PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Sobota [2009.04.25; 21:30]
Manchester United 5:2 Tottenham
Żeby wygrać na Old Trafford trzeba być albo bardzo dobrym zespołem, albo mieć masę szczęścia. Tottenhamowi do poziomu Manchesteru brakuje jeszcze sporo, a szczęście opuściło nas w drugiej połowie. No bo co więcej można napisać po meczu, który przegrywa się 5:2?

Przez pierwsze kilka minut od rozpoczęcia gry z boiska wiało nudą. Tottenham zaczął zdecydowanie za bardzo cofnięty na własną połowę, czyhając na dobrą okazję do kontrataku, natomiast Manchester próbował zawiązać jakąkolwiek groźną akcję zaczepną, jednak we wszystkich zagraniach graczy gospodarzy brakowało jednego - precyzji, co było chyba najważniejszą przyczyną bardzo kiepskiego otwarcia spotkania przez obie drużyny.

W 7 minucie strzał głową Benta z najbliższej odległości po dośrodkowaniu Lennona bardzo szczęśliwie obronił Van Der Sar. Ta sytuacja pokazała jednak gwiazdorom ManU, że goście nie przyjechali tutaj bronić bezbramkowego remisu, a chcą wywalczyć pełną pulę.

W 15 minucie na uderzenie ze znacznej odległości po indywidualnej akcji zdecydował się portugalski pomocnik "Czerwonych Diabłów" Nani, jednak piłka o dobre kilka metrów minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Gomesa.

4 minuty później groźnie było pod naszą bramką. Na strzał z rzutu wolnego z ponad 30 metrów zdecydował się nie kto inny, jak Cristiano Ronaldo. Piłka podskoczyła jeszcze przed Gomesem dodatkowo utrudniając mu interwencję. Na szczęście Brazylijczyk nie popełnił większego błędu, i mimo, że najpierw sparował piłkę do boku, to po chwili do niej podbiegł i pewnie złapał w ręce. Niestety, od tego momentu przewaga Manchesteru stawała się coraz bardziej wyraźna.

W 24 minucie ładnym zwodem na wysokości pola karnego popisał się Nani. Dośrodkowaną przez niego piłkę głową uderzył Ronaldo, jednak i tym razem futbolówka minęła naszą bramkę.

Zdążyło upłynąć zaledwie 120 sekund a następną okazję z rzutu wolnego miał Ronaldo. Na nasze szczęście jego mocny strzał, tym razem z 25 metrów, trafił w dobrze ustawiony mur. Po chwili na uderzenie z pierwszej piłki zdecydował się Rooney, jednak i on dzisiejszego dnia nie ustawił sobie zbyt dobrze celownika.

Znane powiedzenie mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Sir Alex Ferguson i jego drużyna na własnej skórze przekonali się o bolesności tej piłkarskiej prawdy. Z prawej strony piłkę w pole karne dośrodkował Corluka. Tam, ni stąd ni zowąd, dopadł do niej Darren Bent. Jego pierwsze uderzenie zostało jeszcze zablokowane przez Vidicia, jednak dobitka nie pozostawiła złudzeń. Tottenham prowadził na Old Trafford od 29 minuty 1:0 po trafieniu angielskiego napastnika gości!

Po chwili znowu mogliśmy podnieść ręce w geście tryumfu i głośno krzyknąć "JEST!". Tym razem prawym skrzydłem popędził Aaron Lennon. Jego dośrodkowanie trafiło do Modricia, który przyjął sobie futbolówkę na klatkę piersiową i nie zastanawiając się długo huknął jak z armaty w kierunku bramki. Van Der Sar nie miał żadnych szans, a sensacja, dosłownie, wisiała w powietrzu. Kibice Manchesteru oniemieli, nie dowierzając w to co się stało, natomiast chóralne śpiewy fanów Spurs słychać było zapewne w promieniu kilku kilometrów od stadionu.

United rzucili się do odrabiania strat, bo przecież nic innego im nie pozostało. W 36 minucie na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Darren Fletcher, jednak Gomes nie dał się zaskoczyć.

Dwie minuty później kolejną sytuację z rzutu wolnego miał Ronaldo. Najpierw jednak trafił w mur, a dużo groźniejszą dobitkę koniuszkami palcy na rzut rożny wybił Gomes. To była jedna z tych interwencji, które powinny kandydować do nagrody: "save of the season".

Po chwili Brazylijczyk znów uchronił nas przed stratą bramki, tym razem broniąc uderzenie zawodnika gospodarzy z odległości 7 metrów. W tym okresie gry zdecydowanie zbyt często pozwalaliśmy graczom "Czerwonych Diabłów" przebywać z piłką pod naszym polem karnym.

Tottenham pod koniec pierwszej połowy ograniczał się do fauli i mocnych wybić futbolówki z własnej "szesnastki". Manchester natomiast z każdą kolejną minutą atakował coraz groźniej. Nie było się jednak czemu dziwić; gospodarze przegrywali na własnym boisku 0:2 i marzenia o tytule mistrzowskim jakby zaczęły przeciekać im przez palce.

Pierwsza groźna sytuacja drugiej połowy miała miejsce w 52 minucie. W polu karnym piłka trafiła do niepilnowanego Rooney'a, jednak ta kolejny raz nie chciała wpaść do bramki Tottenhamu.

Za moment znów z opresji musiał ratować nas Gomes. Po wymianie futbolówki między Ronaldo i Tevezem na strzał zdecydował się ten drugi, jednak rozgrywający znakomity mecz brazylijski goalkeeper nie dał się zaskoczyć. Tottenham po strzeleniu dwóch bramek zdecydowanie za bardzo cofnął się, oddając pole gry zawodnikom gospodarzy, którzy nie mieli większych problemów ze stwarzaniem sobie kolejnych sytuacji.

W 56 minucie dość kontrowersyjną decyzję podjął sędzia Howard Webb, tak nie lubiany przez Polaków od czasów Mistrzostw Europy. Do prostopadłej piłki zagranej w nasze pole karne wyskoczył Carrick, który został zdaniem arbitra sfaulowany przez Gomesa. Powtórki nie pozwoliły jednoznacznie określić kto miał rację, jednak mimo wszystko upierałbym się przy zdaniu, że błąd popełnił pan Webb. Do ustawionej 11 metrów przed bramką piłki doskoczył Ronaldo, strzelając, niestety, kontaktowego gola. Od tego momentu rozpoczęła się "kogucia tragedia"...

W 66 minucie mieliśmy już remis. Piłka bardzo szybko przedostała się z połowy Manchesteru pod bramkę Tottenhamu, a Wayne Rooney strzałem w krótki róg pokonał źle ustawionego tym razem Gomesa.

A później Tottenham odpłynął zupełnie... Nie chcę pastwić się nad Wami i nad samym sobą, więc nie będę dokładnie opisywał tego co stało się na przestrzeni kilku chwil w drugiej połowie. Ja osobiście tego nie rozumiem, i chyba długo nie uda mi się pojąć tego umysłem. Spurs już po stracie pierwszego gola przestali zupełnie grać w piłkę, co skrzętnie wykorzystała ekipa gospodarzy. Dwie minuty po wyrównaniu Manchester już cieszył się z prowadzenia, a strzelcem gola został Cristiano Ronaldo, natomiast w 70 minucie czwartą bramkę dla "Czerwonych Diabłów" zdobył Rooney.

Koszmar Tottenhamu nie chciał się jednak szybko skończyć. W 79 minucie piątą bramkę dla Manchesteru strzelił Dimitar Berbatov. Gdyby nasza obrona grała lepiej do tej sytuacji z pewnością by nie doszło. Ale tak to już jest, kiedy odpuszcza sobie krycie najważniejszych zawodników rywali. Wartym jednak dodania jest fakt, że po trafieniu Bułgar nie okazywał swojej radości spowodowanej strzeleniem bramki. Okazuje się jednak, że pozostało w nim coś z "Koguta".

Rozmiary porażki mógł zmniejszyć Robbie Keane, jednak nie wykorzystał on sytuacji sam na sam w 84 minucie. Na minus zaskoczył również Harry Redknapp, który spróbował coś zmienić dopiero w 86 minucie, kiedy wynik był już dawno ustalony.

Tottenham rozegrał bardzo słabą drugą połowę i kiepski mecz. Dwubramkowe prowadzenie z pewnością rozbudziło apetyty kibiców "Kogutów", a naszych zawodników ewidentnie rozkojarzyło. Gracze gości zapomnieli o jednej ważnej prawdzie: mecz piłkarski kończy się po 90 minutach. Podrażniony Manchester pokazał wszystkie swoje zalety, zwyciężając pewnie; zwyciężając zasłużenie, ukazując przy okazji wszystkie nasze mankamenty. A najgorsze jest to, że tych skaz jest zdecydowanie za dużo...

Składy:

Tottenham: Gomes,- Corluka, Assou-Ekotto, Woodgate, King,- Lennon, Jenas, Palacios, Modric (86' Bale),- Keane (86' Huddlestone), Bent

Manchester: Van Der Sar,- Evra, Ferdinand, Vidic, Da Silva (70' O'Shea),- Ronaldo, Carrick, Nani (46' Tevez), Fletcher (62' Scholes),- Berbatov, Rooney

Żółte kartki:
Tottenham: 38' Woodgate, 41' Jenas, 56' Gomes
Manchester: 59' Tevez, 64' Scholes, 69' Ronaldo

Bramki:
0:1 29' Bent
0:2 32' Modric
1:2 56' Ronaldo
2:2 66' Rooney
3:2 68' Ronaldo
4:2 70' Rooney
5:2 79' Berbatov

Sędzia: Howard Webb


własne
57 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
varba ; Użytkownik
Środa[2009.04.29; 22:01]
Rzeczywiście duet Pavlyuchenko-Bent świetnie sobie radził znacznie lepiej niż teraz, tylko goli nie było praktycznie żadnych i przegrywaliśmy mecze w końcówkach. Wiem że o to wam nie chodziło ale do tej pory nie było możliwości stworzyć innej pary bo Defoe był kontuzjowany, Pav ostatnio zresztą też. Może i Keane nie jest tak dobry jak w poprzednich sezonach, ale nie sądzę że mamy lepszych napastników w składzie, dlatego Keane wychodzi w pierwszej 11.
Artur78 ; Użytkownik
Środa[2009.04.29; 19:55]
Dokładnie.Pawliuczenko czy Bent nie byli wstanie rozruszać naszej ofensywy tak jak to zrobił Keane,może się mylę ,ale jak tylko wrócił do drużyny t,o aż chce się oglądać jak grają Lennon z Modrićiem.
Kamilos ; Użytkownik
Wtorek[2009.04.28; 21:56]
Jak będzie grał tak jak z AV czy Boro to chyba jednak się przyda
Paweł ;
Wtorek[2009.04.28; 21:48]
varba tu nie chodzi o szanowanie legendy czy nie legedny, dla mnie Keano w sezonach 03-07 był naszym najlepszym pilkarzem, jednak sentyment sentymentem, ale to jak gra od pewnego czasu to drugie. Keane to nie Giggs, ani Scholes, oni mogą grać za zasługi bo i tak grają najlepiej jak potrafią, a Robbie ma tendencje spadkową. Nie mozna trzymac w zespole piłkarza, który grac bedzie tylko zasługi mimo kiepskiej formy bo to się mija z celem, gdyby to był Bentley to owszem, ale Keano nie pozwoli posadzic siebie na ławkę, bo bedzie wojna. Chcialbym wierzyc ze Keano bedzie grał tak jak przed paroma laty, ale on nie ma nawet przebłysków, to jest inny słabszy Keane. Moim zdaniem z nim w składzie drużyna cierpi. Moze sie obudzi, nie wiem, jednak stwierdzam jak jest na tę chwilę
varba ; Użytkownik
Wtorek[2009.04.28; 21:40]
Niestety szybko zapomina się dobre rzeczy które zrobił dla nas Keano, nie ma u nas jak poszanowanie dla grającej legendy, bardziej liczy się kasa którą można na nim zarobić
Artur78 ; Użytkownik
Wtorek[2009.04.28; 08:25]
Nie zgadzam się z krytyką Keana,prawda słabo zagrał w tym meczu ale to nie oznacza żeby po nim jechać.Trochę obiektywizmu,jeżeli mnie pamięć nie myli to po jego golach i asystach(zwłaszcza do Lennonka)zdobyliśmy dużo punktów,to po jego przybyciu wspólnie z Palaciosem odbiliśmy się od dna.A już całkiem nie rozumiem nagłego chwalenia Defoe,jeszcze w tamtym sezonie większość typowała go do odstrzału,ciągle był krytykowany a teraz zagrał trzy mecze i pyknął dwa gole jest już chepi?Bent be,Keane be ,a taki wcale od nich lepszy Pavliuczenko jest chwalony ,a ile on nam tych goli w lidze strzelił?Z jakim naszym napastnikem lub innym graczem wspaniale współpracuje?Nie pamiętam żeby zagrał coś nieszablonowego,a asysty?Ile goli wypracował partnerom?To że biega, to do niego należy ale nie jest w niczym zdecydowanie lepszy od naszych pozostałych napastników.
Paweł ;
Wtorek[2009.04.28; 00:47]
nie wiem czy z wiekiem, czy nie, ale faktem jest, że od 2-3 sezonow stracil ten swoj charakterek boiskowy, jest bardziej przewidywalny. Patrzę na Owena w Newcastle i mam wrażenie deja vi. Najgorsze że oboje są kapitanami a żaden się na to nie nadaje. Co do Keano to mam niejasne wrażenie, że tak naprawdę odkąd przestał skakać po strzeleniu bramek tak jakby ubyło połowe Keano. Nie chodzi tu o tą radość, tylko że jak sam powiedział "dojrzał". No to musze przyznac ze to dojrzewanie nie bardzo mi pasi. Boje się, że Harry nie bedzie widział tych mankamentow Keano i bedzie go ciągle wystawiał ( a bardzo Robbiego chwali ). I co i tak bedziemy się męczyć 4-5 sezonow? Na pocieszenie - mamy Defoe. On jest constans. Redknapp go uwielbia. I nie bedzie grał z Jemem i Robbiem. Zawsze Harry miał jakiegos wielkoluda w ataku. W tym upatruje nadzieje podziękowania Robbiemu - mimo wszystko z kazdym sezonem jest coraz gorszy, w 2005 osiągnął swoje apogeum i potem coraz nizej nizej nizej ... a spursi razem z nim...
MARCUS ; Użytkownik
Wtorek[2009.04.28; 00:01]
Panowie przypomnę się po raz kolejny. Nie będę jechał po Keano, bo wolę się spierać czy jest legendą czy nie , niż patrzeć na żałość. Napisałe już PAROKROTNIE: główne przymioty RK powodują, że z wiekiem będzie z nim coraz gorzej. Pewnie jeszcze będą okresy gdzie będzie lepiej, ale już raczej krótsze niż kiedyś. To nie jest typ który wraz z wiekiem może być "cofany' na boisku. No bo niby kim ma być? Rozgrywającym? Jedynie predyspozycje ma na DM albo na "rolplejera", ale ani w jednej ani w drugiej wersji go nie widzę. To czym radził sobie w ataku, staje się czytelniejsze i słabsze. Tak na to patrzę od dawna.
tuczi ; Redaktor
Poniedziałek[2009.04.27; 20:48]
Nie wierze sam w to co piszę, ale... macie rację Panowie... Żałosny. Beznadziejny, Tragiczny. Gdzie się zagubiłeś Bracie ??? ;-)
Paweł ;
Poniedziałek[2009.04.27; 18:04]
co do "o mało co legendy" to mam takie wrażenie, że z sezonu na sezon jest coraz słabszy, a teraz jak nie ma jeszcze Berbatova, to jest wręcz żałosny ... Szkoda ...
Raptus1 ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.04.27; 17:54]
Jak dla mnie, to paru panów powinno pakować walizeczki,a przedewszystkim o.m.c.l ( o mało co legenda).
Barometr ; Redaktor
Poniedziałek[2009.04.27; 12:23]
Za dużo szczęścia by było. Najpierw byłem na meczu Lechii, która po raz kolejny rozwaliła Arkę, potem wpadam do knajpy w Gdańsku i widzę 2:0. I gdyby nie ta łysa pała wszystko skończyło by się pięknie.
aapa ; Użytkownik
Poniedziałek[2009.04.27; 09:06]
"Żeby plusy nie przysłoniły nam minusów". Karnego nie było, bramka na 4:2 nawet jeśli padła, to z 20 metrów Webb nie miał prawa jej zobaczyć, a liniowy tego nie potwierdził więc znów błąd sędziego. A, że to my dopuścilismy do tych sytuacji to inna sprawa. JJ beznadzieja, podobnie Keane.
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 16:40]
Jeśli chodzi o karnego to nawet Sir Alex Ferguson powiedział że nie było karnego więc ten temat uważam za zamknięty
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 16:04]
Przestańcie się łudzić w Premier League nie ma łatwych meczy, przeważnie te mecze potencjalnie do wygrania się przegrywa a punkty łapie z kimś innym
olivier ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 15:34]
z jednej strony szkoda by było gdybyśmy nie zajęli 7 miejsce,a z drugiej strony dobrze,ponieważ jeżeli chcemy walczyć o LM to raz powinniśmy odpuścić P.Uefa i walczyć tylko w Premier League o to 4 miejsce.
Kamilos ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 12:58]
Propo walki o 7 miejsce, to sprawdziłem terminarz i najłatwiejsze mecze ma teoretycznie 11ste Wigan,mające jednak 2 mecze więcej do rozegrania.Oj ciężko będzie.
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.04.26; 12:50]
Właśnie obejrzałem na spokojnie powtórki - odwołuję to, co napisałem o karnym, sędzia nie miał prawa podyktować karnego...
halabala ; Administrator
Niedziela[2009.04.26; 12:33]
Mam trochę inną opinię na temat meczu - już pod koniec pierwszej połowy widać było, że nasi zbyt głęboko cofnęli się do defensywy, oddali środek pola United i przestali "grać swoje" - zamiast grać to, co dało nam dwubramkową przewagę, chcieliśmy już bronić wyniku. I szczerze - patrząc na końcówkę pierwszej połowy spodziewałem się, że w najlepszym układzie może uda się nam zremisować. Zresztą wystarczy przypomnieć sobie sławne 3:5 żeby wiedzieć, jak Ferguson potrafi motywować w przerwie. Co do karnego, to szczerze - dla mnie na pierwszy rzut oka był ewidentny. Chyba żadna powtórka nie jest rozstrzygająca, ale Carrick wyszedł sam na sam, Gomes go staranował, sędzia nie miał możliwości ocenić, czy musnął piłkę czy nie (ja widziałem jedynie Carricka zagrywającego piłkę w bok), też bym gwizdnął karnego i poważnie zastanawiał się nad czerwoną kartką dla bramkarza. A potem co było, każdy widział. Nie ma co płakać, przegraliśmy ze zdeterminowaną drużyną walczącą o mistrzostwo kraju, wciąż mamy szansę na 7. miejsce premiowane grą w UEFA Cup (kiedyś napisałem, że awans Evertonu do finału FA Cup sprawia, że siódme miejsce nie daje UEFA, ale przecież Toffees awansując do UEFA przez finał pucharu Anglii zwalniają jedno miejsce w lidze, więc siódme jest premiowane), kluczowy będzie mecz na Goodison Park, oczywiście przy założeniu, że wygramy dwa mecze u siebie. No i miejmy nadzieję, że przed ostatnią kolejką sprawa mistrzostwa (i drugiego miejsca, dającego bezpośredni awans do CL) będzie załatwiona i że Liverpool będzie już rozprężony.
Eff_Spurs ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 11:28]
Ten mecz przegrany był już przed pierwszym gwizdkiem, ale jednak boli mnie cholernie, że była taka okazja, rzadko kiedy prowadzi się bowiem na Old Trafford 2-0 do przerwy. Do przerwy wszyscy zawodnicy z naszej drużyny byli bohaterami, ale w drugiej katastrofa. Zupełnie inny Gomes, zupełnie inny Woodgate, zupełnie Corluka, a także Keano. Nie wiem co się stało z tą drużyną, jednak zabolała mnie ta porażka... Do końca sezonu jeszcze cztery mecze, niestety tylko jeden chyba uda się wygrać...
GabFromHell ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 11:23]
Aha i odnośnie pracy sędziego szczerze z karnym mógł odpuścić ale nie czuje tego że jakos specjalnie nas skrzywdził tą decyzją. Mam natomiast pretensje o jakies chore przymykanie oczy na taktyczne faule piłkarzy UTD moim zdaniem spokojnie mógł pokazać ze 3 żółtka.
GabFromHell ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 11:20]
Oglądałem drugą połowę i powiem szczerze, że jest jednak jeden pozytyw...zobaczyłem wkurwionego Redknappa to juz nie był grzeczny siedzący na dupie dziadek wiecznie trzymajacy sie za podbródek. Szkoda, że zmiany tak późno ale cóż...życie ;) Tak ogólnie po tym meczu mam takie małe deja vu i czuje sie jak po meczu z Blackburn ;(
tuczi ; Redaktor
Niedziela[2009.04.26; 10:20]
No cóż, druga połowa wstrząsnęła lekko każdym z nas. U mnie w domu po prostu strzelały pioruny. I to nie wcale dlatego, że w pierwszej graliśmy jakoś rewelacyjnie. Ponieważ tak wcale nie było. Jednak strata czterech bramek w 15 minut powaliła mnie na kolana. Wiadomo, że marzą nam się zwycięstwa nad United nawet na OT, ale ten mecz pokazał wyraźnie, że jeszcze nas na to sportowo nie stać. Nie chcę oceniać zawodników, bo po takim meczu co można ocenić. Ale jednego zawodnika muszę... ;P Keano... totalna padaka. Ogromnie mnie zawodzi. Ogromnie...
Wincent1611 ;
Niedziela[2009.04.26; 10:04]
KIBIC MU/ Jestem kibicem MU od kilkunastu lat i czytam rozne artykuly, komentarze na roznych stronach roznych klubow - chce wiedziec co u rywali sie dzieje. Bardzo podoba mi sie tekst na temat tego meczu, prezentuje wysoki poziom ktorego brak na wielu stronach. Jeden z komentujacych napisal, ze wydaje mu sie ze Tottenham lubia na Old Trafford. To prawda! Trafiles w dziesiatke. Nie znam kibica MU, ktory by psioczyl na Tottenham. Ja osobiscie szanuje w tym klubie tradycje i to, ze w tym klubie gra wielu obiecujacych zawodnikow(zawsze tak bylo). Pozdrawiam
Pistons ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 09:06]
Niestety sędzia Webb całkowicie wypatrzył wynik meczu. Ktokolwiek kto uprawia sport wie, że sędzia nawet nie podejmując kontrowersyjnej decyzji - a nie gwiżdżąc fauli, gwiżdżąc spalone, których nie ma itd. jest w stanie wyprowadzic wszystkich z równowagi. Tym razem sędzie dał za darmo MU bramkę, która podcięła nam skrzydła a później dał kolejną - bo w moim odczuciu piłka nie przekroczyła linii bramkowej. Nie zmienia to faktu, że Corluka jako boczny defensor to całkowie nieporozumienie. Jest za wolny, za mało zwrotny. Niestety fatalnie w tym meczu też zagrał King. Szkoda, bo mieliśmy ich na widelcu.
Anel ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 08:52]
Szkoda bo szanse na grę w pucharach spadają a jeszcze mecz z Liverpoolem
Wujo ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 02:50]
Po tym meczu nie ma co się dziwić słowom HR o "4-ce" itd.Środek tabeli jest w naszym zasięgu.Dalej,w uciekającym od spadku zespole,cudów nie będzie.Bez sensu jest krytyka zawodników-ten wynik dobitnie pokazał na co nas stać.No hard feelings.
Didier ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 02:17]
późna pora, jestem nawalony, ale jeszcze cos tu napiszę. Mamy osiągnięty cel: nie wylatujemy z ligi, jestesmy na w miare bezpiecznym miejscu. Przed nami mecze z WBA, MC, Evertonem czyli ekipami ktore bezproblemowo mozemy sprać jeśli sprężymy poślady. Bałem sie przegranej z AV i wygralismy. Niech sobie chlopaki przypomną ten mecz. Popieram Varba, przegralismy z zespolem klasowym dzisiaj, chociaz powiedzmy sobie szczerze, dalismy im pograc. Z drugiej strony, wiem ze to bedzie kurewskie co powiem, ale wole MU jako mistrza niz te fiuty z Liverpoolu i tego ich wiesniackiego Beniteza ktorego nie moge scierpiec jak na niego patrze. Mam dziwne i tak wrazenie ze nas jakos w tym Manchesterze lubią :)
varba ; Użytkownik
Niedziela[2009.04.26; 01:24]
Panowie przegraliśmy z klubowym mistrzem Anglii, Europy i Świata na ich boisku. Wiem że porażka boli bo nasi piłkarze rozbudzili nadzieje, ale ludzie nie przegraliśmy z West Bromem tylko Man Und, nie skreślajcie nas zaraz, przed meczem większość nie dawała nam szans. West Brom mamy za tydzień na własnym boisku gdzie radzimy sobie całkiem dobrze
krzychol ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 23:27]
Cytując: "Ja wiedziałem, że tak będzie" :) Dlatego też nie podpalałem się po pierwszej połowie, bo wiedziałem komu kibicuję już tyle lat! Przekornie powiem, że Kochane Koguty nie zawiodły i tym razem. Po raz wtóry i kolejny spieprzyć kolejny mecz. Przecież na litość boską nasz boss mógł się spodziewać zmian w grze, w ustawieniu, personalnych i postarać się przynajmniej próbować temu zaradzić. I zaraz tutaj wspomnę, że ja nie wiem dokładnie należało zrobić, ale zauważcie również, że nie było mnie w szatni, nie trenuję i nie znam dyspozycji chłopakó na codzień. Niestety także zgadzam się, iż sędziowie (sędzia w tym przypadku) pomógł MU i już widziałem fotomontaże - Webb w czerwonej koszulce... Poza tym jeśli jest faul na wychodzącym zawodniku to należy się czerwona kartka! Ale sam karny na rozkręcenie się wystarczy przecież. I też nie wiem czy brak karnego uchronił by nas przed porażką, lecz chętnie przekonałbym się jak potoczyłby się mecz z normalnym sędziowaniem. I czego nam brakuje? Nie wiem czy istnieje coś takiego i co to dokładnie jest, ale niektórzy wspominają o "mentalności zwycięscy" Oni to mają, a my niestety nie.
Zoolander ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:55]
Ten mecz byl juz skazany na porazke przed rozpoczeciem, wiec wyluzujmy. Jeszcze jest kontakt do 7 miesjca i trzeba grac dalej.
Paweł ;
Sobota[2009.04.25; 22:37]
Kamilos popieram! 5 lat temu to żaden z trójki nie widział jak piłka o pół metra przekroczyła linie bramkową, a teraz nagle widzieli w takim tłoku że gola trzeba uznać! K**** jak się nie jest pewnym czy bramka padła to się jej nie uznaje! Co oni k**** preferują granie ofensywne? To nie jest jak ze spalonymi! To że United nas zniszczyli w drugiej połowie to jedno, ale łysy pajac nie musi im w tym pomagać za każdym razem. No uniosłem się przepraszam...
Kamilos ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:29]
Webb to była jedna wielka porażka ,masakra.Kilka lat temu Pedro Mendes strzelił bramkę z ok.45 metrów ,ale Caroll wyjął gałę metr za linią i bramki nie ma .Dziś bez wahania zaliczają bramkę ,kiedy piłka bądź co bądź chyba jeszcze dotykała lini( zgadzam się zze Smokowskim).Karny wiadomo..przypomniał mi się "karny" z Sevillą dwa lata temu.(Przy drugim golu Berba cofał się ze spalonego-to tak na marginesie).Żeby nie było ,nie szukam usprawiedliwinia za porażkę,bo w drugiej połowie nie istnieliśmy i możliwe (pewnie) byśmy i tak przegrali,ale czemu to musi być tak niesmacznie.Dawno,a właściwie nigdy nie widziałem Harrego tak wkurzonego ,jak po meczu (pokazywali na Canal+) czekał w tunelu na sędziego-gwiazdora, to już myślałem ,że mu z Zidana pociągnie :) ale mu się nie dziwię, bo jak taka Krystyna traci piłkę i biegnie i kopie Lennona bezczelnie bez piłki ,odwraca się ,uśmiecha się do Webba i nic.. Keane słabo, prawie jak Jenas w niektórych meczach.Propo Gomesa to po karnym się chyba załamał i puścił potem pechowo 2 gole,szczególnie ten Rooneya. A mogło być tak pięknie.. Ps. przepraszam za ten wjazd na Łeba ,ale chyba musiałem
snajper ; Administrator
Sobota[2009.04.25; 22:27]
Nie ma i nie będzie...
Yido ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:27]
Na początku meczu przeżyłem szok, JJ w pierwszym składzie! Życiowa padaka, ale źle nie było. Po pierwszej połowie wiedziałem, że lekko nie będzie, ale jeżeli gra się tak, jak chłopaki zagrali w drugiej połowie, to krótko mówiąc nie ma siły, i z WBA byłoby ciężko przy takim obrocie sprawy. HoŁard z Łeby znowu klasa! Kolejna szklanka rozbiła się o ścianę, ten człowiek gwizdać to nie powinien. Bramki, co Woody zakrył ciałem również nie. Ale cóż tu teraz rozpamiętywać. Dupa dupa dupa! Ale co racja to racja, Keano nie jest już tym samym zawodnikiem. I powiem szczerze, że ta seria co by tu ukrywać, niefortunnych zdarzeń skończyła się dla nas kataklizmem. Ale teraz głowy do góry, bo 4 mecze do rozegrania i miejmy nadzieję, wygrania! COYS!
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:21]
pytanie do Admina - CO JEST Z SOUTH BOXEM???????????????????????????????????KIEDY BDZIE???????????????????????????
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:18]
BENZEMMMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NA NASTĘPNY SEZON!!!!!!! Kupci go !!!!!!!!!!!!! 20-25 kawałów zwróci się - ojebiemy MU i innych!!!!
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:01]
Tu jedno zdanie byłoby dobre: "Stary,dobry Tottenham"
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 22:00]
Pytanie do Keane'a - co jest k...a?? Już któryś mecz z rzędu...
Paweł ;
Sobota[2009.04.25; 21:48]
Ja zacznę tak nietypowo bo od zgnojenia znawcy Nahornego. Zwalił stracenie 5 bramek w drugiej połowie na naszych obrońców. Po raz kolejny pokazał, że na futbolu zna się tylko z czytania The Sunów. Nasza obrona i linia pomocy grała dziś bardzo dobre zawody. W pierwszej połowie wręcz perfekcyjnie. Dwie akcje, Bent strzela, potem Bent walczy w polu karnym z Vidiciem wygrywa ten pojedynek Modric strzela i mamy 2:0. W przerwie suszara Fergusona. I było jasne. United przycisną. Jeszcze jak zobaczyłem że zszedł Nani ( już Routledge był lepszy od tego darmozjada ) i wszedł Tevez wiedziałem że będzie ciężko. I zaczęło się oblężenie. I mam tu pretensje największe nie do naszych obrońców czy pomocników, ale do napastników. Wiadomo że Ronaldo, Rooney czy Berbatov to świetni piłkarze i jak w większą ilością zaatakują to bedzie niebezpiecznie. Napastnicy jednak nie pomagali dziś. Gdy był u nas Berbatov można było mu w krytycznym momencie podać piłkę ten przytrzymał wymusił faul urwał się obroncy ... Teraz nie mamy tego. Nasz atak był ( i chyba obecnie jest ) naszą najsłabszą formacją. Nasi napastnicy w drugiej połowie stali na naszej części boiska i myśleli że to wystarczy. Keane kompletnie niewidoczny, nie dość że marnie w obronie, to jeszcze nie pomagał w ataku. Benta rozgrzesza bramka i "asysta". Jednak od napastnika wymaga się takiego odciążania obroncow i pomocników. Oni tego dziś nie robili. Ładnie parę razy probowal Palacios, Modric, Lennon ... ale głównie to zadanie nalezy do napastników. Keane był dziś żenujący. Jeśli mówimy że 16 mln na Benta to strata kasy, to jak mowic o 12 na Keane'a? Jeśli ma tak grać to niech spada do Coventry czy gdzie on to wczesniej grał. Chyba zapomniał za co kibice go tak kochali kiedyś. "There's only one Keano" - kibice ManU mu idealnie zaśpiewali. Poza tym chcieliscie zmiany - a kogo tu wpuszczać? Ja bym po 45 minutach wywalił Keane'a i wpuścił jakiegoś pomocnika, ale czy to by coś dało? Moim zdaniem nic.
RAFO THFC ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 21:45]
żygać się chce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2-5!!!!! psycholog dla kregosłupa drużyny niezbęnie potrzebny i do ataku zamist Keano (sorrry) Benzzzzzema! za Corluke - LEEE JOUNG PYPO....
raku ; Administrator
Sobota[2009.04.25; 21:03]
Zoolander jakbyśmy grali z WBA i prowadzili do przerwy, przyznałbym Ci rację. Ale z Manchesterem mało kto ma do przerwy wygrany mecz..
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:59]
Nie przesadzaj, to nie był wygrany mecz.
Zoolander ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:57]
Tottenham jest najlepszym klubem w Anglii. Potrafi przegrac kazdy wygrany mecz ;/
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:57]
@varba: "Teraz muszę zrobić to co Adriano" 10/10 xD
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:55]
Aha, jeszcze jedno mi się nasunęło. Jeśli się nie odrodzimy w meczu z WBA to może być tak, że nie zdobędziemy ani jednego punktu już - jak dla mnie jest to całkiem realne. Panowie, nie zwalajcie na karnego ani na tego Carricka. To kwestia sporna, ja osobiście jutro na trzeźwo oglądnę sobie całą sytuację. Fajnie zagrał dzisiaj Modrić, dobrze Gomes, rozbawił mnie Palacios swoim megawjazdem z wyprostowaną nogą w pierwszej połowie :D nawiasem Wilson stabilnie jak zwykle. Jak zobaczyłem, że Jenas jest w składzie to od razu mi się to nie spodobało, ale wielkiej padaki na szczęście nie zagrał. Lennon - siła napędowa. W drugiej połowie właśnie do niego dochodziły takie rozpaczliwe piłki typu "weź Aaron, pobiegnij i strzel". Więcej oceniał nie będę, bo to i tak na gorąco i pewnie cholernie subiektywnie. Trudno, bywają i takie mecze chłopaki!
varba ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:53]
Jestem wielkim zwolennikiem Harrego ale te zmian to muszę przyzanać że zawalił powinien zrobić je zaraz po wyrównaniu była by chwila przerwy i obrona złapała by oddech, może jeszcze by coś uratowali, a tak Man Und poszło za ciosem. Teraz muszę zrobić to co Adriano i zrobić sobie przerwę od footballu bo za bardzo mnie nosi
Didier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:49]
Nie placze specjalnie bo i tak mamy szanse do ugrania wielu punktów, ale ten mecz znowu mnie utwierdził, nie po raz pierwszy, ze Corluka to pajac. Nie pamietam, ale to chyba w meczu z Arsenalem na WHL se dryblowal z pileczką przy linii boiska na naszej polowie i gdyby nie blad pilkarza Arsenalu (pilka wyszla poza linie) to by bylo cieplo. Dzisiaj kurwa mać ten kołek znowu bawił sie w dryblingi podczas gdy stojący obok Lennon dlubal se w nosie bo co miał robic widzac ze Corluka wcale nie ma zamiaru podawać. Oczywiscie pilke stracił. Przy golu nr 2 dla MU Rooney slicznie Corluce założył siatkę i wbił gola, Gomes byl bez szans bo nie spodziewal sie ze ta chorwacka sierota pusci pilke miedzy nogami zamiast doskoczyc do Rooneya i go zablokowac. Rzygac mi sie chce. Gracze meczu dla mnie: Modric, Lennon ktory kompromitowal Evre, Bent, Ekotto. Podobal sie Palacios i Jenas. Keane tragicznie niewidoczny. Karny dla MU moim zdaniem wątpliwy, ale nie bede wrzucał na Webba. Reasumujac, o wiele bardziej mnie bolała porazka z drewnami z Blackburn niz dzisiejsze bądź co bądź baty. Za tydzien gramy z WBA - nie wyobrazam sobie innego wyniku niz minimum 2:0 dla nas.
michaoo ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:46]
Że Webb coś odwali, to było pewne - on zawsze musi być na językach... Moim zdaniem sporo winy ponosi nasz trener - zamiast pocieszyć naszych i zmotywować ich po karnym, obraził się i usiadł na ławie. I zamiast zrobić szybko jakieś zmiany, żeby ożywić zespół, ten czeka do 85 minuty...
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:45]
Harry tez mądry wpuszczać zawodnikow jak przegrywamy 5-2 to od 86 minuty;/
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:42]
I pierwsza porażka z drużynom z wielkiej 4.;/
varba ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:41]
Pewnie że nie było dotknął piłkę a Carrick spokojnie mógł go przeskoczyć tylko on specjalnie zahaczył nogami a tak słaby sędzia jak Howard Webb tylko czekał aby podlizać się Fergusonowi i fanom MUłów. Nie oszukujmy się Man Und grał lepiej to spotkanie ale karnego nie było, ale jak to mówią szczęście sprzyja lepszym. Nasza obrona się posypała jak domek z kart, jakoś nie mogę się pogodzić z tą porażką
Sajmon ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:40]
Dobra, pierwsze minuty goryczy już mi minęły. Pora na coś rezolutnego: szkoda, że nie będą pamiętać pierwszych 45 minut, które wstrząsnęły Manchesterem tylko drugie 45 minut, które wstrząsnęły Londynem. Mamy przesrane słuchajcie! Jeśli walną nam gola nie pod koniec meczu to jesteśmy zawsze w dupie. Eeh.. No to teraz WBA ;) A potem Everton, Man City i L'pool i to by było na tyle. COYS!!!
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:40]
gdyby nie karny..to pewnie byłyby 3 pkt..ale można tak gdybać....Nie wszystko jeszcze stracone...
mihau79 ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:37]
Historia lubi sie powtarzać, kiedyś prowadziliśmy 3-0 i wszyscy wiemy jak to sie skoncztło.Szkoda
jasiowaty ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:34]
Nie oglądałem zbytnio meczu, gdyż miałem w domu gości. Powiem jedno: włączyłem sobie streame'a na początku 2. połowy ciesząc się jak głupi. Jednakże co doszedłem do kompa, żeby zobaczyć wynik, to chciało się wręcz wyć. Pierwsze zdanie powyższego tekstu chyba zresztą to odzwierciedla. Przykro mi, że tak się stało...
olivier ; Użytkownik
Sobota[2009.04.25; 20:33]
no zal po prostu a moglobyc tak pieknie...moim zdaniem karnego nie było...
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
28 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
27 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
37 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
37 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: aapa, Zolter, gaizka,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1476
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU