PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Niedziela [2009.05.24; 19:43]
Liverpool 3:1 Tottenham
Dzisiejszy Tottenham był po prostu za słaby, by móc pokonać Liverpool na Anfield. Mimo strzelonej bramki Robbie Keane nie może zaliczyć powrotu na swój były stadion do udanych. Tak jak cała nasza drużyna także Irlandczyk zagrał poniżej swoich umiejętności, a Spurs ostatecznie przegrali 3:1, choć wynik mógł, i chyba raczej powinien być zdecydowanie wyższy. Koguty zorganizowały sobie przedwczesny urlop, za co zostały solidnie skarcone przez niegrających znakomitych zawodów gospodarzy. Taki jest już jednak los ligowych średniaków. By wygrać z potentantami trzeba wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Nasi zawodnicy dzisiaj ugrzęzli w niezłej depresji...

Pod nieobecność kilku kluczowych graczy Harry Redknapp znowu zmuszony był rotować składem swojej drużyny. I tak od pierwszej minuty na prawej stronie obrony grał Alan Hutton, podczas gdy Vedran Corluka został przesunięty do środka wspierając Ledley'a Kinga. Jako lewoskrzydłowy, po raz pierwszy w lidze od niepamiętnych czasów wystąpił Gareth Bale. Młodszym fanom Tottenhamu przypomnieć należy, że to właśnie grając na tej pozycji młody Walijczyk zachwycił włodarzy Spurs. Ostatnio Gareth jeśli już występował to w roli lewego obrońcy, więc ta decyzja managera mogła być dla fanów "Kogutów" sporą niespodzianką. Wciąż przebywającego w Hondurasie Wilsona Palaciosa w roli defensywnego pomocnika zastąpił Didier Zokora. Kolejnym zaskoczeniem była obecność na ławce rezerwowych młodego Chrisa Guntera, którego wypożyczenie do Nottingham Forest dobiegło końca. Rafa Benitez również nie oszczędzał swoich zawodników w ostatnim ligowym meczu, wystawiając możliwie najsilniejszą jedenastkę z Torresem, Kuytem i Gerrardem na czele. Optymiści liczyli pewnie na to, że nie grający już praktycznie o nic Liverpool wystąpi w rezerwowym składzie. Prawda okazała się jednak nad wyraz brutalna.

Od początku spotkania tempo dyktowali gospodarze, którzy w pierwszych pięciu minutach stworzyli sobie dwie groźne sytuacje. Najpierw niezłym strzałem popisał się Gerrard, lecz futbolówka poszybowała nad poprzeczką, a później Benayoun po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie trafił dobrze w piłkę i skończyło się tylko na strachu.

Potem nastąpiła chwila zastoju w grze. Zawodnicy jednej jak i drugiej strony nie zaatakowali szaleńczo bramki przeciwnika, przez co mecz stał się bardzo nudny. Piłką dłużej operował Liverpool, jednak nie wynikało z tego nic konstruktywnego.

W 22 minucie na strzał z 27 metrów zdecydował się Benoit Assou-Ekotto. Uderzenie Kameruńczyka sprawiło trochę kłopotu bramkarzowi Liverpoolu, jednak ostatecznie Reina zażegnał niebezpieczeństwo.

W 31 minucie przegrywaliśmy już 1:0. Z prawej strony w pole karne celnie dośrodkował Dirk Kuyt, a jego zagranie równie precyzyjnym strzałem głową wykończył Fernando Torres nie dając Gomesowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Błąd przy golu popełnił Alan Hutton, który niedokładnie krył hiszpańskiego napastnika, pozwalając mu wygrać pojedynek główkowy.

Harry Redknapp nie czekał tym razem zbyt długo ze zmianą. Na placu gry pojawił się David Bentley, który zmienił Jermaine Jenasa. Luka Modric zszedł do środka pomocy, by Bentley mógł biegać po prawej stronie boiska. W końcu i sprowadzony z Blackburn Anglik dostał szansę pokazania swoich umiejętności trenerowi w starciu z silnym rywalem. Tylko od niego zależało, czy szansę wykorzysta. Moim zdaniem ta sztuka niespecjalnie mu się udała. Najprawdopodobniej Bentley'a nie ujrzymy już grającego w barwach Spurs.

W 42 minucie szansę wyrównania dostał Defoe. Znakomitą piłkę na wolne pole zagrał King. Do futbolówki doskoczył właśnie nasz zawodnik znajdując się w sytuacji sam na sam z Reiną. Niestety, Defoe zamiast strzelać obok bramkarza gospodarzy starał się go przelobować, co skończyło się dobrą interwencją golkipera rywali.

Pierwsza połowa zakończyła się w pełni zasłużonym prowadzeniem Liverpoolu, który był po prostu drużyną lepszą, potrafiącą stworzyć sobie bramkowe sytuację, a nawet jedną wykorzystać. Tottenham natomiast zaskoczył "in minus". Gracze Spurs nie potrafili się przez 45 minut odnaleźć na Anfield, bardzo rzadko goszcząc w polu karnym Pepe Reiny. "Koguty" ewidentnie nie mogły skupić się na dobrej grze, jakby marząc już o zagranicznych wycieczkach, morskiej wodzie i ciepłych piaskach. Całą nadzieję trzeba było więc pokładać w Harrym Redknappie, który powinien w przerwie przemówić naszym graczom do rozsądku, wybijając im przynajmniej na drugie 45 minut wakacyjne eskapady z głowy.

Pierwsza okazja po przerwie była naszą najlepszą szansą jak do tej pory. Z rzutu wolnego z odległości około 20 metrów po faulu na Modriciu w 56 minucie uderzał Gareth Bale, jednak po raz kolejny okazało się, że brak nam specjalistów, którzy właśnie takie sytuacje wykorzystują. Walijczyk uderzył nieźle, jednak prosto w Reinę, więc bramkarz Liverpoolu nie musiał się specjalnie wysilać, by złapać piłkę, choć jak to zwykle u niego bywa maksymalnie to sobie utrudnił.

W 63 minucie Liverpoolowi udało się podwyższyć wynik spotkania. Nie wiem jak nasza obrona mogła do tego dopuścić, lecz Kuyt z Benayounem po prostu wymienili w naszym polu karnym kilka podań, Holender przymierzył, futbolówka odbiła się jeszcze od nogi Huttona i ugrzęzła w siatce, przelatując nad rozpaczliwie interweniującym Gomesem. Przegrywaliśmy 2:0 i nic nie zapowiadało poprawy wyniku...

Liverpoolowi jednak nie było mało i już po chwili mógł prowadzić różnicą trzech goli, jednak strzał Gerrarda z ostrego kąta trafił w słupek. Gracze Tottenhamu w dalszym ciągu byli na wakacjach, nawet nie próbując zagrozić bramce The Reds.

W 70 minucie na boisku pojawił się Pavlyuchenko zastępując Defoe. Przyznam się, że myślałem, iż plac gry opuści kompletnie niewidoczny Keane, jednak Redknapp miał inne plany. Jak się później okazało, nawet niezłe...

W 73 minucie Steven Gerrard zmarnował kolejną już stu procentową sytuację, kiedy mając futbolówkę przy nodze na wysokości pola karnego posłał ją obok słupka bramki Spurs. Po chwili podobnej sztuki dokonał Riera, nie trafiając w niezwykle dogodnej okazji.

W 77 minucie okazało się jak dobrze zrobił Harry zostawiając Keano na boisku. Znakomitym podaniem popisał się Modric, a Irlandczykowi nie pozostało nic innego, jak pokonać wychodzącego z bramki Reinę. Marzenia o występie w europejskich pucharach natychmiast powróciły.

Niestety, Liverpool jest zespołem, który potrafi wykorzystać nawet najmniejszy błąd drużyny przeciwnej. Tym razem naszym katem okazał się Benayoun, ładnym uderzeniem obok Gomesa umieszczając piłkę w siatce.

W samej końcówce szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze żegnający się z Anfield Fin, Sami Hyypia, jednak tym razem uderzenie zawodnika Liverpoolu instynktownie obronił Gomes. Tottenham natomiast, tak jak w cały meczu, nie spróbował nawet mocniej przycisnąć gospodarzy.

Ostatecznie więc zasłużenie przegraliśmy 3:1, mało udanie kończąc pełen zawirowań sezon. Tottenham bez Lennona, Palaciosa i skutecznego napastnika nie ma szans na podjęcie walki z silniejszym rywalem. Szkoda, że przegraliśmy, bo była szansa na występ w przyszłorocznej Lidze Europejskiej. Nie ma jednak chyba co narzekać. Po ośmiu kolejkach przecież, większość z nas miała w oczach wizję spadku, a zakończyliśmy sezon na naprawdę niezłym ósmym miejscu. Cała nadzieja w Redknappie i jego trenerskiej smykałce do interesów.

Składy:

Liverpool: Reina,- Carragher, Agger, Skrtel, Fabio Aurelio,- Alonso, Mascherano, Kuyt (66' Riera), Gerrard (85' Hyypia), Benayoun,- Torres (79' Ngog)

Rezerwowi: Cavalieri, Hyypia, Insua, Degen, Lucas, Riera, Ngog

Tottenham: Gomes,- Hutton, Corluka, King, Assou-Ekotto,- Modric, Zokora, Jenas (39' Bentley), Bale (79' Bent),- Defoe (70' Pavlyuchenko), Keane

Rezerwowi: Cudicini, Chimbonda, Gunter, Bentley, Bent, Campbell, Pavlyuchenko

Żółte kartki:
Tottenham: 84' Corluka,

Gole:
1:0 - 36' Torres
2:0 - 64' Hutton (samobój)
2:1 - 77' Keane
3:1 - 81' Benayoun

Sędzia: Peter Walton


własne
26 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
raku ; Administrator
Poniedziałek[2009.06.01; 10:04]
W zasadzie 2-2.
Marcin ; Redaktor
Poniedziałek[2009.06.01; 09:19]
Zaraz, jakie 1-3? Z Liverpoolem było 4-0!
Arcz69 ;
Sobota[2009.05.30; 15:52]
Ja sie kompletnie z tym nie zgadzam :) Gomes pokazał ze jak najbardziej zasługuje na numer jeden !! i sztywniakiem napewno bym go nie nazwał ;)
heurelho1 ; Użytkownik
Sobota[2009.05.30; 11:58]
mówcie co chcecie ale ja wolę gdy w bramce jest carlo cudicini, wiem ze popelnil blad przy bramce dla hull ale harry powinien wprowadzic rotacje wsrod bramkarzy. uwazam ze gomes to sztywniak I KONIEC! co wy na to?
willes ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 20:05]
szkoda że nie awansowaliśmy . . . Są jeszcze jakieś nowe plotki tronsferowe?
Skaju ; Redaktor
Poniedziałek[2009.05.25; 16:53]
W rundzie jesiennej Hull wymiatało. Patrzcie też jaki my piach graliśmy za Ramosa... Odpoczniemy od Europy, a to się odbije na lidze (mniej ew. kontuzji, zmęczenie też będzie mniejsze i nie będą spadały morale po meczach z Udinese czy innymi mocarzami). No i dodatkowy plus (wg mnie), że nie będziemy ściągać graczy z "europejskimi aspiracjami" takich jak np. Bentley.
adipetre ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 16:37]
premiership z tymi hullami, stokami, tylko straci , ale z drugiej strony wielu dobrych pilkarzy jest do wyciagnecia duff, taylor, martins, johnson ,aliadiere
adipetre ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 16:34]
everton, fulham, rzeczywiscie te zespoly moga zawojowac europe, zwlaszcza zabawna jest druzyna moyesa, tak go sie chwali, a co roku sie komromituja w pucharach
Boyd ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 15:46]
Niestety tylko 3 zespoły są uprawnione. W zeszłym sezonie było zespołów 5-bo Villa awansowała z Intertoto,a ManCity z fair play. W tym roku powiekszono UEFA CUP zlikwidowano Intertoto (niektórym krajom dając w zwiazku z tym dodatkowe miejsce, takiej np. Polsce:)
Marcin108 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 15:03]
Panowie pytanko: Do Ligi Europejskiej uprawnionych jest 5 zespołów angielskich tak? Aston Villa, Everton, Fulham, zwycięzca FA cup i Carling Cup. Carling wygrał Manchester ale oni ida do LM. FA wygra pewnie Chelsea ew. Everton, te drużyny już awansowały do swoich pucharów. WIĘC ANGLIA STRACI 2 MIEJSCA W LIDZE EUROPEJSKIEJ? Troche to bez sensu...
mihau79 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.05.25; 09:08]
Panowie pytanie z innej beczki, czy w tym roku beda jakies nagrody w typerze IKTS ?
Paweł ;
Niedziela[2009.05.24; 21:19]
panowie dajcie spokoj Huttonowi, rok nie grał, nie ma formy, rok temu to wszyscy pialiście z zachwytu nad nim, 1,5 roku temu w Rangersach i w reprezentacji Szkocji podbijał Lige Mistrzów i nei dawał pograć Włochom i Francuzom. Dajcie mu czas na odbudowe formy
Yido ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 20:34]
W pocie czoła oglądałem mecz, bo justin.tv mnie cały czas wyrzucał. Ale coż, byliśmy gorsi, mecz kiepski i wynik oddający grę. Musimy jeszcze trochę popracować. I do następnego sezonu przystąpić z drużyną opartą na tym, póki co zarysie filaru, jaki stworzył Harry. I teraz okienko transferowe, ciekawe, co przyniosą nam media, a jaka będzie rzeczywistość. COYS!
me262schwalbe ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 20:15]
Ja jedna żałuję, że nie zagramy w Europie. W końcu zrezygnować z walki można w każdej chwili, jeśli się uzna, że są inne ważniejsze sprawy. Przypominam sobie, jak po porażce z Blackburn pomyślałem sobie, żeby tylko na koniec sezonu nie zabrakło nam tych 3 punktów. I jednak tak się stało :(.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:55]
Nie wiem ,ale zupełnie mnie ten Hutton nieprzekonuje....toporniak straszny.
Artur78 ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:52]
Może to dobrze że mamy tą ligę Europejską z głowy?Po co znowu tam grać by w pewnym momencie stwierdzić że jednak liga to priorytet i zupełnie puchary odpuścić?W przyszłym sezonie sprawa przynajmniej jest jasna,bijemy się o top4(tylko to ma dla nas znaczenie) z M.U,Liverpoolem,M.C,Arsenalem,Chelsea,Aston Villą.
Skaju ; Redaktor
Niedziela[2009.05.24; 19:48]
Poczytajcie sobie wątek na forum: Kto mistrzem a kto spadkowiczem :D
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:21]
niestety kontuzję nas dopadły, strata Palaciosa, Lennona, Benta w przyzwoitej formie, dwóch środkowych obrońców, Tom w dobrej dyspozycji, waleczny Ohara, zbyt dużo tych kontuzji
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:20]
http://www.setanta.com/Global/Images/sport/football/2008-2009/league_one/Scunthorpe/bringonshearer.jpg <--- Picture of the season! :D
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.05.24; 19:18]
Widzę że nie byłem jedyną osobą z dylematem - co oglądać :) U mnie skończyło się na oglądaniu NUFC bez dźwięku, z naszym meczem w tle przez BBC Radio 94.9 (ale i tak tylko do 2:0). Sroki, podobnie jak Młoty dobrych kilka lat temu, są przykładem na to, że nie ma czegoś takiego jak "klub zbyt mocny by spaść z ligi". Inna sprawa, że chyba każdy kibic "silnego" klubu dopuści do siebie taką myśl dopiero, gdy dotknie go ona bezpośrednio (kto z was poważnie liczył się ze spadkiem Spurs w tym sezonie? no właśnie...). Ogólnie frustrujący sezon, na szczęście mimo porażki z The Reds kończymy go na fali i oby ten optymizm przełożył się na letnią aktywność transferową i dobry start do następnych rozgrywek!
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.05.24; 19:12]
Abstrahując od cudownej przemiany pod wodzą Harry'ego Redknappa, ostatnia kolejka podsumowuje naszą walkę o miejsce premiowane grą w Europa League. Dostaliśmy szansę walki o siódme miejsce do ostatniej kolejki między innymi dlatego, iż rywale gubili dużo punktów, dali się doścignąć, do tego w ostatniej serii wystawili się nam "na talerzu". Niestety, nie zdołaliśmy wykonać ostatniego kroku i w przyszłym sezonie pełna koncentracja na Premier League. Może wyjdzie to nam na dobre..? Swoją drogą ciekawa ostatnia kolejka - w walce o Europę wszyscy przegrali, w walce o utrzymanie wszyscy przegrali, status quo ante bellum :)
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:12]
Mieliśmy za słabą obronę żeby zatrzymać Liverpool te ich gole nie były jakieś szczególnej urody, Corulka nie radził sobie na środku a Hutton na prawej. Liverpool bez presji więc atakował dużą ilością zawodników a my bez Lennona nie potrafiliśmy ich skontrować. Myślę że jakbyśmy mieli brakujących zawodników to można było powalczyć a tak skład był zbyt słaby by pokonać Liverpool
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:10]
Paweł, też oglądałem mecz NUFC. Mam podobne odczucia co do ich spadku.
Sajmon ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:09]
To by było na tyle! :)
Paweł ;
Niedziela[2009.05.24; 19:09]
nie oglądałem meczu - wolałem patrzeć na męczarnie Newcastle. I stało się. Sroki w CCC. Kto by pomyślał. Uśmiechnąłem się z ironią gdy w 94 sędzia zakonczył mecz, ale z drugiej strony to jakaś przestroga...
mosaj ; Użytkownik
Niedziela[2009.05.24; 19:08]
To był niesamowity sezon. Jesienią zajmowaliśmy ostatnie miejsce w tabeli, graliśmy tragicznie, aż przyszedł Harry ... i zabawa zaczęła się na nowo, w przeciągu kilku miesięcy wyszliśmy na prostą i do samego końca walczyliśmy o prawo do gry w europejskich pucharach. Nawet Fulham zagrało dziś "dla nas", no ale na nas czekał Liverpool ... trudno, za rok wrócimy na europejską arenę. Chłopakom należą się ciepłe słowa za drugą połową sezonu, pokazali, że stać ich na wiele. Mam nadzieję, że latem Harry przeprowadzi kilka PRZEMYŚLANYCH transferów, jeśli tak się stanie, to powalczymy o TOP 4. Szkoda, że liga rusza dopiero w sierpniu ;)
Aktualności
Publicystyka
a jednak można odchodzić z klasą!
Wtorek [2012.02.07; 21:47]
6 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Pienaar wypożyczony do Evertonu
Środa [2012.02.01; 01:13]
8 komentarzy
Steven Pienaar wraca tymczasem do Evertonu. Pomocnik będzie reprezentował barwy "The Toffees" do końca tego sezonu. Steven Pienaar wzmocnił Tottenham nieco ponad rok temu na zasad...
Pawluczenko wraca do Rosji
Środa [2012.02.01; 00:55]
22 komentarzy
Roman Pawluczenko przenosi się do Lokomotiwu Moskwa. W godzinach nocnych informację tę potwierdzili działacze Tottenhamu. Wydaje się, że Roman Pawluczenko trafił do Lokomotiwu na ...
A Bassong "Wilkiem"
Środa [2012.02.01; 00:20]
13 komentarzy
Tymczasem grono defensorów Tottenhamu w znaczącym stopniu się uszczupliło. Po Vedranie Ćorluce, który na zasadzie wypożyczenia trafił do Bayeru Leverkusen, z White Hart Lane pożegn...
Saha oficjalnie Kogutem
Sobota [2012.02.04; 21:02]
71 komentarzy
Jak poinformował oficjalny portal naszego Klubu oraz oficjalna strona Evertonu, Louis Saha został Kogutem. 33-letniego zawodnika obowiązywał jeszcze sześciomiesięczny kontrakt z kl...
Vedran do końca sezonu w Bayerze
Wtorek [2012.01.31; 16:01]
16 komentarzy
Vedran Corluka został wypożyczony do Bayeru Leverkusen. Chorwacki obrońca Spurs będzie reprezentował barwy "Aptekarzy" do końca sezonu. Corluka trafił do Tottenhamu w 2008 roku z ...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Ciekawy przypadek Ledley'a Kinga
Wtorek [2011.11.22; 20:54]
44 komentarzy
Świetna dyspozycja Tottenhamu od początku sezonu wydaje się nie być zagadką, nad którą dumać będą najwięksi piłkarscy filozofowie. Wszyscy jak jeden mąż wymieniają głównych archite...
Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1469
Najnowszy użytkownik: terles
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU