PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
MARCIN IWANKIEWICZ 
| Sobota [2010.03.20; 18:03]
Jesteśmy w ostatnim obozie...
Do napisania tego tekstu zainspirował mnie poniekąd "rachunek sumienia Pawła", napisany jednak zdecydowanie w imieniu szerszego grona Spursmaniaków. Ostateczny kształt jest jednak zasługą MARCUSA, który w doskonały sposób przedstawił swoją różnicę poglądów w stosunku do autora "O braku wiary". Przykład z górą świetnie oddaje naszą sytuację i to w co wierzę (lub nie) ja.
Wyruszyliśmy na wyprawę na K2, choć tylko kilku z członków naszej ekipy ma przetarcie w Alpach (P. UEFA) lub ewentualnie widziało Himalaje z samolotu, z reguły bawią się w śmiganie po ściance. Z reguły bardzo dobrze im to idzie i już od kilku lat lokalne media, sponsorzy i oni sami uważają się za jednych z faworytów do miejsca na podium.Szefem ekipy został stary wyga, mistrz wspinania się na Śnieżkę w czasach, gdy nosiło się futrzane czapy i rękawice do takich zabaw. Nasza ekipa, posiadająca najnowocześniejszy sprzęt była już w dużym dołku, ale podnóże K2 wiele się od Śnieżki nie różni więc śmignęliśmy pod jego wodzą mistrzowsko i nie skompromitowaliśmy się nie ukończeniem zeszłorocznej edycji. W tym roku także zaczęło się znakomicie, w końcu K2 parę już chyba lat stoi i jego podnóże wiele się nie zmieniło, czemu więc miałoby być źle. Do tego ekipy, z którymi startujemy w tym wyścigu o złote kalesony są obecnie wypalone, bo ile można łazić w tę i z powrotem po tej samej górze, zawsze na czele stawki?! Efektem tego jest to, że skazywanej przed rozpoczęciem zabawy na pożarcie ekipie nomadzkich armatek idzie świetnie, mają szanse na pierwsze miejsce, a podium z którego mieli wypaść, już w kieszeni.
Ale wracając do skaczących po półkach Kogutów. Brak doświadczenia oraz nieobycie szafa ekipy z nowoczesnymi standardami, sprzętem i sytuacją skutkują tym, że kilku naszych wspinaczy łapie ciężkie kontuzje (dosłownie i w przenośni) i ekipa staje w miejscu. Kierownik stara się wykorzystać wszystkie metody, które sprawdziły się w podobnych sytuacjach na Śnieżce, ale tu i góry inne, i cele dużo ambitniejsze, i ekipa dużo lepsza. Metodą prób i błędów dochodzi do tego, że do ostatniego obozu poprowadzi nas Ruski Pijak ("dogadać się nie dogadam, ale że wie jak bimber pędzić znaczy się swój chłop") i zagubiony w czasoprzestrzeni fan Beatlesów. Idzie im nadspodziewanie dobrze, co prawda pierwsze trzy miejsca są od dawna rozdane, ale udało się dogonić i nawet lekko prześcignąć konkurencję o "najgorsze miejsce w sporcie". Już jesteśmy w obozie i bardzo niewiele brakuje nam, żeby wejść na szczyt utrzymując przy tym pozycję, na której jesteśmy. Ale to bardzo niewiele jest w rzeczywistości prawie jedną czwartą całości trasy, z dziewięcioma bardzo trudnymi miejscami z przewieszeniami. Na każdym z nich może się omsknąć noga. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby cała jedenastka plus kierownik spięli się na maxa i dali z siebie wszystko. Jeśli jednak nawet któryś straci oparcie, zostawi się go na miejscu i weźmie w drodze powrotnej. Co jednak jeśli noga omsknie się większej ilości członków ekipy? Nawet jeśli nic nie stanie się naszemu grażdanowi, śmigającemu między przeszkodami jak kozica chorwackiemu Małemu Księciu czy potrafiącego chwycić prawie każdą przeszkodę długorękiemu Ośmiornicy, to czy sami sobie dadzą radę? W "Męskiej grze" Olivera Stone'a był taki fajny cytat, że na każdego Lombardiego, Tittle'a czy Sammy'ego Baugha przypada tuzin tych, o których nikt nie pamięta. I nawet nasi najbardziej pierwszoplanowi wspinacze nie dadzą sobie rady jeśli nie będzie ich miał kto asekurować, wbić ekspresu etc. A wtedy czeka nas lot w dół. Cała ekipa musi być skupiona w każdym z tych dziewięciu śmiercionośnych miejsc, które przed nami. Bez jednego, może dwóch jest szansa że damy radę. Ale jeśli będzie tak jak na jesieni, w bezpośrednich wyścigach z czołową trójką?!


własne
36 komentarzy
SKOMENTUJ

Komentować mogą wyłącznie zalogowani userzy

KOMENTARZE
MARCUS ; Użytkownik
Sobota[2010.03.20; 11:42]
Tylko własnie wszystko jest na zasadzie "wydaje się". Jakoś jednak nie wracał do nas, nie było go w sztabie (może i dobrze) i takie tam duperele. Dlatego zastanawia mnie ta perspektywa, bo dla mnie to on szedł na swój szczyt, a w zasadzie doliny i tylko byliśmy mu po drodze. Dobre jest to, ze u nas ta jego wspinaczka była NAJ.
aapa ; Użytkownik
Piątek[2010.03.19; 08:51]
Mnie się wydaje, że jeśli udało się uratować trochę jego rozumu, to pozytywnie postrzega Spurs i Rangers. Tylko do Glasgow pojechał już jako gwiazda po przejściach. Na pewno czas spędzony tam był niezłą zabawą a i sukcesy były. Z względu na talent piłkarski raczej wszystkie kluby przyznają się do niego, a on pewnie tak samo. Jak nie ma oczywiście jakiegoś urazu do futbolu za zmarnowanie życia oczywiście.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.03.18; 19:36]
To wszystko prawda. Absolutnie się zgadzam. Tylko właśnie nie o tym było. Kompletnie na odwrót. Chodzi nie o liczby czy forme , ale perspektywę z jakiej coś jest oceniane. Chodzi nie tylko co on u nas, ale jak on o nas. To nie dabata czy odżył, czy doszedl do formy z Lane.
aapa ; Użytkownik
Czwartek[2010.03.18; 17:20]
Marcus, moim zdaniem można uznać, że odżył po Lazio, ale do poziomu Spurs już nigdy nie doszedł. Zresztą weź i dojdź w takiej lidze.
MARCUS ; Użytkownik
Czwartek[2010.03.18; 15:38]
Spurs3 jak zawsze konkretnie z liczbami itp. Mimo, ze się z tym klapnieciem w Rangersach nie zgodze, powiem wiecej ja ich własnie śledziłem ze wzgledu na niego, ale... Szkoda, ze jednka nie w temacie.....
halabala ; Administrator
Środa[2010.03.17; 20:39]
Gol Hoddle'a w meczu z Watfordem - geniusz :) Bo patrząc na powtórki widać, że to było zamierzone mimo, że nie widział bramki :)
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 19:30]
No ja też nie mam z tym problemu bo zaczęło się na temat, ktoś chyba tam walnął porównanie do Gazzy i tak się zaczęło, ale nadal to gdzieś krąży w okolicach tematu. Nie lubię jak ktoś wkleja link nie dlatego że ma to wpływ na dyskusję tylko dlatego że artykuł jest w centrum uwagi. A przecież po to jest forum, przydało by się je trochę odkurzyć!
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 19:07]
i tym sposobem z offtopicu "Gazza" przeszliśmy do offtopicu Hoddle. I o to chodzi. I love this web page. Akurat w takich tematach odjazdy bardzo lubię, serio. Żebyś spurs3 nie pomyślał, że to zarzut jakiś.
spurs3 ; Redaktor
Środa[2010.03.17; 18:55]
W kwestii Gazzy na gre u nas przypadl szczyt jego kariery III miejsce ze Spurs w 1990, MS i IV miejsce we Włoszech (duet spurs - lineker-gazza doprowadził do tych sukcesów) i 1991 - FA CUP. W srokach to on sie wyklul a w rangersach klapnal. Lazio to cos pomiedzy- ale jest naszym symbolem i dla niego gra w Spurs to było apogeum formy, inaczej niż np. dla waddle'a który równie dobrze a moze i lepie grał w Marsylii. Jedyne czego zaluje to to, że nie dane bylo razem grac Linekerowi, gazzie i waddlowi, o roczek sie rozmineli, a gdyby jeszcze dodac Hoddle'a to team stulecia. Ogladalem ostatnio dvd 125 goli spurs - w czolowce 75 % goli Hoddle'a - to był geniusz.
trendus ;
Środa[2010.03.17; 18:44]
Genialne porówananie Tottenhamu do K2. Graty
JD18 ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 18:08]
Nie źle Bale beatelsem ;)))
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.03.17; 17:08]
varba, ale trzeba patrzeć na kontekst. w tym tekście pijany Rusek nie jest pisane obraźliwie, tylko w pewnej humorystycznej konwencji
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 16:53]
No pewnie że fryzura Bale o tym samym pomyślałem ;-) i te wibrato w głosie jak się wypowiada ;-) no Beatlesi jakby nie patrzeć
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 16:48]
Dobrze wiedzieć że ci to nie przeszkadza, zamiast Roman teraz będę pisał pijany Rusek mimo że nie przepadam za stereotypami, ale jak tak lubisz Barometr to mogę się przystosować. Wiem że jak ja bym tak napisał to na pewno byś mnie zjadł. I mnie wypominasz przymykanie oka!? Nie moja praca pilnowanie, żeby pisali na temat tylko twoja bo jesteś redaktorem, a jak cię czasem wyręczę to powinieneś być wdzięczny a nie mi wypominasz to że zrobiłem coś dobrego. Od długiego czasu nie było już żadnej dyskusji na forum, bo piszemy w komentarzach (robi się shoutbox) i jest mi niezmiernie przykro z tego powodu!
halabala ; Administrator
Środa[2010.03.17; 16:43]
Fryzura Garetha Bale'a :)
Paweł ;
Środa[2010.03.17; 16:39]
haha świetny tekst :) widzę już chyba po raz drugi mój wcześniejszy tekst jest ginola natchnieniem dla ciebie do napisania innego ;) przykład ze Śnieżką ... nic dodać nic ująć :D jednak nie tacy wchodzili na K2. COME ON YOU SPURS!
Marcin ; Redaktor
Środa[2010.03.17; 16:37]
Ano właśnie, kto to jest ten fan Beatlesów? Aaron Lennon?
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 16:21]
Ej ale o co chodzi z fanem Beatlesów? Jeśli myślimy o tym samym to od razu mówię, że się mylicie.
Barometr ; Redaktor
Środa[2010.03.17; 16:08]
varba co najwyżej zjem Ciebie, że temat Gazzy jest tutaj od czapy, a Ty nikogo na forum nie wysyłasz :) jak widać na niektórych przymykasz oko. A co do tekstu - bardzo mi się podobał. Z bardzo fajnym dystansem i humorem napisany. O pijanego Ruska się nie boję. Z kierownikiem bywa różnie. Przypomnę, że zostawił lekko skołowanego Irlandczyka, który trochę za dużo wypił gdzieś w połowie wycieczki i choć fajnie się z nim gadało przy ognisku to jednak został odesłany na treningi w okolice Łysejgóry :) Nasz kierownik czasem podejmuje bardzo dobre decyzje, czasem popełnia błędy. Grunt, żeby wspiął się na wyżyny swojego kunsztu i utrzymał nas tam gdzie jesteśmy. Nie będzie łatwo, ale jeśli całej ekipie omsknie się noga, a weźmiemy pod uwagę, że warunki i pogodę u podnóża szczytu mamy fantastyczną - to ja mu podziękuję i mam nadzieję, że w przyszłym roku wspinać się będziemy z kimś innym. Bo moje rozczarowanie będzie podobne, gdy nasi zatruli się tuż przed zrobieniem sobie zdjęcia na K2 parę sezonów temu. Jeśli jednak dotrzemy tam w tym roku - zapomnę o wpadce z wilkami, które dwukrotnie rozwaliły nam obóz i o mało udanych decyzjach kadrowych. W każdym razie pozostaje nam (a propos wcześniejszego Pawła tekstu) wierzyć do samego końca :)
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 15:48]
Albo idąc dalej "on the top" tak też lubię ;-)
koko ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 15:46]
Ja lubię także jak go nie ma, np "topless" ;)
Boyd ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 15:14]
A tak mimochodem przeszło jakoś to, ze wreszcie mamy, o czym wielu przecież marzyło, szeroki skład, co prawda z martwymi duszami, jak choćby Woody, King czy Adel, ale to + 'arry R pozwalają nam na razie pozostować na topie (jakos lubie to słowo:)
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 15:12]
Wyobraź sobie mnie jako człowieka który cieszy się z tego co ma i potrafi to docenić, dlatego zadowolony jest z obecnych wyników drużyny. I jak było ciut gorzej też nie narzekał, raczej bronił trenera i piłkarzy. Ale naprawdę miło mi że jest tak troska o zupełnie obcego ci człowieka, czasami brakuję mi jej w społeczeństwie, dlatego opuściłem Londyn, bo w dużych miastach znieczulica jest na porządku dziennym. A ja nie potrafiłbym tak żyć.
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 15:04]
Halabala wiem że Ginola z tak z humorem i ja to widzę, ale jak tak bardzo lubię z nim dyskutować to chciałem włożyć kij w mrowisko żeby przykuć jego uwagę. Dziękuję za troskę!!! Jak napisałem poniżej tekstem z Beatlesami mnie rozwalił ;-)
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 14:44]
No napisałeś, ale strasznie ironicznie, może jestem przewrażliwiony na ten temat! Wydawało mi się że pisząc że mamy nowoczesny sprzęt chodziło ci o to że Ramos zostawił nam dobrą drużynę która Redknapp później wykorzystał. Jeśli nie o to ci chodziło, to w takim razie to moje "fo pa" (czy jak to się tam pisze) za które przepraszam. Arturowi daj już spokój bo chłopak zrezygnował ze spursmanii, więc nie ma okazji się obronić. A jedyne co nas łączyło to że uważaliśmy, że Redknapp nie jest taki zły jak o nim pisaliście kiedy nasze wyniki nie były zbyt ciekawe. Ginola zauważ jak wszyscy z odmienną opinią zrezygnują to nie będzie z kim dyskutować. Umiem czytać i pytam dlaczego tak się stało, bo jakiś przykład alpinistów którzy zdobyli K2 jako pierwsi wiele nie tłumaczy z piłkarskiego punktu widzenia. Pokazuję tylko że świetnie operujesz językiem polski, co było już wiadomo po przeczytaniu licznych, ciekawych metafor i porównań w twoim artykule. (moja ulubiona zagubiony w czasie i przestrzeni fan beatlesów, tak na marginesie Barometr cię zje za tego Ruskiego pijaka). Mnie raczej interesuję dlaczego ekspertowi od śnieżki idzie tak dobrze na K2, w poważnej dlaczego tak uważasz, używając terminów piłkarskich. Jak nie napiszesz że to przypadkiem, to może nawet przyznam ci rację!
halabala ; Administrator
Środa[2010.03.17; 14:22]
Varba, wyobrazam sobie Ciebie jako takiego smutnego pana, ktory slyszac dowcip zaczynajacy sie od "jedna kropka mowi do drugiej kropki" rzucasz sie na opowiadajacego i wrzeszczysz na niego, ze co on tu pier...li, bo przeciez kropki nie umieja mowic :) Proponuje troche dystansu, bo mozna sie niepotrzebnie przegrzac ;)
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 14:14]
Aapa, mamy bardzo zbiezne odczucia, z jednym ALE. Własnie przy tym, a nie innym temacie, warto wspomnieć o perspektywie. Patrząc w tył my widzimy Gazzę walącego z wolnego w wiadomo jakim meczu, on widzi nas może z większym sentymentem, ale jednak pośrod ilus tam klubów. Powiedzmy 1 z 4, bo reszta to już raczej agonia kariery. Co innego by było jakby po nieudanym pobycie w Lazio (tak generalnie, z resztą jak Żyd mógłby się z faszystami dogadać ;) ) wrócił na Lane. To chyba prawda, ze po pewnym czasie zostaje już tylko idealny obraz, takie 'marzenie". Jak dla mnie dużo ładniejto wyszłoTSher. Zaznaczam, że absolutnie nie chcę besztac Gazzy, po prostu przy tej okazji "perspektyw" wartozwrócić uwagę na to uwagę. Zwłaszcza, ze coraz wiecej na tej stronie jest napieć, kos i osądów.
ginola ; Redaktor
Środa[2010.03.17; 13:56]
A gdzie ja napisałem varba, że wszystko co dobre dzieje się samo? Spuściznę Ramosa w ogóle przemilczę bo rozumiem, że jesteś skacowany. Ale co do tego, że się dzieje mimo Redknappa - "śmignęliśmy pod jego wodzą mistrzowsko", umiesz czytać? A czy to moja wina, że im wyższe cele i trudniejszy rywal, tym bardziej Redknapp się gubi? Przecież zauważa to każdy oprócz Ciebie i może Artura ileśtam, gratuluję więc świetnego towarzystwa. Jeśli już jesteśmy w temacie górskim to powiem Ci tyle, że Achille Compagnoni i Lino Lacedelli też wspinali się całe życie w Alpach, a mimo to jako pierwsi zdobyli K2. Tylko i wyłącznie o to mi chodziło, że mamy ambitnych ludzi i doświadczonego kierownika, ale wszyscy biegali wcześniej po zupełnie innych górach. Jak sobie dadzą radę z najtrudniejszym szczytem świata? Zobaczymy po dziewięciu przewieszeniach...
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 13:24]
MARCUS, ja myślę, że Gazza miło wspomina, o ile jest w stanie wspominać, pobyt u nas. Patrząc na to co udało mu się osiągnąć to właściwie tylko my i RFC, ale że Szkocja jednak jest półkę niżej to zostajemy my :) Mówiąc serio to u nas chyba szło mu najlepiej piłkarsko. Po kontuzji z finału FA Cup i już było tylko w dół. Przez to nawet pierwotne 8,5 mln od Lazio spadło do i tak rekordowego 5,5 mln. Do końca nie jest to odpowiednie porównanie, traktuj je dość luźno, ale Gazza i Spurs to jak Mendieta i Valencia. Ten prawdziwy Mendieta kojarzy się tylko z Valencią.
varba ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 12:35]
Typowy artykuł pana Ginoli, wszystko co dobre dzieję się samo, albo to spuścizna Ramosa który nie potrafił wygrać meczu w premier league. A prymat wiodą piłkarze, którzy byli na liście do sprzedania lub nie było ich jeszcze w Tottenhamie. To prawda Ramos sprowadził nam Modricia, Romka, Gomesa ale nikomu nie trzeba mówić jak wyglądały ich pierwsze kroki, Oczywiście ktoś zarzuci że potrzebowali czasu, ale czy tak doświadczony trener nie powinien o tym wiedzieć, za nim rozpierdzielił poprzednią drużynę. Dodam jeszcze, że Luka grał na złej pozycji, a Gomes zaczął robić coraz większe postępy dopiero jak Redknapp zatrudnił mu nowego trenera bramkarzy! Znowu wałkujemy ten sam temat, (broń Boże nie narzekam bo lubie na ten temat dyskutować, zwłaszcza z Ginola) ale to nie ja to zacząłem tylko Ginola. Ginola pokusił się nawet żeby obwinić za kontuzje trenera, gdzie piłkarze łapali je grajac zaledwie jeden mecz w tygodniu. Tylko jak Redknapp jest taki słaby bo potrafi wspinać się tylko na Śnieżkę to jakim cudem idzie nam tak dobrze. Jak to możliwe w najlepszej lidze świata. Mówicie że Redknapp nie ma żadnej taktyki, czy można wygrać mecz w premier league bez taktyki?? Dla mnie to nie realne, jakoś taktykę trzeba mieć. Ale znawcy taktyki ze spursmanii, wiedzą lepiej!
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 11:41]
taki delikatny offik, bo YID76 mi przypomniał Gazzę. Ostatnio tak patrzylem w jego karierę (tylko piłkarską) i tak jak u nas jest symbolem/posagiem czy cuś, tak facet grał u nas praktycznie tyle samo co NU czy Rangersach. Myślę, ze trochę jest tak , że on dla nas jest ważniejsza postacią, niz my dla niego. Napisałem, zeby nie zapomnieć :) i tyle ma to z tematem wspólnego, że w zasadzie trafia częściowo w temat. Zalezy z jakiej wysokosci na to spojrzymy.
MARCUS ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 11:36]
"Szefem ekipy został stary wyga, mistrz wspinania się na Śnieżkę w czasach, gdy nosiło się futrzane czapy i rękawice do takich zabaw" :):) K.... kawa mi sie wylała :):)
yid76 ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 10:58]
Ruski Pijak-haha!Tak na marginesie-wypic to potrafili Gazza i Sheringham,i nie biegali po klubach w obszczanych gaciach(choc to tylko domniemanie,bo winny sie nie przyznal:))No,moze Gazza nie najlepszy przyklad,ale ilosc spozywanego alkoholu zapewne zabilaby naszych dzisiejszych kogucikow-balangowiczow.Sorki ze troche nie na temat,ale sam dzisiaj mam syndrom dnia wczorajszego.
aapa ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 10:43]
Właśnie: Yeti. To słowo pominięte powyżej, a może okazać się kluczowe.
koko ; Użytkownik
Środa[2010.03.17; 09:46]
szczególnie trzeba uważać przy spotkaniu z trzema yetmi niedługo...
halabala ; Administrator
Środa[2010.03.17; 08:34]
:)
Aktualności
Publicystyka
Kot z Anfield Road w Tottenhamie?
Środa [2012.02.08; 18:41]
26 komentarzy
Na boiskach angielskiej Premier League zawrzało. Oto na murawie stadionu Anfield Road w meczu Liverpoolu z Tottenhamem Hotspur pojawiła się nowa gwiazda. A jest nią… przecudn...
Redknapp niewinny!
Środa [2012.02.08; 22:12]
24 komentarzy
Możemy odetchnąć z ulgą - Harry Redknapp został uniewinniony. Nasz menedżer był zamieszany w aferę podatkową. Ostatecznie sąd oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Uznano, że Redknap...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
A jednak można odchodzić z klasą!
Środa [2012.02.08; 15:08]
13 komentarzy
Nie, to nie kolejna wzmianka o Romanie, w zasadzie o jego całkowitym przeciwieństwie, czyli o tym jak Vedran Corluka zmienił klub. 2 dni temu obchodzący swoje 26 urodziny Vedran, ...
Liverpool - Tottenham w RadioGol.pl!
Poniedziałek [2012.02.06; 19:31]
brak komentarzy
Serwis Spursmania.org oraz RadioGol.pl zapraszają serdecznie na relację radiową ze spotkania rozgrywanego w ramach 24. kolejki angielskiej Premier League , w którym to Liverpool FC...
SPURS vs LIVERPOOL
Środa [2012.02.08; 17:12]
47 komentarzy
W poniedziałek na Anfield Road – Spurs zmierzą się z Liverpoolem (transmisja godz. 21.00, Canal +). Będzie to bardzo ważny mecz dla obu drużyn. Koguty będą się starały powięk...
Gareth piłkarzem stycznia!
Środa [2012.02.08; 17:13]
4 komentarze
Już po raz drugi w swej karierze Gareth Bale dostaje prestiżowe wyróżnienie "Barclays player of the month". To zwieńczenie bardzo udanego stycznia w wykonaniu młodego Walijczyka, G...
Tottenham wycofuje się z NextGen Series
Piątek [2012.02.03; 11:54]
7 komentarzy
Tottenham Hotspur postanowił wycofać się z rozgrywek NextGen Series. Ma to związek ze złamaniem przez londyńską drużynę przepisów obowiązujących w tych rozgrywkach. W tygodniu mło...
Syn Iversena zagra w Tottenhamie
Piątek [2012.02.03; 10:14]
5 komentarzy
Na pocieszenie po dość niezwykłym okienku transferowym w wykonaniu Kogutów możemy podać informację, że Tottenham pozyskał syna naszego byłego napastnika, Steffena Iversena. Nasi s...
Steve Kean: "Może sztab medyczny Tottenhamu mu pomoże"
Czwartek [2012.02.02; 18:49]
24 komentarzy
Steve Kean, menedżer Blackburn Rovers, ma nadzieję, że sztab medyczny Tottenhamu doprowadzi do pełnej sprawności Ryana Nelsena, byłego zawodnika klubu z Ewood Park. Nowozelandczyk ...
Nelsen nowym Kogutem
Niedziela [2012.02.05; 09:55]
38 komentarzy
To o czym trąbiły wszystkie portale, trenerzy Tottenhamu oraz agent piłkarza stało się faktem. Ryan Nelsen został nowym nabytkiem Kogutów. 34-letni środkowy obrońca podpisał półroc...
Piłkarz z Antypodów jednak wzmacnia Tottenham
Środa [2012.02.01; 22:11]
9 komentarzy
Potwierdziły się doniesienia sugerujące, że Tottenham zakontraktował piłkarza z Antypodów. Na szczeście nie jest to jeszcze Ryan Nelsen, a osiemnastoletni Giancarlo Gallifuoco. Gi...
Roman Tribute
Środa [2012.02.08; 16:44]
35 komentarzy
Informacja o tym, że Roman Pawluczenko (nie mylić z jakimś nieznanym gościem o nazwisku Pawliuczenko) odszedł z Tottenhamu dotarła do mnie, gdy radośnie zjeżdżałem sobie na nartach...
Inna twarz futbolu – Harry Redknapp filozoficznie
Poniedziałek [2012.01.02; 15:02]
20 komentarzy
„Między nami, managerami” – tak nazywa się projekt, realizowany przez program 4 Brytyjskiego radia, polegający na rozmowach z jednej strony z liderami biznesu, z ...
4-2-3-1, czyli Harry szuka nowych rozwiązań
Środa [2011.12.28; 15:56]
19 komentarzy
We wczorajszym spotkaniu z Norwich, Harry Redknapp ustawił drużynę Tottenhamu w inny sposób niż nas dotąd przyzwyczaił. Menedżer Kogutów prawdopodobnie wyciągnął odpowiednie wniosk...
Na zakupy do Blackburn, biegiem!
Środa [2011.12.28; 13:06]
17 komentarzy
Trudno zrozumieć dyspozycję Blackburn Rovers, ekipy złożonej przecież z przyzwoitych piłkarzy takich jak Pedersen, Dunn, Yakubu, Robinson, Salgado, Givet, Nelsen, N'Zonzi, Dann czy...
Luka nie jest bocznym pomocnikiem, Harry!
Piątek [2011.12.23; 13:37]
47 komentarzy
Po pierwsze, bądźmy szczerzy. Gdyby ktoś po pierwszych dwóch spotkaniach sezonu powiedział, że przed Bożym Narodzeniem będziemy na 3 miejscu i będziemy rozczarowani z powodu remisu...
Reflektory na Modricia
Piątek [2011.12.23; 11:17]
82 komentarzy
Jutro wielkie derby Londynu. Na White Hart Lane przyjeżdża Chelsea. Ta sama, która przez kilka miesięcy dobierała się do naszego rozgrywającego Luki Modricia. Skutecznie, ponieważ ...
Give Roman some love!
Poniedziałek [2011.12.19; 16:44]
42 komentarzy
Ze zdumieniem po wygranej z Sunderlandem i zwycięskim golu Romana Pawluczenki w tym spotkaniu przeczytałem wiadro pomyj (celowo przesadzam) wylane na głowę Rosjanina. Zastanawiam...
Bohater najgorszy z najgorszych
Niedziela [2011.12.18; 23:20]
28 komentarzy
Musicie mi wybaczyć, że mimo zwycięskiego spotkania ponarzekam. Ale ponarzekam tylko i wyłącznie na jedną osobę, którą jest rosyjski snajper Roman Pavlyuchenko. Popularny "Pav" zas...
Kaki, Torresy i Tevezy, czyli czego to ludzie nie wymyślą
Środa [2011.12.14; 20:28]
18 komentarzy
Daniel Levy bywa jak Święty Mikołaj - czasem w okienku transferowym sprawi nam niesamowity prezent, a czasami przyniesie rózgę. Niektóre prezenty po rozpakowaniu nie robiły wrażeni...
Passy Kogutów
Środa [2011.12.14; 20:59]
brak komentarzy
Zwycięstwo nad Boltonem w ostatniej ligowej kolejce było naszym 6-stym z rzędu zwycięstwem w Premier League. Kolejne 3 punkty przeciwko Stoke w niedzielę – spowodują, że Sp...
Big Tom - czy odnajdzie się w nowym Tottenhamie?
Środa [2011.12.07; 19:04]
25 komentarzy
Koguty prezentują się nadzwyczaj dobrze w obecnym sezonie. Wreszcie ekipa Harry'ego Redknappa odnalazła własny styl, rozpoznawalny w całej Premier League, a do tego bardzo skuteczn...
Run Gareth, run!
Czwartek [2011.12.01; 23:04]
27 komentarzy
Niech nikogo nie zmyli tytuł - nie będzie o samym Bale'u. Ostatnio poruszyliśmy temat Ledley'a Kinga, dziś postanowiliśmy na łamach naszej strony pochylić się nad fenomenalnymi skr...
Użytkownicy Online: Royal,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1476
Najnowszy użytkownik: raul7
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU