KRZYSZTOF RUNOWSKI
| Niedziela [2008.09.21; 18:57]
Tottenham Hotspur - Wisła Kraków 2:1
UEFA CUP
| TOTTENHAM HOTSPUR
| WISłA KRAKóW
Zagraliśmy słabo, ale w końcu odnieśliśmy zwycięstwo. Dzięki golom Davida Bentleya i Darrena Benta, podopieczni Juande Ramosa uczynili pierwszy krok na drodze do awansu do fazy grupowej pucharu UEFA.
Tottenham Hotspur: Gomes - Gunter (57. O'Hara), Woodgate, King, Bale, Bentley, Jenas, Zokora, Lennon (57. Campbell), Giovani(71. Assou-Ekotto), D. Bent.
Wisła Kraków: Pawełek - Singlar, Baszczyński, Cleber, Junior Diaz, Boguski (73. Małecki), Sobolewski, Cantoro, Zieńczuk, Brożek (79. Niedzielan), Jirsak (61. Łobodziński).
Bramki: Bentley (33.), Bent (73.) - Jirsak (34.).
Żółte kartki: O'Hara - Sobolewski, Małecki.
własne
126 komentarzy
Wtorek[2008.09.23; 11:12]
Pistons, ja nie pisałem, że doping Tottenhamu był lepszy, głośniejszy czy cos tam. Zobacz niżej, ze sam przyznałem, ze kibice Spurs dali ciała. Byłoby to dla mnie obojetne, bo ja jestem piknik (i dobrze mi z tym), gdyby to co słyszałem w tv było dopingowaniem swojej drużyny. Moim zdaniem nie było, stąd argument o wycięciu tego i okazałoby się, ze ten doping nie był tak wspaniały. Myslę, że Twoje 5/90 min. jest mocno przesadzone. Ale OK, jeżeli Ci zależy to moge to przyznać- WISŁA BYŁA GŁOŚNIEJSZA. Na mecz się wybieram. Niestety aplikacja nie zostala rozpatrzona pozytywnie i niestety nie mogę usiąśc tam gdzie bym chciał. W ogóle to licze na jakieś Spursmaniackie spotkanie. Czy Tottenham bedzie rozspiewany? Zalezy od sytuacji na boisku, a po tym jak ostatnio gramy, zbyt wiele nie ma co się spodziewać. Tak samo w drugą stronę, bez względu na przebieg wydarzeń na boisku, Wisła i tak będzie spiewać. Ja wolę angielskie siedzenie i oglądanie przebiegu meczu, no może kanapki sa przegięciem. Polski doping mi nie odpowiada, bo potem nie ma z kim gadać o meczu, nikt nic nie widział.
Tak przy okazji to ja Cię nie wyzywam od Użytkowników więc tego redaktora mogłeś odpuścić. No i powiedz mi tak szczerze, z czystej ciekawości, komu kibicowałes w meczu z Wisłą?
Wtorek[2008.09.23; 08:37]
To ja już nic nie rozumiem Pistons. Dlaczego więc nie śpiewałeś?
Nie bardzo rozumiem w co brnę. W to, że "j...PZPN", "Tottenham jude jude jude", "Coś cie tak cicho hej k...", "Żydów w dupie mamy" itd. są wieśniackie? Masa ludzi oglądajac transmisję miała takie samo wrażenie, ale oczywiście można dorobić ideologię, że media manipulują i chcą zniszczyć tak wspaniałą tkanke społeczną jaką są kibice (pardon kibole). Jak pisałem, zdarza mi się chodzić na Wisłę i doskonale wiem co śpiewają. Zrozum, że ma prawo mi się to nie podobać.
Poniedziałek[2008.09.22; 22:15]
No ja zycze Wisle zwyciestwa. 3-2, 4-3, 5-4 etc. Chce, zeby Tottenham przeszedl, ale od poczatku liczylem na dwa remisy lub zwyciestwo i porazke i przejscie roznica goli. To byloby dobre dla Kogutow, dla Wisly, a przede wszystkim dla polskiej pilki. I gadajcie co chcecie, ale ja, mimo ze gosc kibicujacy Pogoni i Legii, w pucharach trzymam kciuki za kazdy polski zespol. No, w tym roku nie moglem za Wisle, bo i Spurs, i Barca to moje ulubione kluby. Ale juz ogladajac mecz Lecha z Austria kleczalem i skladalem rece, zeby ten koles nie strzelil karnego!
Poniedziałek[2008.09.22; 12:08]
Pistons, widzę że masz problem z samookreśleniem. Niby byłeś na meczu, a i tak większość informacji masz z youtuba. Powiedzmy sobie jasno, kibice Spurs dali ciała w zaangażowanie w ten mecz. Po prostu Wisła to nie Arsenal, Chelsea czy Sevilla nawet. Klub dał ciała, bo stworzył niejasną sytuację. Polscy kibice Spurs dali ciała, bo sami nie wiedzą komu kibicować. Przestraszyli się znajomych? Dla mnie to kolejny dowód na bezsens podwójnej (żeby tylko podwójnej) lojalności. Jedno jest pewne, że nastepnym razem (za kolejne 50 lat) taka sytuacja nie będzie miała miejsca, bo wszyscy beda mądrzejsci. Może nawet kibice Wisły zrozumieją, że co innego dopingować swoją druzynę, co innego bluzgać na innych. No i jeszcze jedno. To, ze wśród kibiców w Anglii, również Spurs, są matoły to nie znaczy, że trzeba równac do ich poziomu. Moim zdaniem ( i jak widac w komentarzach nie tylko) doping Wisły był negatywny, głośny ale negatywny i jak uderzacie w podnosłe tony, to właśnie w takich sytuacjach wstydze się, ze jestem Polakiem. Dla Was to powód do dumy, dla mnie obciach.
Poniedziałek[2008.09.22; 11:06]
drogi Keresie, za to twój poziom każe mi z tych kolan powstać i Cię po rękach całować! Szukajcie szczęścia gdzieindziej, drodzy kibice Wisły Kraków, tu znajdziecie zrozumienie może u 3-4 osob, a jest nas ok 200-300. My wam nie smrodzimy na waszych stronach, wy też tego nie róbcie. I nie próbujcie nam niczego udowadniać, bo i tak wam się nie uda. Mimo że za PZPN nie przepadam, to śpiewać przez 10 minut na stadionie żeby ich jebać, nie będe, chodziłem swojego czasu na mecze GKS K-ce, więc nie mów mi że nie znam realiów polskiej piłki, nie jestem tępą dzidą, nie znam się na polskiej bo nie interesuje mnie historia większości klubów, czy ich składy. Ale ogólny zarys mam. Za to ty twierdząc że nasi kibice to picnici ... Wystarczy kilka spotkan wyjazdowych obejrzec, a słyszy sie tylko naszych kibiców. A Wisła Krakow to dla Tottenhamu jak dla Wisły przeciwnik z Wietnamu ... Nie wiem czy zrozumiesz aluzję, bo na razie kiepsko Ci to wychodzi.
Poniedziałek[2008.09.22; 09:34]
do jabudabu, czy jak Ci tam...Bo nawet autor tych filmików uznał, że lepiej słuchać Faithless niż przyśpiewek.
Dobra nie ma co tu dyskutować. Kibice Spurs dali ciała, bo kupili bilety przybyszom z kosmosu, kibice Wisły dali ciała, bo ich doping jest, niech Ci bedzie w 50%, a nie w 75% negatywny.
Poniedziałek[2008.09.22; 00:16]
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,5717236,Jan_Urban_o_kibolach_Legii__Mam_tego_dosc_.html
A tu masz to, co uwaza o formie tego protestu Urban. Powiedz kolego lepiej jaka jest lepsza w Polsce gazeta od "Wyborczej"? "Nasz Dziennik"??? A moze "Trybuna". Jaka gazeta ma lepszy dzial sportowy- Przegladzik Sportowy??? No i czemu po raz kolejny nie piszesz o co wielkiego walczy frakcja Bosmana. Ciagle slysze, ze nie umiem tego zrozumiec- nie umiem, bo ciagle nie wiem. Badz laskaw napisac. Chca, zeby (L) grala ze znaczkiem UNICEF-u na koszulkach i dawala im kase. A moze chca, zeby wsparla ofiary tsunami lub rzezi w Darfurze??? Przedstaw mi ten wielki cel, ktory jest wart tego zachowania i bluzgania na wlasnych pilkarzy?!
real81mad- i ty bronisz tego typa??? Chyba oczywistym jest, ze to "na miescie" jest holubieniem lania sie po ryjach. Chcialbym wiedziec, co kolega keres wybralby, gdyby mogl zadecydowac o zwyciestwie Wisly na boisku lub "zwyciestwie" jej kiboli nad prymitywami z Londymu, ktorych naturalnie nie brak. Roznia sie jednak paroma rzeczami- dzieki regularnemu laniu ich mord przez policje i klepaniu po kieszeni leja sie juz tylko po lasach i polach, nie na stadionach! Co nie jest oczywiscie ich zasluga tylko dobrego prawa. Bo ja do kiboli jako takich nic nie mam. Jak ktos chce, to niech sie leje na jakichs polach (kolego keres, jako krakus w miejscach, gdzie jest "lac" podstaw "dzgac sie kosami"), byle by nie robil tego wsrod postronnych osob!!!
Niedziela[2008.09.21; 23:52]
Pawełku drogi... Poziom Twój powala na kolana. O angielskiej piłce wiem pewnie nie mniej niż Ty, od lat kibicuję The Toffees. Różnica między nami jest taka, że ja znam realia obu krajów, a cóźż Ty możesz powiedzieć o piłce nad Wisłą? Jak już tu jakiś koleś twierdzi, że np. Gazeta Wybiórcza (tak wynika z jego wypowiedzi) jest dobrym źródłem informacji to nie mam do Was więcej pytań :D:D:D. Ciekaw jestem czy też łykliście tą ostatnią aferę z aresztowaniem siedmiuset kiboli spod znaku (L) ? Śmieszne z Was ludki. Z takiego Ginoli, któy potwierdził, że nie za bardzo orintuje się o co walczy Żyleta, z takiego Artura78, któy pewnie chętnie wskazywał policji rodaków kibicujących Wiśle na sektorach TT i z Ciebie Pawełku. Nie musisz mnie już wyrzucać, sam wyjdę. Mam nadzieję, że dostaniecie w dupę od Wisły. I na boisku i na mieście. Do zobaczenia Angole buehehe.
Niedziela[2008.09.21; 21:34]
Jedno jest w tym wszystkim zastanawiające, że ani jedna wymiana zdań nie dotyczyła meczu. Sorry, ale od kibiców Wisły nie sposób dowidzieć się co o tym myślą. W moich oczach to kibicowanie dla kibicowania, kibice rozgrywają swój własny mecz i to jest bez sensu. Wyrzućcie ze swoich przyspiewek piosenki o PZPN, obrazaniu przeciwnika, pozdrowieniu tzw "zgód" (to temat na osobny wpis) i zostanie Wam jedno wielkie NIC. Nie ma dopingu.
Zdarza mi się chodzić na mecze Wisły (to tak a propos dorzucania kasy) i to co oglądam na stadionie wywołuje we mnie raczej odruch "nigdy więcej". Dlaczego z oglądania meczów zrezygnowali Sikorowski i Nowicki? Bo słuchanie Waszych "przyśpiewek" wywołuję intelektualny wymiot, przynajmniej u w połowie chociaż inteligentnego człowieka. Jak będziecie mieli dzieci to może zrozumiecie o czym mówię.
Zrozumcie, że jestescie dziecmi komuny, że w normalnych krajach mamuty jak Wy już wymarły, że pilka jest rozrywką.
Tottenham, mam nadzieję, przejdzie Wisłę. Przegracie rywalizację z ostatnia drużyną Premier League, w dodatku z Żydami. Europa zapomni o Wiśle, a Wasi działacze zostaną z Wami jak Himmilsbach z angielskim.
Niedziela[2008.09.21; 18:19]
Spurs3- zadziwiles mnie jednym stwierdzeniem. "Tam beda prawdziwi kibice". A ja kolejny raz pytam, czy 75 letni pan z pania albo grupa mlodych dziewczyn to juz sa "nieprawdziwi kibice"??? Czy to wg ciebie (i innych zreszta tez) na prawde jest zarezerwowane dla mezczyzn w wieku 14-35??? Keres- przeciw czemu tak wielkiemu protestuja kibole na Legii??? Oprocz tego, ze chca zeby zdjeto zakazy z Bosmana i jego ekipy oraz tanszych biletow??? Czy nie mial racji Miklas mowiac, mowiac ze cos jest nie tak w tym, ze na meczu jest 12 tys. kibicow, a klub sprzedal i rozdal raptem 8 tys. biletow??? Ten "doping" tych 3-4 tys, przepelniony bluzgami, odpycha w Warszawie pewnie potencjalnie nawet i 25-30 tys (w innych miastach zreszta proporcje sa podobne). Czy nie jest dobrem nadrzednym, zeby na mecze chodzilo jak najwiecej ludzi, a nie sami "spiewajacy"???
Niedziela[2008.09.21; 17:51]
Paweł... Po pierwsze - Wisła z dużej litery. Po drugie -śpiewając J...ć PZPN protestujemy przeciwko Listkiewiczowym misiom i innym zakałom polskiej piłki. Jeśli tego nie rozumiesz to masz spory problem z psychiką, gdyż jak sądzę nie bardzo podobają Ci się ustawiane mecze, układy i układziki w polskiej piłce. Dalej nie wiesz po co te śpiewy? Po trzecie - tak bardzo puchną Ci uszy od przekleństw? Sam używasz ich w swoich komentarzach... Piszesz jakieś pierdoły o rasistowskich przyśpiewkach na polskich stadionach - zdarzają się, lecz to margines. Poza tym, idąc w pochodzie Wiślaków i widząc mnóstwo czarnych pokazujących nam np. języki w taki sposób jakby mieli ochotę na pocałunek z nami nie wiem, czy bardzo tęsknię za tolerancją rasową w naszym kraju nad Wisłą.
Na koniec powiem Ci jedno. Zdaje się, że gówno wiesz o polskiej piłce, więc lepiej będzie jak nie będziesz zabierał głosu na temat polskich kibiców i klubów. Jeszcze słówko do Artura78. Nie znasz naszych ideologii, nie prowadzimy wojenek. Mylisz kibiców-fanatyków w dobrym tego słowa znaczeniu z "dresikami", przez których mamy taką a nie inną opinię.
Niedziela[2008.09.21; 16:51]
ja jednego nie rozumiem, jeden tu mowi że kibicowanie to wspieranie druzyny, a ja pytam sie w jaki sposob kibice wisły wspieraja swoją druzyne na trybunach śpiewając "Jebac PZPN" Kto mi to kurwa wytłumaczy?? Albo wspieramy swoją drużynę, albo wyśmiewamy przeciwną. To jest kibicowanie. Ale co byłem na polskich stadionach to co druga przyśpiewka to cos w stylu jebac pzpn, jebac spikera, jebać prezesa. Ja dziękuje za takich kibiców. Nie bede mówił o rasistowskich wyzwiskach, których aż sie roi na polskich boiskach. Od razu mi sie przypomina film "Francuski numer" jak chcieli bić murzyna, ale ktos tam wszył że to to koszykarz z Pruszkowa i hasło dresa: "Dla mnie ty to biały jesteś". Pozdro dla kibiców polskiej ligi, sory ale takie krążą o was opinie i zawsze będą krążyć. Dziękuje za uwagę
Kot31
;
Niedziela[2008.09.21; 16:49]
No,az musze sie odezwac...po pierwsze popieram Pistonsa bo obiektywnie i rozsadnie pisze.
Tak pozatym to...ludzie przeciez Wisła tak naprawde niczego specjalnego nie pokazała(sporo przypadkowych ogladaczy było wsród niej i kiepska organizacja oraz spiewy nie były maksymalne,a pozatym w porównaniu z Lechem czy Legia to jest słabsza ekipa po prostu) i jak na polskie kryteria wypadła przecietnie na WHL a mimo to piłkarze Wisły czuli sie jakby grali u siebie bo to była miazga miejscowych pikników ktorzy plauszkami pokazywali z rozdziawionym buziami na skaczacych i spiewajacych kibiców Wisły.Dalej,nie piszcie ze normalnie jest jakos specjalnie lepiej bo na 90 procent spotkan w Angli jest tak ze tylko czasem sobie pokrzycza a tak to siedza na dupach(na kilku meczach byłem osobiscie ) i czesto tez przyjezdni nie za wiele pokazuja.Wogóle tylko dzieki kapitalnej akustyce nowoczesnych i specjalnie wzmacniajacych dzwiek konstrukcji stadionowych jest taki tumult jak kilkanscie osób nawet cos krzyknie(bez tego byłoby zupełnie mdło sadze).Inna sprawa sa wyjazdowi fani angielskich druzyn bo oni wiedza po co jada za swoja druzyna na mecz,tyle tylko ze to tez nie jest nic wyjatkowego i jak dla mnie(człowieka zaangazowane w ruch kibicowski czołowego polskiego klubu-nie pisze którego zeby nie było napinek) jest to przecietnosc z reguły.Odnosnie spotkan Sevilla Spurs które ogladałem w TV to ja nie wiem o czym pisza niektórzy,przeciez to Sevilla nawet lepiej sie zaprezentowała w pierwszym spotkaniu na swoim stadionie ciagle spiewajac i szalejac z szalikami...na WHL była głosna melorecytacja w drugiej czesci meczu co było fajne.Na koniec dodam ze najwazniejsze to cieszyc sie piłka nozna,kochac swój klub, i "drzec" ryja" ku jego chwale niezaleznie czy sie jedzie do Bełchatowa czy Londynu,amen.Pozdr.
Niedziela[2008.09.21; 16:49]
Pistons wielokrotnie slyszalem rozspiewany Spurs, czesciej na wyjazdach ale i u siebie rowniez, pewnie ze chodzi o range etc. Z wisla emocji nie bylo, szacun dla wisly za doping, a przyspiewki to 2-rzedne, kibice to nie szachisci. Z cala pewnoscia na Reymonta juz nie bedziemy sie wstydzic dopingu Spurs, tj nizej pisalem na wyazdach to wyglada git, tym bardziej ze zjezdzaja sie spurs z calej europy, mialem okazje w tym uczestniczyc i jest ok.
Niedziela[2008.09.21; 16:19]
Jestem zaszokowany tym jak wiekszosc kibicow Spurs stara sie udowodnic Wislakom jakie to obraźliwe przyspiewki wznoszą, jakimi to są zaślepionymi rasistami, jakimi to mordercami i chuliganami są. Koledzy Spursi! Na normalny śpiew Wisła, Wisła...Tottenham odpowiadał "Wankers, Wankers"...Była też obraźliwa przyśpiewka na Polskę. Także nie bądźmy tacy święci...coż za hipokryzja...Odnośnie chuligaństwa to jeszcze większe niż w Polsce było w Anglii a jedyna różnica jest taka, że tam rząd serią ustaw wprowadził takie kary, że teraz każdy się boi własnego cienia...a to wcale nie znaczy że jeden z drugim kark - jakich na Tottenhamie też pełno nie miałby ochoty się pozabijac. Doskonale pamietam jak kibic Tottenhamu wpadł na murawę bic piłkarzy Arsenalu po tym jak zdobywali mistrzostwo na WHL. Wtedy nie byliście koledzy tacy "uważający" w komentarzach a i paru się to podobało...Także jeszcze raz proszę...więcej pokory, więcej samokrytyki. Póki co Tottenham musi sie od Wisły uczyc kibicowania (nad czym ubolewam bo Wisła alfa i omega w tym wzgledzie nie jest). I jeszcze jedno, że na angielskich boiskach mozna pieknie spiewac pokazuje mecz, który właśnie teraz trwa - MU - CHL. Wiem, że inna ranga ale chciałbym tak rozspiewany Tottenham zobaczyc w Krakowie. Coys!
Niedziela[2008.09.21; 16:16]
W kwestii kibicowanie - mam tylko uwage ze znacznie lepiej spurs sie prezentuja na wyjazdach - na sa prawdziwi kibice i potrafia sie drzec, co zapewne bedzie mozna zobaczyc w krakowie, jak w ubieglym sezonie w pradze, eindhoven czy sevilli 2 lata temu, A pamietacie mecz z Sevilla na Lane - gdy przez caly mecz bylo YIDS etc, polska tv byla w szoku. Oni po prostu kibicuja jak sa emocje, rywale, ot taka specyfika
Niedziela[2008.09.21; 13:34]
O proszę - jedyny normalny wpis (choć w momentach trochę naginający rzeczywistość) to komentarz Marcina. A już np. taki Artur78 to typowy łoś (przepraszam Cię ale właśnie ten zwrot najbardziej do Ciebie pasuje) łykający wszystko co mu media pod nosek podsuną. Piszesz o śmierci Jana Pawła II i mszy jaką zorganizowali kibice Wisły, Cracovii i Hutnika. Do tej pory nie zorientowałeś się, że ta cała szopka nie została zorganizowana przez zainteresowanych "pojednaniem" (a raczej niezainteresowanych) tylko przez media i zwykłych niedzielnych kibiców? To nie Oni po kilku dniach ganiali się po mieście - nota bene jesteś właśnie jedym z tych naiwnych, którzy łyknęli ten cały cyrk ... Ale skąd możesz o tym wiedzieć, jak swoje informacje czerpiesz jedynie z gazet i tv, które kontroluje choćby ITI. Czy wiecie wogóle o co walczą kibice Legii? Guzik wiecie, a cała kibicowska Polska jest razem z nimi w tej walce. Dla Was klub to tylko mecz w weekend, dla nas nieco więcej. Jeszcze taki ginola napisze, że to On jest prawdziwym kibicem Legii - śmiać się czy płakać? Mam nadzieję, że pojawisz się w Krakowie panie Artur78 i to "gówno" jak się o nas wyraziłeś (mówiąc tak o nas kibicach mówisz też tak o naszym klubie, bo my jesteśmy jego częścią) okaże się lepsze w sportowej walce a Twója niewyparzona buźka niech lepiej siedzi wtedy cichutko...
Niedziela[2008.09.21; 13:02]
Keres- chyba lancuch za bardzo ci kark opial i krew ci z mozgu (jakiego mozgu???) odplynela!!! Jak chcesz z nami dyskutowac to przeczytaj najpierw komentarze i skumaj, ze wlasnie o takich typach jak ty tu mowimy. Co do polskiej tzw. Ekstraklasy- kiedys regularnie chodzilem na Pogon, teraz mieszkam w Wawce i bylem w zeszlym sezonie na 3 meczach. Niestety, na ostatnim jakos w pazdzierniku. Nie mam zamiaru wysluchiwac od 1 do 90 min. o tym, jakie to zle jest ITI i Walter, ze walcza z biednymi kibolami. Dodajmy, ze w prymitywny i wulgarny do granic mozliwosci sposob, bez cienia inwencji ("ITI- spierdalaj"; co to w ogole ma kurwa byc???). A moj kumpel postanowil chodzic dalej i w listopadzie dostal w morde, bo nie chcial wyjsc z "Zylety" razem z "protestujacymi". Ja na Legie jeszcze kiedys na pewno pojde, a jak ITI skonczy zwyciezko ta wojna to na pewno bede chodzil regularnie. Ale on nie pojdzie juz NIGDY- jak sam powiedzial "co to ma byc, ze swoi leja swoich". I jeszcze trzeba za to 35 zlotych zaplacic...
Niedziela[2008.09.21; 12:49]
Keres a co cię tak boli że ktoś jest fanem np.Tottenhamu???Już widziałem jacy są wielcy kibice Wisełki....przykład śmierć Jana Pawła II.Co to za scenki robiliście z kibicami Cracovii,co za pojednanie,łzy,przebaczenie,miłosierdzie.....a po tygodniu co?????Mordobicie,rasistowskie hasła,wandalizm.Uważam że 90 % tych waszych kibiców Wisełki nawet nie zrozumiała co się wogóle stało(śmierć PAPIERZA)i tylko odjebało scenkę pod publiczkę żeby wszyscy naiwni się wzruszyli.Od tego czasu mam obrzydzenie do kibicowania i indetyfikowania się z tym całym gównem jakie wy np.wiślacy reprezentujecie.....
Niedziela[2008.09.21; 12:28]
No i chwała Wam za ten doping, za miłość do Wisły.Naprawdę.Mi taki doping naprawdę imponuje.Dopóki nie przeradza się to w wyzywanie rywala, PZPN'u sędziów itp.Dopóki nie przeradza sie to w ustawki czy demolowanie stadionów.Jeszcze raz powtórze-mi się nie podobało to, że Yids siedzieli cicho, że dali się zagłuszyć Wiśle.Ale trudno.Dopóki nie szkodzi to innym musimy to uszanować.
Co do narzekania.Nigdy nie narzekałem na poziom polskiej ligi.Tylko nie specjalnie widze sens w pasjonowaniu sie wyniakmi gdy potem się okazauje, że zrobiono mnie w wała i wszystko było ustawione.
Mam jechać na mecz, kupic bilet i pamiątki?Proszę bardzo, pod warunkiem, że przed, po lub w czasie meczu nie dostane w ryj.Albo nie bede musiał komus ryja obic.
Wiesz keres, napisze szczrze-ja czasem zazdroszcze kibicom, którzy jeżdżą za swoim Klubem, którzy są z nim zawsze i wiernie go wspierają.Chetnie bym się do tego przyłączył.Ale nie jakoś nie mam ochoty tropic po mieście i butować żaboli czy odrzyków.Nie kręci mnie bicie się po stadionach, napadanie na autobusy wiozące kibiców rywala.Tak mam okzywać swoje oddanie Klubowi?Miłość?Dziekuje, postoje.A tym niestety zajmują się kibice Ruchu z mojego miasta.Dlatego ja wybrałem inny Klub.Niestety nie stac mnie zeby jeżdżić na mecze do Londynu.
''Zapewne większość nawet nie potrafi powiedzieć dlaczego kibicuje kurczakom... ''Zdiwiłbys się.Na starej wersji strony był taki temat o powodach kibicowania Tottenhamowi.I jakos nikt nie miał problemów z uzasadnieniem.
Niedziela[2008.09.21; 11:48]
Przeczytałem wszystkie Wasze komentarze, Wy "prawie Anglicy"... Jesteście żałośni. Byłem na tym Waszym spokojnym WHL i widziałem takich "polaczków" którzy skakali jak małpy po bramce dla kurczaków. Błazny... Narzekacie tu na Polskę, polską ligę, małą frekwencję na trybunach, chamstwo na stadionach. To przyjdźcie jeden z drugim na polski stadion, kupcie bilet, pamiątki! Zapełnijcie trybuny, wypełnijcie kasy klubów! Będziecie wtedy mieli lepszy poziom, ładniejsze stadiony itd. Po co to jednak robić prawda? Lepiej wyjechać i błaźnić się na choćby angielskich stadionach, udawać wielkich fanów tamtejszych klubów. A cóż Was tak ujęło w tym Waszym Tottenhamie, że kibicujecie akurat temu klubowi? Zapewne większość nawet nie potrafi powiedzieć dlaczego kibicuje kurczakom... Przyjedziecie do Krakowa, zobaczycie co to miłość do klubu, gorący doping... Jeszcze jedno - któs tu mówił o wiosce, jaką to niby kibice Wisły odstawili. Podam Wam przykład z udziałęm Waszych kibiców. Wracając z meczu na stację metra, by dostać się do centrum w 3-osobową grupkę fanów Wisły w pewnym momencie z bocznej uliczki poleciały puszki z piwem i cała masa angielskich wyzwisk (między innymi coś o brudnych Polaczkach... Polaczki). To zapewne nie wiocha co? Wiślacy jednak nie grymasili tylko skutecznie wybili z głowy wielkim chuliganom Tottenhamu takie zachowanie. Pewnie teraz będą wiedzieć co i kto to Wisła. I zapraszam do Krakowa, konfidenci. My nie będziemy pokazywać kibiców drużyny przyjezdnej policji... Sami ich ze stadionu wykopiemy. Łajzy.
Niedziela[2008.09.21; 10:53]
Sorry jabadaba ale czytając to coś napisał dochodzę do wniosku, że zdecydowanie wolę tych rzekomych pikników;)
Krytykujesz ''naszych'' kibiców, że przychodzą tylko żeby pooglądać mecz?To ja moge odbić piłeczke i zkrytykować zdecydowaną większość polskich kiboli, którzy na mecze chodzą tylko po to zeby się ponapierdalać(przepraszam za wyrażenie).Wole tych którzy interesuje mecz.Poza tym sorry ale strasznie nienawidzę ludzi którzy wszystko wiedza lepiej za innych i uznaja tylko swój światopogląd i narzucają go innym.A Ty twierdząc zdecydowanie, że ''na mecz chodzi się zeby wspierać drużynę'' właśnie to robisz(i nie ma tu znaczenia, że w tym akurat sie z tobą zgadzam).Moze w Anglii jest inna kultura, inne upodobania.Moze anglicy chodzą na mecze tylko po to żeby je obejrzeć.Naprawdę nie możesz tego uszanować?Mi to się też nie podoba ale szanuje to i nie mam zamiaru nikogo za to ''objeżdżać'' jak Ty.Mi też nie podoba się system hiszpański o jkaim wspomina Ginola.Ale wole pójść ze znajomymi na mecz i w spokoju i nawet ciszy go obejrzeć ciesząc się nim niż nachlać się przed meczem a na meczu śpiewać np że ''nawet pan Zdzisław bardzo ale to bardzo nie lubi Odry Wodzisław''.
Niedziela[2008.09.21; 00:45]
wszedlem tutaj poczytac co slychac po czwartkowym meczu i... ludzie kur.., jestescie zalosni. Kibice tottenhamu to w 98% pikniki ktorzy na mecz przychodza tylko po to by poogladac mecz, nie mysla wgl o dopingu. Z forum ofic. kurczakow(kogotu sa waleczne, wiec sorry, ale z was kurczaczki) przeczytalem ze Ci "kibice" zadaja pytania "dlaczego oni stoja caly mecz?", "dlaczego w pewnym momencie sa odwroceni plecami?".. opanujcie sie ! na mecz chodzi sie po to zeby wspierac druzyne a nie krzyknac "jeeest" przy bramce. I pieprzycie ze "aaa nie byli zmotywowani bo kto to ta Wisla"(jak kibce pilkarscy nie slyszeli o Wisle to.. no nie komentuje, niechce epitetami rzucac), k...wa, druzyna to druzyna, tu sie ja wspiera nie wazne czy graja z druzna A-klasowa z Watykanu czy z Real lub Chelsea ! kazdy mecz jest wazny, na kazdym trzeba wspierac zawodnikow ! Na Wisle doping jest zawsze, i jak widac na wyjazdach tez, czy to jest Londyn, Rzym czy Chicago !
Mowicie ze wulgarny doping taa? hmm przyspiewek w ktorym bylo przeklenstwo bylo pare na kilkadziesiat innych ! a wy? bylo was slychac 3,4 razy i to bylo jak NASZ sektor krzyczal "WISLA" to kurczaczki krzyczaly fuck! no ale hu. w to, ciekawy jestem czy to wasz pomysl z tym takim masturbatorem. Jak wasz to zazdroszcze inteligencji, to jest genialne;] widac ze brak wam milosci.
aaaa Chcialbym pozdrowic tez to dziecko angielskie, co siedzialo blisko Wislackiego sektora, ktore sie rozplakalo slyszac kibicow Wiselki. Jak ktos ma jakis kontakt z nim niech mi da znac, zasponsoruje mu zabawczke, ew. bilecik do teatru.
podsumowujac Tottenham ma kase, znanych pilkarzy ale.. PO CO WY GRACIE JAK WY KIBICOW NIE MACIE?! COS CIE TAK CICHO, WY KUR.Y COŚ CIE TAK CICHO?!
;]
Sobota[2008.09.20; 21:14]
a mnie wkurza właśnie to, że Ci łysi hoolsi klną w przyśpiewkach i robią syf przed i po meczu... To wiocha jakich mało. Jestem z Gdyni i lubiłem chodzić na mecze, ale odkąd zaczęły się przyśpiewki PZPN..., sędzia... etc. to sobie odpuściłem, bo co fajnego jest w wyzywaniu kogoś za błędy ogółu... Polska to piekło gdzie każdy kradnie, daje łapówki i ustawia nie tylko mecze, ale też kolejki w szpitalach, sprawy w sądzie czy miejsce na studiach... Anglicy może są bardziej flegmatyczni przez cały mecz, ale gdy zespół wygrywa to ostatnie 10 minut gdy cały czas słychać śpiew hymnu czy to na WHL czy Anfield to fajne uczucie... nikt nie wyzywa... A gra Spurs? nie widziałem meczu z Wisłą niestety, ale odniose się tylko do Benta... Keane nie był technikiem, ale przy Bent-cie to był jednak mistrzem w tym elemencie gry... Ale najważniejsze są bramki... Może dorobimy się kiedyś napastnika, który jak strzela to często i pięknie, ale na ten czas co lepszy to po 2 latach będzie chciał odejść (Berba)
Sobota[2008.09.20; 20:07]
Ja ostatnimi czasy zaczynam sie coraz bardziej sklaniac ku modelowi hiszpanskiemu- na stadionach jest cisza, spokoj, co najwyzej pojawiaja sie gwizdy na sedziego, jesli popelni kilka z rzedu nienajlepszych decyzji. Z jednej strony slysze o tzw. "piknikach", z drugiej strony widze dzieciaki, starszych ludzi, fajne laski. Kibicowanie na prawde nie jest zarezerwowane dla mezczyzn w kategorii wiekowej od 15 do powiedzmy 35-40 lat, najczesciej w gustownym wyjsciowym dresiku i z lysym lbem lub w bejsbolowce, z pieskiem razy Amstaff na koszulce. No ale poki ta grupa bedzie holubiona przez wladze klubow, wladze ligi i samych pilkarzy, dopoty bedziemy miec takie bagno. Na razie rozumieja to tylko w Poznaniu- tam sami ci dresiarze zdali sobie chyba sprawe, ze lepiej jak na trybunach jest 25-30 tys ludzi i klub zarabia na biletach, niz jak jest 3-4 tys, z czegoi polowa i tak wkreca sie za darmo. Bo te pieniadze za bilety w jakis sposob do nich wracaja- poprzez lepszych pilkarzy, lepsze krzeselka, lepsze szkolenie juniorow etc. I chyba jestem tu obiektywny, bo jako szczecinianin od zawsze trzymam za Pogonia i Legia. A Lecha nie lubie, ale bardzo, bardzo szanuje- wlasnie za to o czym napisalem;)
Sobota[2008.09.20; 19:57]
Bo taka jest. Ja nie jestem fanem PZPN-u, ale nie mam ochoty ciagle sluchac o nim przyspiewek. Mysle tez, ze mozna sie sprezyc na bardziej ambitne rymy niz "stara kur** do jeb***a, Lech z Poznania" czy "Legia, Pogon, Zaglebie- ku**y, sledzie, golebie" (BTW- jakie golebie??? WTF???).O tym, ze Wisla z Cracovia i Widzew z LKS-em na wzajem wyzywaja sie od "Zydow" (w cudzyslowie, bo co to w ogole za chory kraj, gdzie slowo "Zyd" jest uwazane za obrazliwe), nie umiejac zaakceptowac wspanialej wielonarodowej symbiozy w historii swoich miast. Gdzie kibole zawieraja "zgody" z powodu smierci papieza i maja wlasne msze- czy slyszal ktos, zeby z tego powodu mieli "prywatne" msze kibice innych dyscyplin, policjanci, strazacy, gornicy i kto tam jeszcze? Akurat teraz chodze w Szczecinie na tenisowe Pekao Open- wspaniala atmosfera, a nie ma przeciez bluzgania, zakrawajacych o kryminal przyspiewek czy buczenia i gwizdania na przeciwnika. Ba, przeciwnik jest oklaskiwany po ladnym zagraniu, wygraniu gema, seta czy meczu.
Piątek[2008.09.19; 16:34]
Wczoraj miałem napisać coś dłuższego, ale mi się nie chciało :P A dzisiaj Marcin napisał niemalże "słowo w słowo", co ja miałem zamiar napisać. Bent ma siedzieć w polu karnym przeciwnika i ewentualnie uciekać ze spalonego ;] Więcej akcji środkiem (Modrić z Jenasem muszą popracować nad zgraniem, z tym że Luka powinien grać na wysokości defensywnych pomocników drużyny przeciwnej, a Jenas jako klasyczny środkowy pomocnik, z małym zadaniem odbioru
ania piłki jak ewentualnie Luka straci (ala Fabregas). A Giovaniemu proszę dać czas, bo chłopak ma największy potencjał ze wszystkich.
Piątek[2008.09.19; 16:02]
aapa, staje w obronie Gio, Chłopak ma dopiero 18 lat i jest juniorem własnie. To utalentowany zawodnik o genialnej technice. Jest to gracz przyszłosciowy, który szczyt formy ma jeszcze daleko przed soba. Dajmy mu czas,żeby ograł sie troche z Angielska, "twardą" piłka. Co do Benta to mam mieszane odczucia.. Niby strzela te bramki, ale praktycznie nie daje nic z gry. To typowy sęp w polu karnym. Strzela jeśli jest dobrze obsłużony,a sam raczej niewiele potrafi wywalczyc. Szczerze to w zadnym meczu jeszcze mnie nie przekonał swoja grą. Ale mimo to taki typowy sniper tez jest nam potrzebny, tyle,ze nigdy nie powinien grac w ataku sam....
Piątek[2008.09.19; 15:46]
Będzie krótko.W punktach.
-rozczarowali mnie troche strzelcy goli.Bentley irytował niecelnymi dośrodkowaniami.Było to o tyle wkurzajace, że Diaz dawał mu naprawde dużo swobody.Przypomina mi sie taka sytuacja, kiedy David miał piłkę na skrzydle, zatrzymał się i miał tyle miejsca i swobody, że mógł nie tylko przymierzyć, ustawic sobie piłkę i wycelować ale gdyby się sprężył to by na frytki zdążył wpaść.A co zrobił Bentlij.Dośrodkował.Nawet troche lepiej niż Gunter.Poza tym dlaczego to on się brał za wolne a nie jeden z najlepszych speców od tego w Anglii Gareth Bale?
Bent też mnie rozczarował.Delikatnie mówiąc to gość jest tak technicazny jak ja:/W takiej jednej sytuacji, tuz przed polem karnym Wisły, kiedy praktycznie kryty nie był, tak przyjmował piłkę, że ta wylądowała na środku boiska:/!Ale przecież on jest taki silny i szybki i w ogóle...Tylko dlaczego przegrywa główki nawet z Baszczem?Wg mnie, żeby był z Benta pożytek Ramos powinien zakazać mu ruszać się z pola karnego, tak żeby po ładnych kombinacyjnych akcjach dostawał piłkę jak na tacy, dostawiał noge i wpychał piłke do bramki.Bo w tym jest dobry.
-Gra: nie wyglądała źle.Ale szkoda, że na tle tylko Wisły.Były przebłyski, jak ta akcja przy nieuznanym golu.To był majsetrsztyk.Tak powinnismy atakować!A nie wyrzut na skrzydło, rajd i dośrodkowanie w okolice Giewontu.Zagęścić środek(w końcu mamy dużo środkowych pomocników umiejących grać piłką i ani jednego defpoma), trzymać się przy piłce i w odpowiednim momencie atakować tak jak przy nieuznanej bramce.I będzie dobrze.
-Podobali mi się:Zokora(aktywny, waleczny, dobrze grał z piłką),Bale też bo atakował z bronieniem nie miał problemów.Gdyby tylko pozwolono mu wykonywać wolne...,Dużo szumu(w pozytywnym znaczeniu)narobił Cambell. Podobał mi się też komnetarz pana Szpakowskiego.Zwłaszcza Zakora i Bejli.I tekst o kogucie i diabłach.
Piątek[2008.09.19; 14:02]
Panowie- za dwa dni nikt nie bedzie pamietal gry i pozostanie sam wynik. W kontekscie rewanzu moze i nienajlepszy, ale jednak zwyciestwo. Mam nadzieje ze w rewanzu przegramy 2-3, 3-4, 4-5 etc.-i tak awansujemy, a Wisla naklepie dwa punkty do rankingu;) Co do Benta- zgoda ze napastnika rozlicza sie z goli, ale gdyby ten drwal posiadal choc elementarna technike, chocby taka jak juniorzy Darzboru Chocieborz, to ladowalby po 3-4 gole! Prawda jest taka, ze ten drwal zupelnie nie pasuje do kombinacyjnej gry, jaka chyba chcemy grac z Gio i Luka w skladzie...
Piątek[2008.09.19; 09:36]
oglądałem jedynie końcówkę meczu, zresztą wczoraj nawet jakbym widział cały to wiele bym z niego nie wiedział, więc skomentować mogę sam wynik:
Pierwszy pozytyw: w końcu mamy zwycięstwo. kolejny: w dwumeczu prowadzimy. przeciwnik nie jest mocny, więc odrobina koncentracji, kontrola gry i jesteśmy dalej. no ale są i minusy: bramka stracona na wyjeździe, powoduje, że jakiś przpadkowy farfocel moglby nas wyeliminować. o stylu się nie mogę wypowiadać, ale liczę, że z Wigan zobaczymy w końcu zwycięstwo w Pemier League. i to w dobrym stylu
Czwartek[2008.09.18; 23:40]
a tam jęczycie. A mnie się długimi momentami nasza gra naprawde podobała! Czasami tam sobie przeklnąłem pod nosem jak setną wrzutkę zjebał Bentley ( nawiasem chyba szykuje sie nam kolejny transferowy angielski niewypał ), albo jak wychodzilismy z kontrą i chyba z 2 razy kontre zwalił Bent złym przyjeciem piłki ( hasło kumpla: Ty ten Bent ... to nie jest przypadkiem Rasiak po "wyczernianiu" xD ?) Na plus Zokora!! Takiego go moge ogladac zawsze, Campbell super zagrał - bedziemy frajerami jak go nie wykupimy, fajnie Bale, GIO, Lennon. O'Hara wszedł i dodał trochę werwy środkowej strefie. Troche za duzo gwiazdorowalismy, jak Bale mijał 2 rywali, Lennon 3, GIO siatki jakies - ale mnie to tam odpowiadało. O wynik i tak bylem spokojny. Widac ze u nas cos sie dzieje, ze jednak ta druzyna ma jakis pomysł, tylko troszke nie moze jeszcze połapać do konca o co w tym chodzi. I Bent ... powoli rozumiem tych co krytykowali Keane'a za jego styl, mimo to ze strzelal bramki. Bent tez strzela bramki, ale po prostu rece mi opadają jak go widzę przy piłce, lub przy probie jej opanowania. Absolutnie nie jest to piłkarz dla Tottenhamu. Tyle. Piszę sie oczywiscie na rewanz w Krakowie - bedzie ciekawie