Wtorek[2008.10.07; 23:38]
Może jestem jeszcze ostatni na pokładzie, ale powiem cały czas, że to wszystko tylko kwestia czasu, ale to zatrybi, tyle. Błędy są, droga trudniejsza niż mysłimy, ale to nie znaczy, że kierunek zły. Podobnie jak Tomson jestem cały czas ze Spurs i cały czas wierzę w to wszystko. Może mi łatwiej, bo raczej przeczuwałem kłopoty - nie będę ściemniał, że to co jest teraz, ale jednak; więc mój punkt widzenia jest inny. Nie zakładałem TOP 4 czy 5, bo to iluzja - może warto kilku krytykom, trochę zreformować swój pogląd względem oczekiwań, bo mogą one być ciutkę niesprawiedliwe. Dla mnie ten sezon to nauka, nauka i nie sukcesy, ale ciągła praca nad sobą. Pole popisu to tylko obszar Uefa, nic poza to. Tak się zastanwiam, co jest k..urwa niby tak strasznego w tym co zrobiliśmy??? Był Jol, to było marudzenie, że kupa, przyszedł Ramos, wygrał CC - pierwszy Cup od lat to tak ,mamy trenera, przepraszam TRENERA. Ten sam Juande teraz jest zły, a jak nie on to Pan C. Co oni niby takiego zrobili czego nie robili wcześniej, ze teraz są tacy beee? Ja ich nie rozgrzeszam, ale jak ktoś jest słaby w tym co robi, to raczej przez pół roku tego ani się nie oduczy, ani nie poprawi, na pewno w trenerce czy menadzerce. Tylko nieroby nie popełniają błędów, a jak czytam czasem komentarze to mam wrażenie, że wielu jeszcze nie pracowało - bez urazy! Może będzie tak, że Modric to będzie klapa, że Bentley pamiętany będzie pamiętany tylko z fryzury na amanta, że Dos Santos to nie będzie tylko 6 baniek inwestycji-czy ile tam to było; , ale dodatkowa faktura? To mają być argumenty? Na co? Kto pamięta Veron w Man U? To był śmiech, ale co z tego? To znaczy, że nie trzeba szarpać, szperać, ryzykować? Gdyby tak myślał sir Alex, to pewnie dziś by walił szkocką w barze i wspominał jak to Cantona z półobrotu przyjebał fanowi CPalace.