PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Sobota [2009.09.19; 14:29]
Tottenham 1:3 Manchester Utd
W meczu piątej kolejki, Tottenham Hotspur podejmował na własnym boisku Manchester United. Spurs znakomicie rozpoczęli sezon wygrywając wszystkie cztery spotkania. Okazało się jednak, że reprezentacyjna przerwa bardzo źle podziałała na graczy "Kogutów", którzy przegrywając 1:3, odnieśli pierwszą porażkę w sezonie 2009/2010.

Harry Redknapp po raz kolejny składem na mecz raczej nikogo nie zaskoczył. Wszyscy martwiliśmy się o to jak może wyglądać środek naszej obrony w momencie, gdy dochodzą do nas niepokojące wieści o kontuzjach wszystkich naszych stoperów, tymczasem para, która na środku występuje od początku rozgrywek: Bassong - King, i tym razem wybiegła w podstawowym składzie. W miejsce kontuzjowanego Luki Modricia na lewej pomocy pojawił się Robbie Keane (przypomnijmy, że to właśnie Irlandczyk zajął pozycję Chorwata w meczu przeciwko Birmingham, kiedy ten musiał opuścić plac gry), a na ławce rezerwowych usiadł nasz najnowszy nabytek: Niko Kranjcar. Parę napastników tym razem stanowili Crouch i Defoe.

Tottenham z miejsca ruszył do ataku bramki bronionej dziś przez Bena Fostera, by za sprawą Jermaina Defoe już w 50 sekundzie wyjść na prowadzenie! Piłkę w pole karne dośrodkował Benoit Assou-Ekotto, tam głową strącił ją nie kto inny jak Peter Crouch, a wspaniałym uderzeniem przewrotką z pięciu metrów popisał się Defoe, pokonując tym samym bramkarza Manchesteru United. Takiego startu na White Hart Lane chyba nikt się nie spodziewał. Odpowiedź "Czerwonych Diabłów" mogła być natychmiastowa. Pod naszą bramką pojedynek z Fletcherem przegrał Assou-Ekotto, lecz bardzo groźne uderzenie reprezentanta Szkocji w pięknym stylu zostało obronione przez Carlo Cudiciniego.

W 13 minucie po wykopie Cudiciniego spod własnej bramki, przed polem karnym ładnie na klatkę piersiową piłkę przyjął Peter Crouch, lecz strzał naszego napastnika ze stoickim spokojem obronił Foster.

W 24 minucie bezmyślny faul na 25 metrze przed naszą bramką popełnił Wilson Palacios (za co został również ukarany żółtym kartonikiem). Do strzału szykowało się dwóch graczy gości: Rooney i Giggs. Ostatecznie na uderzenie zdecydował się Walijczyk, w pięknym stylu pokonując bezradnego Cudiciniego. Manchester mimo, że bez Cristiano Ronaldo, dalej potrafi strzelać gole bezpośrednio z rzutów wolnych.

W 30 minucie znakomitą szansę stworzyła sobie drużyna Alexa Fergusona. Najpierw obronną ręką z sytuacji sam na sam z Rooneyem wyszedł Cudicini, lecz nie udało mu się złapać futbolówki. Do uciekającej piłki dopadł Berbatov, jednak jego uderzenie z linii bramkowej wybił Sebastien Bassong. Po chwili piłka znów trafiła pod nogi Bułgara, ale tym razem napastnik gości przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Trybuny White Hart Lane odetchnęły z ulgą. Tottenham groźną sytuacją zrewanżował się 3 minuty później, kiedy to po rzucie rożnym strzał głową Croucha minimalnie minął słupek bramki Fostera.

W 41 minucie drugą bramkę strzelił Manchester. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, zostało wybite przez naszych obrońców przed pole karne. Przy piłce najszybciej znalazł się Scholes, lecz jego, zmierzające za linię końcową boiska, uderzenie zostało zablokowane przez Bassonga. Do odbitej futbolówki popędził Anderson, i mocnym strzałem z 20 metrów pokonał Cudiciniego.

Tottenham przewagę w pierwszej połowie osiągnął w początkowych 20 minutach gry, kiedy to był drużyną zdecydowanie lepszą od ekipy gości. Niestety po upływie tego czasu zapał zniknął z naszych graczy, którzy po dwóch stałych fragmentach gry pozwolili wbić sobie dwie bramki. Źle funkcjonowała również lewa pomoc naszej drużyny, gdzie dzielić i rządzić miał Robbie Keane. Irlandczyk spisywał się jednak bardzo słabo, będąc kompletnie niewidocznym. Z drugiej strony również gorzej niż zazwyczaj radził sobie Aaron Lennon, którego poczynania nieźle temperował jeden z najlepszych lewych obrońców świata, Patrice Evra.

Po zmianie stron na boisku pojawił się ostatnio kontuzjowany przez dłuższy czas Jermaine Jenas, zastępując Wilsona Palaciosa. Widocznie również Harry Redknapp zauważył słabszą formę Honduranina, który oprócz tego, że był grał słabo, to zarobił także żółtą kartkę.

Druga połowa powinna rozpocząć się tak samo jak pierwsza: od bramki dla Spurs. Niestety tym razem uderzenie Robbie'ego Keane'a z pięciu metrów w ostatnim momencie zablokował Nemanja Vidic, ratując tym samym swój zespół przed utratą gola.

W 55 minucie po raz pierwszy udanie pokazał się Jermaine Jenas. Najpierw odebrał piłkę jednemu z graczy Manchesteru, oddając chwilę później strzał, który czubkami palców na rzut rożny wybił Ben Foster. Groźne było również i po tym stałym fragmencie gry, bo uderzona przez Croucha futbolówka zatrzymała się na poprzeczce.

Od 59 minuty wydawać by się mogło Tottenham miał jeszcze łatwiejszą drogę do odrabiania strat, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką po brzydkim faulu na Tomie Huddlestone'ie, ukarany został Paul Scholes. "Koguty" otrzymały więc od losu pół godziny przeznaczone na zdobycie, co najmniej, wyrównującej bramki. Trzeba jednak z takimi okresami gry w przewadze radzić...

W 67 minucie wspaniałą kontrę wyprowadził Wayne Rooney. Przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, po czym bardzo mocno uderzył w krótki róg bramki. Na całe szczęście mocno skoncentrowany był Cudicini, który tylko sobie znanym sposobem obronił to uderzenie.

W 69 minucie Redknapp zaskoczył tak mnie, jak i pewnie większość kibiców Spurs, ściągając z boiska Corlukę i zastępując go... Alanem Huttonem! Jeśli Chorwat nie odniósł w trakcie gry żadnego urazu taka zmiana w moim przekonaniu nie miała większego sensu. No, ale co trener to obyczaj. Jedni przegrywając na murawę wprowadzają kolejnego napastnika, Harry woli wymienić obrońców. Większość managerów pewnie również przegrywając i grając przy tym z przewagą jednego zawodnika stara się wzmocnić linię defensywną. To takie oczywiste. Dwie minuty później (aż chciałoby się krzyknąć: "w końcu!") szansę debiutu w barwach Spurs otrzymał Niko Kranjcar, zastępując Robbie'ego Keane'a. Ta zmiana była już bardziej inteligentna od poprzedniej, choć ja i tak wolałbym bardziej ujrzeć na boisku mimo wszystko Pavlyuchenkę.

W 78 minucie mogliśmy przestać marzyć o jakiejkolwiek zdobyczy punktowej, kiedy to błąd popełnił Alan Hutton (sic!), dając się ograć Rooney'owi, a temu nie pozostało nic innego jak w sytuacji sam na sam pokonać Cudiciniego, dodatkowo przepuszczając futbolówkę między jego nogami. Po tej bramce mecz praktycznie się skończył, bo Spurs nie stworzyli już sobie ani jednej akcji zaczepnej, która mogłaby tchnąć w nich nadzieję, że i z tej trudnej sytuacji da się jeszcze wyjść.

Tottenham przegrał dzisiaj nie dlatego, że Manchester był taki mocny, lecz dlatego, że zagrał bardzo słaby mecz, popełniając przy tym zbyt wiele kardynalnych błędów, po których gracze United dochodzili do groźnych sytuacji strzeleckich. Ludowa mądrość mówi: "miłe złego początki", i idealnie oddaje nam charakter dzisiejszego spotkania. "Koguty" zaczęły z wysokiego C, lecz potem stopniowo traciły impet, przegrywając ostatecznie, jak najbardziej zresztą zasłużenie, 1:3.

Składy:

Tottenham: Cudicini,- Corluka (69' Hutton), Bassong, King, Assou-Ekotto,- Lennon, Huddlestone, Palacios (46' Jenas), Keane (71' Kranjcar),- Crouch, Defoe

Ławka rezerwowych: Gomes, Hutton, Jenas, Bentley, Naughton, Kranjcar, Pavlyuchenko

Manchester Utd: Foster,- O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evra,- Fletcher, Scholes, Anderson (81' Nani), Giggs,- Rooney, Berbatov (62' Carrick)

Ławka rezerwowych: Kuszczak, Owen, Carrick, Nani, Da Silva, Evans, Valencia

Żółte kartki:

Tottenham: Palacios 24', King 52',
Manchester Utd: Vidic 45', Scholes 51', 59',

Czerwone kartki:
Manchester Utd: Scholes 59'

Sędzia: Andre Marriner

Gole:

1:0 - Defoe 1'
1:1 - Giggs 25'
1:2 - Anderson 41'
1:3 - Rooney 78'


własne
118 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.09.16; 23:10]
Barometr, weź przeczytaj jeszcze raz co napisałeś, a potem jeszcze raz zobacz mecze w CC. Ramos dobry, bo pozbył się drewniaków? Ramos dobry, bo CC i Arsenal 5:1? Popatrz na składy finału i meczu z Arsenalem: Cerny, Robinson, Lee, Tainio, Malbranque. Poza tym, co z wielkimi zapowiedziami po wygraniu Pucharu Ligi? Miała być walka do końca, walka o miejsce w składzie bla bla bla. Zostało 11 miejsce. Na ligę Ramos jest za słaby i trzeba to sobie otwarcie powiedzieć.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 20:14]
Ale to i tak były super transfery - jasne, że wkurwiające, ale z punktu finansowego bardzo dobre - nie wiadomo, czy Levy nie podnosił lamentu tylko by pondnieść cenę naszych napadziorów - problemem było nie sprowadzenie wartościowego zmiennika. Duet Pav - Arszawin by wystarczył. Ramos miał wizję i z pewnośćią ta wizja była brana pod uwagę przy sprowadzaniu tych zawodników
Paweł ;
Środa[2009.09.16; 20:04]
i teraz pytanie, skąd ta pewność w twojej wypowiedzi? Jol zupełnie inaczej przedstawiał wizję Tottenhamu, a sam Boateng ostatnio mowil ze Jol myślal ze jest def pomem. Piłkarzy sprowadzał commoli a nie ramos :) ramos nie sprzedał berbatova i keane'a. keane'a ze złoscią oddał Levy gdy keane poprosil o transfer, a berba ... no cóż. wszyscy wiemy jak było. Gdyby to Ramos miał kupować nam zawodnikow to nie przyszedlby do nas Bentley, Woodgate, a juz tymbardziej Gunter. Więc te wszystkie zachwyty co do transferów kierujesz do złej osoby.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 19:54]
Mało tego my na tej rewolucji transferowej - zarobiliśmy i dlatego HR miał jeszcze kaskę na transfery w styczniu
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 19:54]
Zasługą było też pozbycie się drewna lub piłkarzy, którzy nie nadają się do walki o top4(Kaboul, Robinson, Malbranque, Tainio, Chimbo, Gardner, Lee, Cerny) oraz genialne pod względem finansowym sprzedaże - tego Bułgara i Irlandczyka, a sprowadzenie (wówczas) klasowych zawodników. Niektórzy z nich przez kontuzje lub inne aspekty się nie sprawdzili (Hutton, Bentley, Gio), ale wciąż mają na to szanse, a inni jak Modrić, Corluka, Pav, Woodgate, a nawet Gomes - to albo podstawowi zawodnicy bez których ciężko sobie wyobrazić naszą jedenastkę, albo jak Pav - wartościowi zawodnicy, ale z niewiadomych przyczyn grzeją ławę. Nawalono co prawda ze sprowadzeniem Capela czy Arszawina, ale zamysł Ramosa co do sprowadzenia takich a nie innych zawodników był słuszny. Commoli tu akurat nie najgorzej też kombinował, choć wywalenie tego gościa uważam za słuszne
Paweł ;
Środa[2009.09.16; 19:08]
ale mecze 4-4 czy 6-4 to nie jest zasługa Ramosa. Wystarczyło czytać z nim wywiady, gdy mówił "wtf? nie wiedzialem co sie na tym boisku dzieje, zero kontroli meczu, robili co chcieli" tak tak bylo. Twierdzic ze to jego zasługa to tak jakby twierdzic że Malysz zajebiscie skakał dzięki Tajnerowi. CC nie umniejszam, ale w lidze juz ich stuknąć nie umiał. CC to jednak CC. W lidze nie wystawiliby na nas Fabianskiego
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 19:05]
No to ja mogę podać 5-1 z Analami za przykład i mecz z cwelsi 4-4 to nawet dziś byśmy w ciemno brali, z Reading 6-4 również, a już pisałem w jakich okolicznościach się rozpoczął sezon wówczas, gdy Ramosa zwolnili i się sam Pawle ze mną zgodziłeś, że nie miał łatwo. I nie umniejszałbym wygrania CC, bo to nam, jednak dało przepustke do pucharów. Harry na razie tego nie zapewnił, więc ma słabsze wyniki niż Juande. Jak coś osiągnie (jeśli osiągnie) to dopiero wtedy pogadamy.
Paweł ;
Środa[2009.09.16; 18:57]
no bez jaj. Dostawalismy z Birmingham 1-4, a z Reading kręcilismy mecz na 6-4 a z chelsea na 4-4. To nie było nic wspólnego z Ramosem z Sevilli. Owszem na finał CC nas strzyknął i jakoś go wymęczylismy ( grając przeciętnie, ale tak sie wygrywa przewaznie finały ). To była absolutnie drużyna Jola, która do konca sezonu nawet z nim by tak grała, ale prawdopodobnie nie wygralaby CC. Tottenhamu Ramosa tak naprawde nie było i juz nigdy nie będzie. Ramosa była Sevilla i tylko to
Marcin ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 18:19]
A co by było, gdyby Ramos zachował się wobec buntowników tak jak Grant wobec opozycji w CFC? King by skrzyknął kumpli, że panowie bierzemy się do roboty bo jest źle?
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.09.16; 18:14]
A co takiego zrobił Ramos w najważniejszych rozgrywkach, czyli Premier League? Zasługa w Realu jest taka, że nie popsuł jeszcze bardziej już zepsutego. Zupełnie tak samo jak Grant w Chelsea. Też się przeciw niemu buntowali, ale v-ce mistrza i finał LM wykręcił.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 18:00]
Ma wiele wspólnego z Ramosem z Tottenhamu przed rewolucją kadrową (Puchar Ligi, świetne spotkania z czołówką) i buntem zawodników, a już najwięcej wspólnego z Ramosem z realu, który owszem - nie był w stanie pokonać Barcy, ale kto w zeszłym seoznie mógł. MUły roznieśli na strzępy, ligę wygrali bezapelacyjnie - byli o klasę lepsi od wszystkich. I to przyznaję ja - fan Realu. A co miał Ramos zrobić z taką drużyną w rozsypce. 49 pk na 51 możliwych to słaby wynik??? No aapa bez przesad. Nie daliśmy mu szansy i tyle. A Real zrobił idiotyczny ruch pozbywając się go i zastępując Pellegrinim
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.09.16; 15:15]
Tak jak Ramos z Sevilli nie ma nic wspólnego z Ramosem z Tottenhamu i Ramosem z Realu.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 01:09]
Co ma wspólnego ówczesny Robbie Keane z obecnym? NIC
aapa ; Użytkownik
Środa[2009.09.16; 00:40]
OO dwóch kluczowych napastników. Czy jeden z nich to przypadkiem nie Robbie Keane? Ramos może był i dobry, ale jak piłkarze nie chcieli dla niego pracować, to znaczy, że był...słaby. W Realu też był słaby, przynajmniej jak na ten klub. Trochę inny poziom po prostu, bo tam nikt nie pamięta punktów. Jak nie zdobywasz mistrza, to jedyne czym możesz się odkupić to LM albo wygrana z FCB. Nie było ani tego, ani tego więc piach. Nieprawdą jest, że jakieś tam wyczyny Kinga nie robią na HR wrażenia. Wszyscy dobrze wiedzą, że jest odwrotnie, tylko taka polska tendencja do karania karą śmierci za kradzież wychodzi. Choćby King za darmo pracował to mało, wciąż będzie o gorzale.
Paweł ;
Środa[2009.09.16; 00:37]
otóż to :) z tym arshavinem i capelem pełna zgoda. ramos nawet z nimi rozmawiał i przedstawiał wizję swojej druzyny z nimi w skladzie. niestety w klubie mu nikt nie pomógł ich sprowadzić, bo 2 czy 3 mln funtów za dużo chcieli. Ok, lepiej było potem 5 mln za dużo zapłacić za Keane'a w zimę. Nigdy naszej filozofii nie zrozumiem, ale przyzwyczaic sie da. Mój klub to Tottenham, ale zazdroscic i tak bede takim jak Liverpool, Arsenal, nawet manu i kilku innym klubom, ktore po prostu mają u siebie normalny system prezes-menedzer-piłkarze i nikt nikomu sie nie wcina w nie jego sprawy, a nam było blizej do newcastle niestety. Mam nadzieje ze jednak Levy poszedł po rozum do głowy, da zrobic jakąś robotę Redknappowi, a gdy ona w miarę sie powiedzie ( uważam że jeśli przez 2-3 lata będziemy nie odstawać od tej czołówki ligowej ) to mam nadzieję że zaserwuje nam kogos w stylu Beniteza i da mu swobodę działania, kesz i wszelką pomoc. I czas. W koncu człowiek uczy sie całe zycie.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 00:24]
Ciężko się poza tym było przestawić, jak odeszło dwóch kluczowych napastników, na których grze do tej pory opierał całą drużynę. Sprowadzenie ostatniego dnia Romana było ok transferem, ale zdecydowanie spóźnionym i Rosjanin nie miał czasu się przygotować i zapoznać z drużyną. Poza tym jednak daleko mu do ówczesnej formy tego Bułgara i o tym wszyscy wiedzieliśmy. Ramosa szkoda, ale cóż - nowy sezon daje zawsze nowe nadzieje.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 00:20]
No i właśnie Pawle - ja też pomstowałem na piłkarzy, którym ewidentnie Ramos nie leżał i postanowili się go pozbyć i to takim kosztem - 2 pk w 8 meczach. To był skandal. Niektórzy z tej ekipy jeszcze grają u nas w drużynie i im tego nie zapomnę. Trzeba jeszcze dodać, że część z nich grała słabo, bo po takiej rewolucji trener musi mieć czas żeby zgrać drużynę, żeby po reżimie jedzeniowym, jaki im zafundował Hiszpan - mogli się też dostroić, etc. A my się przestraszyliśmy i mamy Angola, na którym wpierdzielanie steków i popijawy Kinga nie robią wrażenia. A Ramos odszedł do Realu, gdzie w 17 spotkaniach zdobył 49 punktów na 51 możliwych (do porażki z Barcą, potem już nie było o co grać)! Wkurwiało mnie kilka w nim rzeczy - brak znajomości angielskiego w takim wieku i na takiej pozycji to jednak lekkie żenua, ale miał wizję i w dużej mierze to właśnie zawodnicy z tej jego wizji grali później znakomicie za HR, żeby tu tylko Modricia wspomnieć (plus Woodgate, wtedy - Hutton, czy Corluka). A goście których chciał jeszcze sprowadzić, ale rozeszło się o drobne - jak Capel czy Arszawin daliby nam drużynę, której Arsenal, czy Liverpool by się nie powstydzili.
Barometr ; Redaktor
Środa[2009.09.16; 00:08]
Ginola bez przesady - mają zawodników do grania jak Barca - Krycha (mimo wszystko) - Xabi - Diarra - Kaka - Higuain to może być genialny napad. Benzema to taki ich Ibra. Do tego z tyłu wspomniany Albiol, Casillas, Pepe i Sergio Ramos. Drużyna marzenie, jakby tam jeszcze Robben był to komplet, ale zobaczymy, jak to w jedenj z genialnych gier mówił Einstein: Time will tell, time will tell :) PS Baskom nieźle idzie, co też mnie bardzo cieszy
Paweł ;
Środa[2009.09.16; 00:05]
tak generalnie Barometr od razu widać ze jestes kibicem Realu. Prawie wszyscy macie to samo skrzywienie, jak większośc kibiców Realu i Tottenhamu. Nie wiem jak to określić. Może zaczne tak: Real ma wielkich pilkarzy. Szukają zawsze trenera pod tych piłkarzy. Trenera ktory nie bedzie przeszkadzał, ale który przy słabych wynikach beknie jako pierwszy. Nie uczycie sie na tym, że jesli jakis tak trener sprawiał że druzyna jakas tam Brondby, CSKA, czy Fenerbahce gralo pięknie i tak jak sobie wymarzyliscie zeby Real grał, to nie znaczy że Real z tym trenerem tak bedzie grał. Bo to trener przychodzi i buduje drużynę taką jak sobie widzi ( Benitez ). Jemu też łatwo nie było, mial zgraje toporów, ale przerobił to po swojemu w kilka lat. I po kilku latach grają tak jak chcieli żeby grał Liverpool. Ale dopiero po kilku latach. A do Realu ma przyjsc ktos i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki z tych piłkarzy zrobic pieknie grajaca druzyne. Dlatego mowie niech sie najlepiej trenują sami. Dla mnie np marzeniem jest mieć takiego prezesa i menedzera jakich ma teraz Wigan. Prezes ufa menedzerowi, daje mu co chce, a menedzer ma bardzo fajną wizję i w kilka lat moze zrobic z Wigan naprawde przyzwoitą ekipę, jesli bedzie miał na to środki i odrobinę szczęścia. Ale do takich decyzji trzeba mieć jaja. Moze sie nie wieść przez pare sezonow ale w koncu zaskoczyc. Np jak u nas z Ramosem. Też zawiało realowym podejściem, zresztą bawilismy sie długo w taki nieudolny real. Niby chcielismy menedzera europejczyka, ale nie pomagali mu w klubie, co wiecej to zawodnicy rządzili klubem, nie trener. A w kilka lat moglismy miec nowy Liverpool, w ktorym nie grałby King, Jenas, czy Keane, tylko Mata, Lucho Gonzales, albo Veloso. Nie, zrobilismy dobrze pilkarzom, dalismy im trenera jakiego chcieli, czyli typowego angola, z którym nie skazujemy się na jakies wielke porażki, ale na wielkie sukcesy też nie. Nadzieja jest taka że zbuduje ciekawą druzynę i komuś normalniejszemu ją zostawi kiedyś. Droga moim zdaniem dla klubów ktore mają prezesów bez jaj. To trener powinien byc najwazniejsza postacią, a nie piłkarze. W Realu i u nas było inaczej.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 23:53]
aapa - pytanie było retoryczno-prowokacyjne:co robił Irlandczyk na boisku? Skierowane do jego fanów, którzy tak cieszyli się, że gra w pierwszym składzie, mimo iż jak - piszę tu non stop - gra piach od powrotu na WHL. Ale np. varba, Marek, mariano, kicekpoland, a przede wszystkim - Artur78 twierdzili inaczej, więc wezwałem ich do tablicy. Gaizkę zwalniam z odpowiedzi, bo z nim piłem w dniu meczu. Ale jak pisałem, że jasne, że fajnie, iż wygrywamy, ale Keane i Big Tom grają słabo i należy robić zmiany, żeby było lepiej to dostawałem zjebkę. Nasz ostatni mecz udowodnił, że krytyka pod ich adresem była słuszna i chodzi mi tylko o skończenie z tekstami typu: Harry wie lepiej, on jest naszym trenerem, siedzi w piłce dłużej, etc. Otóż nie wie lepiej, bo jest tylko człowiekiem. Czasami on się myli, czasami ja a czasami Aapa, czy Ginola. Ale jak na tacy widać, że to jest posrana taktyka i rotacji brak to naszym obowiązkiem, jako fanów naszej ukochanej drużyny jest krytykować i domagać się zmian dla dobra Tottenhamu, bo mnie Harry gówno obchodzi - dziś jest jutro go może u nas nie być, a klub pozostanie na zawsze.
ginola ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 23:43]
Ale Barometr, Real nie bedzie gral jak Barca bo nie ma do tego ludzi. Barca sprowadzala w ostatnich dwoch latach zawodnikow wybitnych, ale stawiajacych dobro druzyna nad swoje. Powiesz to samo o Benzemie? Na marginesie boje sie, ze Los CUles tez strzelili sobie w stope wymieniajac Eto'o na Ibre. Raz, ze pozbyli sie napadziora stworzonego do ich stylu gry, dwa, ze sciagneli gwiazdeczke, ktora lubi sobie strzelic focha, z kims sie poklocic etc. Patrzac na pilkarzy jakich sprowadzal Pellegrini wczesniej to jestem pewny, ze zamiast Krychy wolalby kupic 4-5 innych gosci. Jak sprowadzil Matiego Fernandeza, to za dlugo nim nie gral. Swietny pilkarz, ale lubiacy pogwiazdorzyc, wiec wyladowal na lawie. Czy Villarreal na tym stracil - niech odpowiedza wyniki. Tam jak posadzi na lawie Kryche to bedzie PZPN-owska akcja, czyli wjazd calej wiariuszki do szatni i opierdalanie trenera przy pilkarzach:) Co mnie zreszta wcale nie zmartwi, bo Realu nie znosze. Ale zal mi Pellegriniego, Albiola czy Kaki ze weszli go takiego gowna.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 23:35]
Ale jak widzę, że Pelegrini odstawia od składu Robbena i go wypierdala za małą kasę do Bayernu, a zostawia sobie np. ślamazarnego Drenthe. Jak nie wystawia w składzie do dziś - Higuiana - najlepszego zawodnika zeszłego sezonu w Realu (i najlepszego dzisiaj w meczu z Zurychem), tylko się kurczowo trzyma Raula (tez świetny napastnik i ikona, ale są lepsi - zresztą to jest ten sam problem, jaki my mamy z Kingiem, czy Roma z Tottim) to śmiem wątpić. Del Bosque się udało, ale on był związany z klubem od lat - znał tych ludzi, miał genialny charakter. A Pellegrini przychodzi z widzimisie Pereza (który podejrzewam chce nim sterować jak najbardziej) zastępując Ramosa, który miał kapitalny (poza meczem z Barcą, ale z tak genialną Barcą przegrywali w zeszłym sezonie wszyscy) bilans i świetnie ich prowadził do końca zeszłorocznych rozgrywek. I to mi się nie podoba. poza tym wydaje mi się, że właśnie Real ma grać galaktycznie a nie taktycznie. Ja bym nie chciał, żeby grali jak Cwelsi, tylko jak Barca - z polotem, z finezją. I ci zawodnicy to potrafią i tylko potrzebują gościa, który z jednej strony nie będzie ograniczał ich talentu, a z drugiej będzie ograniczał ich gwiazdorskie wybryki. Moim zdaniem Pellegrini takim gościem nie jest, choć i tak pewnie wygra wszystko z taką paką, jaką ma pod swoją opieką. Grzech byłoby nie wygrać. PS Jeśli już sprowadzać trenera bez sukcesów to Michael Laudrup jest wolny - była legenda klubu, świetny technik, obiecujący trener - sprowadzałbym prędzej jego - on by nie przeszkadzał.
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 23:20]
no ale tak jak mowie Real potrzebuje sie sam trenowac, tak jak to bylo za del Bosque. Tu oczywiscie pisze to z przymrużeniem oka, ale sądzę że najlepszym kandydatem dla nich byłby Jol. Nie wcina się, stawia na tych samych, taktyki żadnej, grajcie chlopcy pięknie dla oka, będa wyniki 10-8 i wszyscy w Madrycie będa szczęsliwi. Aż do 1/8 LM
ginola ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 23:16]
A del Bosque to jakie mial osiagniecia jak zostal trenerem Realu? I byl najlepszym w ostatnich kilkudziesieciu latach. A Pellegrini bedzie idealnym czlowiekiem na idealnym stanowisku pod warunkiem, ze Real nie popelni tego samego bledu co my z Ramosem. W kazdym konflikcie z pilkarzami (a takie na pewno beda) musza poprzec trenera. Bo Pellegrini bedzie od kazdego (Krysi i Kaki takze) wymagal realizacji zadan taktycznych. Z czym Kaka problemu nie bedzie mial, bo to 100% profesjonalista. A jak jest z Krystyna wiadomo. I wiadomo tez, ze Perez w ewentualnym konflikcie pozbedzie sie Pellegriniego, a nie Krychy. I tu jest problem realu, nad czym oczywiscie nie bede plakal;)
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 23:03]
Barometr: jakie pytanie? kto forsuje RK?
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 23:01]
Diego nie grał :) Gourcuff też mizeria. A co do Pellegriniego to nie gadaj głupot. Trenował jakies ekipy w ameryce południowej i dupiate villarreal wniósł na salony. Owszem to nie jest trener dla Realu, ale real to najlepiej jakby sie sam trenował.
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 22:57]
A inny mój ulubieniec Dzagojew - strzelił budę, choć CSKA przegrało. Ach jak ja bym chciał tego chłopaka u nas. Pewnie jutro pierdzielnie Milewski
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 22:54]
Marny, bo co osiągnął??? Od 1988 roku, gdy jest trenerem tylko półfinał LM z Villareal. To nie jest trener na Real. Poza tym oglądam La liga i Żółta Łódź Podwodna grała za niego chimerycznie. PS No ten Szamak pewnie ma muchy w nosie, że go nie puścili. Ja tam Gourcuffa uwielbiam, a Diego cenię. Musiał być niezły pojedynek tych dwóch playmakerów
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 22:44]
nie wiem skad ci sie wziął ten "marny trener" ale nie wnikam, kumpel kibic Villarreal do marnych go nie zaliczał. A meczu nie oglądałem, oglądałem dwie moje favourite teamy w LM czyli juve i bordeaux. Zajebisty mecz, sprawiedliwy remis, chociaz bramka dla francuzow ze spalonego. I słabiutki Chamakh. Gwiazdeczka mu odbija...
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 22:42]
Tak przy okazji - skończyło się 5-2 dla Królewskich. Wielka drużyna, marny trener. Ciekawe co z tego będzie
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 22:33]
Tak Pawle, ale widziałeś jak do tego doszło? Karny a la Eduardo, jeszcze żółta dla Casillasa za dyskusję. Nie dziwne, że Vonlanthen się powalił, jak odwołali karę dla Eduardo. Tacy oszuści zawsze będą tak robić dopóki będą bezkarni. Minutę później rożny i drugi gol, gdy Real cały czas pomstował na sędziego. Potem się uspokoili i znów jest w porządku. A Muły oczywiście z Besiktasem nie z Maccabi i jakimś cudem strzelili na 1-0. Ci to mają cholernego farciocha
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 22:14]
magiczne 2-3 Barometrze ;)
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 21:41]
no ja bym nie wymieniał :) po prostu dał na ławeczkę, jemu to najlepiej robi
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 21:40]
To, że Muły były do ogrania pokazuje ich dzisiejszy mecz z Maccabi - na razie bezbramkowy remis do przerwy, a grają w najsilniejszym składzie. PS Żaden z forsujących do tej pory Irlandczyka nie raczył mi odpowiedzieć na moje pytanie. Jak ja się z kimś nie zgadzam to przynajmniej później odpisuję, np jestem w stanie po tym meczu przyznać, że Hutton na które liczyłem w tym sezonie nie pokazuje nic
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 21:25]
Real gra magicznie tak a propos. Już 2-0. No, ale to tylko Zurych
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 20:11]
Naturalnie zgadzam się z Tobą Paweł co do Keano. Zastanawiam się tylko czy tą "Jawę" nie na chodzie warto wymieniać na ledwo dyszącego "Junaka" ;)
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 19:24]
W jakiej formie jest RvN, tego nie wie nikt. Choćby był w najlepszej, to do stycznia możemy sobie tu gdybać. Trochę mam deja vu z poprzedniego sezonu, a sytuacja, jakby nie patrzeć, diametralnie inna. 12 pkt. mieliśmy w listopadzie i to pod koniec. Może więc do listopada chociaż wytrzymajmy z tym gadaniem o wymianie parku maszynowego.
Paweł ;
Wtorek[2009.09.15; 18:47]
tak szczerze to Robbie w wieku 28 lat wydaje sie bardziej przyrdzewiały niż Ruud po roku siedzenia w gabinetach lekarskich ;)
tuczi ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 18:39]
Następca powiadasz Raptus ?! Nie jestem jednak pewny czy ta "maszyna" nie jest lekko przyrdzewiała...
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 17:58]
Jesti następca, tanio, taniuteńko http://www.caughtoffside.com/2009/09/15/tottenham-ready-to-make-january-move-for-3m-goal-machine-van-nistelrooy/
koko ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 17:51]
Błogosławieni pokój czyniący,Markus :) Aapa, odniosłem wrażenie że argumenty Tego akurat Pana do Ciebię nie przemawiają, ale jednak :)
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 16:29]
No raptus zapraszamy do drugiego narożnika:) Lest get Ruuummmbll!!
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 16:08]
Ja się nie droczę. Całkiem serio zastanawiam się czy na starość też tak zdurnieje i zrobię się taki monotematyczny? Może wyszło trochę nieelegancko, ale może w ten sposób bronię się przed tym? Może niech ten Keane odejdzie, to i Raptus1 (ten monotematyczny, innego nie znam) też odejdzie i będzie spokój. Bo prawda jest taka, że choćby ten nieszczęsny Keane (który, co tu kryć, jest bez formy) został królem strzelców, to i tak Raptusowi to nie pomoże. Przyjdzie słaby mecz i a piać wszystko od początku. Niech idą obaj do Celtiku, do diabła, gdziekolwiek.
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 16:00]
Gaizka, Koko dajcie spokój! Już myślałem, ze się trochę rozpędza z tym tematem, a wy.... eeeee! Do dupy!! :)
gaizka ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 15:17]
Stare chłopy - za przeproszeniem, a droczą się jak gównażeria :). Shame on You, Boys !!
koko ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 14:04]
еее, Panowie...
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 13:54]
nie no Raptus1, znam Spursmanię i z Keanem, i bez Keanea, siebie tym bardziej więc na pewno da się z tym żyć. O żadnych konwulsjach nie ma mowy. Pytanie jest takie, czy Ty dasz radę i czym nas będziesz raczył wtedy? Może Ty zakochany jesteś w tym Keane, a on ani nie dzwoni, ani nie pisze?
Barometr ; Redaktor
Wtorek[2009.09.15; 11:53]
A o co biega, bo ja chyba nie w temacie? To, że Keana chcemy opylić to już chyba po tym meczu nikogo dziwić nie powinno
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 10:06]
Będę patrzył jak się w konwulsjach zwijasz ofiaro.
aapa ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 08:54]
i co Ty, biedna niedojdo, będziesz wtedy robił na Spursmanii?
Raptus1 ; Użytkownik
Wtorek[2009.09.15; 07:44]
http://fourfourtwo.com/news/england/37337/default.aspx zaciskam kciuki do bulu ..
Sajmon ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 17:01]
"sorry chłopaki, to był pierwszy mecz w sezonie jaki obejrzałem :/ meczu z Czelsi nie będę oglądał, więc wygramy :)" , sorry chłopaki, to był pierwszy mecz w sezonie, którego nie obejrzałem ^^ Ale mecz z czelski postaram się już oglądnąć. Czytam te wasze komentarze i moje zdanie na ten temat brzmi: jednak szkoda tej porażki. Ale cóż, jak otworzyłem Spursmanię koło północy to nie byłem jakoś wybitnie zły. W tabeli dopisujemy tylko +1 do liczby rozegranych meczów i idziemy dalej. COYS!
Anel ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 16:31]
remis w ciemno
Buli_1 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 16:12]
No nic trzeba kibicować dalej :) z Chelsea na pewno wygramy !
Anihilator ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 16:00]
Prawda ze Celtic sie upomniał?? Czy to tylko mit??
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2009.09.14; 15:54]
Onet również korzysta z usług ASinfo. A oni mają takie talenta. Że tylko o nieustannym informowaniu o tym, że Harry nie lubi Gomesa wspomnę.
raku ; Administrator
Poniedziałek[2009.09.14; 15:50]
Onet też już zwietrzył sensację: http://sport.onet.pl/74327.7,1248707,2042406,wiadomosc.html Szczególnie podoba mi się fragment o ciągłym przesiadywaniu na ławce rezerwowych xD
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2009.09.14; 15:44]
Krew się nie polała bośmy siedzieli w dwóch różnych pomieszczeniach:D Koguty na dole, MUłostwo gdzieś na górze, bo od czasu do czasu było ich słychać jak buczeli. Ale prowokowali po meczu, prowokowali. "widać kto jest prawdziwym mistrzem" itp.
Anel ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 14:48]
Najwyższa pora aby zaczął grać Pavlyuchenko i to od początku a nie cienki Crouch z Keanem
TypOks ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 14:24]
też kur... nie mogłem obejrzeć meczu ;/ właśnie też przeczytałem newsa z Keanem niezłe jaja :P
ginola ; Redaktor
Poniedziałek[2009.09.14; 14:21]
CO by nie mowic, to Ramos z Comollim zrobili interes zycia na wcisnieciu go Liverpooloowi. Szkoda, zew Redknapp postanowil sypnac na niego mimo wszystko spora gotowka. Teraz musimy sprzedac, zeby moc kogos kupic i tamte 14 mln na pewno mozna bylo duzo lepiej umiescic. To na marginesie dobry argument w temacie sprowadzania pilkarzy tylko z Wysp, ze niby sprawdzeni, ze niby ograni etc. No bardziej sprawdzonego i ogranego, do tego U NAS, niz Keane to chyba bysmy nie znalezli, a padake gra taka, ze spokojnie moze konkurowac do tytulu najgorszego transferu w PL w 2009 roku...
czapla ; Redaktor
Poniedziałek[2009.09.14; 14:04]
odnośnie newsa z keanem to gdzieś dobry tytuł był: "Twice-yearly Keane to Celtic bulls**t appears" :)
md18 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 13:37]
Mam pytanie do ekipy ŚLĄSKIEJ jak wypadło wspólne ogladanie "szpilu" z mułkami ??? Krew sie lała czy spokojnie została przełknieta gorycz porażki ???
Didier ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 13:17]
Niestety nie było mi dane oglądać meczu, dzisiaj obejrze jego powtórkę na C+. Widze ze opieprzacie Keane'a, no to mam dla was ciepły nius: http://sport.interia.pl/pilka-nozna/news/celtic-zainteresowany-napastnikiem-tottenhamu,1367535 . Hehe.
Paweł ;
Poniedziałek[2009.09.14; 11:22]
hahaha tacy są niereformowalni :) wielcy kibice man united :) kurcze, przerzućmy się na man city teraz!
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 10:43]
Z Birmingham:)
TataPsychopata ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 10:42]
Zanim zaczal kibicowac M.United pewnie byl normalnym dzieckiem.Dobrze sie uczyl a jego hobby bylo sklejanie z tata modeli samolotow.Chcialem go zresocjalizowac:) Moze po rozmowie ze mna przestalby bic kolezanki w szkole tylko dlatego ze nie maja czerwonych swetrow:)
Wujo ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.09.14; 10:24]
Mam pytanie: co wolicie-porażkę z MU czy np.: z Birmingham? Hehe...no właśnie! Nie ma narzekania. Spurs wygrali 4 z 5 spotkań w lidze i jest super.
Pażdzioch ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 23:42]
Zoolander, z taką formą Keane miałby szansę, być może, i z całym szacunkiem dla klubu z mojego rodzinnego miasta, Motorze. A tak wracając do meczu, przez dłuuugi czas próbowałem sobie logicznie wytłumaczyć dlaczego na lewej flance nie grał dos Santos albo Kranjcar...A w zmianie Corluki na Huttona, choć usiłowałem po jej przeprowadzeniu znaleźć jakiś głębszy sens, to gdy została awizowana, niemal odruchowo pomyślałem tylko "ciekawe co tym razem pan Allan spieprzy".
d4vE7 ;
Niedziela[2009.09.13; 23:34]
:(:(:(
konradthfc ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 23:12]
Hej! Pomimo tego że chciałem spotkać się z M'Bassy w Katowicach z Pawłem, Sadzikiem i Marcinem z Raciborza nie udało mi się dotrzeć...Choroba chorobą panowie więc nie gniewajcie się.... Co do meczu..W szpitalu nawet za piątke jak wrzucisz w telewizor to leci albo M jak miłość albo popieprzone seriale... Głupio mi strasznie. W sumie ja założyłem temat, godzine podałem ja...niestety los nie wybiera...Meczu nie widziałem. Myślę że nie był taki zły w naszym wykonaniu. Pawle! - jaka była reakcja kibiców po golu strzelonym w 1 minucie przez Dafoe? No nic....takie życie...wypadki samochodowe chodzą po ludziach... Pozdrawiam... I wogóle nie wiem komu dziękować że żyje....
Paweł ;
Niedziela[2009.09.13; 22:19]
panowie na przyszłość olewajcie takich typów jak tu przed chwilą się pojawili, bo i tak ich posty beda usuwane wraz z całą "rozmową" więc naprawde nie ma sensu się denerwować :)
Zoolander ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 21:32]
Chelsea tez mozna sobie podarowac, wiekszych szans nie mamy. Glowny rywal w walce w tabeli to City i na nich trzeba sie przygotowac. Dalej mamy kontakt do 1 miejsca, wiec jest zajebiscie i w kazdej chwili mozemy wskoczyc. Nie bede gorszy od innych i napisze: keane wyjazd do Sunderlandu, chetnie za Ciebie przeplaca! :D
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 16:33]
Tak jak zostało napisane już poniżej szkoda, że gramy teraz z Chelsea. Wydaje mi się, że The Blues są w lepszej jednak formie niż ManU. Dlatego też obawiam się tego meczu i psychiki naszych piłkarzy po ewentualnej porażce. Miejmy jednak nadzieje, że nasi zagraja fantastycznie i wywieziemy ze Stamford zasłużony/e punkt/y :D
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 16:21]
Mi jest tylko szkoda tej trzeciej bramki dla Man Und, fatalny błąd. Ale nie ma co się załamywać, najważniejsze to nie tracić punktów z leszczami, jak wygramy więcej niż połowę meczy w tym sezonie to mamy duże szanse na top 4 a to dopiero pierwsza porażka i to z mistrzem, ważne żeby nasi piłkarze wracali do zdrowia wtedy będzie więcej konkurencji w obronie i pomocy
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 14:19]
Czytając wszystkie komentarze muszę zgodzić się zdecydowanie z krytyką Keane'a. To już chyba nawet nie chodzi o to na jakiej pozycji on wychodzi na boisko. Czy to lewa pomoc czy wcześniej gra w przodzie - wygląda wciąż tak samo. Bieda bieda i jeszcze raz bieda. Nie zmieniło się nic od poprzedniego sezonu, a w zasadzie to może poszło jeszcze na gorsze. Nie widzę dalszego sensu na wystawianie go w podstawowej jedenastce przy takiej formie, a w zasadzie jej braku. Nie wnosi do drużyny niestety nic pozytywnego na dzień dzisiejszy i powinien zasiąść na ławie. Tak tak, takie mam zdanie ja jego ogromny fan... Ale trzeba być uczciwym i nie mówić, że białe jest czarne. Bo nie jest. A ten Keano nie jest tym wcześniejszym.
MARCUS ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 14:05]
No spier.... ten mecz na wielu płaszczyznach. Ja bym jednak tego wszystkiego nie wywracał. Spokojnie.
faiTH ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 13:33]
Kurcze, ale bez Modrica to biednie wyglądało w rozegraniu.. Zero zagrań na wolne pole i jakiegokolwiek elementu zaskoczenia, Krancjar może zagrał w końcówce ze 2 takie piłki do Ekkoto, szkoda że w tym meczu na ławce nie było Gio który właśnie wchodząc mógłby zaskoczyć obronę United czymś niekonwencjonalnym. Trudno, może to i dobrze zimny prysznic dla niektórych, którzy być może zaczęli się już zbyt bardzo napalać. A i ten mecz to była kwintesencja padaki w wykonaniu Keane i Jenasa.. to są ewidentnie piłkarze do wymiany. Mój ulubieniec Hudd wczoraj też jeszcze więcej strat niż zwykle + brak kluczowych podań. Jezeli tak się zaprezentujemy na SB to tam też może być cieniutko.. A i dalibyście sobie spokój z tymi "MUłami"..
gaizka ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 12:45]
Jesteśmy źli, bo zaczęliśmy ten mecz jak jeszcze nigdy w tym sezonie, a skończyliśmy całkowicie odwrotnie. Do tego można powiedzieć że ManU nas ośmieszyło strzelając gola 10 przeciwko 11 zawodnikom. Wciąż brakuje nam mentalności zwycięzców, jak nam idzie jest dobrze, ale jak już nie idzie, nie potrafimy się z tego podnieść jako drużyna i musimy liczyć na przebłysk geniuszu jednego zawodnika (w tym sezonie Lennon spełnia tę rolę). Wczoraj nasza gra była, moim zdaniem źle zbilansowana, tzn. nie potrafiliśmy kiedy trzeba zwolnić tempa, pobawić się piłką i pokazać ze to my rządzimy na własnych śmieciach. Brakowało nam świetnego technicznie Modricia, który potrafi bawić się piłką nie zważając na rywali. Ponadto muszę się zgodzić z opinią większości (w tym i Barometra!) że Keano wczoraj grał piach, a zmiana Huttona wyglądała na wielkie nieporozumienie. Sam Harry przyznał że chłopaki grali na alibi które nazywa się Peter Crouch, zapominając że piłka nożna to sztuka zaskoczenia rywala i zdobycia bramki, a nie dorzucenia piłki na głowę najwyższego zawodnika na boisku. Więc Peter, dzięki temu że potrafi odmienić grę drużyny może być jej błogosławieństwem i przekleństwem, w zależności jak Go wykorzystamy. No nic do meczu z Chelski tydzień, największy pożytek z tego tygodnia mam nadzieję zrobi Niko i Harry, mówiąc chłopakom że każdego możemy pokonać, a wiara (w połączeniu z ciężką pracą i walką) czyni cuda !!
czapla ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 12:31]
Mi się wydaje, że ten mecz chłopaki przegrali już przed wyjściem na boisko. To całe gadanie, że niesamowita forma, że United słabe, że Lane to forteca... Oni w to może nawet uwierzyli, ale nie są przyzwyczajeni do wiary w takie rzeczy i pojawia się dziwna presja. Dodatkowo, gdy do tego dochodzi super bramka w pierwszej minucie, to, wbrew pozorom, pojawia się pewna dezorientacja i, nie wiem, przekonanie, że pójdzie łatwo i zrobi się samo.. United natomiast mimo "słabego" składu jest jednak cholernie zgrane i doświadczone, i przeciwko nim nic się samo nie zrobi. Trzeba zapieprzać i to zapieprzać nieszablonowo. Granie na Croucha jest dobre na połowę ligi i przyniesie pewnie masę bramek z Hullami i innymi, ale tu..(tak, wiem, asysta i poprzeczka). Bez Luki to może rzeczywiście ciężko było Harry'emu coś zmontować innego (chociaż większość z nas pewnie dałaby na lewej Lennon'a, na prawej Bentley'a czy coś w tym stylu). Właściwie może dobrze wyszło, że punkty tracimy (tracimy, a nie oni zdobywają) z mistrzem, a nie z np. Birmingham. Szkoda tylko, że następna jest Chelski, która pewnie będzie się dodatkowo chciała odgryźć za porażkę. Harry z pewnością trochę im pogada i powinni się wziąć w garść, przydałby się więc słaby rywal, żeby na nowo się rozkręcić, no ale..
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 11:17]
Mnie się tak teraz na spokojnie wydaje, że ten mecz przegraliśmy w głowach i w drugiej lini. Po szybko strzelonej, i na dodatek strasznie efektownej, bramce należało uspokoić grę, potrzymać piłkę, zmusić rywala do biegania. U nas tego zabrakło. Gra cały czas szła do przodu. Czyżby się Koguciki za bardzo podpaliły po tym golu? Już we wcześniejszych meczach można było zauważyć, że po golu trochę zapominamy o obronie. A zresztą kto miał tę piłkę w środku przytrzymać? Keane dobitnie udowodnił, że nie ma zielonego pojęcia o grze w pomocy, Wilson się starał ale był o pół kroku za każdą akcją, Tom ma problemy z krótką grą, Lennona przygasił Evra. Jenas również się nie popisał. Może gdyby był Luka...On pewnie wiedziałby co się w takich sytuacjach robi i potrafiłby to. Zmianę Hutton-Ćorluka potrafie sobie wytłumaczyć tylko tak, że Harry liczył na to, ze Aaron częściej będzie grał w środku a Alan będzie go dublował. Wcześniej mógłby wg mnie wejść również Niko-w środku się trochę miejsca zrobiło dla niego. Szkoda mecz, ale musielibyśmy zagrać najlepszy mecz w sezonie żeby ten pojedynek wygrać.
sliwka950 ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 10:59]
niestety porażka boli
mosaj ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 10:55]
Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda, bo Manchester był w tym spotkaniu jak najbardziej do ogrania, a już na pewno stać nas było choćby na wywalczenie remisu ... no ale cóż, porażki są wpisane w ten sport, zdarza się, będzie jeszcze okazja do rewanżu. Odnośnie samego meczu - mocno się zdziwiłem, gdy zobaczyłem Keano w drugiej linii no i niestety Keano się nie popisał, dramatyczne spotkanie. Brak Modrica było widać gołą ręką, szkoda, że Luka wypadł ze składu na tak ważne spotkania... mam też kilka obiekcji dotyczących decyzji Harry'ego: niepotrzebna moim zdaniem zmiana Corluki na Huttona, trzymania Pava na ławce mimo grania w przewadze, wspomniane już wystawienie Keano na lewej stronie ... ale cóż, Harry też jest człowiekiem i też popełnia błędy, mam nadzieję, że wyciągnie pewne wnioski i za tydzień wywieziemy choćby punkt ze Stamford :)
me262schwalbe ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 10:39]
Cóż pierwsza porażka. Okazuje się, że bez Luki gramy bardzo przewidywalnie dla przeciwników, a żeby wygrać z MUłami trzeba zagrać nieszablonowo. Sporo winy jest po stronie HR, mógł dać zagrać Dos Santosowi zamiast RK, zupełnie niezrozumiała dla mnie decyzja o zmianie Corluki na Huttona, no i grając w przewadze mógł znaleźć miejsce dla Pava. Ale to jest tylko gdybanie. Nie ma co rozpaczać. Jeszcze ich dopadniemy.
Raptus1 ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 09:47]
Miło mi poinformowaź, że Harry Redknapp i Robbie Keane otrzymali nagrodę "dna miesiąca".
Marcin108 ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 09:25]
Popieram Barometra... Keane'a nie było wczoraj kompletnie widać na boisku. Czy jest to największe zaskoczenie? Skądże! Najgorszą decyzją HR w tym meczu była zmiana Corluki za Huttona... w tym momencie byłem przekonany że nie ugramy nic wiecej w starciu z MUłami... graliśmy słabo i to sobie trzeba powiedzieć. Pragnę zwrócić uwagę że jeśli słabo gra Lennon to reszta też jakoś nie odnajduje się na boisku... brak Modrica ewidentnie przeszkadzał naszym w konstruowaniu akcji ofensywnych... widać było tylko długie, wysokie piłki na Croucha, który radził sobie całkiem nieźle ale obrona MU też wczoraj spisała się nienagannie (w szczególności Evra, który latał za Lennonem). Dziwiło mnie to że mimo niekorzystnego wyniku Harry nie wpuścił Pava. Dlaczego tego nie zrobił? Tego sie pewnie nigdy nie dowiemy... wierze tylko że HR wyciągnie odpowiednie wnioski i za tydzień wywieziemy przynajmniej jeden punkt ze Stamford.
polespur ; Administrator
Niedziela[2009.09.13; 08:43]
muszę poprzeć Barometra i nie tylko z powodu, że wczoraj razem piliśmy. Co robił Robbie Keane na boisku to tylko on wie albo HR. Roman siedział na ławce i ślina mu kapała. Nie rozumiem i nie zrozumiem. Bo to można było chociaż zremisować...
spurs3 ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 08:39]
Kiedys przezywalem kazda porazke, a wiec w wiekszosci mialem dola co tydzien... pozniej wzorem amerykanskim nawet z najwiekszego gowna staralem sie wyciagnac pozytywy, teraz plusem jest na pewno ze mamy 2 razy wiecej punktow od analowcow. Swoja droga zmiany corluki na huttona przy wyniku 1:2,gdy mamy gonic MU - nie zrozumiem chyba nigdy, to byla zmiana a'la z meczu polska-slowenia gdy wszedlo Lobodzinski....maja trenerzy jakies zacmy czasami
ginola ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 01:54]
Dodam jeszcze jedno. Najgorsze jest powiedzenie sobie, ze trudno, ze to z mistrzami, ze nie gramy o majstra, ze mamy tyle punktow, ze jeszcze tylko Chelsea etc. Fajnie powiedzial kiedys Hiddink - bez wzgledu na to czy gram z amatorami czy mistrzami swiata, czy bylismy lepsi czy gorsi, czy mielismy pecha czy nie, czy sedzia gwizdal przeciwko nam czy byl obiektywny, to kazda porazka wkur**a mnie tak, ze mna trzesie! Moze wyjdzmy wreszcie tez i my z takiego zalozenia, a nie z tego zakompleksionego koguciego myslenia?!
ginola ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 01:51]
Jak ja lubie jak ktos mowi, ze cos jest typowo polskie. Moim skromnym zdaniem najbardziej polski jest zakompleksienie. Ktore przejawia sie w samozadowoleniu i rownaniu z dolem. "Spojrzcie jak bylo w zeszlym sezonie", "Przegralismy z mistrzem Anglii", "Tak sie w pilce zdarza", "I tak mamy 12 punktow". Wlasnie o tym mowil Mourinho jako o glownym czynniku w jego sukcesie z Porto - nie taktyka, nie dobor graczy, ale przekonanie ich, ze moga zawsze i wszedzie ograc kazdego! Przeciez ewidentnie to my przegralismy ten mecz, a nie MUły wygraly. Ja juz przed meczem obawialem sie najgorszego, gdy zobaczylem, ze w pierwszym skladzie nie ma ani Kranjcara, ani Dos Santosa, tylko jest Keane. Redknapp takze walnie przyczynil sie do porazki - ta decyzja, zmieniemiem Corluki na Huttona (Raku ma racje, ze to "normalne"), nie postawieniem wszystkiego na jedna karte przy stracie jednej bramki i grze w przewadze. I co, znow uslysze, ze "harry ma iles tam lat doswiadczenia", "Jest starym wyjadaczem", "Wie co robi", "To on a nie ja jest trenerem". Zeby nie bylo, w zaden sposob go nie przekreslam, doceniam jego generalna robote, ale wytykam mu bledy. No chyba ze ich nie popelnia (varba, Marek, gaizka etc. co wy na to?). Moze to mi sie tylko wydawalo, ze slaby Manchester bezlitosnie nas wypunktowal? Bledy bylo widac juz w poprzednich meczach, szczegolnie ostatnich dwoch, wygranych umowmy sie fartem. Problem w tym, ze ich nie eliminujemy, a pojawia sie ich coraz wiecej. Aha, no tak, przeciez to tylko my mamy zawsze pecha i tylko nas trapia kontuzje. Stale wytlumaczenie. Moim zdaniem tez duzo bardziej "typowo polskie" niz tzw. narzekanie.
Grzegorz375 ; Użytkownik
Niedziela[2009.09.13; 01:28]
czyli tradycyjnie daliscie dupy z MU-lami!!!kiedy to ostatnio wygraliscie z nimi???jakies kompleksy czy co? w tamtym sezonie od 2-0 do 2-5,no ja p.........e... mam nadzieje,ze zatrzymacie chociaz cwelsi.. pozdro dla spursow
Paweł ;
Niedziela[2009.09.13; 00:24]
podpisuje się pod tym co napisał Barometr. Niestety... Zagralismy źle, ale tak naprawde pomoglismy United wygrać wystawiając na przeciwko najlepszego obroncy w lidze czyli Evry - Lennona, licząc że a nuż sobie poradzi, a na przeciwko słabiutkiego O'Shea - jeszcze gorszego Keane'a. Mozna to bylo lepiej rozegrac, ale człowiek uczy sie na błędach. No ale pewnie nie Redknapp i dalej bedziemy ogladac Keane'a na kazdej pozycji, nawet jesli nie ma pojecia jak sie na nich gra, a na lewej pomocy nie umie. Szkoda ze wyzdrowiał Bassong i King, moze by na srodku obrony zagrał, byloby ciekawie. Wystarczyloby pare wymian Lennona z Keanem i pewnie by juz byl pewien chaos w poczynaniach obronnych ManU, a tak to bylismy przewidywalni aż do bólu. Dobra snajper nagrywaj mi te mecze, nie bede ich ogladal na zywo bo tak jak Skaju przynosze pecha.
Marcin ; Redaktor
Niedziela[2009.09.13; 00:22]
E, tam. Fajnie się mecz oglądało :) A tak ogólnie to wydaje mi się, że wcale nie zagraliśmy dużo słabiej niż z młotkami czy Birmingham. Tylko MUły lepiej wykorzystały nasze braki, które były widoczne już wcześniej.
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 23:46]
Nie nazwałbym tego narzekaniem. Nie ma sensu porównywać tego sezonu z tamtym, bo gorzej być nie może. Porażka boli, bo wyszliśmy na prowadzenie i daliśmy narzucić sobie tempo. W 70 minucie nasi zdychali, a Rooney do woli po naszych jeździł. Ciężko również powiedzieć kto zagrał najlepiej, ale wyróżniał się TYLKO lewonożny BAE (irytuje mnie ta jego jednonożność), Bassong i Crouch. Lennon od czasu do czasu zbiegał w pole karne (nareszcie wyćwiczył strzały lewą nogą) no i Defoe gwiazda pierwszej minuty :) Graliśmy w przewadze, mieliśmy dużo szczęścia w obronie (Carlo miał kilka klasowych interwencji, ale zawalił nam 2 bramki), jako pierwsi objęliśmy prowadzenie, czego chcieć więcej, żeby wygrać lub chociaż zremisować mecz?!
nenek ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 23:40]
mecz ogladalem i dla mnie wyglada to tak na lewej pomocy dzis gral no wlasnie kto bo mi sie wydaje ze biegal tam tylko BEA czli co gralismy 3 obroncami? A tak na serio keano nie moze grac na lewej pomocy bo wtey jej nie ma! Ach i jeszcze jedno nie mozemy grac tylko w jeden sposob wysokimi pilkami na pietrka bo do tego jak rozpracowac nasza gre w ataku nie trzeba ani wengera ani fergusona ani nawet murinho ale ja tam moge sobie pisac a harry i tak zrobi swoje ale dopoki nie wypadniemy z pierwszej 6 nie mozna nic zlego na harrego powiedziec mam nadzieje ze z chelsea bedzie lepiej i ze wkoncu postawi na pava czy dos santosa. Jeszcze jedno tylko LUKA WRACAJJJJJJJJJJ
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 23:34]
Co jest zlego w narzekaniu po przegranym meczu?Trzeba troche ponarzekac:)
TataPsychopata ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 23:14]
Keane na tle reszty wcale nie wygladal tak zle.Jak zszedl to walka sie skonczyla,bylo po meczu.Pisze obiektywnie,tak to widzialem.Ale szkoda ze Roman znow nie dostal szansy,Harry robi blad. Lennon nie zawiodl,robil co mogl.A Modric fajnie wygladal na lawce jak wygladal zza fotela:)
Yido ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 23:01]
Zgadzam się ze zdaniem spurs3 w 100%. Ludzie po 5 kolejkach mamy 12pkt. Co w naszym przypadku jest na prawdę niezłym wyczynem. A teraz narzekając możnaby powiedzieć, że zdobyte m. in. z Hull, czy Birmingham, a jak ma się sytuacja porównując z zeszłym sezonem? Middlesbrough, Hull, Stoke i Sunderland potrafiły zgarnąć z nami 3 punkty. Najważniejsze, trzymać się czuba i wyciągać ze wszystkiego jak najwięcej. A wracając do meczu, miałem nadzieję, że jednak Pav wejdzie. Ale HR widział to inaczej. Szkoda, ale miejmy nadzieję, że odbijemy to sobie.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 22:50]
zadaniem Keana bylo dzis zastapienie Modrica. "problem" w tym jednak ze Robbie duzo bardziej niz Modric udziela sie w defensywie i w zwiazku z tym cofal sie po pilke pod wlasne pole karne a to zostawialo dzis nasza lewa flanke zupelnie pusta. jedyne pilki z lewej strony byly posylane przez BAE. brakowalo nam dzis skrzydlowych bo i Lennon wygladal na zmeczonego. taktyka dlugiej pilki na Croucha na niewiele sie dzis zdala...
scoolony ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 22:45]
Barometr - w całej rozciągłości się zgadzam. Gdzie jest Ruski, do licha?!
Master ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 22:34]
coz przeciwnik byl dobry wiec szkoda ze przegralismy bo pokazalibysmy swoja wyzszosc ;/
Barometr ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 22:31]
Porażka boli, bo takie mecze powinno się wygrywać. Z przewagą zawodnika, z prowadzeniem gry, z takim składem MUłów, po takim początku. Moje pytanie - co na boisku robił Robbie Keane? Chciałbym, żeby na nie odpowiedział, np. varba, lub inny fan Irlandczyka. Co Keane robi w ogóle w składzie Spurs? I czemu nosi opaskę kapitana? Niech mnie ktoś przekona, że Harry nie ma swoich ulubieńców i nie wystawia zawodników w słabszej formie, zamiast grać najlepszym składem. Czemu na boisko nie wszedł Pavlyuchenko, dos Santos, czy Bentley - zawodnicy, którzy pokazali ostatnio, że są w formie? Lennon strasznie zawiódł. I ten mecz pokazał jak ważny jest w naszej drużynie Modrić.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 22:17]
"...nie obil nas podrzedny "leszcz", a druzyna naprawde mocna, mistrz Anglii..."??? wedlug mnie to raczej zasluga naszej slabej gry ze te podrzedne leszcze wygladaly dzis jak mocna druzyna
spurs3 ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 21:49]
Jak pokazał mecz - gol w 50 sekundzie moze nie byl najlepszy, zamiast macania sie druzyn , mecz zostal ustawiony, ze muly musialy atakowac. I jak zwykle pisze, gra sie jak przeciwnik pozwala, a MU mniej nam pozwalal niz hull czy birmingham , ot i cala tajemnica, pewnie ze szkoda okazji - ale to tylko pilka a sezon dlugi.
tuczi ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 21:47]
Panowie Panowie Panowie !!! Co soę z wami dzieje ??? Uspokujcie się z tymi narzekaniami. Prędzej czy później porażka musiała nadejść. Nie oszukujmy się. Tak jak napisał Spurs3 nie gramy o mistrza i takie porażki nie powinny być wielkim zaskoczeniem. Fakt - nie zagraliśmy najlepiej i najpiękniej. Ale pamiętajcie, że nie obił nas podrzędny "leszcz", a drużyna naprawdę mocna, mistrz Anglii. Pokażcie chłopaki troszkę charakteru, a nie płaczecie jak małe "piczki"... Zgadzam się z Aapą i Spurs3 w 100%
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 21:39]
mi jest szkoda straconej szansy... "przegralismy z lepsza druzyna, z mistrzem Anglii..." tylko ze ten mistrz byl dzis do ogrania, a po golu w pierwszej minucie mielismy ich podanych na talerzu. Tottenham nie przypominal dzis zespolu z poprzednich meczy. wyglada na to ze bedzie nam bardzo brakowalo Modrica...
aapa ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 21:32]
Ja się zgadzam co do narzekania, że to wioska straszna, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że mało kreatywnie dziś zagraliśmy, a MU pokazał klasę. Niech raptusopodobni mają swoje 5 minut (oby tylko tyle), a karawana niech jedzie dalej.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 21:27]
z drugiej jednak strony nie ma tego zlego... pierwsza porazke mamy za soba. kiedys musialo to nastapic, a wedlug mnie lepiej jest przegrac z MU anizeli oddac punkty Evertonowi, Aston Villi czy Stoke City. presja zwyciestw troche opadnie i moze to wyjsc zespolowi na dobre
spurs3 ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 21:26]
Tradycyjnie typowo po polsku .... tylko narzekania. panowie gdyby mi ktos powiedzial ze po 5 kolejkach Spurs beda mieli 12 pkt. bralbym to w ciemno, teraz okazuje sie ze jest slabo....Przegralismy z lepsza druzyna , z mistrzem Anglii, nie czarujmy sie nie walczymy o mistrza tylko o pierwsza szostke w lidze, wiec jak mamy przegrywac to z MU a nie z burnley czy birminham. Mamy teraz cwelski a potem latwiejsze mecze, trzymajmy sie czuba tabeli, a i tak analsi sa za nami w tabeli !!
Raptus1 ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 21:08]
Panowie!! Zakładać maski zanurzamy się.
Harry Hotspur ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 20:55]
szkoda, wielka szkoda... man utd byl dzis do ogrania, a my nie wykorzystalismy szansy. przegralismy bo bylismy dzis zespolem pilkarsko slabszym. nie potrafilismy nawet wykorzystac tego ze przez ostatnie pol godziny gralismy z przewaga jednego zawodnika. zawiedli dzis wszyscy moze za wyjatkiem BAE i pary srodkowych obroncow. Cudicini zawalil przy 1 i 3 bramce. Corluka bezproduktywny. jego zmiennik Hutton rowniez nie wniosl nic do gry, a do tego ponosi wine za utrate 3 gola. Keane dzisiejszym meczem udowodnil wszystkim swoim przeciwnikom ze maja racje. Palacios nie nadazal za gra, zarobil zolta kartke i slusznie zostal zmieniony. nieslusznie jednak jego miejsce zajal Jenas, ktory blysnal jednym strzalem zaraz po wejsciu i... nic juz wiecej nie pokazal w meczu. podania w poprzek i do tylu to za malo aby ograc MU. Hudd byl jedynym chyba naszym pomocnikiem ktory sie staral ale brakowalo mu dokladnosci, sprytu i szybkosci. Lennon zostal dzis przycmiony przez Evre i nie pokazal nic szczegolnego. co do dwojki napastnikow to od Rooneya powinni uczyc sie walecznosci. Crouch staral sie ale mu nie wychodzilo, a Defoe wygladal na obrazonego ze nie dostaje pilki do nogi. jego ocene podnosi nieco strzelona bramka ktora jednak na niewiele sie zdala. nasz nowy naytek Kranjcar nie pokazal nic specjalnego poza kilkoma stratami pilki ale jemu mozna wybaczyc jako ze byl to jego pierwszy wystep. reszta natomiast powinna pluc sobie w brode za zmarnowana szanse. united bylo dzis do ogrania, a mimo wszystko pokazalo nam nasze miejsce w szyku. zawiedli zawodnicy, zawiodla rowniez taktyka. zmiany przeprowadzone przez HR okazaly sie bezproduktywne.
buka ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 20:54]
szkoda :/ czemu nie zagrał pav?? nie przekonałem się do croucha chociaż dwie fajne główki miał
aapa ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 20:54]
Jenas podobał? Co wy za mecz oglądaliście? Keane, Jenas, Huddelstone- padlina straszna dzisiaj. Wilson tez słabo, ale on przynajmniej miał w nogach mecz z Meksykiem. Wychodzą mecze reprezentacji na drugim końcu świata.
trendus ;
Sobota[2009.09.12; 20:48]
Szkoda. Ale sezon jest długi. Jeszcze dużo możemy wygrać. TOP4 ciągle do osiągnięcia. Przypominam: http://spursmania.org/index/forum/topic/170/cat/17
kicekpoland ;
Sobota[2009.09.12; 20:47]
mi sie podobal jenas mam nadzieje ze wilson pojdzie na laweczke xP
scoolony ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 20:42]
dobra tam... nie ma tego złego.... :P może w końcu Harry odeśle Keano na ławeczkę, bo to jest kolejny mecz gdzie nasz kapitan biega po boisku niczym goryl we mgle
Skaju ; Redaktor
Sobota[2009.09.12; 20:36]
sorry chłopaki, to był pierwszy mecz w sezonie jaki obejrzałem :/ meczu z Czelsi nie będę oglądał, więc wygramy :)
Marcin108 ; Użytkownik
Sobota[2009.09.12; 20:33]
szkoda ;/ bardzo szkoda strzału Jenasa i potem Croucha... gdybyśmy doprowadzili do remisu moze inaczej by sie to potoczyło...
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
26 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
25 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: varba,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1476
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU