PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
PAWEŁ RACZEK 
| Poniedziałek [2010.07.12; 15:47]
Uciążliwa pachwina - błyskotliwy powrót albo koniec kariery?
Za obrońcami Tottenhamu od wielu już lat podążają bardzo groźne kontuzje, które uniemożliwiają im stabilną grę przez cały sezon. Wszyscy doskonale znamy problemy zdrowotne Ledleya Kinga, które uczepiły się Anglika niczym rzep, nie pozwalając w pełni wykorzystać ponadprzeciętnych umiejętności, które obrońca "Kogutów" z pewnością posiada. Gdyby nie uraz kolana King, i jestem o tym w stu procentach przekonany, wymieniany byłby przez kibiców na całym świecie jako jeden z najlepszych stoperów XXI wieku, obok Carlesa Puyola, Fabio Cannavaro, Alessandro Nesty czy Brazylijczyka Lucio. A tak musi wystarczyć mu należenie do puli graczy z najwyższej półki na angielskim podwórku. King w pełnej dyspozycji zdrowotnej (na tyle, na ile pozwala mu kolano oczywiście) w Premier League równać może się tylko z Rio Ferdinandem. Reszta jest daleko za plecami tej dwójki i raptem kilku nielicznych (Gary Cahill, Michael Dawson) ma szansę by w perspektywie kilku lat osiągnąć podobny poziom. Jest jeszcze oczywiście John Terry, jednak akurat on w poprzednim sezonie był jednym z najsłabszych ogniw londyńskiej Chelsea (pozaboiskowe problemy Terry'ego najwidoczniej dały o sobie znać), co znalazło odzwierciedlenie w postawie na boiskach w Republice Południowej Afryki. Pozostała gama angielskich stoperów: Matthew Upson, Jamie Carragher, Wes Brown prezentuje się na ich tle bardzo blado, popełniając zbyt wiele, zbyt kosztownych błędów, co chociażby w przypadku Carraghera może być sporym zaskoczeniem. Z drugiej jednak strony nie są tu już najmłodsi zawodnicy, do których należeć będzie przyszłość.

Tottenham natomiast nie może narzekać tylko i wyłącznie na problemy Ledleya Kinga, który co prawda rzadko trenuje z całym zespołem, ale przynajmniej raz na tydzień jest do dyspozycji Harry'ego Redknappa i nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Sprawa wygląda zupełnie inaczej gdy spojrzymy na kolejnego kontuzjogennego zawodnika "Kogutów" - Jonathana Woodgate'a. Popularny "Woody" w poprzednim sezonie wystąpił w zaledwie trzech spotkaniach, spędzając mnóstwo czasu w gabinetach lekarskich specjalistów niemal na wszystkich kontynentach.

Problemy zdrowotne Woodgate'a zaczęły się już w 2004 roku, który to, paradoskalnie, powinien być dla Anglika jednym z najszczęśliwszych. To właśnie wtedy, ku zaskoczeniu piłkarskiego światka, Jonathan Woodgate, podpisał kontrakt z wielkim, naszpikowanym gwiazdami, Realem Madryt. Ówczesny manager "Królewskich", Jose Antonio Camacho, zaufał Woodgate'owi mimo, że ten w trakcie przeprowadzania transferu nadal leczył kontuzję. Camacho dość szybko z Madrytem się pożegnał, a jego następcy: Mariano Garcia Remon czy Vanderley Luxemburgo, poprzez uraz Anglika nie mogli na niego stawiać.

W trakcie pierwszego sezonu pobytu w Hiszpanii Woodgate ani razu nie pojawił się na boisku. Swój debiut w barwach Realu zaliczył dopiero 22 września 2005 roku w meczu przeciwko Athletic Bilbao. Samego spotkania Anglik, jak zresztą całego pobytu na Półwyspie Iberyjskim, nie będzie najlepiej wspominał - nie dość, że strzelił samobójczą bramkę, to jeszcze musiał przedwcześnie opuścić boisko, ujrzawszy drugą żółtą kartkę. W barwach Galacticos Woodgate łącznie rozegrał 9 meczów, raz wpisując się na listę strzelców (tym razem trafiając już do odpowiedniej bramki).

30 sierpnia 2006 roku Woodgate powrócił na boiska Premier League, dołączył na zasadzie rocznego wypożyczenia do ekipy Middlesbrough. Po wydawać by się mogło pełnym wyleczeniu urazu, Woodgate stał się kluczową postacią ekipy z Riverside Stadium, wybiegając na murawę w aż 27 spotkaniach. Dobra forma Anglika pomogła mu w całkowitym powrocie do Premiership. Włodarze Boro byli zachwyceni postawą Woodgate'a i bez mrugnięcia okiem wydali na niego 7 milionów funtów tylko po to, by wyrwać go ze szponów Realu Madryt.

Woodgate w dalszym ciągu zachwycał kibiców Middlesborough, a jego postawa na tyle przypadła do gustu trenerom Tottenhamu, że ci postanowili sprowadzić go na White Hart Lane. 28 stycznia 2008 roku "Woody" podpisał kontrakt ze Spurs. W barwach Tottenhamu Woodgate rozegrał 48 spotkań, stając się jednym z podstawowych graczy pierwszej jedenastki, na którą stawiał najpierw Juande Ramos, a później Harry Redknapp. W lutym 2008 roku jego gol w dogrywce zapewnił nawet "Kogutom" zwycięstwo nad Chelsea w rozgrywkach Carling Cup. Wszystkim wydawało się, że w końcu Jonathan Woodgate, jeden z większych talentów, jakie angielska piłka wydała w ostatnim czasie, w końcu zacznie spełniać pokładane w nim oczekiwania. Forma z Middlesborough i Tottenhamu zdawała się tylko potwierdzać te słowa. Niestety, ku rozczarowaniu Woodgate'a, koszmary z przeszłości powróciły.

"Woody" po raz ostatni pojawił się na boisku 22 listopada 2009 roku w wysoko wygranym przez Tottenham spotkaniu przeciwko Wigan. Gracze Spurs roznieśli wtedy przyjezdnych aż 9:1, a Woodgate rozegrał całe spotkanie. Od tamtego czasu jednak ani razu nie przywdział już koszulki z numerem 39 w oficjalnym meczu Tottenhamu.

Kilka miesięcy temu Woodgate poleciał nawet do Stanów Zjednoczonych, gdzie tamtejsi specjaliści mieli zbadać jego problemy z pachwiną. Niestety, amerykańscy lekarze okazali się bezradni, a sam Woodgate udał się na drugi koniec świata, do Australii, mając nadzieję, że tam znajdzie pomoc.

- Problem z kontuzją Woodgate’a jest taki, iż jak dotąd nikt nie jest w stanie zidentyfikować jej przyczyny. Gdy masz złamaną nogę sprawa jest prosta i po paru miesiącach wracasz do gry. Niestety, w tym przypadku to coś poważniejszego i mogę jedynie życzyć Woodgate’owi, aby jego koszmar skończył się jak najszybciej.- mówił jakiś czas temu Harry Redknapp.

Jego słowa zdają się znajdywać odzwierciedlenie w rzeczywistości. Woodgate w dalszym ciągu nie jest w stanie trenować razem z drużyną, a jeśli kontuzja w dalszym ciągu będzie mu dokuczać, Woodgate być może zostanie zmuszony nawet do zakończenia piłkarskiej kariery.

- Jonatham ma wrócić i grać. Jeśli nie będzie gotowy do występów na początku sezonu, później może mieć problemy z wkomponowaniem się do zespoły. Miejmy jednak nadzieję, że kiedy założy buty i zacznie grać, wszystko ułoży się po naszej myśli.- twierdzi Redknapp w wywiadzie udzielonym Daily Telegraph.

Woodgate w swojej normalnej dyspozycji jest jedną z najwyższych kart w talii Harry'ego. Był podstawową postacią ekipy w sezonie 2008/09, ostoją naszej defensywy w trakcie boiskowej absencji Ledleya Kinga. Niestety, Woodgate ma już swoje lata, co tylko utrudnia odpowiedź na pytanie: czy warto jeszcze na niego czekać? Z drugiej jednak strony Redknapp dysponuje w dalszym ciągu Ledleyem Kingiem, Michaelem Dawsonem, Sebastienem Bassongiem, Vedranem Corluką, Younessem Kaboulem, a wyjątkowych sytuacjach Tomem Huddlestone'em, oraz najświeższym nabytkiem - Brazylijczykiem Sandro. Coraz mocniej do wrót pierwszego składu pukają młodzi - Steven Caulker czy Calum Butcher. Przed Woodgate'em naprawdę ciężka próba. Najpierw powrotu na boisko, a później do składu Spurs. Czy jest w stanie sprostać temu zdaniu?

Wszystko powinno wyjaśnić się na przestrzeni najbliższych dwóch miesięcy. Jeśli Woodgate wejdzie normalnie w treningi i przestanie odczuwać dokuczliwy ból jest wielce prawdopodobne, że znów obejrzymy jego wygrane pojedynki z najlepszymi napastnikami Premier League. Jeśli jednak pachwina będzie w dalszym ciągu dawać o sobie znać, Anglik może zostać zmuszony do zawieszenia butów na kołku. Kilka lat temu przed Woodgate'em rysowała się świetlana przyszłość. Transfer do jednego z najlepszych klubów świata, pewne miejsce w reprezentacji, a w perspektywie mistrzostwa, puchary, medale. Kontuzja maksymalnie skomplikowała jednak jego piłkarskie życie. Życie, które bez niej wyglądałoby pewnie zupełnie inaczej.


własne, premierleague.com, telegraph.co.uk
4 komentarze
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
jaroszy ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.07.12; 17:07]
Kontuzje to zmora wszystkich sportowców , jedni są na nie mniej a drudzy bardziej podatni i nie raz taka podatność zawodnika na kontuzję zahamowała jego kariere . Mam nadzieję że Woody'emu uda sie jeszcze wrócić do gry.
Paweł ;
Poniedziałek[2010.07.12; 16:39]
mamy od lat problemy z kontuzjami stoperów. Przed wcześnie karierę musiał zakończyć Dean Richards - mega zawodnik, kontuzje trapią Kinga - mega zawodnika a teraz pewnie karierę zakończy Woodgate - również mega zawodnik. Szkoda
gaizka ; Redaktor
Poniedziałek[2010.07.12; 16:37]
Mam nadzieję że Woody się wyleczy i znowu stworzy żelazny duet obrońców z Ledleyem lub Michaelem
varba ; Użytkownik
Poniedziałek[2010.07.12; 16:14]
Ja dałbym sobie już z nim spokój. Nie wierze że przejdzie bez poważnego urazu przez cały sezon, a trzech środkowych obrońców to mało na tak długi sezon. Już w poprzednim sezonie brakowało pokrycia na tą pozycję, a teraz dojdą jeszcze europejskie puchary. Ani Corluka ani Kaboul nie jest w stanie zagrać dobrze na tej pozycji. Chciałbym żeby na miejsce Woodgate przyszedł Mertesacker. Zarobków Jonathana na pewno by starczyło na pokrycie. A pieniądze na transfer też by się znalazły. Czuję że to byłaby para (Dawson- Mertesacker) na lata. Ale to tylko moje pobożne życzenie!
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
31 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
21 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
38 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
38 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: Siara,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1475
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU