PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
SEBASTIAN SAFIAN 
| Czwartek [2008.10.02; 17:39]
Słaba gra podopiecznych Juande Ramosa - 1:1
O godzinie 15:40 czasu polskiego Tottenham w ramach I rundy Pucharu UEFA podejmował Wisłę Kraków. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 po samobójczej bramce Arkadiusza Głowackiego oraz trafieniu Pawła Brożka. Piłkarze z White Hart Lane grają dalej w rozgrywkach UEFA Cup.

Tottenham na stadion przy ulicy Reymonta wyszedł w nieco okrojonym składzie. Zabrakło dwóch piłkarzy kupionych tego lata - Romana Pawluczenki oraz Verdana Corluki, bo jak wiadomo nie mogą grać w europejskich Pucharach. Jak Alana Huttona nie było, tak nie ma - piłkarz nadal leczy kontuzje. Na prawej obronie, więc zagrał młody Walijczyk, Chris Gunter. Parę stoperów tworzyli Jonahtan Woodgate i kapitan "Kogutów" - Ledley King. Rolę lewego defensora pełnił również młody Walijczyk, którego występ stał pod znakiem zapytania, Gareth Bale. Na prawej pomocy wyszedł Aaron Lennon, a tuż obok niego Zokora i Jenas, sporą niespodzianką było postawienie Luki Modrić'a jako lewego pomocnika. Duet napastników tworzyli zaś Fraizer Campbell oraz Darren Bent.

Koguty od początku spotkania przejęli inicjatywę chcąc udowodnić jak silną liga jest Premiership, zaś Wiślacy ostrożnie podeszli do meczu oszczędzając siły na później. W czwartej minucie przed szansą stanął Jermaine Jenas, jednakże nie wykorzystał prezentu od sędziego i po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka trafiła w mur. Tuż zaraz akcję akcję na lewej flance stworzył Fraizer Campbell, ale jego dośrodkowanie nie trafiło pod nogi Spurs. Kilka minut później przed podobną sytuacją stanął Aaron Lennon, ale jego "wrzutka" do zupełne nieporozumienie - piłka wyszła na aut. Swoich sił próbował Mistrz Polski, jednakże po podaniu z pola karnego Diaz został złapany na spalonym. Wiślacy poszli za ciosem i chwilę później groźna sytuacja w polu karnym Heurelho Gomesa, ale Cantoro źle złożył się do strzału i bramkarz Spurs nie miał problemów ze złapaniem piłki.

W dwudziestej ósmej minucie niespodziewanie, po zamieszaniu szansę na strzelenie pierwszej bramki w meczu miał Paweł Brożek, choć jego uderzenie bez problemu zostało obronione przez Brazylijczyka. Gdzie jest Wisła? Z kim gramy? To jest Mistrz Polski? Czy to na pewno oni wygrali z Barceloną? Takie pytania mogło sobie zadawać po trzydziestu minutach spotkania. Krakowianie nie potrafili wymienić przynajmniej czterech celnych podań, nie mówiąc o skonstruowaniu jakiejkolwiek akcji - jak widać krótkie, mądre krycie Tottenhamu skutkowało. W trzydziestej trzeciej minucie żółty kartonik otrzymał Woodgate, za atak na golkiperze, gdy ten próbował wybić futbolówkę. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, ze środka boiska od Modricia podanie otrzymał na lewą stronę Gareth Bale, jednakże jego dośrodkowanie wybyli defensorzy Wisły Kraków. Chwilę później piłkarze Macieja Skorży próbowali wykorzystać ospałość Tottenhamu, jednakże dwa razy wyjaśniał wszystko dobrze spisujący się bramkarz Spurs, Heurelho Gomes, wynik do przerwy 0:0.

Na drugą połowę Wisła wyszła jeszcze bardziej zmotywowana niż na początku spotkania, co wcale nie znaczyło, że była lepszą drużyną na boisku. W pięćdziesiątej minucie spotkania Luka Modrić uruchomił Campbella, ale strzał Anglika trafił w jednego z piłkarzy Białej Gwiazdy. Tottenham na gola musiał czekać do 58 minuty, z lewej strony dośrodkowywał Gareth Bale, formalności dopełnił tylko zawodnik Macieja Skorży, Arkadiusz Głowacki, który wraz z Fraizerem walczył bark w brak i to on ostatni dotknął futbolówkę. "Koguty" za ciosem, w sześćdziesiątej piątej minucie akcję sam na sam zmarnował Didier Zokora, który nie trafił w bramkę. Jak widać dotrzymuje swej tradycji, bowiem w trykocie z Kogutem na piersi nie trafił ani razu. Mimo że Reprezentant WKS nie strzelił bramki i tak był jednym z najlepszych graczy na boisku, próbował wsiąść sprawę w swoje ręce, gdy jego koledzy nie maja pomysłu na grę, ostatni czasy robi to bardzo często....

Dwie minuty później Ramos dokonuje zmiany, za Fraizera Campbella wszedł Jamie O'Hara, zwany ostatnio drugim Davidsem - jak widać Ramos bronił wyniku. Piętnaście minut przed końcem spotkania arbiter główny podarował trzy żółte kartki dla zawodników - Aaron Lennon za faul na piłkarzu Wisły, a Didier Zokora za dyskusję z sędzią, kartonik otrzymał również Cleber za przepychanki z "Kogutami". Końcówka spotkania zdecydowania należała do Krakowian, w osiemdziesiątej minucie z sześciu metrów strzelał głową Paweł Brożek, na nasze szczęście piłkę końcówkami palców wybił Gomes, nie bez podstaw nazywany jest ośmiornicą. W osiemdziesiątej trzeciej minucie piłkarze Macieja Skorży remisują, Junior Diaz dośrodkowaniem przed pole karne dał Pawłowi Brożkowi sytuację sam na sam, którą rzecz jasna wykorzystał. Wiślacy na fali, ale jak wiadomo na posterunku stał goalkeeper Spurs. Z tego powodu Juande Ramos na boisku wpuścił trzeciego stopera - Michaela Dawsona, aby tylko dotrzymać wynik do końca. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 1:1

Podopieczni Juande Ramosa byli drużyną lepszą i zasłużenie będą grać dalej w rozgrywkach Pucharu UEFA. Co prawda z taką grą nie zawojujemy na boiskach angielskich, bez pomysłu na grę, bez zaangażowania - z taką grą to tylko w Orange Ekstraklasa mamy szansę na zdobycie Mistrza.

Wisła Kraków - Tottenham Hotspur

Wisła Kraków: Pawelek, Baszczynski, Glowacki, Cleber, Brozek, Boguski, Cantoro(66 Zienczuk), Sobolewski, Diaz, Jirsak (32 Lobodzinski ), Brozek

Tottenham Hotspur: Gomes, Gunter, King, Woodgate, Bale, Lennon(88 Dawson), Zokora, Jenas, Modric(77 Huddlestone), Campbel(68 O'Hara)l, Bent

Żółte Kartki: 45' Łobodzinski, 75' Cleber - 34' Woodgate, 58' Modrić, 62' Bale, 75' Zokora, 75' Lennon
Bramki: Arkadiusz Głowacki(samobój), Paweł Brożek
Sędzia: Alexandru Dan Tudor


własne
43 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
spurs3 ; Redaktor
Niedziela[2008.10.05; 09:59]
Jezeli zagra King -bedzie to jgo 200 ligowy mecz w karierze dla Spurs , a dla Zokory 100 mecz w Spurs. Oby bylo co swietowac
polespur ; Administrator
Sobota[2008.10.04; 08:52]
Marku, jako że wbieram się na mecz z Evertonem z kolegą, to jak to wyglądało jak byliśmy na Portsmouth? Trzeba mieć kartę, którą się płaciło? I coś jeszcze?
polespur ; Administrator
Sobota[2008.10.04; 05:39]
spox, czekam :)
spurs3 ; Redaktor
Sobota[2008.10.04; 00:30]
Tez przesle ci fotki na maila grzesiu
polespur ; Administrator
Piątek[2008.10.03; 23:50]
nie zaszkodziłoby, gdybyś i tutaj coś wrzucił :)
aapa ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 21:13]
Ja też nie obiektywnie :), bo mecz oglądałem na stadionie i to na sektorze gości. Jakby mecz nie wyglądał to odśpiewanie glośno, stojąc i klaszcząc Oh when the Spurs go marching in, po prostu bezcenne. Po pierwszym meczu zarzucano Anglikom brak zaangażowania, teraz niby jakieś niekulturalne zachwoania. BULLOCKS. Spędziłem z nimi kilka godzin (przed, w trakcie i po meczu) i nic podobnego nie zauważyłem. Mam świadków ze Spursmanii :) Wszyscy mamy świadomość jak gra teraz TH. Brak nam napadu, ale z pozycji trybun Wisła nie pokazała nic do 40 min. Po przerwie, mieliśmy chyba z 6 sytuacji, oni 1. Gdyby Zokora strzelił (dlaczego on nie chce być Tiganą) byłoby po meczu. Zgadzam sie co do zejscia Mordrića, wprowadziło troche chaosu. Z bramką dla Wisły też było dziwnie, bo Gomes przez kilka chwil chciał powiedzieć coś Kingowi i pokazywał do tyłu. Osobiście zinterpretowałem to tak, że coś poleciało w niego z trybun. Później dziwnie stał ciagle na 16, a zaraz potem padła bramka. Jutro jadę na weselę, po niedzieli wrzucę trochę zdjęć i jakąś szerszą notkę do siebie na bloga więc zapraszam: www.mewstg.blox.pl
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 17:18]
Oj chyba nikt nie napisal ze Gomes to dno.Obdior i oceny tego meczu sa bardzo rozne i to nie tylko na naszej stronie wiec moze warto uszanowac albo wrecz przyjac czyjas wersje zdarzen(tal jak ja to zrobilem).A jesli chodzi o ekspertow sprzed telewizora to wydaje mi sie ze zdecydowana wiekszosc z nas tylko tak moze ogladac mecze.
Boyd ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 16:12]
Ale przeginacie z tym malkontenctwem-mieliśmy przewagę po 1szym meczu i w tym kontekście zagraliśmy niezły mecz(olewam co piszą stronnicze gazet, na szczęście nie słyszałem buraków ze studia, a Szczęsny nota bene to arsenalista) szczególnie przy tak fanatycznej publiczności-Gomez(jest wielki) chyba odetchnął w drugiej połowie, bo sektor D mocna mu utrudniał życie. +Zokora taki świetny? w najważniejszym momencie zawiódł, dla mnie gracz meczu oczywiście Gomez (pisanie ,,dno" o człowieku, który uratował nam mecz to prowokacja, a wyrzuty maja większą szanse być celne, niz bezładne wykopy, wie o tym każdy kto grał kiedyś w piłkę) i Super Campbell, z mojego miejsca wyglądało na jego bramę +podpisuje się pod wszystkimi komentarzami md18, eksperci sprzed telewizora-pathetic
Marek ; Redaktor
Piątek[2008.10.03; 12:57]
Spurs3! Nic dodać nic ująć. Zazdroszczę szczerze że nie mogłem być z wami po meczu.
nth1 ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 12:24]
W dobie slabosci ataku Spurs, chcialoby sie powiedziec jedno: szanuj snajpera swego, bo mozesz miec gorszego. Styl pisania kazdy ma inny i czasem nie mozna juz nic poprawic w edycji (cokolwiek to znaczy), bo chocby sie chcialo, to nic niepokojacego po prostu sie nie zauwaza (doswiadczenie wlasne). Tak juz to jest, ze jedni sa od pisania a inni od komentowania. Strona ta jest taka, jacy i my sami jestesmy. To, ze bedzie ja czytac wielu ludzi nie jest argumentem ostatecznym dla konstruktywnej nawet krytyki, bo 'lepsza' juz nawet reklame stronie robilismy nie raz obrazajac siebie i innych i jakos sie i to przezylo, a strona zawsze wraca do rownowagi, odzwierciedlajac rozne opinie i charaktery. A snajper byl tego pieknego popoludnia po prostu na swoim posterunku, tak jak i Gomes w Krakowie na swoim, jakkolwiek by tego wystepu nie oceniac. A zbyt surowa ocena stylu to tylko odstraszanie piszacych od swojego hobby i 'lamanie mlodych charakterow'. Podobnie jak z ocena jezyka angielskiego u trenera Ramosa oraz polskich sprawozdawcow! Jaka ostatecznie roznica: Zokora czy Zakora, Bentley czy Bentli, Jenas czy Dzinas...? Przeciez zapewne nie jest to ani jedno ani drugie. Tylko sam Didier i jego rodzina wie jak nalezy to wymowic, a i tak nasze polskie struny glosowe nie uloza sie juz odpowiednio, zeby zabrzmialo to jak niby powinno. Na szczesie przynajmniej przedstawiciele narodow poslugujacych sie angielskim jako ojczystym, nie robia generalnie problemow z tego jak sie cos tam wymawia, bo sa przyzwyczajeni do tego, ze ludzie mowia w tym jezyku z tak wieloma akcentami, ze dla niektorych z nich poludniowo afrykanski nieraz jest milszy do sluchania niz chocby amerykanski, w co sam kiedys nigdy bym nie uwierzyl. Gdyby jednak zaczeli robic z tej calej sprawy jakis problem, to ktoz z 'obcych' by sie ostal i cos zwojowal w anglo-saskim swiecie? Hiper poprawnosc tez drazni. Kto pamieta spikerow opowiadajacych w polskiej telewizji o Pe-se-ze czy Sewiji? Ostatecznie, ilu z oddanych kibicow Spurs, dla ktorych angielski nie jest jednak jezykiem ojczystym, wymawia nazwe wlasnego klubu w sposob, jakiego moze w konsekwencji, niektorzy powinni wymagac? Dla wiekszosci z nas to byl i bedzie przeciez Totenham a nie zaden Tsotsenem. Jeden z szanowanych prezenterow popularnego programu analizujacego Premiership (Premier League?) jeszcze dlugo po jego zwolnieniu, zamiast Martin Jol wymawial Dzol i sam na antenie zaczal sie glosno stwierdzi, ze to chyba jednak Jol, az w koncu cos tam mruknal, ze jednak pozostanie przy swoim Dzol. Program i komentator sa dalej szanowani. Oczywiscie wszystko to w kraju bez rady jezyka. Ale czy to jest jeszcze na temat? Jak widac problemem mojego stylu jest dlugosc wypowiedzi. Zatem koncze, dziekujac, ze dobrneliscie do konca i zeby bylo cos o samym meczu: jak dla mnie to Gomes w porzadku.
spurs3 ; Redaktor
Piątek[2008.10.03; 11:16]
Witam, o 4 rano dotarlem do domu po swietowaniu awansu z Angolami w Showtime Club na Rynku, byly tance (byly rowniez kibicki), "misie", ogolnie braterstwo , Yids'ow bylo w klubie z 15-20 w polowie bialych i czarnych. Wczsniej w knajpie " U Wislakow" sami kibole wisly ogladalismy mecz Lecha (na wszelki wypadek nie zdejmowalem bluzy, pod ktora mialem koszulke Spurs) Nawiasem piszac nienawisc wisly do lecha jest wielka, wlasciwie tylko my sie cieszylismy z awansu lecha. A przed meczem - po zaopatrzeniu w bilety Spursmaniakow i po wejsciu na stadion - debilizm i niekompetencja naszych sluzb poraza niezmiennie - umiejscowilem sie w sektorze Spurs (A). Cienka czerwona linka i angielscy stewardzi oddzielali nas od wislakow. Bylo git, spokojnie w koszulce - tej samej co grali Spurs - moglem oddac sie dopingowi. Polscy ochroniarze nie mogli zrozumiec jak Polacy na sektorze angielskim ? Renegaci czy co ? Doping ok, choc kibicow mniej niz np. w Pradze w II'08 . Po meczu czule pozegnania, piatki, podziekowania dla zawodnikow, ktorych wlasciwie mozna bylo dotknac. Bylismy w samym rogu, gdzie tv przeprowadzala wywiady. Ogolnie super, pogoda piekna, moze na miescie bylo lepiej w pradze ale na stadionie juz ok. Warto tez odnotowac swietny doping wisly, w sumie i Koguty to docenily - klaszczac po meczu rowniez wisle...
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:44]
A czy moze ktos napisac kilka slow na temat kibicowow obu druzyn.Jak to wygladalo przed w czasie i po meczu?Wiecie czy cos glupiego sie nie stalo?Pytam bo po pierwszym spotkaniu roznie to bylo.
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:29]
Wlasnie dlatego przyjmuje taka ocene tego spotkania.Lepsze jest niz to co ja widzialem.Coz kazdy moze sie mylic i mam nadzieje ze sie myle i zrobilismy maly krok do przodu.Bardzo chcilabym zobaczyc tego potwierdzenie w niedziele.
Marek ; Redaktor
Piątek[2008.10.03; 10:20]
Jeszcze jedna uwaga bo pewnie nie było tego widać w TV. Drużyna naprawdę sprawia wrażenie zjednoczonej. Było dużo fajnych wzajemnych gestów o tym świadczących. Dobrym duchem drużyny wydaje się być Gomes.
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:19]
Cos mi sie wcisnelo.
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:16]
tych "angielskich"moze w koncu uda sie spotkac.
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:16]
tych "angielskich"moze w koncu uda sie spotkac.
Marek ; Redaktor
Piątek[2008.10.03; 10:04]
Teraz tak na spokojnie. Super było byc na meczu i spotkać innych Spursmaniaków (oczywiście nie tych "angielskich" Wojtku). Smuci mnie jednak ze tak wielu z was pozostało przy TV. Taka szansa zobaczenia swojej drużyny w Polsce może się szybko nie powtórzyć. Tylko proszę nie zasuwać mi tu argumentów finansowych. Miłość zawsze kosztuje . I do kobiety i do klubu. Pamiętam żeby pierwszy raz wyjechać do Londynu w czasach studenckich(głęboka komuna gdy bilet lotniczy kosztował tyle co rodzice zarabiali przez miesiąc) oszczędzałem cały rok i jeszcze pracował całe wakacje. No ale zostawmy już te wspomnienia. Tak po prostu sie dziwię i tyle. Jest jeszcze jedna bardzo smutna refleksja. Przeczytałem uwaznie komentarz Pistonsa i zawróciłem szczególną uwagę na jedne fragment: (cytuje) "....duże grupy kibiców Tottenhamu świętują awans w okolicznych pubach. " Jest w tym cytacie takie słowo : "świętują". Proste . Przyjechali do Polski zobaczyć mecz SWOJEJ drużyny i kibicowali aby ona awansowała dalej. Robota wykonana więc ciszą się i świętują na sój sposób. Tymczasem otwieram SPURSAMANIĘ i czytam: beznadziejna gra, hańba, wstyd, tragedia...itp (bez obrazy panowie). W pierwszej chwili pomyślałem że jest póżno i pomyliłem się wchodząc na strone Evertonu. Potem pomyślałem ze dym ze stadionowych grillów tak mnie otumanił że nie zauważyłem 3-4 bramke dla Wisły. Ale nie. Czytam dzisiaj w PS że jednak awansowaliśmy. OK. Nie mówię że mają strzelać korki szmpanów. Nie twierdzę że mamy pjać z zachwytu nad naszą grą itp itp. Wyszło jak wyszło. Raz był dobrze (pierwsze 30 min drugiej połowy) raz gorzej (ostatni kwadrans) ale jak to mówią JOB DONE. Awansowaliśmy. Proste . Gramy dalej. Ja się cieszę. Bardzo się cieszę. I moi synowie też się cieszą. Zobaczyliśmy naszych Kogutów w akcji.Osiągnęli wynik. Załuję tylko że nie mogłem zostać po meczu i poświętować ze Spursmaniakmi lub nawet kibicami z Anglii. Pozdrwiam wszystkich których wczoraj spotkałem i tych których niestety nie (sorki Pawle M.).
koko ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 10:03]
ja nie ogladalem nawet w telewizji ;)
Marcin ; Redaktor
Piątek[2008.10.03; 08:59]
Marku, MOZE DLATEGO, ŻE NIE KAŻDY JEST W STANIE WYŁOZYĆ NAWET TE 120 ZŁ.Zwłaszcza we wrześniu.Taki pierwszy z brzegu przykład. A niektórzy dlatego, że ze złamaną nogą nie sposób się dotłuc pociagiem do Krakowa;)
konradthfc ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 07:29]
Bilety na Wisłe - 150 zł, kiełbaski na stadionie - 10 zł, pepsi (której zabrakło) - 8 zł, skrzeczenie kibiców Wisły - bezcenne. Mecz na żywo wyglądał prawdopodobnie inaczej niż na żywo. Graliśmy tak jak umiemy. A co umiemy?.....no comments. Mieliśmy farta że sędzia nie podyktował karnego na Brożku. Dzięki Paweł za bilet i pozdrowienia dla hałabały, marka, pawła, rspurs, czapli, aapy (zajebista ta knajpa - na zjazd idealna). Pozdrawiam
Wujo ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 07:22]
Nie czepiam się stylu ale tego,że...Frazier C. grał jako skrzydłowy. ;)
Jahools ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 05:18]
na sektorze Angielskim E conajmniej 7 osób z Polski,,,tyle udalo mi sie spotkać,,,,,
woitek ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 00:47]
Jenas oprocz biegania to nic....A tak w ogóle to: DLACZEGO SPURSMANIACY OGLĄDALI MECZ w telewizji? zapytam wa sie o to w niedziele:):) a jesli chodzi o wasze pozytywne oceny meczu to je przyjmuje bez dyskusji... tak bedzie dla mnie
Pistons ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 00:36]
Konstruktywna krytyka nie jest zła. Wystarczy przeciez odrobine wyedytowac artykul i bedzie super. Raptem po odwaleniu dużej roboty to tylko 5 minut. Chyba warto bo sporo osób z Polski bedzie to czytac. Zgadzam sie w opinii o meczu z Markiem moze poza Modricem. On najzwyczajniej w swiecie nie ma warunków. Krótka noga...zablokowane podania, nieudane dryblingi...niski wzrost - zero gry głową. Fizycznie nikogo nie przepcha gdzie nieraz w środku jest to potrzebne. Szybkością na razie też nie powala. Na środku lepiej radzą sobie JJ i Zoko. Rozczarował Bent. W Londynie grał dużo lepiej!
md18 ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 00:10]
Marku Marku moze wpisujmy sie po kolei........My chilli ci którzy byli i ogladali na żywca wtedy bedziemy wiedzieli którzy do spurs mogą śmiało dodać MANIACY :)
ginola5 ; Użytkownik
Piątek[2008.10.03; 00:07]
Dobra robota pisze właśnie m.okoński. Wszyscy mogą być zadowoleni, choć gra daleka od ideału. Ramos też mówi "job done". Ale jak patrzylem na modricia, to nie zgodziłbym się z Markiem. Dużo tracił, uderzał słabo, chyba tylko raz mu wyszło ciekawe podanie - jak strzelał Campbell i był róg. Już lepszy Jenas, bo więcej biegał, no i Zokora. On nigdy gola nie strzeli, ale walczy, asekuruje obronę. Podobał się też Campbell, King-skała, Woodgate i Bale. Gunter po prostu grał bezpiecznie, bez ryzyka, ale był pewnym punktem obrony . Bent słabo - może raz czy drugi celnie zgrał wykopaną przez Gomesa piłkę. Sam Gomes na przemian genialnie i gapiowsko. Z Lennonem drugi Brożek w sumie sobie radził, może by Beenhakker spróbował bliźniaków w reprezentacji?
ginola5 ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 23:57]
Dajcie spokój autorowi, relacja na Onecie to dopiero obciach - same błędy stylistyczne, literówki i kalki, a to ponoć najpoczytniejszy polski portal. Ja też byłem na meczu i też nie jestem powalony. Wisła przy odrobinie szczęścia mogła wyjść, gdyby strzeliła tuż przed przerwą. Ale moze tak jest najlepiej: wilk syty (awansowaliśmy) i owca cała (Wiślacy mają prawo do dumy)
Marek ; Redaktor
Czwartek[2008.10.02; 23:54]
A tak w ogóle to: DLACZEGO SPURSMANIACY OGLĄDALI MECZ w telewizji. Nie potrafię tego pojąć.
Marek ; Redaktor
Czwartek[2008.10.02; 23:51]
Trche nam przesadził redaktor Sebastian. Mecz nie był porywający bo taki nie mógł być. Poza ostatnim kwadransem zagraliśmy bardzo mądrze przede wszystkim. Odcieliśmy Wisle skrzydła i nie bardzo wiedzieli jak nas zaatakowac. Pierwsza połowa zdecydowanie wyczekiwanie z naszej strony na jakiś błąd przeciwnków a Wisła bez konceptu. Drugą połowę zaczeliśmy bardzo dobrze . Pełna kontrola sytuacji na boisku i zasłużony gol. Graliśy tak jak sobie wyobrażałem że zagramy: oszczędnie i kontrolując sytuacje. Włściwie druga bramka też mogła paść (czy ktoś mółby nauczyć Zokorę jak trafiać w bramkę) Jak się póżniej okazało błedem było zdjecie Modrica. W naszych szerwgach zapanował chaos i wpadł gol. Przez parę minut zrobiło się nerwowo a potem wszedł Dawson jakoś daliśmy radę. Z tego co widziałem "Live" to świetna grał Modrić. Kiedy miał zadyszke lub zszedł to Tottenham sporo tracił. Nie wiem jak to widać było w yelewizji ale na żywo widoczna była róznica klsay i tylko głupota w ostatnich minutach sprawiła że wrażenia całkiem pozytywne zostały zastapione przez niepokój.
polespur ; Administrator
Czwartek[2008.10.02; 23:25]
ups skasowało mi się... W znikniętym komentarzu napisałem, żeby dać spokój Snajperowi za potknięcia stylistyczne. I tak miło, że napisał, bo nikt inny nie mógł tego z różnych przyczyn zrobić. A bezstronny to powinien być red. Błoński czy inny mądrala ze sportowych działów różnych portali :)
woitek ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 22:55]
Z tego co widze to artykul powstal zaraz po meczu i redaktorowi sie zapewne jeszcze rece trzesly:)
Pistons ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 22:35]
Kilka moich uwag. Artkuł na stronę główną z masą błędów stylistycznych, paroma babolami ortograficznymi i dosyc stronniczy. Myślę, że jednak Pan redaktor na przyszlosc powinien się albo pod tym kątem przyłożyc albo ktoś to powinien weryfikowac bo to najsłabszy artykuł na Spursmanii a wiadomo, że będzie go czytac mnóstwo osób. Kiepska to wizytówka dla strony, Tottenhamu i wreszcie nas, kibiców...Odnośnie meczu: Wisła miała przewagę, kilka razy stworzyła prawdziwe sytuacje na zdobycie zwycięskiej bramki i Tottenham może mówic o duuuuużym szczęściu, że gra dalej. Potwierdziło się, że jesteśmy w olbrzymim dołku z formą, strategią, taktyką i indywidualnie też o niebo lepiej było na WHL. Rozpaczliwa obrona wyniku przed Wisłą to wstyd dla jednego z 15-stu najbogatszych klubów świata. Cieszę, że Spurs grają dalej, teraz może byc już tylko chyba dużo lepiej. Może sam fakt awansu postawi chłopaków psychicznie na nogi. Na rynku w Krakowie pełno policji, duże grupy kibiców Tottenhamu świętują awans w okolicznych pubach. W sumie fanów Spurs na meczu ok. 1000-1100, doping lepszy niż na WHL ale dalej to nie to co kiedyś. Pozdrawiam kibiców "Lillywhites". Coys!
Kamilos ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 21:28]
Co do Gomesa to mi się zdaje że mógł aż tak nie wychodzić (jak padła bramka)miałby wtedy większe szanse obrony... Już widziałem pierwszą bramkę Zokory a jednak jakoś nie wpadła,ale i tak myślę że to jest nasz najlepszy gracz tego sezonu i od niego powinien zaczynać wyznaczanie pierwszej jedenastki
Marcin108 ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 21:20]
Kiepsko to wygląda ale nie skreślajmy kogutów. Bale zagrał dzisiaj dobry mecz i Zokora. Młody Campbell był chyba najlepszym transferem w przerwie letniej :):):)
woitek ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 21:18]
Wiec jak to z nami bedzie? Championship w nastepnym sezonie?
Paweł ;
Czwartek[2008.10.02; 21:11]
beznadzieja, dno, wstyd, hańba. W tych słowach moge ocenic nasza gre. Na plus Zokora. Reszta do domu na piechotę. Nie no Gomes jeszcze moze wrocic samolotem, ale tylko dlatego ze moi znajomi mieli niezły ubaw przy nim ( ciągły banan na ryju i zamiast wykopywac to wyrzucal pilki w stylu Schmeichela) DNO DNO DNO.
md18 ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 19:53]
Po tych paru wypowiedziach kolejny raz utwierdzam sie w przekonaniu ze......zupełnie inny odbiór meczu jest na "żywca" z trybun, a co innego sprzed telewizora. Oczywiscie zgadzam sie że pierwsza połowa była mizernym widowiskiem ale....powiem Wam jedno. Byłem na sektorze B miejsca miałem praktycznie jak na wyspach-na dole przy murawie i już sama obecnosc Naszych chłopaków tuz obok, na wyciagniecie reki sprawiało że odbiór był zupełnie inny. A juz całkiem rozwaliło mnie (POZYTYWNIE!!! i nie wiem czy to w tv było ) jak przed meczem Poyet wreczył nasza koszulke dzieciakowi na wózku inwalidzkim i pozował z nim do zdjecia. Duzy szacunek !!!! Co równiez warte podkreślenia na żywo widząc cały zespół, jego ustawienie i jak sie zachowuja bez piłki i uwazam że aż tak tragicznie nie było jak w ocenie niektórych z Was jest to przedstawiane...choc oczywiscie ja równiez oczekuje zdecydowanie lepszej gry. Pozdrawiam wszystkich którzy wybrali sie na Reymonta i tak jak ja mogli nacieszyc oko widokiem Naszych Kogutów z bliska :)
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2008.10.02; 18:59]
adipetre bez przesady. Autor się tylko zapędził trochę. Pewnie ma telefon w sieci Orange i dlatego tak wyszło :)
adipetre ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 18:51]
ja rozumiem ze autor jest kibicem zagranicznego klubu, ale: 1. jak mozna nie wiedziec jak sie nazywa rodzima liga pilkarska?? wstyd ... 2.mimo wszystko powinnismy zachowac obiektywizm, w moim przekonaniu, wynik jest absolutnie sprawiedliwy, pierwsza polowa to nudne 45 minut, w trakcie ktorych tottenham nie stworzyl nawet 1 sutuacji, wisla grala slabo, ale stworzyla sobie pare dobrych okazji, druga polowa to dobry poczatek spurs i korzystna koncowka wisly, takze dla mnie to byl mecz na remis, w ktorym zaden zespol nie byl lepszy
bartas ;
Czwartek[2008.10.02; 18:46]
Mnie dobiły słowa: "Tottenham w Lidze angielskiej nie zachwyca, jest na ostatnim miejscu z 4 przegranymi i 2 porażkami". A co do meczu to nie trudno mi to mówić ale bramka nie należała się "Kogutom" Może to głupio zabrzmi ale wolałbym 0-0 bo gol Głowackiego, to rzecz jasna przypadek, a gol dla Wisły również, nie był skutkiem jakiejś zniewalającej przewagi... Mecz stał na średnim poziomie, ale cieszę się że Spurs grają dalej. Trzymam kciuki, za to, by sprawili taką niespodziankę jak w zeszłym sezonie Zenit. Ale żeby myśleć o UEFA najpierw musimy wyjść z dołka Premiership ;/ Następny mecz gramy na WHL z Hull, które będzie podbudowane wygraną nad naszymi sąsiadami z Londynu ;] Pożyjemy zobaczymy, wolałbym odpuścić UEFA a lepiej grać w lidze, z której w następnym sezonie uda się zakwalifikować do niego, albo co będzie baardzo trunde do LM ;)
mosaj ; Użytkownik
Czwartek[2008.10.02; 18:36]
Odniosłem podobne wrażenie - komentarz był szalenie stronniczy, wydaje mi się, że mimo wszystko osoby na tym stanowisku powinny trochę przystopować, a nie od pierwszej minuty sadzić txty typu "miejmy nadzieje, ze jutro angielska prasa uzna, iż nie ma przyszłosci przed Tottenhamem" ... każda decyzja na niekorzyść Wisły była uznawana za niesprawiedliwą ... no i te przekręcanie nazwisk ... Szpaku powinien się wstydzić, jak można "zokora" odczytywać jako "zakora" ... rzeźnia ;) Odnośnie samego meczu - graliśmy słabo, razi brak zrozumienia i przede wszystkim płynności, jeśli Ramos rzeczywiście ma 4 mecze, to wydaje mi się, że zostały mu 3 ... trzy mecze z lapsami (hull, stoke, bolton), tu musi być 9 punktów, bo inaczej będzie tragicznie. PS. Szkoda, że nie mogłem być w Kraku, ale pewien portal netowy nie wypłacił mi hajsu za sierpień (taa, za sierpień) i dupa zimna ;/
Barometr ; Redaktor
Czwartek[2008.10.02; 18:21]
Ja tylko kilka słów o komentarzu w TVP2. Pomijam stronniczość, niczego innego się po naszych "ekspertach" nie spodziewałem, ale dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Otóż w składzie Tottenhamu grał niejaki Gartner (może chodziło o Gardnera, ale przecież on odszedł w tym sezonie do Hull), Bejli i niejaki Zakora. Z boiska zszedł Bent, co nie przeszkodziło mu później zagrozić bramce Wisły. Najsłabszym ogniwem nasi spece już na początku określili wspomnianych Bejleja i Gartnera. Ten pierwszy był szczególnie słaby - asystował przy samobóju Głowackiego. A i Lennona chce kupić Liverpool (ja myślałem, że jednak Rafa chce tego tajemniczego Bejleja za 15 mln funtów: http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1061519/Liverpool-set-to-war-Spurs-15m-Bale.html). Żenujący poziom niewiedzy i przeinaczanie nazwisk w tym spotkaniu przekroczyło dla mnie granice dobrego smaku. Tylko dlaczego w tym wszystkim Szczęsny uczestniczył?
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
30 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
28 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
38 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
38 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: Zolter,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1476
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU