Czasami jak czytam komentarze to mam wrażenie, że niektórzy żyją w głębokiej, bardzo abstrakcyjnie rzeczywistości. Mamy nie wydawać duzych pieniędzy a niby być w czubie - jakoś nie znajduje przykładów, nawet Sevilla robiła wielkie transfery, chociaż to nie jest faktycznie TOP. Z drugiej strony teraz każdy wie jak zrobić to, jak zrobić tamto. Tak dużo mądrości, a tak mało wiary. To może tak dla przeciwności powiem, że cały czas nie widzę nas tam gdzie niby chcemy być (bo w wielu przypadkach, mam wrażenie, że dosyć wygodne jest status qua) bez BERBATOWA i tyle. Mam gdzieś jego fochy lub nie, ma w D czy się on komuś w szatni podoba czy nie. Piłkarzem jest świetnym i tyle. Dobra straćmy go, straćmy jeszcze paru innych, wtedy będzie można się zachwycać, że skoro nie mamy dobrej kadry a potrafiliśmy z kimś tam gdzieś coś wygrać i zająć mimo wszystko 7 miejsce to jesteśmy COOL! Tak też można, ale historia tego klubu raczej zobowiązuje do czegoś bardziej wyniosłego. Jestem naprawdę zły po Sundrlandzie, ale mimo wszystko ufam, że to gdzieś prowadzi. Może to potrwać - mnie nie przeraża miesiąc, nawet sezon, ale trzeba nareszcie obrać jakiś kurs i próbować go zrealizować. Mamy trenera, mamy nareszcie kilku dobrych grajków, szkielet niedługo powinien się wyłonić, mamy kapuchę, dlaczego mamy nie mieć zaufania i wiary? To, że się będziemy potykać, że będą błędy, pewnie nawet całkiem dużo, to chyba można zrozumieć?! Będą też pewnie i fochy i napinki, jednak dopóki ktoś będzie potrafił to utrzymać w ryzach, nic nam nie grozi. Nie przepadam za CRonaldo, ale jednak rozumiem Alexa, że tak kiedyś w niego uwierzył i zainwestował, że potrafił zrobić pod niego drużynę. I co? Są napinki, są propozycje ,groźby, a on jednak go cały czas trzyma. Ii racja, pewnie będzie tak dopóki nie zacznie ponad piłkę przekładać rozkładówek jak Becks. W gruncie rzeczy zainteresowanie Berbą, to dla nas wielki zaszczyt- w końcu to my go skaperowaliśmy i my go mamy, ale też i spory kłopot, bo pozycja klubu nie jest za wysoka, a jego kuszą tzw wielcy. Pytanie czy potrafimy calą tą sytuację wykorzystać.