PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Wtorek [2009.12.01; 23:01]
Aston Villa 1:1 Tottenham
Tylko remis, i aż remis. Tak najkrócej można opisać spotkanie na Villa Park. Do 77 minuty Tottenham będąc drużyną trzykrotnie lepszą od gospodarzy przegrywał po fatalnym błędzie w obronie. Wtedy jednak gola dla Spurs strzelił Michael Dawson, doprowadzając do wyrównania. "Koguty" mimo, iż do końca spotkania próbowały wywalczyć trzy punkty, z trudnego wyjazdu wracają z tylko lub aż z jednym oczkiem. Wszystko przez Brada Friedela, który przez bardzo długi czas samotnie zatrzymywał huraganowe ataki Tottenhamu.



Spurs opromienieni pogromem jakiego dokonali w zeszły weekend z wielką radością, i niesamowitą wiarą we własne umiejętności, wybierali się do Birmingham, by zmierzyć się z Aston Villą. Harry Redknapp dokonał tylko i wyłącznie kosmetycznych, wymuszonych zmian w składzie swojej drużyny. Narzekającego na uraz Jonathana Woodgate'a zastąpił Sebastien Bassong, którego partnerem na środku defensywy miał być Michael Dawson, który zresztą jako kapitan wyprowadzał dziś swoją drużynę na boisko. Oprócz tego szansę występu od pierwszej minuty dostali jeszcze między innymi: Peter Crouch, Niko Kranjcar czy Aaron Lennon. Swoje problemy miał również manager gospodarzy, lecz i jemu udało się wystawić w miarę możliwości najsilniejszą jedenastkę, z gwiazdami reprezentacji Anglii: Agbonlahorem i Asheleyem Youngiem na czele.



Tottenham zaatakował już od pierwszych minut spotkania, chcąc pokazać, iż Aston Villi nie trzeba się obawiać. Sygnałem utwierdzającym kibiców Spurs w przekonaniu, że "Koguty" są w dobrej formie, był strzał Niko Kranjcara z 4 minuty, który instynktownie na rzut rożny sparował bramkarz gospodarzy, Amerykanin Brad Friedel. Niestety, kilka minut później stare grzechy zatytułowane "jak nie należy się zachowywać przy stałych fragmentach gry", znowu dały o sobie znać.



James Milner wykonywał rzut rożny (trzeci w przeciągu pierwszych dziesięciu minut). Do dośrodkowanej na krótki słupek piłki doskoczył Carlos Cuellar, lecz uderzenie piłkarza AV na spółkę obronili Gomes z Assou-Ekotto. Tak odbita futbolówka trafiła pod nogi Agbonlahora, który przepychając (!) Dawsona, Huddlestone'a i Assou-Ekotto, sobie tylko znanym sposobem wyprowadził ekipę gospodarzy na prowadzenie, ośmieszając przy tym obronę "Kogutów" Ta sytuacja ewidentnie wybiła drużynę Tottenhamu z uderzenia. Piłkarze Harry'ego Redknappa po dobrych, szybkich pierwszych minutach gry, potrzebowali po stracie bramki kilku chwil, by otrząsnąć się z tak bolesnego uderzenia.



Pierwszą szansę po stracie bramki dostał Jermain Defoe. Najpierw jednak rzut wolny w okolicach 25 metra przed bramką wywalczył Niko Kranjcar. Na bezpośredni strzał zdecydował się Tom Huddlestone, lecz jego uderzenie ugrzęzło w murze. Piłka trafiła jednak pod nogi Defoe, który zmarnował sytuację sam na sam z Friedelem. Amerykanin po raz kolejny spisał się bardzo dobrze wybijając strzał piłkarza Spurs. Futbolówka nie ucieknęła jednak za daleko, gdyż po odbiciu od Friedela trafiła prosto pod nogi Michaela Dawsona i gdy wszystkim wydawało się, że gol dla Spurs jest niemal pewny, futbolówkę z linii bramkowej wybił środkowy obrońca Aston Villi, Carlos Cuellar. Pech, pech, i jeszcze raz pech... Między 27, a 29 minutą dwukrotnie groźnie było znowu pod bramką Friedela, lecz najpierw uderzenie Huddlestone'a, golkiper gospodarzy wybił na rzut rożny, a chwilę później futbolówka po strzale Jermaina Defoe minimalnie minęła poprzeczkę bramki AV.



W 42 minucie dwukrotnie próbował Niko Kranjcar. Najpierw jego uderzenie z wolnego z 25-27 metrów przed bramką (który to zresztą stały fragment gry sam Chorwat wywalczył) trafiło w mur, a dobitkę, po kilku kozłach i delikatnym rykoszecie bardzo pewnie wyłapał Friedel.



Tottenham w pierwszych trzech kwadransach był piłkarsko lepszą drużyną niż gospodarze, lecz nonszalancja wymieszana z głupotą i nieuwagą pod własną bramką, i spora dawka pecha po drugiej stronie boiska powodowały, że do szatni na przerwę w lepszych nastrojach schodziła ekipa Martina O'Neilla. Grę do przodu "Kogutom" w największym stopniu ciągnął Niko Kranjcar, który był w tym okresie chyba najlepszym zawodnikiem na boisku. Przebłyski dobrej gry ofensywnej mieli jeszcze Huddlestone i Defoe. Kompletnie niewidoczny był natomiast Aaron Lennon, co, przynajmniej dla mnie, było sporym zaskoczeniem. Kibicom Spurs nie pozostawało więc nic innego, jak liczyć, że ich pupile na drugie 45 minut wyjdą w równie dobrej formie, jak tydzień temu, kiedy to wpakowali aż 9 bramek ekipie Wigan, w tym 8 po zmianie stron.



W 49 minucie przed kolejną szansą stanął Niko Kranjcar, lecz podobnie jak w poprzednich przypadkach, i tym razem lepszy okazał się Brad Friedel, który powoli zaczynał stawać się koszmarem na jawie piłkarzy z White Hart Lane, broniąc każde uderzenie zawodników Spurs. Tottenham natomiast ewidentnie rozkręcał się z każdą kolejną minutą, spychając AV do defensywy, a chwilami zamykając ich nawet na własnej połowie boiska. Szkoda tylko, że za czas bycia przy piłce nie przyznają od razu bramek, bo w drugiej części gry Tottenham miałby ich już do 60 minuty co najmniej 3 lub 4. Aston Villa praktycznie nie istniała, a piłka niestety dalej do bramki nie chciała wpaść.



W 73 minucie w końcu udało się pokonać Friedela, a strzelcem gola został Defoe. Niestety, bramka nie została zaliczona, bo najpierw sędzia Dowd pokazał, że napastnik Spurs był na spalonym, a widząc, iż arbiter boczny nie popiera jego decyzji, zmienił ją na dotknięcie piłki ręką przez Defoe.



W 77 minucie wróciły wspomnienia ze zremisowanego 4-4 meczu przeciwko Aston Villi dwa lata temu w meczu odbywającym się w dniu 125-lecia Tottenhamu. Najpierw wielkie zamieszanie pod bramką AV i strzał Defoe zablokowany przez obrońców, później dośrodkowanie z lewej strony boiska, które jakimś cudem trafia pod nogi Dawsona, a ten niemal jak Youness Kaboul w doliczonym czasie gry kilka sezonów wcześniej, huknął jak z armaty, strącając pajęczynę z okienka bramki gospodarzy. Wtedy również bramka strzelona w podobnych warunkach dawała Spurs remis. Trud Tottenhamu, który przez praktycznie całą drugą połowę prowadził grę, w końcu został przez wszelakie bóstwa doceniony. Deszcz natomiast, niemal od samego początku towarzyszący piłkarzom padał coraz bardziej, jakby forma prezentowana przez gospodarzy niespecjalnie cieszyła panią pogodę w Birmingham. "Koguty" w przeciwieństwie do Aston Villi na jednym golu poprzestać nie chciały. Goście w dalszym ciągu atakowali bramkę Friedela, zwietrzając dobrą okazję do wywalczenia w dniu dzisiejszym pełnej puli. Dwie szanse miał więc i Defoe, lecz sobotniego popołudnia jego celownik nie był niestety ustawiony najlepiej.



Za dużo szczęścia w meczu przeciwko Wigan, za dużo pecha w dniu dzisiejszym. Tottenham powinien mecz na Villa Park wygrać z palcem w pewnym, niecenzuralnym miejscu. Niestety, na przeciwko stanął im Brad Friedel, który niemal w pojedynkę zapewniłby swojej drużynie zwycięstwo. Na całe szczęście Spurs są w takiej formie, że udało im się w końcówce doprowadzić do remisu. Punkt wywalczony przeciwko Aston Villa można brać za dobrą monetę, jednak gdyby w bramce gospodarzy stał ktoś inny...



Składy:



Tottenham: Gomes,- Corluka, Bassong, Dawson, Assou-Ekotto,- Lennon, Huddlestone, Palacios (66'Jenas), Kranjcar (78' Keane),- Crouch, Defoe



Ławka rezerwowych: Alnwick, Bale, Hutton, Bentley, Jenas, Rose, Keane



Aston Villa: Friedel,- Beye, Dunne, Cuellar, L.Young,- Milner, Petrov, Reo-Cocker (71' Sidwell), A.Young,- Carew (76' Heskey), Agbonlahor



Ławka rezerwowych: Guzan, Sidwell, Downing, Delph, Heskey, Gardner, Clark



Zółte kartki:



Tottenham: Huddlestone 83'



Sędzia: Phil Dowd



Bramki:



1:0 - Agbonlahor 10'

1:1 - Dawson 77



Widzów: 39,866


własne
47 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
gaizka ; Redaktor
Poniedziałek[2009.11.30; 11:25]
Wspaniały mecz, nie pamiętam kiedy ostatnio tak graliśmy !! Nie pamiętam żebyśmy kogoś zamknęli na własnej połowie i to na 30 minut !! Aston Villa to jednak nie Wigan, wyciągnęli wnioski z naszej gry, pieczołowicie kryjąc Lennona (Luke Young, wypadł o 3 klasy lepiej od Edmana :)), choć ten i tak potrafił od czasu do czasu fajnie zagrać z Vedranem. Z naszych graczy jedynie irytowała mnie schematyczność BAE, czasami ma sporo miejsca, żeby wbiec, fajnie zagrać, a w jego oczach widać tylko: dośrodkowanie, dośrodkowanie ! Cieszy świetna postawa Niko, widać że gra na luzie, jego przyjęcie piłki - po prostu coś wspaniałego. Harry naprawdę miał niezły ból głowy wprowadzając zmiany, ja nie wiedziałbym kogo zastąpić, bo tego dnia całą nasza ekipa tworzyła wyborny monolit !!
Marek ; Redaktor
Poniedziałek[2009.11.30; 11:08]
Dobra gra TAK, swietny Kranjcar TAK. itd itd A mnie najbardziej się podobało że po strzeleniu bramki szlismy na zwycięstwo, że nie zadawał nas remis. To jest włściwe podjescie. To jest takja przemiana mentalan jakiej nam trzeba. Jesli chcemy to osiągnąć to zawsze musimy dążyc do zwycięstwa nawet na tak trudnym terenie jak Villa Park. Tym razem się nie udało ale widac światełko w tunelu. No i chce pochwalić naszą młoda parę stoperów. Poza bramką- bardzo bardzo poprawny wystep. Już chyba nie musimy panikować gdy Woody i King są kontuzjowani. Niemniej w styczniu trzeba nam stopera. Nie mamy zmienników(znaczy mamy ale połamanych nieco) i Bassong jedzie na Puchar Afryki.
ginola ; Redaktor
Poniedziałek[2009.11.30; 02:40]
Przed meczem remis wziąłbym w ciemno, teraz czuję niedosyt. Szkoda zmarnowanych szans, ale może we wtorek na Old Trafford będzie odwrotnie - będziemy mieć pół okazji i strzelimy dwie bramki, a nie jeden gol na "sto" okazji. Cóż, mam nadzieję że zaczniemy regularnie wygrywać 1-0, 2-1 niż raz na jakiś czas 5-1 czy 9-1, a później pechowo remisować czy przegrywać. Na szczęście póki co wszyscy grają pod nas i dalej jesteśmy w czwórce. Ale trzeba pamiętać, że takie zespoły jak Liverpool czy Arsenal zawsze w pewnym momencie łapią swoje tempo i wtedy lepiej byłoby mieć jakąś konkretniejszą przewagę.
mosaj ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.11.30; 00:10]
Dobre spotkanie w naszym wykonaniu, cieszy mnie fakt, że Niko rozegrał kolejny znakomity mecz i z dnia na dzień staje się coraz ważniejszym graczem w drużynie Harry'ego, ciekawe co nasz manager wymyśli, gdy do zdrowia wróci Luka ;) Lekki niedosyt, bo 3 pkt były jak najbardziej do zdobycia, no ale nie ma co narzekać, jesteśmy na 3 miejscu w lidze i należy się z tego cieszyć :)
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.11.29; 21:52]
No tutaj zgodzę się z Tobą mój drogi Marcusie ;)
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 21:03]
HH, mam podobnego banana:) Tuczi trochę przesadzasz z Mo'N warto pamiętać jaki beton mu się parę sezonów temu dostał, jak mu podpierd... (?Barry) lub czają się na pod.... Oczywiście nie ma się to w opozycji do drugiej części twojej wypowiedzi.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 19:11]
"WIELKI ARSENAL" poszedł spać......
Harry Hotspur ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 19:04]
nie to zebym dobrze zyczyl chelsea czy gratulowal im wygranej ale pojechali arsenal 3:0. szeroki usmiech na mojej twarzy :)
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.11.29; 18:35]
Cerbin - czyli chciałbyś widzieć Modrica na ławie ? Hehehe bujną masz wyobraźnię... Co do O'Neilla to napisz mi proszę czym takim on Cię fascynuje w tej chwili, bo po świetnych sezonach w Szkocji teraz zauważam jedynie tendencję spadkową w jego wykonaniu. Kolejny maruder na Spursmanii... A ja po raz wtóry napiszę tak...... CUDZE CHWALICIE A SWEGO NIE ZNACIE - NIE MACIE POJĘCIA CO POSIADACIE !!!
Harry Hotspur ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 17:11]
ostatnio czytalem o planach wprowadzenia zagranicznych arbitrow do PL. Ponoc kilku z nich wyrazilo zainteresowanie sedziowaniem w Anglii, z tym hiszpanem co gwizdnal karnego analom w meczu z Celticiem na czele. wiekszosc managerow zespolow z PL wypowiedziala sie za. swiadczy to o tym ze rodzimi sedziowie nie sa na wyspach zbyt cenieni...
Harry Hotspur ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 17:07]
ja osobiscie nie mam nic przeciwko Dowd-owi. nie cierpie jednak Wileya, Howarda i Deana, towarzystwo przyjaciol Man Utd...
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 14:18]
Chciałbym poruszyć temat sędziego jeszcze. Jest dwóch takich arbitrów w PL, którzy skutecznie mi psują cały mecz jak ich tylko zobaczę. Myślę o Hołardzie (to temat na inny mecz z tym panem w roli głównej) i o Philu Dowdzie. Co prawda obyło się bez kontrowersji (przynajmniej my nie mamy na co narzekać), ale zauważyliście jak kibice Villi zrobili mu owacje jak w końcu zagwizdał faul dla AV w drugiej połowie? ;P
radeon ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 11:58]
Bardzo dobry mecz. Mnóstwo pozytywów zwłaszcza dla gry pomocy która kompletnie zdominowała w końcu mocną AV. Obrona też poza feralna bramką bdb grała. Kiedy i gdzie Dawson sie tak rozwinął? przecież jego jeszcze niedawno byle napastnik przesuwał i siłowo sobie ustawiał. Słabszy dzisiaj był Lennon ale AV swietnie go z gry wyłaczyla. Klasyczna taktyka Kill Lennon. Szkoda że Harry nie zmienił go pod koniec na Bentleya, warto byłoby spróbować jakoś zaskoczyć O'Niell'a
dominik yido ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 10:27]
szkoda .ze nie ma 3 punktow bo villa nie istniala w tym meczu ale pokazalismy jak sie gra w pilke .Niko znowu pokazal klase.
SZymon ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 09:07]
Bardzo dobry mecz, Kranjcar gra z meczu na mecz coraz lepiej. Ładnie rozgrywaliśmy piłkę utrzymując się przy niej bardzo długo. Dobrze, że w końcówce Heskey nie trafił bo już byłem pewny, że piłka wpadła do bramki.
adipetre ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 00:42]
mnie dawson irytowal, oczywiscie do momentu zdobycia bramki, te jego dlugie, bezmyslne pilki ... zawiodl crouch, nie dosc ze jak on jest na boisku to nasza gra staje sie jakby bardziej prymitywna, to jeszcze nie umie wygrac glowki, i zarazem celnie do kolegi z zespolu dograc pilki, bardzo podobal mi sie krancjar, ogolnie swietny mecz zagralismy i bylismy zespolem znacznie lepszym od the villans, za tydzien na everton to powinno starczyc
Cerbin ; Użytkownik
Niedziela[2009.11.29; 00:11]
Alez ten Kranjcar ma technikę użytkową. Niby Harry może wstawić Modrica za Toma, ale czy wtedy nasza i tak kulejąca gra obronna nie była by zbyt osłabiona? P.S. Już od dawna trzymam kciuki, za to, żeby Martin O' Neill trafił na naszą ławkę. Dla mnie jest to jeden z najlepszych trenerów na świecie.
spurs3 ; Redaktor
Sobota[2009.11.28; 23:58]
Nie pamietam meczu kiedy bramkarz Spurs na wyjezdzie !!! nie interweniował w II polowie przez 44 minuty$$ !!!
martinbm ; Redaktor
Sobota[2009.11.28; 23:24]
Tak bezradnej Aston Villi jeszcze nie widziałem. Oni chcą walczyć o TOP4 - żal... Tottenham świetnie, wreszcie mamy lewoskrzydłowego bo Kranjcar grał świetnie, jak wróci Luka za Toma, będziemy mieli jedną z lepszych środkowych linii w PL. Przed meczem taki wynik by mnie ucieszył, ale po naszej grze przynajmniej połowa wyniku z ubiegłego tygodnia i tak byłaby niskim wymiarem kary dla AV. Come on You Spurs!! Za tydzień jedziemy z Evertonem
varba ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 23:15]
Szkoda bo można było wywieźć 3 punkty, Villa wepchała fuksiarskiego gola i potem liczyła na grę z kontry, w ogóle nie wyglądała jak drużyna która gra u siebie, widać było że są poukładani w obronie tylko to uchroniło im jeden punkt, Lennon nie pograł ale był podwajany cały czas podobnie Defoe, widać że Martin O'neill odrobił pracę domową. Szkoda że Luka nie mógł wejść w końcówce jak Niko był już zmęczony, robiąc nam grę przez większość meczu. Mam nadzieję że jutro wygra Chelsea i Everton!
me262schwalbe ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 22:03]
Świetny mecz, brawa należą się wszystkim. Zastanawiałem się co może zrobić HR, żeby wzmocnić naszą grę, gdy przegrywaliśmy. Każdego szkoda wg mnie było zmienić. Może Bassonga, ale tylko ze względu, że Villa prawie woogle nie atakowała, albo może jeszcze zupełnie pójść po bandzie i wycofać Gomesa :):):). Cieszy mnie, że Kranjcar się rozkręca, super Dawson (mój głos na niego jako gracza poprzedniego sezonu), gdyby był nominalnym napastnikiem można byłoby oczekiwać jeszcze jego gola w 20 min; ale oczywiście nie mam do niego o to pretensji, że nie zaliczył; Lennonek podwójnie pokryty, ale i tak znalazł dla siebie grę, JD również poprawny występ (ciężko się gra przeciwko 11 obrońcom), trochę słabszy Crouch, Hudd, JJ i Wilson też poprawnie ale niestety bez błysku (musimy zaczekać aż z Luką będzie OK). BAE chyba ani razu nie dał się ograć. Za utratę bramki trudno kogoś winić, ot zamieszanie i bywa. Jeśli w każdym meczu będziemy podobnie grać to możemy śmiało patrzeć w przyszłość. Jutro kibicuję ruskim, bo wtedy tak jakbyśmy odrobili 1 pkt. do lidera, w końcu gramy o majstra a nie TOP4. COYS
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:56]
Raku, JAk ci to poprawi humor to tak, brakowało:) Bez nich moje życie było niepełne, wręcz puste ;) Oczywiście wedle zaleceń, nie czytałem 8}
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:22]
Ja to inaczej widzialem ale nie zamierzam nikogo przekonywac.Mnostwo bledow?Zart tak?Lennon nie mial prawa w pierwszej polowie zgubic krycia,on zostal chyba podwojnie zaklejstrowany,Crouch ladnie sie zastawial i odgrywal do pomocnikow,duzo gry robil.
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.11.28; 21:21]
Przyznaję, może nie tylko, ale głównie w pierwszej połowie tak było. Myślałem, że Friedel jest nie do pokonania dzisiaj.
aapa ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:19]
ale przyznaj Skaju, że tylko w pierwszej połowie. Później na prawdę oddychali rękawami. Villa znaczy oddychała.
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.11.28; 21:16]
@TataPsychopata, przeciętnie czyli bez szaleństw. Było mnóstwo błędów, chociażby głupie podania do Gomesa na początku czy oddawanie piłek rywalom. Lennon nie potrafił zgubić krycia, za mało kombinował, przez co Charlie "Jedna Noga" musiał bić długie piły w pole karne. Crouch dzisiaj bardzo słabo, gubił piłkę, zwalniał akcje, a na dodatek przegrywał większość pojedynków główkowych. Osobiście miałem stracha jak przy piłce był Agbonlahor czy zmora Zokory - A. Young.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:16]
w pierwszych 25 minutach villa rzucila sie na nas ze wszystkim co mieli. w drugiej polowie oddychali rekawami. cala ich taktyka opierala sie o dlugie pilki i rzuty rozne. rozpykalismy ich wyraznie i zwlaszcza w drugiej polowie zagralismy bardzo dobre zawody. duze brawa
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:09]
AV zaczelo b.mocno.Napakowane i wybiegane sterydy z nich.A ten Abdul cos tam,pieciu przewrocil w polu karnym,pozniej po nich przebiegl i strzelil do pustej.No troche przejaskrawiam:)
aapa ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:04]
Bardzo fajny mecz, chyba wszyscy się zgodzą. Canal + powinien wiedzieć, że Spurs trzeba zawsze pokazywać. No, może prawie zawsze. Niby jestem zadowolony, ale po takiej drugiej połowie musi być niedosyt. Teraz wiadomo dlaczego AV przegrała walkę o top4. Gdyby lepiej zagrali Lennon i Palacios, byłyby 3 pkt. szkoda, ale jest dobrze.
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:04]
Nie mam zamiaru sie klocic,nie dzisiaj;)
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:02]
Może inaczej Tata to ujmijmy: parę błędów było, ale wliczonych w poziom trudności tego spotkania. Zgadzają się ze mną obydwie strony czy dalej macie zamiar się kłocić?
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 21:01]
Panowie czuje ze cos wyjatkowo dobrego sie rodzi:)
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:59]
Ja nie bede nikogo wyroznial bo zagralismy jako druzyna na najwyzszym poziomie,wszystko funkcjonowalo.Skaju kto zagral przecietnie?Ty widziales ten sam mecz?Jak druzyna gra bardzo dobrze to nie ma super wyrozniajacych sie zawodnikow.Lennon szczegolnie w pierwszej polowie byl b.mocno kryty.Oliver a co z Bassongiem bylo nie tak?Jakies bledy?Docencie druzyne i gre zamiast szukac bohaterow i slabeuszy bo dzisiaj tego nie bylo.
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:57]
Jutro wszyscy liczymy na Chelsea ! a za tydzień pokonać Everton, i utrzymać 3 miejsce. :)
trendus ;
Sobota[2009.11.28; 20:57]
Czy ten Agbonlahor to nie jest przypadkiem były rugbista? Bo tylko tak sobie mogę wytłumaczyć jak wcisnął bramkę. Poza tym błędem zagraliśy najlepszy mecz w sezonie. Wszystko celnie, pomyślane. Miodzio. Villa fartem ratuje remis.
matek ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:54]
Super mecz w naszym wykonaniu. w drugiej połowie villa nie istaniała i tylko cud sprawił, że jakoś ten mecz zremisowali. Oglądając ten mecz wprost nie mogłem uwierzyć w to, że nie potrafimy im strzelić tej upragnionej bramki, jednak dzięki Bogu udało się! Można czuć niedosyt, ale co by było gdyby 1-0 utrzymało się do końca! Cieszy dobra postawa całego zespołu jednak ja chciałbym wyróżnić za ten mecz dwójkę zawodników - Dawsona i Lennona. Pierwszy był niemal bezbłędny w defensywie, często powstrzymywał kontrataki przeciwnika a drugi jak zwykle nie do powstrzymania na skrzydle, wiele groźnych wrzutek w pole karne i niesamowite serce do walki. Szkoda tylko, że ten ostatni strzał Defoe nie trafił do bramki ale nie ma co narzekać, gramy świetną piłkę i to na pewno zaowocuje w następnych ligowych potyczkach :)
raku ; Administrator
Sobota[2009.11.28; 20:50]
Podzwiedzcie, że brakowało Wam tych długich relacji z meczów, których nie czytacie, no powiedzcie ;D
Pistons ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:50]
Najlepszy mecz Tottenhamu na wyjeździe w tym sezonie i niewykluczone, że najlepszy wogóle. Villa u siebie ograła już np. Chelsea a grała z nami jakby była w osłabieniu. Zamek hokejowy przez 60 minut...dawno nie widziałem takiego meczu. Strzałów celnych na bramkę mieliśmy tyle samo co w meczu z Wigan. Chłopcy mimo, że powinni wygrac zasłuzyli na olbrzymie brawa, takie mecze sprawiają, że można z nadzieją patrzec w przyszłosc. Nie wiem czy dzisiaj ktokolwiek z Premierleague zagrał na Villi lepiej niż my. Nie sądzę. COYS!
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:49]
Moim zdaniem najsłabszym naszym zawodnikiem był Bassong.
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.11.28; 20:49]
Ten Friedel to jakaś zmora... Brawo dla Kranjcara i Dawsa. Reszta przeciętnie.
Paweł ;
Sobota[2009.11.28; 20:48]
to co grał Kranjcar znowu ... ahh... poezja. Zawiódł Lennon i Palacios, ale i tak byliśmy drużyną ciut lepszą. Friedel wybronił im punkt. Niech on juz idzie na emeryturę. Razem z Van der sarem. I co - Milner słaby? ;)
Marcin108 ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:46]
dobry mecz w wykonaniu Spurs. Ważny 1 punkt ale naprawdę zasłużyliśmy na komplet, no szkoda :)
raku ; Administrator
Sobota[2009.11.28; 20:45]
W końcu obejrzałem mecz! xD
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:43]
To bysmy mieli punkt mniej.Ja wiem ze punkty sa bardzo wazne ale dzisiaj liczyla sie dla mnie tylko gra:) Ode mnie dostaja wielkie brawa,wieksze niz w ostatnim meczu.
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:40]
A właśnie, Dawson udowodnił, że jest dobrym defensorem nie tylko na Wigany i West Hamy. COYS!!!
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:39]
Na prawdę, od 77 minuty błagałem by utrzymali ten wynik. Udało się. Mogły być punkty, ale tak jak sobie obiecywałem - nie będę płakał nad remisem. Gorycz to by dopiero była jakby Heskey trafił :S
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.11.28; 20:36]
Brawo.Powtorze sie ze to byl najlepszy Tottenham jaki do tej pory widzialem.Wszyscy zagrali wybornie.Dawson-super mecz,kapitan bedzie mega:)
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
26 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
24 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: bambi,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1476
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU