mln funtów. Bo co mu zrobią? Zapanować nad tym? Strasznie ciężko.
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 15:40]
"..i ich świty" :)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 15:37]
Oj nie chciałbym Pawle, żebyś był moim szefem, oj nie;) Jak tak sobie podsumowałem to co napisałeś poniżej to.... chodź dalej na wykłady. Misz masz, kaszanka. Trochę jakbym Szpakowskiego słyszał;) Nie obraź się, ale kiepsko to wygląda. To motywowanie to już generalnie holywoodzką produkcją zaleciało. Nie, nie i jeszcze raz nie. Najpierw są wszystkie rzeczy totalnie zmierzalne, a na szarym końcu można mówić o motywacji, odwoływaniu się do ... nie wiem sam czego, bo to już indywidualna sprawa. Nie zmotywujesz Big Toma, żeby nagle biegał jak sprinter, ale możesz narzucić mu odpowiedni trening, żeby się zdecydowanie poprawił! To nie piłka jest chora i nie żyje ona własnym życiem, tylko funkcjonowanie może być takie, albo takie. Profesjonalizm polega na tym, że albo się pewne rzeczy wie, albo pewnym rzeczą się podporządkowuje. Z wiedzą jest słabo , więc chociaż przydałby się ktoś kto to umie narzucić. Co do Beniteza, to raczej w kiespkim tonie jest się nam porównywać. Raz, że jak regularnie pogramy w LM, czasem ją wygrywając, będziemy wydawać grube bańki na Torresów, a nie Bentów, a za przeciętniaków płacić tyle ile są warci, to będziemy mogli pogadać. To, że mają doła w tym sezonie, tak naprawdę nic nie zmienia, w zasadzie należy podziwiać Beniteza, że tak długo mu się udawało, a nie , że teraz wyszło z worka. A co do analów,i nie tylko ich, to powiem tyle, że mnie nie dziwi, że czasem to próbuje się się rozłazić, faktycznie wielkie pieniądze, w łapskach ćwierćinteligentów i ich świcie, to kiepski prognostyk, ale chyba chodzi o to, żeby nad tym zapanować? Moim zdaniem, tracimy już nad tym jakąkolwiek sterowność. Pozornie są to małe rzeczy, ale dobry przykład dał Aapa. Lineker jest kimś , Gazza nie za b ardzo. O jego ostatnich występkach jakoś nie za wielechce się dyskutować. Nie obraź się Pawle, ale twoje komenty słabo mnie przekonują ;)
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 10:37]
Pragnę tylko zwrócić uwagę, że z każdą taka imprezką będziemy reagować mniej emocjonalnie. Jak narąbał się King, to mieliśmy łatwe przełożenie skąd u niego te kontuzje i oburzało nas, że jeszcze Lennona ciągnie ze sobą. Jak imprezę zorganizował Keano, to chyba tylko o jego matce nikt nie wspomniał, że nie pofatygowała się przez Morze Irlandzkie do UK, by dokonać zabiegu (to tak w temacie wcześniejszej dyskusji). W każdym razie poniżej nie znalazłem już pomysłów by odsuwać kogoś od składu lub karać. No bo weź odsuń od składu Lennona czy Defoe. Też bym wolał żeby w wolnych chwilach Aaron z Tomem studiowali coś raczej wieczorowo niż chodzili do knajp, a Defoe niańczył dzieci. Niestety to wszystko są akcje z cyklu: "byłem młody i głupi". Jak Lineker przyglądał się pracy dziennikarzy, to Gazza zrywał boki ze śmiechu. Teraz Gary ma zajęcie i nie dał się zwariować, Paul ledwo zipie.
Kogut ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 09:36]
Hehehehehehehehehe, wstałem rano i się uśmiałem :) , tylko trochę to przydługawe ale warto, już będę uśmiechnięty do końca dnia, Dzięki :) Jak wygrają z Liverpoolem to bezdyskusyjnie cała ekipa do knajpy !!!
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 01:27]
i nie wiem czy pamiętacie jak potraktował Wenger Gallasa, gdy ten skrytykował kolegów z drużyny że tylko łażą na imprezy, zaliczają panny, a potem przed treningiem chwalą się swoimi brykami zamiast wziąć się za granie w piłkę. Zabrał mu opaskę kapitana. Bo taki jest porządek. Z tym się nie da walczyć. Jest i koniec. Nawet jeśli w arsenalu jest jeden z najlepszych scoutingów na świecie, nie to co u nas, tylko że obserwuje sie nie tylko piłkarza, jak gra, jak porusza sie po boisku, jakie ma relacje z kolegami w druzynie, ale jak sie uczy, czy zna języki obce, czy jest religijny, czy jest gejem, czy woli gotówkę czy karty kredytowe - takie błahostki a powiedzą o człowieku wiele. Nawet jeśli tam tak jest, to fajnie chociaż naiwnie było to pokazane w GOL-u, jak młody, prawdziwy sportowiec przyjezdza do wielkiego klubu i pierwsze co robi to idzie na dziwki z jedną z gwiazd klubowych. Pokazuje to, że nawet jeśli wydawalo się prawdziwy sportowiec, to w wielkim mieście jakim jest przy arsenalu - Londyn, pokusy są tak wielkie że trudno walczyć z czymś takim. Niestety piłkarze dyktują warunki - właśnie dzięki takim panom jak Abramovich. I sądzę że nawet najlepsze zarządzanie tu nie wiele pomoże, bo piłka zaczyna się rządzić swoimi prawami. Gra dla Barcelony czy manu to wciąz dla wielu zaszczyt, ale dla Tottenhamu takich grajków znaleźć to naprawdę ciężka sprawa. A gdybysmy znalezli takich 9 i dodać do tego takiego Modricia i Kranjcara to przeciez mistrzostwo murowane. A drużyna piłkarska to niestety nie jest tak, że można sobie wyrzucić wszystkich i zacząć budować od nowa. Jeśli chce się coś zmienić, to trzeba na to wiele wiele lat. Chcielibysmy żeby Redknapp karał za pijaństwo, ale co on ma zrobić? On może po prostu z czasem dziękować kolejnym zawodnikom, nie psując przy tym atmosfery, sprowadzając ( przy założeniu że mamy zajebisty scouting ) graczy, którzy takich problemów stwarzać nie będą. Nie ma tak że przyjdzie jakiś menedżer i z marszu wszystko naprawi. Ramos nie naprawił, a mógł być do tego świetną osobą. To właśnie on mógł nas wprowadzić do tej prawdziwej piłki, tylko musiał się otoczyć swoimi ludźmi, a na to potrzebował wsparcia na górze i dużo dużo cholernie dużo czasu. Nie sezonu, dwóch czy trzech nawet. Sądzę ze 6-7 to mogłoby być mało. W końcu u nas ta szarańcza się mocno rozrosła. Dla mnie kimś takim w PL mógłby zostać u nas Roberto Martinez. Gość pewnie z 2-3 lata się pouczy jeszcze, ale gdy Redknapp u nas skończy swoją robotę, to właśnie jego bym widział. Przy założeniu oczywiście, że ma wsparcie na górze i nie zwolni się go po dupiatym sezonie. Dać takiemu komuś czas na zbudowanie swojej drużyny, a sądzę, że Redknapp zostawi go z przyzwoitą grupą ludzi - i mogłoby być ciekawie. To by było na tyle. Dobranoc:)
Paweł ;
Wtorek[2010.01.05; 00:30]
nie musisz mi marcus wmawiać że nie rozumiem co to jest zarządzanie, bo od 2 lat o nim słucham na uczelni :) wiadomo o co chodzi, a u nas często jest na odwrót. Zamiast planu, wdrażania innowacji, dążenia konsekwentnie do celu, u nas raczej jest tylko kontrola co mecz a jak zły wynik to wysiadka i bierzemy następnego. Co do medycyny sportowej - nie znam się. Faktem jest że Maldini czy Costacurta i inni milaniści do 40-stki dociągają, a u nas King posypał się w wieku 26 lat, Keane z wiekiem też coraz bardziej pomarszczony, a Huddlestone coraz grubszy. Tylko że medycyna medycyną, komputery i badania komputerami i badaniami, a Benitez w Anglii na tym za daleko nie dojechał. Niby wie wszystko jak drużynę przygotować, co mają jeść itd żeby być w optymalnej dyspozycji, a jednak ich forma to jedna wielka kupa. Tu wkraczamy w inną część zarządzania czyli "motywowanie". Czy więc nie lepiej wtedy puścić chłopaków na piwko? Czasy jakie mamy takie mamy, piłkarze zarabiają tyle, że aby powrócić do normalności trzeba by wprowadzić płacę maksymalną ( tak jak mamy i minimalną ). A Scholesów coraz mniej i trudno zbudować drużynę 20-30 gości którzy by robili tylko to co prawdziwy sportowiec powinien i jeszcze czerpali z tego satysfakcje. Wiadomo że są inne sposoby utrzymywania atmosfery w drużynie, ale jednak ciężko takim facetom znaleźć zaspokojenie w czymś innym. Zresztą i tak potem zawsze jest źle, czy zasuwa 200 na godzinie na motorze albo w ferrari, czy gwałci 16-latki z kolegami w pokoju hotelowym, czy idzie walnąć 3 drinki do knajpy przebrany za Iron Mana. Z jednej strony medycyna, która mówi co trzeba by pilkarz mogł jak najdluzej trzymać formę i dobrze grać, z drugiej strony wielka kasa, tak wielka że po 4 latach nie musialby pracować do końca życia, ale lepiej ją roztrwonić na dziwki i alkohol.
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2010.01.05; 00:16]
Chyba nie za bardzo rozumiecie co to jest zarządzanie. Tu nie chodzi o jakieś stany pośrdenie, bo to zupełnie inną drogą się rozpoczyna, więc ta klasyfikacja też odstaje. Nie Pawle, to nie jest kolesiostwo, trochę za prosto to ujmujesz, ale tak właśnie powinno być. Niestety nas to nie dotyczy. Chocby z tej prostej przyczyny, że wtedy trzeba gonić za najnowocześniejszymi rozwiązaniami - jednym z nich jest medycyna sportowa. Ta akurat nie pozostawia złudzeń co do ochlejstwa, ale nawet co do ilości i jakości regeneracji (sen jest częścią tego). Wierz mi, że piłkarze i tak są w tej materii bardzo, ale to bardzo delikatnie traktowani.
polespur ; Administrator
Poniedziałek[2010.01.04; 22:47]
uprasza się o kulturę Panowie, błagam...
Paweł ;
Poniedziałek[2010.01.04; 22:00]
Tylko czy jeśli bierze się za organizację ktoś kompetentny, który umie tym czy tamtym świetnie zarzadzać, odpowiednio koordynować, zaplanować wszystko itd i bierze do współpracy zaufanych kolegów, których zna i wie że pracy również oddają się całkowicie i nie ma opieprzania się i przysłowiowego papieroska co 15 minut to też jest kolesiostwo?
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 21:57]
Ja o tym autorytaryzmie tak ogólnie pisałem. Nie, że u nas jest. Poza tym między tyranizmem a kolesiostwem są stany pośrednie. To, o czym Aapa napisał np.
MARCUS ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.01.04; 21:51]
Do tyranicznej władzy nam bardzo daleko, ja przynajmniej nie widziałem nigdy takiego hasła w tym klubie. Ogólnie hasło władza, czy rządy tu nie są na miejscu. Jak każde przedsiębiorstwo powinno być profesjonalnie zarządzane. Niestety kolesiostwo, nawet jako przeciwieństwo tyrana, może przynieść tak samo opłakane skutki. Ból to nie jest to, że oni chleją (nie dotyczy tylko tej sytuacji) tylko, że nie kapują, że nie mogą bo to na ich robotę wpływa. Niezależnie czy to ogarniają.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 21:33]
Aaa bo, Marcus złego słowa użyłem jak pisałem o totalitaryzmie, nie wiedziałem jak ująć to o co mi chodzi. Nie miałem na myśli ustroju politycznegoa styl, sposób szefowania. Taki autorytarny. Uważam, że taka metoda zarządzania ludźmi prędzej czy później prowadzi do konfliktu.
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 20:12]
tuczi lepiej zachowaj dla siebie te komentarze. Sam się kompromitujesz tego rodzaju tekstami, a ja z chamami przepychać się nie mam zamiaru
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 18:09]
Barometr Ty jesteś schorowany... Napewno nie piszesz dla "Faktu" ????????? Żal mi Ciebie niesamowicie. Typowy podrzędny łapacz kurewskich tematów.............
MARCUS ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.01.04; 17:31]
Zamordyzm, to pojęcie za mocne, nie w tym sedno sprawy. Jednak na pewno zdecydowanie słuszniejsza jest właśnie taka droga niż rospasanie. Przy temacie kościołów, wiary, aborcji itp ja powiem tyle, że jest mi najbliżej do scientystów, a więc do nauki. Tu nie ma za bardzo dyskusji. JEŻELI chleją to to wyjdzie, albo już wychodzi(nieoczekiwane porażki, a zwłaszcza kontuzje z natury "naciągnięte mięśnie" itp, itd). Zdaje się wam, że nic się nie dzieje jak "grają" i że to najważniejsze. Nic bardziej mylnego. W tych kwestiach pojęcie relaksu, wyluzowania , jeden drink nie zaszkodzi itp , nie istnieją. Po prostu ludzki organizm nie zna takich pojęć. Co do gazet to ciekawe czy tez twierdzicie, że są takie złe, jak podniecacie się, że ten czy tamtem na tym czy tamtym dostał note taką a nie inną, i że się z tym zgadzacie? Wtedy też kłamią?? Z tym totalitaryzmem to Marcinie dałeś do pieca. Raz, że nie za bardzo rozumiem co ma jedno z drugim wspólnego, a dwa, że chyba to pojęcie czegoś innego dotyczy
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 17:27]
Dlatego napisałęm podobno-bo pewny nie byłem, o uszy mi się obiło. Bodaj Sapkowski o tym wspominał gdzieś kiedyś. A o utrakwistach i i ch zdradzie to można by dużo rozmawiać. Zresztą, nie lubie podejścia "jakkolwiek by na to nie patrzeć". Zwłaszcza wobec faktów mających miejsce przed setkami lat.Bo różnie można patrzeć i różnie interpretować. Może gdyby nie bratobójcza rzeź pod Lipanami Czesi zostaliby zagłodzeni? Przecież to właśnie postępujące skutki embarga w ogóle doprowadziły do rozprzestrzeniania się nastrojów ugodowych. Może gdyby nie mniej radykalne ugrupowania osłabione Czechy stałyby się na tyle łatwym łupem, że wpadła by kolejna krucjata i taką miłość bliźniego i miłosierdzie by zrobili, że Lipany to bajka.
ginola ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 17:16]
Marcin - zajebiście prężnie, aż mi głupio. Wyznających klasyczną radykalną doktrynę zbliżoną do sierotek czy taborytów jest obecnie między 1000 a 1500. Bo Kościół Czeskobraterski czy Bracia Morawscy mają więcej wspólnego z utrakwistami (mówię o odłamie a nie o początkowo zbiorczym określeniu na wszystkich husytów). A utrakwiści jakkolwiek by na to nie patrzeć zdradzili ideę, zawarli sojusz z papieżem i Luksemburczykami i doprowadzili do rzezi swoich braci pod Lipanami, śmierci Prokopa Wielkiego i faktycznego końca klasycznego ruchu. Cerbin - gdzie o czymś takim słyszałeś/czytałeś? Jedyne co ja wiem o jego kobietach to to, że udało mu się rozkochać w sobie księżną Antiochii Konstancję i, mimo że był jak dla niej gołodupcem, się z nią chajtnąć. I jak tylko zdobył faktyczną władzę w Antiochii to od razu napadł na Armenię Cylicyjską. Chyba jednak kwestia charakteru a nie złamanego serca;)
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 16:35]
" swoją drogą - nie uważam, że za każdym razem jak ktoś napisze, że chłopaki zapili to mamy to ignorować." Ignorować to nie, ale równie głupie jest robienie z tego afery i wysuwanie daleko idących wniosków. I jeszcze bym chciał złożyć wyrazy poparcia dla Aapy-względem tego jak powinno się wprowadzać dyscyplinę w zespole. Do dupy jest jakikolwiek zamordyzm. Bo, jak mi się zdaje, w naturze mamy się zbuntować przeciw totalitaryzmowi (i bardzo dobrze). Nie da się współpracować? To nie-znajdzie się ktoś na Twoje miejsce. I takim sposobem mamy dwa plusy:pozbywamy się tych co wolą popić niż grać i a "sprowadzamy" tych, którym na grze zależy (eliminuje to ryzyko zachowań ala Berba). Aha, Ginola, kościół husycki w Czechach, z tego co się orientuje, działa do dziś-podobno całkiem prężnie.
trendus ;
Poniedziałek[2010.01.04; 14:33]
To ja jeszcze dodam do tematu. Jak wiadomo napewno nie była to pierwsza balanga z ich udziałem. Lennon - co z tego że chleje skoro i tak zawsze zapierdziela po boisku z tą samą szybkością zwrotnością i dryblingiem. Defoe - 14 bramek na półmetku. Tom - najlepszy gracz w meczu z west hamem. Poza tym on by musiał wypić beczke vody by coś poczuł. Hutton - rezerwy. Poza tym Redknamp sam mówi że nie jest zadowolony z paru zawodników dlatego nie graja w podstawowej 11. A że czasem mówi różne rzeczy to osobny temat. Kto z wyżej wymienionych oprócz Huttona nie gra w pierwszej 11? Znaczy że Harry z nich jest zadowolony i wychodzą w podstawowej jedenastce. Dla mnie mogą nawet chlać na treningach. Ja (i myślę że wszyscy) chcą widzieć jak zapierdalają na meczach i klepia Arsenal 5:1 (wyjebane że puchar) lub Wigan 9:1. Na koniec sezonu jak ktoś zapyta co mu się kojarzy z Tottenhamem to drugi powie że zdobyli mistrzostwo a nie że chleją w barach.
Cerbin ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.01.04; 12:11]
Barometr racja trzeba przekazywać wszelkie wiadomości, bez względu na to, czy są dobre, czy złe. Jednak fajnie by było aby te dobre lub złe wiadomości były jeszcze prawdziwe. Ten news śmierdzi mi gównem na kilometr. Wiadomo jakich "dziennikarzy" zatrudniają takie gazety. Szkoda, że nie tylko my mamy naiwne społeczeństwo. Gdyby każdy miał takie zdanie o tabloidach jak spursmaniacy to owych tabloidów zwyczajnie by nie było. Nikt by ich nie kupował zwyczajnie. P.S. Ginola z ciekawostek. Ponoć Reynald de Chatillion zmienił się w maniakalnego sukinsyna przez...kobietę;)
aapa ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.01.04; 09:41]
Ostro daliście, nie ma co. Ale nie potępiam, bo sam często w takich dyskusjach off topic uczestniczę. Mimo wszystko uważam, że wyciągacie zbyt daleko idące wnioski. Spisek mediów, miękkość Redknappa itp. A może historia (nie pierwsza) z piciem pokazuje kto rządzi dziś piłką i problem ten dotyczy wszystkich klubów. Wprowadzić zamordyzm? Cienko to widzę, bo próbkę mieliśmy za Ramosa i raczej się nie udało. Trochę działa to u Wengera, ale bardziej na zasadzie: nie chcesz, nie trzeba, będzie miejsce dla młodszych. Dzisiejszy trener nie może sobie pozwolić na surową władzę absolutną, bo wcześniej czy później czeka go rewolucja (z anarchią włącznie).
me262schwalbe ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.01.04; 03:44]
Wiecie co chłopaki, przeczytałem tę waszą dyskusję; zresztą bardzo mądrą i na poziomie. Moje zdanie jest takie, że nie nie chciałbym czytać (nawet z najbardziej szmatławych gazet [i czasopism:)], że nasi gdzieś zabalowali (zgodnie teorią, że jak kradniesz to rób tak, żeby nie złapali cię za rękę). Stąd mój wniosek,przy kolejnym takim incydencie HR powinien pożegnać się z nami. Po prostu jest za miękki...
ginola ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 03:19]
Ja przeciwko muzułmanom? Dlaczego? Biblię uważam za dość mądrą lekturę, ale Koran jeszcze bardziej mi się podoba. A czemu wyprawy krzyżowe? Bo po pierwsze jestem fanem historii. Po drugie od małego fascynowało mnie średniowiecze (po Starożytnym Egipcie najbardziej), wiesz czytanie i oglądanie filmów o Robin Hoodzie, Ivanhoe etc. Z czasem zacząłem czytać ambitniejszą literaturę i, od czasu jak miałem z 14-15 lat i przeczytałem "Dzieje wypraw krzyżowych" Runcimana to właśnie to mnie zafascynowało. Oczywiście nie ta zła strona - kościelna i rycerska żądza pieniądza, nienawiść do innowierców (Żydów także mordowano i to równo), potrzeba władzy. Ale byli też i tacy, którzy chcieli spokojnie współżyć z muzułmańskimi sąsiadami. Bo nie wszyscy Krzyżowcy oraz mieszkańcy państw łacińskich byli śmieciami typu król Amalryk I, Patriarcha Herakliusz, Gerard de Ridefort, Reynald de Chatillion czy kardynał Galvani. Zdarzali się ludzie honoru, dla których uznanie przez Kościół mordowania muzułmanów, bez względu na płeć i wiek, za dobry uczynek nie było wytłumaczeniem dla własnego sumienia. Rajmund z Trypolisu, Bertrand de Blanquefort, król Baldwin IV, Renald z Sydonu czy kronikarz Wilhelm z Tyru. Do tego przypadki zupełnie historii nieznane, a niezwykle ciekawe, jak np. angielskiego templariusza Roberta os Saint Albans, który doszedł do wniosku, że idea zakonu i w ogóle Ziemi Świętej została wypaczona i przeszedł na stronę Saladyna. Co ważne, było to jeszcze w czasach świetności Królestwa Jerozolimskiego w 1183 lub 84 roku a więc na kilka lat przed bitwami u źródeł Cresson, pod Hittin i wreszcie upadkiem Jerozolimy. Naprawdę fascynujące historie związane są z tym okresem. Do tematu aborcji, wiary etc. nie chce mi się wracać. Każdy niech postępuje jak chce, dla mnie najważniejsze jest moje sumienie a nie sumienia ludzi, którzy przez 2 tysiące lat zdążyli obrócić o 180 stopni jakąś ideologię milion razy. Dodajmy w bardzo wielu przypadkach (większości?) sumienia bardzo ciemne, to chyba przyzna nawet gaizka;)
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 01:11]
Pawle a Ty chciałeś żeby tematu nie zamieszczał, a on taką poważną dyskusję wywołał :) swoją drogą - nie uważam, że za każdym razem jak ktoś napisze, że chłopaki zapili to mamy to ignorować. O to chodzi w wolności słowa, że staramy się przekazywać wszystkie informacje o naszym klubie - bez względu na to czy mówią o nas dobrze czy źle. Tylko w taki sposób można sobie też wyrobić własne zdanie o co poniektórych sprawach dziejących się w zespole. Jak kogoś to nie interesuje - luzik. Rozumiem, szanuję - nie każę nikomu czytać.
Paweł ;
Poniedziałek[2010.01.04; 01:05]
myślę że religia do tego nie jest potrzebna - wystarczy życie zgodne z sumieniem :) kończymy temat. Dobranoc
gaizka ; Redaktor
Poniedziałek[2010.01.04; 00:57]
Przecież religia nie każe nam wierzyć w ludzi!! a w Boga, to że ksiądz jest złodziejem - oznacza tyle - że jest człowiekiem - jak każdy z nas. Jeśli Redknapp mówi Tomowi jak ma podawać na 60 metrów, a sam nie potrafi kopnąć piłki na 10 to czy Big Tom, ma wypowiedzieć Harry'emu posłuszeństwo ? Nikt nie jest doskonały, ale ważne aby do doskonałości dążyć i wyznawać uniwersalne wartości, bo tylko one pomagają nam zachować jakiekolwiek wartości poza dogadzaniem sobie - czyli egoizmem... Ksiądz głosi naukę, dobrze by było gdyby i swoim życiem ją głosił jednak nie zawsze tak jest, co nie znaczy że słowa głoszone z ambony przez niego nie mają wartości... Temat nam się przedłużył i zszedł na całkiem inne tory. Mam tylko nadzieję że nasze chłopaki nie piją dzisiejszej nocy :)
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 23:30]
naturalnie. to wszystko co opisałeś - to mnie właśnie zniechęciło parę lat temu do religii. Każda ta maleńka rzecz. Jednak nikogo nie krytykuję za to, że wierzy. Bo każdy ma różne potrzeby. Wielokrotnie mnie zwyzywano od ateistów, a akurat agnostyk różni się od ateisty tym, że ateista uważa że nie ma dowodu na to że Bóg istnieje, dlatego w niego nie wierzy. Agnostyk natomiast uważa, że nie ma dowodu na to że Bóg nie istnieje. Dlatego wszelka religia be be be, ale ktoś wyżej- dlaczego nie? A skąd u ciebie zamiłowanie do wypraw krzyżowych? Rozumiem, że masz coś do muzułmanów ;)?
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 23:19]
Dodam jeszcze niewiarygodną dla Ciebie gaizko rzecz, że wierzą w Boga i nawet niszę noszę na szyi krzyżyk. A nawet dwa, jeden jerozolimski, ale ten to akurat kwestia mojego zamiłowania do okresu Krucjat (hmmmm, kto tam wysyłał ludzi?!). Nie czuję jednak potrzeby bycia prowadzonym za rękę przez życie, sam jestem panem mojego sumienia i staram się żyć w zgodzie z nim. Nie utożsamiam się z żadną religią ani z żadną partią polityczną. Z zasady uważam, że każda tego typu organizacja ma na celu zysk (to tak a propos rzetelności dziennikarskiej). Nie pasuje mi to, że jakiś nacjonalistyczny baran za noszenie koloratki i robienie ludziom z mózgów wody jeździ betą i mieszka w willi. Nawiasem mówiąc, zauważyłem że parafia zawsze jest wykończona przed kościołem, przy którym ma stać, ciekawe zjawisko czyż nie? Jeśli musiałbym wybierać, zostałbym husytą lub wiklefistą (w polityce kiedyś UW, teraz nic). Raczej jednak nie zostanę, bo Twoi poprzednicy dość skutecznie ich wytępili. Na szczęście dziwnym trafem Kościół z czasem spełnił większość ich postulatów (wracamy do tematu zysków). Nie wierzę w świętość ludzi z krwi i kości, uważam to za wyznawanie bożków. Ideologicznie nie podoba mi się tworzenie obrazów i rzeźb Boga - nie dziwię się, że Żydzi czy muzułmanie uważają chrześcijan za bałwochwalców. Świętość miejsc i rzeczy jest dla mnie absurdem do kwadratu. To tak pokrótce, ale nie chce mi się już więcej pisać. Mam nadzieję, że ciekawość Pawła zaspokoiłem;)
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:58]
Mówisz i masz;) "Żeby nie Pinochet, to nie dość że Chile by leżało i kwiczało, ale i więcej trupów byłoby w kraju!! " - a z tym da się konstruktywnie dyskutować? Co, mam Ci powiedzieć, że by nie było. Może gdyby przeszło 100 trzęsień Ziemi, to by było. Na pewno dzięki Pinochetowi zginęły tysiące ludzi, a setki tysięcy zostały torturowane (wybacz, dokładnych liczb Ci nie przytoczę, bo te z raportu Komisji Księdza Valecha są, delikatnie mówiąc, dyskusyjne). A wiesz ilu ludzi by zginęło i było torturowanych bez Pinocheta? Ja takiej wiedzy nie posiadam, niestety znam tylko wydarzenia dziejące się na tym świecie, może gdzieś w innym wymiarze Pinocheta nie było i zginęło jeszcze więcej. Skoro tak, powiedz jak się ten wymiar nazywa, kto tam był i, ewentualnie, jak można się tam przenieść. Co do moich "frezesów" - nie wiem, jakoś każdy mi znany z tych ludzi Kościoła, co uważają Pieronka za heretyka oraz popierają/li prawicowe autorytarne i totalitarne rządy nie przepada za Żydami, Cyganami, komunistami, socjalistami (wbrew pozorom powiem Ci, że to dwie różne grupy, co ważniejsze, nie należę do żadnej z nich), Murzynami etc. Oczywiście nie mówię, że ich tępią, łaskawie ich akceptują. Szanuję niektórych ludzi Kościoła, jak Pieronek, Jan Paweł II (choć dostrzegam wiele jego wad i nigdy nie będzie on dla mnie bożkiem) czy Boniecki. Ale nigdy nie dam sobie wmówić, że matoł, który nie dostał się na studia, więc skończył seminarium, może mi co tydzień mówić co mam robić by być dobrym katolikiem. Na kogo mam głosować, by być dobrym katolikiem. Kogo mam nie lubić, by być dobrym katolikiem. Sorry, wiem że nie mogą się z tym od dwustu lat pogodzić, ale "rząd dusz" już się skończył.
Nylon ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 22:55]
a mi to lotto kto jest lewicowy, prawicowy, spiskowy, czy nawalony :P i tak my jako super fani ze spursmanii swoim zdaniem nie zmienimy zachowan naszych pilkarzy z Londynu :( pic kazdy lubi. Kazdemu zdarzaja sie wpadki.
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 22:38]
a co do tego zakazu picia to chodzi o to że być może Redknapp mówi prasie że chłopakom zakazuje, a w szatni potem mówi "chłopaki, wiem że musicie się napić, ale robcie to z umiarem" tyle :)
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 22:36]
nie ma co kasować, czasem takie dyskusję są ciekawe :) a gadajcie, raz na rok nikomu nie zaszkodzi, a fajnie czasem poszerzyć horyzonty :) mam podobną opinię co gaizka mimo wszystko ( a zastrzegam sobie, że jestem agnostykiem ), tyle że uważam, że ważniejsze czasem jest zdrowie matki, niż nienarodzonego. Ale życzę każdemu, żeby nie musiał przed takim wyborem nigdy stawać. Z mojej strony kończę ten temat :)
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:32]
jeśli Pieronek uważa inaczej, to chyba jest nie w tym kościele co powinien. Ja jestem za ochroną słabszych i bezbronnych, gwałt nie może być karany karą śmierci dla dziecka!! Ginola za dużo generalizacji z Twojej strony i jakiś w kółko powtarzanych frazesów typu:"Żyd, Murzyn czy komunista nawet jest człowiekiem, a mimo to duża część kleru chętnie by ich wytępiła." z tym się nie da po prostu konstruktywnie dyskutować
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:31]
Wiesz co Paweł, weź skasuj całą tą dyskusję. Co do Redknappa - może w temacie transferów macie rację, choć moim zdaniem lepiej jakby odpowiedział "not your business". I jak to mydlenie oczu ma się do niekonsekwencji w egzekwowaniu zakazu imprezowania?!
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:24]
Wujo, ale walnąłeś kulą w płot. Mnie też Pawle dzieli, dlatego uważam naszą obecną ustawę za bliską doskonałości - nie może być tak, że się parka bzyka bez gum jak króliki i później się laskę wyskrobuje, ale też nie może być tak, że zgwałcona 13-latka jest zmuszana do urodzenia. Co ciekawe, podobnie uważa np. Pieronek. Może dlatego nigdy nie dostąpi najwyższych stanowisk kościelnych? Co do filmiku, obrzydliwy. Ale nie mniej obrzydliwe jest wycinanie raka. Tamto też ci nie pasuje? Czy chodzi Ci o to coś mające jakoby przypominać człowieka? Neandertalczyk był prawie identyczny jak człowiek, mimo to Twoi i moi przodkowie nie mieli dla niego skrupułów. Żyd, Murzyn czy komunista nawet jest człowiekiem, a mimo to duża część kleru chętnie by ich wytępiła. Pinochet tych ostatnich plus co ważniejsze wszystkich podejrzanych wytępił ale mimo to jest fajny. Bo dawał co tydzień na tacę? Ku**a, uniosłem się, co zdarza mi się rzadko, ale jak można mówić o ochronie płodu i przy okazji gloryfikować ludobójcę?
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 22:20]
wujo - akurat wszystko było w miarę w temacie. Po prostu bardzo rozległym. Chlanie -> media robiące szum -> spiski. Wszystko bardzo pasuje :)
Wujo ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 22:14]
P.S. właśnie popatrzyłem na resztę postów... ...LUDZIE,CZY WY MACIE RÓWNO PO SUFITEM? ABORCJA?HITLER?PINOCHET? J-K-M ? POD NEWSEM O TYM,ŻE...3 PIŁKARZY POSZŁO DO KNAJPY? OMFG !
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:12]
jestem katolem i ja z tym na poważnie...
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 22:12]
skonczcie juz panowie :) raz na jakiś czas można na takie tematy porozmawiać, ale wystarczy:) akurat jeszcze na sprawy pinochetowe okej, ale aborcja to akurat taki temat na którym szkoda się rozwodzić. Mnie sam on dzieli na 2 strony.
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:12]
Zgadzam się też z Pawłem, jeśli chodzi o wypowiedzi Redknappa, czasem trzeba po prostu robić zasłonę dymną
Wujo ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 22:10]
Gaizka-podoba mi się twoje poczucie humoru hehehe Galareta rządzi! No chyba,że jesteś katolem i ty z tym na poważnie...
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:07]
to pozwól że ja zakończę tę dyskusję, a propos galarety... http://www.abortionno.org/
olivier ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 22:05]
a propo Lennona, wiadomo ile dokładnie będzie pauzował? bo na angielskim forum wyczytałem,że przerwa będzie trwała 2 tygodnie ( czyli jakby nie patrzeć do eczu z Liverpoolem )
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 22:05]
rozumiem ginola, też takich rzeczy nie lubię, ale jednak taki gość jak Redknapp wie, czym są media. Że za dużo im powiedzieć nie można, a najlepiej powiedzieć im na odwrót. Szczere to on miał jedynie życzliwe słówka do Fergusona ;)
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 22:04]
Jeśli chodzi Ci o matkę wyrzucającą dziecko na śmietnik to tak. Jeśli chodzi ci o galaretę będącą połączeniem mojej spermy i "przedmiesięcznej miesiączki" to nie. Ale dobra, nie czas i miejsce na takie dyskusje, zresztą mam wrażenie że nasze poglądy "odrobinę" od siebie odbiegają i się nie dogadamy;) Ale wiem o co Ci chodzi, nie jesteś pierwszy, widziałem to w jednym filmie - http://www.youtube.com/watch?v=U0kJHQpvgB8
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:54]
zawsze ? nawet życie "niechcianego" dziecka jest ważniejsze od jej "wyboru" ? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi nie, nie używaj słowa zawsze... reszrę użytkowników przepraszam za tako off topic
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:50]
No powiedz po imieniu - żydokomunistą;P A tak całkiem serio to nie wiem, jakoś mam takie zboczenie że życie człowieka zawsze było dla mnie nieprzeliczalne na pieniądze...
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:44]
chyba lewicowym idealistą, a to różnica <lol>
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:40]
Może i masz rację. Ale może też i dlatego go nie lubię. Mimo wszystko wychowano mnie tak, że słowo jest czymś więcej niż pierdnięciem czy splunięciem. Co najważniejsze, jestem osobą zajebiście gadatliwą, zawsze jednak uważałem, że moje słowo musi być czymś więcej od mojego gówna. Wiem, że mocno pojechałem, ale tak to odbieram. Od zawsze fascynował mnie etos rycerski i takie górnolotnie brzmiące rzeczy jak honor, przyjaźń, oddanie, uczciwość, które dziś już zanikają.
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 21:35]
ginola - odniosę się jedynie do tego pierdolenia bzdur Redknappa. Nie zauważyłeś, że on ma tak zawsze? Peter Crouch? Really great player, fantastic mate, but he is portsmouth player and I don't make any bid for him. Kranjcar? Absolutely fantastic player, but I have Modric and I don't need him. Keane? Fantastic player, bla bla bla ... Teraz też powiedział że nikogo nie kupi zimą, a na forach jest dwóch typów co regularnie donoszą co się w klubie dzieje, że mlody bramkarz że albo ten wlasnie z Peterborough Lewis, albo ten z Watfordu ( widziałem raz, był mega przerażająco beznadziejny - ale to o niczym nie świadczy ) , że sprawa z Sandro jest strasznie zagmatwana i raczej jak cos wyjdzie to dopiero latem ( apropos teorii spiskowych podobno ma problem z otrzymaniem pozwolenia na pracę, jakoś ci młodz z ManU nie mieli ) i że odejdzie jeden z dwójki Hutton ( sprzedaż ) Naughton ( wypożyczenie ). To jest właśnie cały Redknapp. Do mediów jedno, a naprawdę co innego.
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:34]
Pozwolisz gaizka, że twojej opinii o Pinochecie nie skomentuję, mimo wszystko zawsze byłem humanistą i idealistą.
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:28]
Marcin - ja mam tylko tyle do powiedzenia co było złego. Redknapp zabronił to zabronił. Albo ich surowo ukarze, albo powie, że w sumie to niepotrzebnie pierdolił bzdury o niepiciu w trakcie sezonu. A tak ani to ani tamto. Bo chyba normalne jest myślenie piłkarzy, że co prawda jest zakaz, ale za całodobową balangę musieliśmy zapłacić tyle ile wydajemy miesięcznie na żel, to w dupie mam takie zakazy. Szczerze mówiąc moim zdaniem tu jest cały problem. Zawsze byłem zdania, że musi być marchewka, ale też i kij. Szczególnie w stosunku do grupy dwudziestukilku półmózgów po sześciu klasach, którzy z dnia na dzień stają się milionerami. Prędzej czy później takie coś zawsze musi wyjść bokiem. Zabraknie nam nie daj boże na koniec sezonu punktu do LM, ciekawe czy w tej sytuacji Defoe i Lennon pomyślą "kurde, może gdyby nie te dwie imprezy to biegałbym jeszcze o 0,1 sekundy na setkę szybciej", Hutton że "może gdyby na tej imprezie był Corluka a nie ja to ja byłbym w wyjściowym składzie i mogłoby być lepiej." Big Tom to jest w ogóle osobny temat - przy jego posturze, nieruchawości etc. powinien choć mózgu używać i unikać alkoholu. Tego mi tylko i wyłącznie brakuje - profesjonalizmu. Jak muszą pić, to niech to robią na domówkach czy zamkniętych imprezach w klubach. Chcecie wyznawać zasady Kowala, Wasza sprawa. Tylko później nie narzekajcie np. na poziom polskiego futbolu bo w dużej mierze także stąd się on bierze (teraz się to powoli zmienia). Moim zdaniem jeśli zarabiam 100 razy więcej za nierobienie niczego niż kopanie trzy godzinki dziennie piłki od ludzi uczciwie pracujących min. 40 godzin tygodniowo, to powinienem rozumieć, że mam też pewne obowiązki. I że mi najebanie się szkodzi dużo bardziej niż piekarzowi, malarzowi, muzykowi, nauczycielowi czy pismakowi. A jeśli tego nie rozumiem, to powinienem sobie strzelić w łeb. Tyle. Moje zdanie w tej kwestii jest klarowne od czasu jak przestałem uważać piłkarzy za ludzi z innego świata, czyli tak gdzieś od 12-13 roku życia.
Yido ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 21:22]
Ale idealnie trafiłeś. Bardzo mi się podoba wzmianka o Tomie. A dyskusja rozgorzała poważnie. Mimo wszystko myślę, że takie dziennikarskie (o ile można to nazwać dziennikarstwiem) bądź co bądź kaczki, albo jak zwał tak zwał-gęsi się trafiają. Ile w tym prawdy, kto za tym stoi się nie dowiemy, ale będę się trzymał wersji, że jednak on niesie to dla jakiejś panny, a zaraz potem wskoczy z nią do swojego łóżka i następnego dnia będzie grał w PES'a- nawiązując do tego, co powiedział Paweł. I tak o to każdą(no prawie) historię dziennikarską można sobie wyimaginować, żeby być spokojniejszym. I taki właśnie jestem- spokojny. A tego przez ostatnie sezony w piwnicy ze świecą, szukać trzeba było, albo idąc z myślą techniczną: latarką z lampkami LED napędzanymi reaktorkiem atomowym. I latarkowa historia, była równie bez sensu, jak te artykuły.
Nylon ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 21:06]
chyba pierwszy raz powiedzialem cos sensownego xD
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 21:04]
no i to jest najlepsze podsumowanie tej chwilami karkołomnej dyskusji :)
Nylon ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 21:00]
o boooooziu jaka tu sie dyskusja polityczna zrobila. Ja tam za wiele w polityce nie siedze, bo jeszcze na szczescie mam swoje 17 lat i nie musze sie o to martwic, ale nie zgodze sie z Toba Ginola ze wiekszosc mediow jest wolna politycznie. Co do imprezy... wydaje mi sie ze chlopaki mogli sobie na to pozwolic. Tym bardziej sie ciesze ze wybrali drink niz brzuchodajace piwo. Z reszta... Lennon i tak pauzuje to o co te halo? Hutton to rezerwowy, Defoe swoje i tak odpieprza a Tom... Patrzac na niego to nie sadze by mu nawet 0,7l na eks wypite zaszkodzilo :P
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:59]
Żeby nie Pinochet, to nie dość że Chile by leżało i kwiczało, ale i więcej trupów byłoby w kraju!! Nie ma co rozmawiać o Koriwnie, polityce itp. ale może o tym jak działają media, a działają dla kasy, etyka dziennikarska - nie wiem czy kiedykolwiek coś takiego było. Kasa tylko to się liczy, a jeśli można zarobić na opisaniu imprezy (która była lub nie) piłkarzy Spurs to czemu nie...
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:55]
A, jeszcze coś-czy ktokolwiek już odpowiedział na pytanie co złego było w tej imprezie?
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:51]
Z tym Korwinem wciąż nie o to chodzi. Może i byłoby jak twierdzisz ale to nie zmieniafaktu, że nawet te rozsądne pomysły Koriwna są kwitowane tak a nie inaczej. Co do tego mechanizmu, to może rzeczywiście walnąłem babola ale sens chyba zrozumiałeś?
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:47]
Poczytaj jeszcze jakie kategorie osób ta lista zawierała, czy wykluczała osoby pozytywnie zweryfikowane lub uznane za pokrzywdzone oraz czy Korwin-Mikke popierał ją do końca czy uznał za wypaczenie idei?! Marcin - http://poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=18&szukaj=dialogach - ostatni post. Zastanów się nad znaczeniem, wtedy będziesz wiedział dlaczego sam sobie zaprzeczyłeś. Co do Korwina - Adolf podźwignął niemiecką gospodarkę, odnowił niemiecką dumę narodową, zbudował więcej autostrad niż w Polsce powstało przez ostatnie 20 lat plus jeszcze te planowane. Mao stworzył podwaliny prawdopodobnie już teraz najpotężniejszego imperium świata, a na pewno za 20-30 lat. Pinochet z kraju trzeciego świata stworzył najpotężniejszą gospodarkę Ameryki Południowej. Mimo to nie są dziś zbyt dobrze wspominani. Czy aby na pewno niezasłużenie?! Problem z Korwinem jest ten sam - jestem przekonany, że gdybyśmy poszli jego drogą gospodarczą, to nie byłoby źle. Ale za jaką cenę? Tego nie da się obliczyć. Nie uważasz jednak, że ryzyko jest zbyt duże? Przecież w porównaniu z nim Kaczor Jarek jest anarchistą i prawdziwym hipisem!
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 20:34]
owszem świat jest zły :) dlatego czasem trzeba się napić i zajarać żeby był lepszy ;)
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 20:20]
co ma lista macierewicza do korwina-mikke? Mikke złożyl ustawe lustracyjna która została przyjęta i która miala ujawnić wszystkich tajnych agentów. To że potem grano nią politycznie to już zupełnie inna sprawa.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:15]
Ale ja rozumiem, ze Korwin ma mnóstwo kretyńskich pomysłów. Nie o to chodzi. Tylko czemu zawsze, cokolwiek by nie mówił, to reakcje są takie jak wspominałem? A co do cytatu kupe obaliłem-zacytuj do końca. Bo, widzisz, wtedy dopiero to nabiera sensu.
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:09]
Skoro uważacie, że świat jest taki zły to wasza sprawa. Ja też kiedyś tak uważałem, ale jednak jakoś go polubiłem. Marcin - "Prosty mechanizm:widzisz gościa, którego znasz, wiesz, że z piciem nie przesadza, i widzisz go uchlanego-zdażyło się, każdemu się zdarza" - to w końcu jest na rzeczy czy nie?;) Najpierw piszesz, że nie, a potem sam obalasz to twierdzenie. Albo nie do końca rozumiesz pojęcie "bycia na rzeczy". Aha, jeszcze co do Korwina-Mikke. Uwierz mi, że duża część jego pomysłów na gospodarkę mi się podoba, tak samo legalizacja i opodatkowanie stuffu. Ale takie rzeczy większości umykają, bo z natury człowiek zapamiętuje innym najdurniejsze wyskoki. Chcesz przykłady? Poczytaj sobie o Nocy teczek i tzw. "liście Macierewicza", pomysły Korwina na zmniejszenie niebezpieczeństwa na polskich drogach czy opinia na temat światowego lobby gejowskiego. To takie pierwsze przykłady które mi wpadły do głowy. Chcesz więcej, mogę pisać dalej...
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 20:09]
a świńska grypa? czy ptasia, czy kocia, czy psia? można wymieniać godzinami
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:05]
to że gazety tyle piszą o CO2 też musi być prawdą ? Nie ma co wyolbrzymiać sprawy, mamy zdjęcie i relację dziennikarską gazety - która słynie z nierzetelności...
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 20:01]
system zamordystyczny zniknął, ale to nie znaczy że manipulować ludźmi się nie da dalej. I nie wszystko musi kręcić się wokół polityki, nie każdy musi być politykiem, żeby robić wielką kasę na naiwnych ludziach. Siła mediów. Dla tych co interesują się tylko sportem najlepiej oddają to głupie gazety, które codziennie piszą kogo kto czy tamten nie kupi. A dlaczego? Bo to jest najbardziej chwytliwe i nawet jeśli wielu ludzi uznaje to za bzdury to ... i tak czyta.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 20:00]
Jeszcze raz ja-od nacisków politycznych są pewnie wolne. A od żadzy zysku? Mamy przecież kapitalizm podobno. Pewnie równiez mimo usilnych prób kogoś tam.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:56]
"Ja tylko napisałem, że przy takiej ilości newsów o tym, jak nasi chleją, coś musi być na rzeczy." Guzik prawda, jak mawiają starożytni Komancze. Nie musi. Może też znaczyć, ze ktos podłapał temat i go wykorzystuje. A nasi dają do tego okazje. Prosty mechanizm:widzisz gościa, którego znasz, wiesz, że z piciem nie przesadza, i widzisz go uchlanego-zdażyło się, każdemu się zdarza. Widzisz gościa, któremu przypieto łatkę moczymordy-widzisz go z browarem w ręku-na bank idzie się najebać.
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 19:56]
a przypomnisz mi jak się owa afera Rywina skończyła ;)?
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:55]
Jezuu Paweł, ty na poważnie z tymi dziadkami i rodzicami? Pomimo usilnych prób kilku ważnych osób w państwie system zamordystyczny się już skończył, naprawdę większość mediów jest wolna od nacisków politycznych. Inna sprawa, że nie są wolne od głupoty, prywaty i zawiści. Co do Dawsona - co to za argument?! Naprawdę bardzo chłopaka polubiłem, ale to, że swoje niepowodzenia tłumaczy przeciwnościami losu a o swoich ewentualnych przewinieniach nie wspomina nie jest żadnym argumentem!
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:52]
Jak zwykle varba spłaszczasz treść mojego posta. Ja nie napisałem, że wierzę w tego newsa. Ja tylko napisałem, że przy takiej ilości newsów o tym, jak nasi chleją, coś musi być na rzeczy. I chciałem dodać jeszcze jedno - przede wszystkim najbardziej dla mnie prawdopodobne jest to, że to o czym dowiadujemy się w kwestiach chlanie jest tylko kroplą w morzu. Jak zresztą przy większości tego typu informacji medialnych. Nie ma możliwości, żeby media codziennie przez 24h obstawiły każdy klub, monopolowy etc. I tak jest w szerszym kontekście - Wyborcza wykryła np. aferę Rywina, ale takich wałków odchodzi pewnie dziesiątki jeśli nie setki, nie jest możliwe wykrycie choć połowy. Na tym polega zresztą wolność - wiadomo, że ktoś ją będzie zawsze wykorzystywał, ale ja wolę to niż ograniczenie wolności wszystkim;)
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 19:50]
być może była rozdmuchana. Tylko że nigdy nie czytałem nigdzie, żeby to była ściema. I tym się to różni od wielu innych spraw. Ostatnio nawet Dawson się o tym wypowiadał i opowiadał ze szczegółami jak to tamtego dnia było. Że przed meczem wymiotował razem z innymi kolegami. Wątpie żeby pobalowali - nie są kretynami, walczyli o LM. Bardziej mi pachnie teorią spiskową w tą stronę, że ktoś to wywołał specjalnie, ale to oczywiscie science-fiction. Może po prostu nie wytrzymali nerwowo i dostali sraki przed meczem? Różnie mogło być. Mi chodzi tylko o takie teorie spiskowe ktorę są nakręcone na robienie kasy, a gazetowe bzdury o piciu, paleniu, dawaniu łapówek ... nudne i wyolbrzymiane w wielu przypadkach. Porozmawiajcie z dziadkami i rodzicami jak to się kiedyś robiło. To że mamy XXI wiek tzn że musi się coś zmienić?
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 19:46]
Ginola nikt nie mówi że w tym kieliszku nie ma alkoholu. Chodzi o opis po niżej bo my podważamy opis zdjęcia a nie zdjęcie. Czemu mam wierzyć pismakom z News of the world, skoro są jednymi z najgorszych w kraju. Może rzeczywiście chłopaki poszli po wygranym meczu na drinka, wypili 2-3 driny i o 21 byli w chacie. Ginola czemu wierzysz w tego newsa a nie wierzysz w ich transferowe doniesienia? Czemu akurat teraz zebrało im się na prawdę skoro do tej pory pisali tylko bzdury gorsze nawet od Daily Mail.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:36]
A, o jednym zapomniałem. Cyt. Ginolę: "Czemu w takich przypadkach nie węszycie podstępu?!" My, tzn. kto? Bo ja tam uważam, że sprawa z lasanią mogła być równie rozdmuchana jak ta z imprezą.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:32]
1.) Właśnie Barometr-raczej nie soczek; kluczowe jest słowo raczej: poza tym rację ma Varba 2.) Co jest złego w tej imprezie? 3.) Jeśli chodzi o Korwina to mnie zastanawia jeden fakt-zawsze, kiedy ktoś go krytykuje, to słyszę tylko: "to oszołom/kosmita/itp.", "A, Korwin, wiadomo<tu wstawcie pobłażliwy usmiech>", "Co, ty Korwina słuchasz <tu też wstawcie>"- nigdy nie spotkałem się z konkretnym zarzutem.
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 19:23]
ginola nie rozumiesz, mi nie chodzi o takie spiskowe teorie dziejów jakie wyznacza Jarek itp, bo gówno mnie obchodzi czy ktoś bierze łapówki, czy ktoś tam na górze trzyma władzę itd. Oczywiście że trzyma władzę, ale jednym układem próbuje się zwalczyć następny. A wystarczy prześledzić historię, że zawsze się tak działo. Tylko prawda wychodzi nie po 2-3, czy nawet 20 latach. I zastanów się dlaczego Korwin-Mikke jest uważany za oszołoma. Bo media przedstawiają o nim te fakty, w których jest naprawdę oszołomem, bo w wielu sprawach jest. Najlepszą rozmowę mam zawsze z rodzicami, bo matka akurat naiwnie wierzy w to co w mediach się przedstawia, za to ojciec ma zupełnie inny pogląd na te sprawy. I rozmowa na temat Korwina-Mikke z matką byla taka, ze to oszołom, bo baby by do garów wciepał i tyle. Owszem. Ale na tym wiedza się kończyła. A wracając na tematy związane z Tottenhamem - owszem, być może z lasagną było tak jak mówisz. Tylko to opisywała cała drużyna, prezes, trenerzy itd. A zatrucia jak wiemy się zdarzają. Imprezy też się zdarzają, tylko że przeważnie kończy się na tym że ktoś powie "ale chlali" i idzie w świat. A skończyło się na dwóch drinkach. Bo dziennikarze zwłaszcza w takich tabloidach mają to do siebie, że kochają wyolbrzymiać rzeczy błahe. A co do twojej firmy ( mam na myśli wyborczą), to świetnie ona sieje panikę właśnie z efektem cieplarnianym i emisją CO2. Kolejna rzecz do trzepania wielkiej kasy. Tyle.
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 19:14]
praktycznie wszędzie. Ani na bbc, ani na skysports, ani na imscouting, co więcej na żadnym szanującym się forum Tottenhamu nikt nie robił z tego problemu, bo nie ma problemu. Dlatego napisałem tobie żebyś dał sobie siana z tym newsem, jest on porównywalny z tym, co piszą w Fakcie - niestety. A że ostatnio była impreza to wiedzieli że taki temat będzie bardzo fajny. A piłkarzy złapać na imprezowaniu nie jest trudno
ginola ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:12]
Varbo, Pawle, Ludwiku Dorn i Sabo. Nie idźcie tą drogą. Ja wiem, że media umieją przekręcać różne rzeczy (choć akurat mojej firmie wiele do zarzucenia nie mam) ale jak ktoś wszędzie wietrzy spiskowe teorie dziejów to z czasem dostaje paranoi. Kaczor Jarek tak zawzięcie tropił "układ", że w końcu znalazł go u siebie. Już teraz, razem z większością kolegów przez każdego racjonalnie myślącego człowieka jest traktowany jako, delikatnie mówiąc, dziwak. Niewiele mu brakuje do statusu Janusza Korwina-Mikke, który powszechnie uważany jest za oszołoma. W sumie słusznie, ale każdy z nich czasem (rzadko bo rzadko) ma coś ciekawego do powiedzenia. Tyle że w całym steku tych spiskowych bzdur po prostu to zanika. W pewnym momencie sami stracicie poczucie rzeczywistości. Ja kiedyś też myślałem, że wszystko da się zanegować. Zresztą filozoficznego punktu widzenia nie ma czegoś takiego jak aksjomat. Ale filozofia akceptuje też uznanie pewnych aksjomatów za konieczne do funkcjonowania społeczeństwa. To tak w szerszym kontekście. Co do samego newsa - może rzeczywiście jakiś dziennikarzyna proarsenalowiec się na nas uwziął, może rzeczywiście ta spora informacji o naszych imprezach jest wyssana z palca, może rzeczywiście Crouchowi ktoś oblał specjalnie wodą spodnie żeby fotograf mógł pstryknąć fotkę. Może tak samo było z Ledleyem - ktoś go popchnął, drugi ściągnął gacie, a trzeci zrobił zdjęcie. Może Aaron tu na zdjęciu trzyma lufę, którą ktoś mu tylko przed chwilą podał "żeby chwilę przytrzymał". Tylko czy nie uważacie, że trochę dużo tych "może". I z drugiej strony - może słynnej "afery lasagnowej" wcale nie było? Kilku chłopaków po prostu za dużo pochlało/ pili nieświeże piwo/ trafili na metylowy? Czemu w takich przypadkach nie węszycie podstępu?! Prosta zasada - albo wszędzie, albo nigdzie. Na tym polega zasada "złotego środka" - na przestrzeni czasu wszystko się kompensuje. A więc tyle samo (lub co najmniej podobna ilość) jest nieprawdziwych oszczerstw na nasz Klub jak i różnych historyjek wygodnych, tłumaczących i tuszujących różne nieciekawe sprawki. No to jak jest?
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 19:02]
varba nie wiem, ale jeśli nawet nie było imprezy, a HR mówi, że nawet jeśli była to on nie ma z tym problemu to coś jest nie halo, po wcześniejszych wypowiedziach. Info podano już praktycznie wszędzie - sporo polskich portali się tym też zainteresowąło, więc po drugie - nikt tego nie zdementował (a do tej godziny już dawno powinien), a przecież nie robi nam to zbyt dobrej reklamy (więc jesli to nieprawda to ktoś zdementować powinien). PS Wcześniejsza wyprawa opisana najpierw w The Sun okazała sie prawdziwa, a przecież to też tabloid.
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 18:49]
Tak ale czy na zdjęciu widać która jest godzina, ile drinków wypili i o której byli w domu. Czy jest data wyryta kiedy zdjęcie było zrobione, może to zdjęcie z imprezy w Irlandii albo jakieś innej. To że opublikowali zdjęcie Jamesa a ten mówi że łączenie z naszym klubem mu pochlebia. Poniżej piszą że dołączy do nas w tym tygodniu to też prawda. Wierzysz że James będzie naszym piłkarzem w tym tygodniu? Czy tylko wierzysz w to co chcesz wierzyć? Tak płacą za zdjęcia i prawda o tych zdjęciach przeważnie ich nie interesuję bo mają już swoją.
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 18:32]
varba - powtórzę jest zdjęcie z tego wydarzenia. wiadomo, że za tego typu info i zdjęcia najelpiej płacą tabloidy i dlatego na początek jest tam, a nie np. w The Times
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 18:30]
Marcin - odpowiedź masz na zdjęciu. W tym kielonku raczej nie ma soczku ananasowego :) Zgadzam się z Pawłem, że nie ma co robić afery (natomiast odnotować warto), tylko ustalmy, że nasi piłkarze na tydzień przed meczem mogą sobie wyjść na imprezę, a nie opowiadajmy bzdury o jakimś zakazie spożywania alkoholu do przerwy letniej (a takowy był od HR)
varba ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 18:28]
Barometr świetne źródło infomacji New of the world przepisujcie wszytkie newsy z tabloidu, nie tylko te które wam pochodzą. Spursmania bedzie utrzymywać cudowny poziom.
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 18:22]
Może temat newsa powinien brzmieć: "Piłkarze znów opijają trenera" ? ;p
Paweł ;
Niedziela[2010.01.03; 18:22]
mi się tam podoba, fajna impreza, poprzebierali się i tyle. ja pier****, mamy XXI wiek, 14-letnie dzieci wracają naje**** do domu, a my wymagamy od piłkarzy, którzy zarabiają 5 milionow funtów rocznie żeby cały czas siedzieli na dupie w domu i napieprzali w PES-a, ruchali blondyny w drogich hotelach i ścigali sie drogimi furami? Dla mnie to napisał redaktorek arsenalowy któremu zależy na tym, żeby nas przedstawiać w złym świetle. Ja dawno przestałem wierzyć w to co piszą gazety, co podaje telewizja, uznaje spiskową teorię dziejów i bardzo mi z tym dobrze. A czy ta teoria dotyczy 11 września, emisji "szkodliwego" Co2 do atmosfery, sędziowania pod swoich, czy przedstawiania nie swoich w złym świetle - wali mnie to.
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2010.01.03; 18:21]
To jest historia bez historii imo.. Nikt nie zmoczył gaci i jest git. Kpt Ameryka rox ;D A co do tych trunków - oni mogą sobie na to pozwolić.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2010.01.03; 18:17]
Po pierwsze-tabloid. To dużo wyjaśnia. Po drugie, czy ten tabloid ma dowody na to co popijali piłkarze? Czy to tylko domysły? Po trzecie, najważniejsze,-Harry nie widzi problemu to My tym bardziej nie powinniśmy się go doszukiwać. Po czwarte-to poczucia humoru Defoe odmówić nie można :) Big Toma jako Hulka to rozumiem, ale Defoe :)
Aktualności
Publicystyka
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
5 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
22 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Pienaar wypożyczony do Evertonu
Środa [2012.02.01; 01:13]
7 komentarzy
Steven Pienaar wraca tymczasem do Evertonu. Pomocnik będzie reprezentował barwy "The Toffees" do końca tego sezonu. Steven Pienaar wzmocnił Tottenham nieco ponad rok temu na zasad...
Pawluczenko wraca do Rosji
Środa [2012.02.01; 00:55]
21 komentarzy
Roman Pawluczenko przenosi się do Lokomotiwu Moskwa. W godzinach nocnych informację tę potwierdzili działacze Tottenhamu. Wydaje się, że Roman Pawluczenko trafił do Lokomotiwu na ...
A Bassong "Wilkiem"
Środa [2012.02.01; 00:20]
13 komentarzy
Tymczasem grono defensorów Tottenhamu w znaczącym stopniu się uszczupliło. Po Vedranie Ćorluce, który na zasadzie wypożyczenia trafił do Bayeru Leverkusen, z White Hart Lane pożegn...
Saha oficjalnie Kogutem
Sobota [2012.02.04; 21:02]
71 komentarzy
Jak poinformował oficjalny portal naszego Klubu oraz oficjalna strona Evertonu, Louis Saha został Kogutem. 33-letniego zawodnika obowiązywał jeszcze sześciomiesięczny kontrakt z kl...
Vedran do końca sezonu w Bayerze
Wtorek [2012.01.31; 16:01]
16 komentarzy
Vedran Corluka został wypożyczony do Bayeru Leverkusen. Chorwacki obrońca Spurs będzie reprezentował barwy "Aptekarzy" do końca sezonu. Corluka trafił do Tottenhamu w 2008 roku z ...
Stevenage w FA Cup/Tom Carroll na wypożyczeniu
Poniedziałek [2012.01.30; 12:42]
3 komentarze
Fortuna sprzyjała Kogutom w niedzielnym losowaniu 5. Rundy Pucharu Anglii. Nasz zespół czeka krótki wyjazd do podlondyńskiego Stevenage. Mecz zostanie rozegrany w weekend 19/20 lut...
Słaby Tottenham w kolejnej rundzie FA Cup
Czwartek [2012.02.02; 14:44]
49 komentarzy
Tottenham pokonał na wyjeździe Watford 1:0 i to londyńczykom przyjdzie walczyć w kolejnej rundzie FA Cup. Gdyby jednak punkty przyznawano za wrażenie artystyczne, Spurs mieliby spo...
Smaczki z procesu Harry’ego
Piątek [2012.01.27; 14:27]
47 komentarzy
Czwartek przyniósł kolejny dzień procesu Harry’ego Redknappa. O ile dyskusja dotycząca meritum sprawy cały czas toczy się wokół monakijskiego konta bankowego i podejrzanych p...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
16 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Ciekawy przypadek Ledley'a Kinga
Wtorek [2011.11.22; 20:54]
44 komentarzy
Świetna dyspozycja Tottenhamu od początku sezonu wydaje się nie być zagadką, nad którą dumać będą najwięksi piłkarscy filozofowie. Wszyscy jak jeden mąż wymieniają głównych archite...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1462
Najnowszy użytkownik: Attebakibrath
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU