PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Sobota [2009.12.19; 18:01]
Rovers 0:2 Tottenham
Brak możliwości, a potem wrodzona głupota nie pozwoliły mi obejrzeć dwóch ostatnich meczów Kogutów: przegranego z Wolves i wygranej nad Manchesterem City. Wyniki zdawały się jednak mówić same za siebie: Tottenham jak to ma w swoim zwyczaju oddaje punkty przeciwnikom teoretycznie słabszym i zgarnia pełną pulę w spotkaniach, w których już jedno oczko można uznawać za sukces. Tym razem nasi pupile wybrali się na Ewood Park rozegrać mecz z tamtejszym Blackburn. Przeciwnik, przynajmniej na papierze, podobnie jak Wilki, wydawał się nam łatwiejszy, a trzy punkty przed meczem wielu z nas niemal w ciemno dopisywało do konta "Kogutów". Tak też się ostatecznie stało, choć za samą grę naszym zawodnikom brawa na pewno się nie należą. Tottenham rozegrał słaby mecz, lecz mimo to zgarnął trzy punkty. Co nam po stylu, najważniejsze przecież, że cel został osiągnięty, a piłkarze na WHL wracają w radosnych nastrojach.

Harry Redknapp "tym razem" ze składem nie eksperymentował, wystawiając dokładnie tę samą jedenastkę, która w tygodniu bez problemów rozprawiła się z Szejkesterem City. Jedną zmianę można było dostrzec natomiast na ławce rezerwowych - kontuzjowanego Lukę Modricia zastąpił Danny Rose. Po przeciwnej stronie, Sam Allardyce dokonał aż sześciu roszad w podstawowym składzie. W porównaniu z ostatnim meczem, nowymi zawodnikami w zespole, który wyszedł na murawę od pierwszych minut byli: Grella, Salgado, Hoilett, Jacobsen, McCarthy i Di Santo.

Początek meczu nie zapowiadał jednak wielkich sukcesów. Gospodarze postawili Spurs niezwykle trudne warunki, będąc w pierwszych minutach drużyną lepiej zorganizowaną, a już na pewno częściej zagrażającą bramce przeciwnika. Nasi piłkarze natomiast bardzo nieporadnie od czasu do czasu starali się kontratakować, lecz najczęściej z tych wypadów nic nie wynikało, bo kończyły się one daleko od bramki Robinsona. Już w 9 minucie tylko dobrej interwencji Michaela Dawsona zawdzięczaliśmy, że napastnik Blackburn, Franco Di Santo, nie znalazł się w idealnej sytuacji, a dobitka - również jego autorstwa, o kilka metrów minęła bramkę Gomesa.

Kolejną groźną akcję podopieczni Sama Allardyce'a stworzyli sobie w 15 minucie, kiedy po wątpliwym rzucie wolnym na bezpośredni strzał ze stałego fragmentu gry zdecydował się Benni McCarthy, ale jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce (po drodze piłka odbiła się jeszcze od Aarona Lennona). W 29 minucie natomiast znowu przed szansą stanął Di Santo, najprawdopodobniej najlepszą jak do tej pory, jednak i tym razem na posterunku znajdował się Heurelho Gomes, pewnie broniąc uderzenie napastnika Rovers.

Gra nie wyglądała najlepiej w pierwszej połowie, to gospodarze zdawali się być lepiej zorganizowanym piłkarsko zespołem, i to oni właśnie byli bliżsi strzelenia bramki. Los potrafi być natomiast niezwykle złośliwy, bo golem uraczył zawodników Tottenhamu, a autorem trafienia został Peter Crouch. Piłkę na pole karne z prawej strony boiska dośrodkował Niko Kranjcar, a tam najwyżej wyskoczył do niej sprowadzony w letnim okienku transferowym rosły napastnik, kierując futbolówkę do bramki obok bezradnego Paula Robinsona.


Drugą połowę, podobnie jak pierwszą, z większym animuszem rozpoczęli gospodarze, którzy dodatkowo musieli gonić wynik. Przewaga posiadania piłki na początku drugich 45 minut była przygniatająca i jej stosunek wynosił 85-15 na korzyść Blackburn. Tottenham zgaszony, nieporadnie próbował odpierać coraz to groźniejsze ataki Rovers. Bohaterem w tym okresie gry był niewątpliwie Gomes, którego interwencje ratowały nas przed stratą bramki.

W 83 minucie stało się jasne, że Tottenham spotkania dziś nie przegra. Próbujący doprowadzić do wyrównania zespół Blackburn większość swojej uwagi poświęcił na grze ofensywnej, odsłaniając tym samym tyły, narażając się na groźne kontry. Pierwsza z nich, zakończona celnym strzałem Croucha (mimo, że piłka wpadła do siatki) nie dała nam jeszcze bramki, bo napastnik Spurs w momencie podania znajdował się na spalonym. Druga z nich okazała się już szczęśliwsza. Keane zagrał piłkę na wolne pole, tam powalczył o nią Jenas, dogrywając futbolówkę do osamotnionego Croucha, a ten w stuprocentowej sytuacji, niczym killer, zachował zimną krew, i ze stoickim spokojem pokonał Robinsona, podwyższając wynik meczu.

Tottenham w spotkaniu oddał dwa celne strzały na bramkę Blackburn, i oba znalazły drogę do siatki. Nie zawsze trzeba przecież grać pięknie dla oka. Czasem wystarcza być skutecznym. Tej boiskowej zalety piłkarzom Spurs w dniu dzisiejszym nie zabrakło. Bohaterem meczu Peter Crouch, który był autorem obu bramek. Nasi zawodnicy mogą do swojego konta dopisać następne trzy oczka. Przed nami święta, Premier League jednak nie odpoczywa. Na horyzoncie już rysuje się mecz przeciwko Fulham. Derbowe zwycięstwo pod choinkę? Chyba każdy z "Kogutów" życzyłby sobie takiego prezentu...

Składy:

ROVERS: Robinson,- Jacobsen, Nelsen (c), Givet, Chimbonda,- Salgado (64' Gamst Pedersen), Nzonzi, Grella, Hoilett (81' Roberts),- McCarthy, Di Santo (72' Kalinic).

Ławka rezerwowych: Brown (GK), Roberts, Pedersen, Andrews, Diouf, Kalinić, Jones.

TOTTENHAM: Gomes,- Corluka, Dawson (c), Bassong, Assou-Ekotto,- Lennon (90' Hutton), Huddlestone, Palacios (57' Jenas), Kranjcar,- Defoe (67' Keane), Crouch

Ławka rezerwowych: Alnwick (GK), Hutton, Bale, Jenas, Pavlyuchenko, Keane, Rose

Sędzia: Peter Walton

Żółte kartki:

Tottenham: Corluka 35',


Bramki:

0:1 - Crouch 47'
0:2 - Crouch 83'

Widzów: 26,490

Statystyki:

Posiadanie piłki:
Blackburn 50%:50% Tottenham

Strzały na bramkę:
Blackburn 9:2 Tottenham

Strzały obok bramki:
Blackburn 4:5 Tottenham

Rzuty rożne:
Blackburn 5:0 Tottenham

Faule:
Blackburn 7:6 Tottenham


własne
39 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
aapa ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.12.21; 16:54]
W jakimś sensie myślę, że masz rację ginola, każdy teren jest trudny. Tym bardziej, że w poprzednich dwóch sezonach szło nam na wyjazdach dość słabo. Można jednak ograniczyć to stwierdzenie do drużyn, które są jakoś tam słabsze od Spurs, ale ich gra wyjątkowo nam nie leży i o punkty jest tam strasznie ciężko. Charakterystyczne jest też to, że przeważnie to my prowadzimy grę, próbujemy strzelić gola, z różnym skutkiem, ale jednak konstruujemy akcje. Powiedzmy, że Stamford, Emirates czy Old Trafford są na razie nie do zdobycia, to taka kategoria A. Kategoria B to Bolton, Blackburn, Birmingham, Newcastle (w tym sezonie na szczęście oszczędzono nam tego). A jest jeszcze Stoke i Burnley. W sumie to trochę paradoks ale wychodzi z tego, że najlepiej idzie nam na Goodison, CoMS, Upton i Villa Park.
ginola ; Redaktor
Poniedziałek[2009.12.21; 14:17]
Mimo wszystko chociaż uważam wygraną z Blackburn za bardzo cenną, to nie mogę zdzierżyć tego, że jest to tzw. "trudny teren". To samo czytam przed/po zwycięstwach/remisach/porażkach z Arsenalem czy MU, ale tak samo z Wigan czy WHU. Czy mógłbyś mi Marku (i kto tam jeszcze tak bardzo lubi to określenie, gaizka?) wymienić chociaż ze dwa "nietrudne tereny w Anglii?" Nawet jak gramy z jakimiś ogórkami z trzeciej/czwartej ligi w pucharach, to zawsze się pojawiają głosy o ich świetnej serii, o tym, że 48 lat temu wygrali u siebie z kimś tam. Naprawdę potrzebujemy takiego zabezpieczania się na "jakby co"? Wierzmy w swoje siły, podkreślam wierzmy a nie bądźmy zaślepieni. Tak jak to było choćby po 9:1 z Wigan. Prawda jest taka, że chłopaki pojechali do Blackburn po trzy punkty, zagrali słabo ale wystarczająco dobrze żeby strzelić więcej bramek i wrócili do Londynu jako faworyci, którzy zrobili co swoje. Nie na "trudnym terenie" tylko w meczu, w którym każdy inny wynik niż zwycięstwo byłby niespodzianką (a porażka może nawet i sensacją)!
Marek ; Redaktor
Poniedziałek[2009.12.21; 12:07]
Taka gra jak z Man City czy Wigan to tylko extra dodatek. Prawda jest taka ze licza się punkty. W tym seozonie nareszcie zaczelismy przywozić je z wyjazdów. I dlatego jesteśmy w czubie. Blackburn za rządów Sama przegrało tylko dwa mecze u siebie. ten jest trzeci. To świadczy jak trudnym terenem jest Blackburn. Silna, fizyczna drużyna, kiepskie warunki pogodowe- nic dziwnego że mecz bez fajerwerków. Ale czy ktoś pamięta TAM nasz mecz z fajerwerkami- już raczej ze straconymi punktami. Brawa dla całej drużyny za walkę, walkę i ..cholerna skuteczność. I tak trzymać.
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 20:23]
Dokładnie Crouch to przeważnie półśrodek, dlatego potrzebuję wokół siebie takich piłkarzy jak Defoe i Kranjcar, tak samo jak oni potrzebują jego. W naturze nazywa się to symbioza, a w piłce nożnej dobra współpraca. Choć w tym meczu Crouch nie był półśrodkiem sam walnął dwie bramki i zapewnił nam zwycięstwo. Jak strzeli powyżej 12 bramek w premier league to będzie przyzwoity wynik jak na drugiego napastnika
Barometr ; Redaktor
Niedziela[2009.12.20; 18:34]
9-2 w celnych strzałach na bramkę Pawle. ps O! Sajmon widzę, że w sprawie Petera się mocno zgadzamy.
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 14:02]
Hmm, czego oczekujesz od Petera White Light? Że będzie wymijał obrońców jak pachołki na treningach? Że będzie ośmieszał rywali zwodami i wykorzystywał swoją technikę tak jak pewien Szwed grający w Barcelonie? Crouch to półśrodek. Nigdy nie był i nie będzie rasowym napastnikiem. Patrząc na niego rzeczywiście się ma mieszane uczucia - zawodnik tylko do ściągania piłek z powietrza. Ale on wciąż potrafi czasem przyprawić obrońców o ból głowy. Poza tym obraz malutkiego Defoe rzucającego się w objęcia ogromnego Croucha zapadnie mi dłuugo w pamięci ;D
White Light ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 13:01]
Denerwował mnie w tym meczu Dawson. Wszystkie pilki, które były w zasięgu jego nóg wykopywał chaotycznie byle do przodu górą. A jak podawał to zawsze "dalekie górą" (na ogół kończyły się staratą). Tak cięzko grać po ziemi jak np. BAE? Crouch, to już nie wiem co o nim myśleć, dzisiaj był skuteczny, a w następnym meczu pewnie znów będzi lamił, zobaczymy. No i gdyby nie ten słupek to wynik meczu mógłby być zupełnie inny...
ela94 ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 12:34]
Niestety nie oglądałam meczu ale cieszę się że te 3 punkty zdobyliśmy ;)) Liczyłam na to że wskoczymy na 3 miejsce,ale niestety Arsenal i Aston Villa też mieli dobry dzień.Cóż, dobrze że nie tracimy kontaktu z górą tabeli :))
TypOks ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 11:08]
Huddlestonowi nie zlazła ;) to było przemyślane zagranie hehehehehehe ;)
RAFO THFC ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 10:56]
nie widziłem meczu - ale wynik just super - tylko szkoda że AV i Anale wygrały... ale w następnej kolejce grają ze sobą [ może zremisują] a my z nieobliczalnym Fulham....
Paweł ;
Niedziela[2009.12.20; 10:51]
9-2 w strzałach dla Blackburn? Ja tam oprócz 2 strzałów bramkowych widziałem kilka świec jeszcze Huddlestone'a ;) mi tam gra naszych się podobała - zwróćcie uwagę na ustawienie Rovers. Ustawieni 7 do destrukcji, a ataki mieli im organizowac McCarthy ( geinalny tego wieczoru ) i Nonzi, a na szpicy świetny Di Santo. Parę razy narobili gazu, ale przecież taki jest futbol, nie da się praktycznie na nie swoim terenie nie dopuscic do zadnych sytuacji. Poza tym kuresko padało całą pierwszą pogodę, przy takiej pogodzie futbolem często rządzi przypadek. Do teraz mam mega rycie jak sobie przypomnę pojedynki głowkowe o piłkę Givet z Crouchem ... Gość wielkości Keane'a z 2-metrowym Peterem ;) wyglądało to dosyć komicznie. Crouchu bardzo się starał, ale nie było lekko, cały czas przy nim było 2-3 obroncow. Chwała za to że Huddlestonowi zlazła piła przy pierwszej bramce, chwała za to że Peter wreszcie uderzył technicznie przy drugiej zamiast walić na siłę.
Babul17 ;
Niedziela[2009.12.20; 09:50]
super super :) niestety nie mogłem oglądać meczyku bo mi neta odcieli :p na jakiś czas :) mam pytanko wie ktoś może co się dzieje z Dos Santosem??dlaczego nie gra??
md18 ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 09:40]
O to właśnie chodzi żeby do końca sezonu nawet nie bedąc w rewelacyjnej formie punktować. Gomes stał wczoraj albo na lini strzału, albo ratował go słupek lub poprzeczka, Crouch skuteczny do bólu ( jeszcze bramka ze spalonego), Dzisiaj biadolimy nad poziomem a jak na koniec sezonu pare takich punktów dodamy, które dadza top 4 to bedziemy piać (jak koguty he he) z zachwytu.
konradthfc ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 07:49]
Szczęściujecie tu i szczęściujecie - rozumiem że wszyscy którzy o szczęściu napisali uważają, że Blackburn przegrał pechowo? Jesteśmy dalej w grze o TOP4.......
mosaj ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 00:52]
Mecz bez historii, gospodarze grali a goście strzelali, dobrze, że ostatecznie udało nam się zwyciężyć, nie tracimy kontaktu z top4, niestety AV i Arsenal także zdobyły punkty ...
TypOks ; Użytkownik
Niedziela[2009.12.20; 00:41]
nikt spektaklu nie oczekiwał, ale momentami to wyglądało tak jakbyśmy to my byli gdzieś w dole tabeli. Cisneli nas nieźle i trzeba przyznać, że jednak szczęście było po naszej stronie :) więc cieszy mnie to, że mamy 3pkt. A co do Man City... jestem sceptyczny bardzo co do Manciniego, nie wiem czy sobie poradzi w Anglii. ManC chyba już w tym sezonie o top4 nie powalczy.
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 23:39]
Do mnie te wszystkie gadki o szczęściu i pechu słabo trafiają. Wierzę, że jak już "wykręcisz" wszystko na maksa, samemu ,t ylko dzięki sobie, to można liczyć na to, ze jakieś sprzeżenie losowe ci pomoże. Nigdy odwrotnie. Wygraliśmy , bo niezwodny Chimpans się odsunął zamiast blokować, a Crouch stanął na palcach, przy czym obrońca "trwał" jak dupa na 5 metrze oraz dlatego, że "Blackuburnianin" trafił w Gomesa a nie powinien (Gomes robił wszystko, żeby w niego trafił, to fakt). Bardzo dobrze, że wygraliśmy kolejną ligową młóckę. Raczej ciężko się spodziewać, żeby z nimi był możliwy jakiś ekstra spektakl jak np z Barceloną.
trendus ;
Sobota[2009.12.19; 22:49]
Myśle że 3 pkt zdobyte na wyjeździe cieszą nie zależnie od poziomu gry. Poza tym jak ktoś dobrze napisał los nam oddał to co zabrał z Villa, Evertonem i Wolves. Teraz wszystko jest w najlepszym porządku i trza liczyć na dobry mecz z Fulham;). Pozdro
aapa ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 21:20]
a ja trochę nie rozumiem, że graliśmy słabo, ale... Zagraliśmy na poziomie na jakim trzeba było pokonac Rovers. Nie da się w każdym meczu fruwać, niektóre trzeba wymęczyć, ale mimo wszystko jakiś poziom reprezentować.
xBulix ;
Sobota[2009.12.19; 21:13]
Crouch w koncu trafia? oł jee...
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 21:09]
sky sports wlasnie podalo ze decyzja o wymianie hughesa na manciniego zapadla... 2 grudnia!!! co jak co ale tajemnicy potrafia dotrzymywac :)
radeon ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 20:43]
wyglada na to ze Tottenham zwolnil Marka Hughes'a i to porazka z nami przelała szare goryczy... Brawo zanim Mancini to zgra i podogrywa w tym sezonie MC moze przestac sie liczyc w walce o top4
TypOks ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 19:49]
tak myślałem, że dziś Hughes poleci...
Barometr ; Redaktor
Sobota[2009.12.19; 19:46]
Z ostatniej chwili - następcą Hughesa - Roberto Mancini!
Barometr ; Redaktor
Sobota[2009.12.19; 19:44]
Tymczasem Mark Hughes zwolniony z Manchesteru City!!!
Marcin108 ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:56]
dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie (no moze poza meczem z Burnley) podobała mi się gra Keane'a. Uspokajał grę starając się przy tym atakować. Świetna komunikacja pomiędzy Crouchem a Lennonem. COYS!
Cerbin ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:53]
Los nam oddał to co zabrał w meczach z Aston Villą, Evertonem i Wilkami.:) Do tego przegrana Liverpoolu. Szkoda, ze Villa i City też zarobiły trzy oczka.
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.12.19; 18:46]
Gomes mistrz :)
raku ; Administrator
Sobota[2009.12.19; 18:43]
A ja wolę swoje prostackie pieniactwo zmieszane z sarkazmem we wspaniałej, ironicznej posypce ;) Mnie ten Szejkester nie wadzi, a dodaje kolorytu i odrobiny humoru całej relacji z dość nudnego, momentami smutnego piłkarsko meczu :)
TypOks ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:24]
szkoda, że nie skończyło się 3:3 ;/ liczę jeszcze dzisiaj na Hull City :>:D
Barometr ; Redaktor
Sobota[2009.12.19; 18:23]
najważniejsze, że MUły dostały 0-3 w dupę z Fulham i Liverpool 0-2 z Portsmouth :) Ledwo uszedł z życiem Man City
TypOks ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:21]
mecz graliśmy słabo, ale 3pkt cieszą.
brudnywieprz ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:19]
Opis fajny, ale ten Szejkester moglbys sobie darowac. Wiecej kultury osobistej - mniej prostackiego pieniactwa. Polowa klubow nalezy do miliarderow. P.S. Nie cierpie arabow, ale jak juz sa to niech laduja kase w co zechca. Zreszta Levy ma te same mozliwosci - tylko jeszcze trzeba myslec przy transferach. Jeszcze raz apeluje - nie znizajmy sie do poziomu rynsztoka.
Zoolander ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:18]
Raczej nie może odsunać ich od składu, będą tylko kary finansowe.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:15]
Za dużego pola manewru nie ma więc skład będzie taki sam jak zawsze.
Zoolander ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:14]
Ktoś przedtem pisał, że nie wygraliśmy na Ewood Park od sezonu 03\04, więc wynik jak najbardziej dobry. Po dzisiejszym rozgromieniu Manchesteru przez Fulham można się bać następnego meczu, ale bądźmy dobrej myśli.
Luka_Modric ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:14]
Raczej nie...popatrz na statystyki meczu (strzały na bramkę)..9:2 dla Blackburnu...słaba gra naszych pupilków ale ważne że są 3 punkty. Ciekawe jaki skład Harry wystawi na mecz z Fulhamem po rozmowie o Dublinie.
Barometr ; Redaktor
Sobota[2009.12.19; 18:11]
Teraz to własnie kary ma nałożyć. Meczu nie widziałem, ale wreszcie Crouchinho zaczął strzelać. Oby tak dalej
Zoolander ; Użytkownik
Sobota[2009.12.19; 18:00]
Może teraz Harry zapomni o Dublinie :)
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
23 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
19 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
32 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
32 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: Qcin,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1472
Najnowszy użytkownik: corey
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU