Poniedziałek[2009.11.16; 03:37]
Niewiarygodne jest dla mnie to, że alkoholik Roman nie może się dogadać z jeszcze większym alkoholikiem Redknappem!!! Siedliby sobie kulturalnie, co by się dogadać to jeden przyniósłby 0,7 Glenfiddicha, a drugi 0,7 Stolichnayi i byłaby gitara. Ale już co do samego tematu. Roman od początku był dla mnie niewypałem. I to nie ze względu na jego umiejętności, bo moim zdaniem ma całkiem spore, chyba obok JD największe z naszych napadziorów. Ale ten transfer od samego początku mi śmierdział - na ostatnią chwilę, bez żadnej obserwacji, gościu który błysnął na Euro 3 bramkami, choć powinien był ich strzelić co najmniej z 13. W strasznym to było pośpiechu, ciekawy zawsze byłem czy ktoś w ogóle widział go wcześniej w barwach Spartaka. Do tego przemęczony po długom sezonie i turnieju. Na wejściu fatalna passa zespołu. Zwolnienie trenera, który go ściągnął. Przychodzi nowy, który od razu ściąga dwóch nowych napadziorów, a po pół roku jeszcze trzeciego. Wotum nieufności, czyż nie?! Moim zdaniem Redknapp nie ma na niego żadnego pomysłu, nie wie jak go wykorzystać. Tak samo jak Croucha, który jest wykorzystywany najbardziej prymitywnie jak się da. Chyba tak samo jak nawet Keane'a, którego zadaniem jest biegać, kręcić się, a nóż coś z tego będzie. Póki co mamy maszynkę do ładowania bramek, która Defoe się zowie, ale ta maszynka ma to do siebie, że zawsze po pewnym czasie się zacina i niestety na 99% prędzej czy później do tego dojdzie. Prawda jest taka, że Redknapp nie umie opracować jakiejkolwiek w miarę ogarniętej koncepcji gry w ataku. Ja to widzę od dawna. I możecie się tu kłócić, ale każdy kogo znam, kto ogląda trochę piłkę a nie kibicuje Spurs uważa tak samo. Można Redknappowi oddać, że jest niezłym motywatorem, że umie się z chłopakami dogadać, ok. Ale mistrzem taktyki on nigdy nie będzie. Plan jest widoczny dla każdego. Lennonek wali na przebojowości ("chcę żebyś biegał ile wlezie i siał ferment"), Modrić na swoim geniuszu ("robisz co chcesz"), Keane na waleczności ("biegaj, kręć się, szukaj gry"), Crouch na wzroście ("każdy będący 50 metrów od bramki ładuje piłę na Croucha"), JD na swojej ruchliwości i instynkcie ("obczajaj moment, a jak coś to gaz do przodu a piłka to już cię sama znajdzie"). I tylko ten Roman, ani specjalnie szybki, ani mega wysoki, ani nie ma specjalnego instynktu snajperskiego (to nie zarzut, Berba też nie ma). A że u Hiddinka jakoś w miarę nieźle funkjonuje? Dla mnie to właśnie dowód na to, że u nas nie wie co ma robić i czego się od niego oczekuje. Poza tym Redknapp ma swoich ludzi, do czego ma oczywiście pełne prawo, dopóki są wyniki. A że nie wygląda na to, żeby się miał od nas zbyt szybko wynosić, to i chyba nadszedł najwyższy czas na Rosjanina. Czego mu bardzo życzę, bo mi też podoba się to, że nie chce u nas grzać ławy i ma zamiar odejść. I tylko nie mówcie, że gra tak mało z własnej winy. Nie wiem co by musiał zrobić, żeby przeskoczyć w redknappowym rankingu Keane'a, Defoe i Croucha. Co jeszcze raz podkreślam, jest pełnym prawem Redknappa, dopóki jesteśmy na 4 miejscu. Prawda jest taka, że jeśli skończymy sezon w pierwszej szóstce, to wszyscy będziemy mieć w dupie słabiznę w meczach z Chelsea, MU i Arsenalem. A że może z Romanem moglibyśmy być wtedy wyżej i w tych meczach wypaść lepiej? Może tak, pewnie nie, na pewno się o tym nie przekonamy. Tak jak i o Dos Santosie - jeśli on ma w sobie choć trochę ambicji (i rozumu, Roman przede wszystkim kuma swoją sytuację i jej "niezmienialność"), to jego też pewnie niedługo pożegnamy. A że Roman ma potencjał i umiejętności, żeby błyszczeć w silnym średniaku europejskim, jakim jesteśmy? O tym jestem przekonany. A że Giovanni ma potencjał i umiejętności by błyszczeć w klubie z najwyższej półki, mogę się założyć.