PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
Temat: A książki to co? Gorsze?
1  2  3  4  5  6  7    dalej ›  ostatnia ›

Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Piątek [2009.03.20; 15:27]
Mamy już temat o muzyce, mamy o filmie.Uznałem więc, że stworzenie teamtu o literaturze (dla ambitnych może byc nawet o Lyteraturze) nie zawadzi.Mi w każdym razie go brakowało.Mam nadzieję, że odzew będzie nie mniejszy niż w temacie o kinie.


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 79
- Piątek [2009.03.20; 17:36]
głównie Stephen King - to tak dla przyjemności.


jasiowaty
Posty: 208
Komentarzy: 394
Miejscowość: Turek / Poznań
- Piątek [2009.03.20; 18:19]
Frederick Forsyth: ma głowę do pisania o intrygach...


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Piątek [2009.03.20; 19:05]
Książki zdecydowanie lepsze. O ile czasu na obejrzenie jakiegoś filmu mam mało, to na dobrą lekturę znajdę go zawsze. Co polecamy? Ano oczywiście fantasy polecamy. Ale nie te o Harrych Potterach i innych Zmierzchach, bo to ma z literaturą fantasy bardzo mało wspólnego. Przede wszystkim radzę zaznajomić się z twórczością Christophera Paoliniego. Cały cykl "Dziedzictwo", na które składają się: "Eragon", "Najstarszy", Brisingr" to perełka (i jak zwykle w takich wypadkach bywa fatalnie sfilmowana). Tak, takie książki uwielbiam. Lubię także twórczość Scotta Lyncha ("Kłamstwa Locke'a Lamory i "Na szkarłatnych morzach";). Jego światy są tak ogromne i pokręcone, że aż chce się to wszystko przeczytać za pierwszym razem. Znakomitym twórcą jest też Siergiej Łukjanienko. Wszystkie ";Patrole" czy dwa tomy "Brudnopis" i "Czystopis" naprawdę porywają. Również Mike Carey (twórca postaci Constantine'a) potrafi napisać niezłą książkę - "Mój własny diabeł". Inni twórcy? Alan Campbell ("Noc Blizn";), Robert Redick ("Sprzysiężenie Czerwonego Wilka";), wszystkie tomy Adriana Mole'a czy Herbie Brennan i jego "Wojny Duszków". No i nieśmiertelny Mikołajek, ale tą postać akurat znają chyba wszyscy. Jak mi się co jeszcze przypomni to dopisze do listy :D


Sajmon
Posty: 337
Komentarzy: 650
Miejscowość: Bolesławiec
- Piątek [2009.03.20; 22:22]
Vouchuje raka, fantasy fantasy fantasy ;]

To może zacznijmy od tego, co czytacie (gatunki)?


tuczi
Posty: 136
Komentarzy: 970
Miejscowość: Gdynia / Southend On Sea
- Sobota [2009.03.21; 02:03]
A ja zdecydowanie Sapkowski i jego sagi o "Wiedźminie"...


gurahl
Posty: 8
Komentarzy: 68
Miejscowość: Warszawa
- Sobota [2009.03.21; 09:36]
A ja uwielbiam i proponuje:

Wiedźmina oczywiście ;)

Z fantastyki:
Glen Cook - saga o czarnej kompanii i saga o detektywie Garrecoe

Micheal Moorcock - Elryk z Melnibone calutka saga dla mnie bomba

Erikson i ksiegi lodu tak dobrze skonstruowanej fabuły to nie spotkałem nigdzie indziej

Pratchet - ale on mi sie juz troche znudzil po przeczytaniu x jego ksiazek

Poza fantastyka:
Nick Hornby - wiem ze jest kibicem nie tej drużyny co trzeba (tata go skrzywdzil i zabral w dziecinstwie nie na ten mecz co potrzeba:P) pisze fajnie ale jego powiesci roznie do mnie trafiaja najlepie about "a boy" i "a long way down". Natomiast "Fever pitch" pomogła mi zrozumieć fanów/fanatyków angielskich :P

Milan Kundera - nieznośna lekkść bytu, toższamość hm pozostawiam bez komentarza

Suworow - i jego wojskowy styl pisania bardzo do mnie przemawia w szczególności w "Specnazie" po tej książce na prawdę zrozumiałem czego się bali w NATO podczas zimnej wojny. Dla tych którzy nie znają autora to jest były wysoki oficer KGB i GRU który uciekł do UK i tam jest chroniony przez rząd brytyjki bo w latach 80 ZSRR (KGB) wydało na niego wyrok śmierci (nadal nie został usunięty) za wyjawienie tajnych wojskowych informacji w tym planu inwazji na świat zgniłego zachodu.

Kurcze chyba o każdej z tych książek, które wymieniłem mógłbym sporo opowiedzieć i zachęcić ale nie chce was zanudzać w tym poście :)

Ps. I właśnie za to Spursmania obok mojej skrzynki mailowej jest najczęściej odwiedzaną przeze mnie stroną www :)

Ponadto czytam


Posty: 36
Komentarzy: 0
- Sobota [2009.03.21; 13:58]
Jak będę miał 80 lat i nie będzie mi już stawał, to może zacznę czytać ksiązki, teraz to szkoda na to czasu :-)(pomijając lektury, bo to klasyki, które każdy Polak powinien znać).


TypOks
Posty: 190
Komentarzy: 416
Miejscowość: Kielce
- Sobota [2009.03.21; 14:55]
strata czasu ?! aa ja nie czytam gatunkowo, czytam wszystko właściwie co wpadnie w ręce , ostatnio czytałem Carlosa Ruiz Zafona "Cień Wiatru" , a teraz też jego "Gra Anioła" polecam dobre książki napisał. Po za tym to "Tortilla Flat", "Imię Róży", "Sto Lat Samotności", "Żart", "Miasto i Psy", ";Paragraf 22", "Dzień Szakala", "Król Szczurów","Utracona część Katarzyny Blum",";Pociąg Pod Specjalnym Nadzorem", "Byłem numerem..." to o Auschwitz, mocna rzecz i jak komuś się podobał Inny Świat Grudzińskiego to powinien poczytać.A jak ktoś się interesuje muzyką to polecam Autobiografie Milesa Davisa mistrzowska książka.


tuczi
Posty: 136
Komentarzy: 970
Miejscowość: Gdynia / Southend On Sea
- Sobota [2009.03.21; 15:07]
";Przeżyłem, więc jestem" to też wspomnienia z obozu. Bardzo bardzo dobre. Naturalnie dla miłośników tego typu literatury. Strata czasu white_hart....... nie no proszę...


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Sobota [2009.03.21; 19:58]
Ha, no widzę, że wiecej fantastów na Spursmanii.I dobrze, bardzo dobrze:cwaniak:
Albowiem ja też fantastykę uwielbiam.Jako że moje użytkowanie komputera przypomina na razie partyzankę napiszę skrótowo:
-A.Sapkowski:czytałem wszystko, poza podręcznikiem do RPG,widze, że popularny i tutaj wiec nie bede sie rozwodził,
-G.G.Kay:po 'Lwach Al-Rassanu' jestem pod jego ogromnym wrażeniem.
-S.Łukianienko:cykl o Patrolach to potęga,to co w literaturze lubie najbardziej-ciekawa historia traktująca o czymś ważnym(to tylko takie chwilowe określenie, jak bede miał czas wyjaśnie o co mi chodzi)
-N.Gaiman:uwielbiam taką fantastykę-to co niesamowite jest tuż obok,
No to by była chyba czołówka moich ulubionych pisarzy.Poza tym z rzeczy które teraz przychodzą mi do głowy a które są warte polecenia to "Grendel" Gardnera, "Dzień Oprycznika".
Aha i jeszcze uwaga do Raka (Raku'a?:P)-naprawdę tak wysoko cenisz Paoliniego?Co on takiego dokonał?Powielił schemat w dodatku w nieudolny dość warsztatowo sposób.No ale na argumenty bedziesz musiał poczekać aż mi się szlaban skończy;|


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Sobota [2009.03.21; 22:01]
Co do Patroli zgadzam się w 100%. Zajebiste, zajebiste i jeszcze raz wspaniałe.
Po pierwsze, nie znoszę Sapkowskiego, co winą jest taty mego, który próbował wpoić mi jego literaturę. Nie dało się. AS SRAS xD
Jeśli chodzi o Kay'a. No cóż, różne są gusta. W domu mam dwie jego książki. "Tigana" mi nie podeszła, bo przez pierwsze 100 stron nic się nie działo, przez następne 200 działo się nic, by również praktycznie niczym się skończyć. Dla mnie strata czasu. Mam jeszcze "Ostatnie Promienie Słońca", ale jakoś wziąć się nie mogę za nie.
Gaiman? To samo co Kay. Dla jednych geniusz, dla mnie nuda. I "Gwiezdny Pył" i "Księga Cmentarna" i "Koralina" niczym mnie nie ruszyły. A próbowałem na wszystkie strony. Doszedłem też do wniosku, że "Koralina" przypomina mi kilka innych pozycji. Zaczynając od "Alicji w krainie czarów", i kończąc na "Narnii".
No i został Paolini. Młody Geniusz? Chyba tak... Co do schematów to radzę nie uogólniać, bo dojdziemy do zaskakujących wniosków, że wszystkie książki fantasy są podobne do Władcy Pierścieni (który moim zdaniem jest praktycznie tym samym co "Czarnoksiężnik z krainy Oz";). I co masz na myśli mówiąc/pisząc, że w nieudolny warsztatowo sposób? Jak dla mnie to geniusz pióra/długopisu/klawiatury. Szczególnie ostatni tom, "Brisingr", wywarł na mnie kolosalne wrażenie, więc z tym większym zniecierpliwieniem czekam na zwieńczenie całej akcji. Tak, tak, tak. PAOLINI RULES moi drodzy :D
A kswykę "raku" odmienia się jak każdą inną, zgodnie z zasadami deklinacji (co innego, gdybym podpisywał się "raq", jak to zwykle mam w zwyczaju).


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Poniedziałek [2009.03.23; 17:34]
Znów będzie na szybko, bo znów partyzantka.
Co do Paoliniego i schematu bynajmniej nie uogólniam.Słyszałem fajną opinię w pełni moim zdaniem podsumowującą twórczość Paoliniego-Star Wars - X-Wings+dragons.Paolini nie wniósł do konwencji absolutnie nic a w fantasy, gatunku trzeba przyznać mocno skostniałym, jest to literackie samobójstwo.Mamy u Paoliniego klasyczny, przejedzony motyw Prostaczka Wybrańca Przeznaczenia(nomenklatura za AS'em).Który znalazł Niesłychanie Cudowny Przedmiot i wdał się w konflikt z Okropnie Złym Władcą.I wyrusza na, jakżeby inaczej, Quest.:bezradny:
Żeby chociaż Paolini, wzorem choćby China Mieville'a, zachwycił nas świeżością sztafażu, scenografii.Gdzież tam-quasiśredniowieczna allotopia z przejedzonymi elementami takimi jak smoki czy elficki las.Reasumując Paolini to zwyczajny epigon a w fantasy na epigoństwo nie można sobie absolutnie pozwolić.
I jeszce teza jakoby wszystkie powieści fantasy sprowadzały się do jednego schematu.No sorry-ale to bzdura.";Patrole" Łukjanienki to też fantasy prawda?"Grendel" też.I "Lwy Al-Rassanu".I jeszcze (jak mogłem o niej zapomnieć!) Ursula Le Guin.I T.H. White i jego "Był sobie raz na zawsze król".I "Księga Nowego Słońca" Wolfe'a i tegoż autora dylogia o Latro.I Marion Zimmer Bradley z "Mgłami Avalonu".To wszystko jest fantasy.I żadnej z tych pozycji nijak nie można sprowadzić do jednego schematu.


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Poniedziałek [2009.03.23; 17:38]
Aha i jeszcze zapomniałem(przepraszam z apost pod postem).Co do nieudolności warsztatowej-my, jako dwaj amatorzy możemy tę kwestię rozapatrywać tylko na poziomie gustów.Ale żeby nie być gołosłwonym-nie podoba mi się narracja Paoliniego.Jej liniowość-stoczyli bitwę, uciekli, zatrzymali się na obóz, stoczyli bitwę...
No i przepraszam za tą ksywke-to nie miało być złośliwe.
A obrony Sapkowskiego, Kaya i Gaimana mozecie się spodziewać.


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Poniedziałek [2009.03.23; 18:23]
Nie mam zamiaru się sprzeczać co do Paoliniego, bo po części masz rację. Może i w wierze krytyków i twojej, kiepskie ma zdolności pisarskie, jednak w moje gusta bezsprzecznie trafia. Choć wydaje mi się, że trochę przejaskrawiasz rysy budowy książek Paoliniego. Owszem można w taki sposób, jaki Ty podałeś przedstawić dzieje Eragona, jednak jak już wspomniałem tyczyłoby się to większości książek fantasy z panem Tolkienem na czele. Poza tym trzeba sobie przypomnieć, że i fantasy dzieli się (jak gatunki muzyczne) na pewne działy. Mamy więc różne książki, bo różnymi schematami (tyczy się to praktycznie wszystkich) podążają twórcy. Stąd też podobieństwo do siebie niektórych rysów. Łączymy ze sobą niektóre elementy epickich książek fantasy, ale zauważamy różnicę do twórczości Łukjanienki (urban fantasy. Oczywiście wyłączam pierwsze książki Rosjanina, typowe s-f, w dodatku dość słabe) czy T.H White'a (ewidentne nawiązania do historycznych wątków, jak i u Komudy).

Na przykładzie muzyki będzie mi łatwiej wyjaśnić. Mamy dajmy na to thrash metal (wywodzący się ze speed metalu, ale to jest zupełnie inna opowieść :D). Mamy taką Metallicę, mamy Sepulturę, mamy Testamet, Slayer i mamy Anthrax. Podłoże muzyczne to samo? Ano to samo, bo to thrashowa sieczka w najlepszym wydaniu, a jednak da się rozróżnić już samą melodię poszczególnych zespołów. Czemu? A to się już nazywa styl (nie mylić z gatunkiem).

I teraz dopiero styl warunkuje to (moim zdaniem) jak oceniać winniśmy książkę. A style pisania każdego z autorów są niepowtarzalne i trudno pomylić wymienianych tu twórców ze sobą. W mojej opinii to sprawiedliwsza ocena dokonań pisarzy. Bo zakładając, że ta czy tamta książka to praktycznie to samo, wykluczamy się z grona ewentualnych czytelników.

Więc jeszcze raz w skróconej formie. Paolini jest twórcą fantasy, sporego gatunku literackiego, który tak jak muzyka dzieli się na poszczególne podgatunki. Paolini, jak i spora część autorów, pisze powieści epickie, według podobnego schematu. Jednak niepowtarzalny styl powoduje, że w natłoku innych książek "Eragonowi" udało się wybić.

Co do liniowości narracji Paoliniego, no cóż... Bitwa bitwie nie równa. O ile dobrze pamiętam to od połowy "Najstarszego" i przez cały "Brinigr" sprzymierzeńcy Eragona mają jeden obóz, więc nie do końca wiem, z czego czynisz zarzut. Jeśli plądruje się jakiś teren to logicznym jest, że najlepszym pomysłem na wypoczynek jest założenie, choćby prowizorycznego, obozu.

I to by chyba było na tyle, mam nadzieję, że nie zrobiłem wiele błędów xD


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Wtorek [2009.03.24; 08:53]
"Owszem można w taki sposób, jaki Ty podałeś przedstawić dzieje Eragona, jednak jak już wspomniałem tyczyłoby się to większości książek fantasy z panem Tolkienem na czele."
Owszem.Ale zauważ w kiedy tworzył Tolkien,kiedy Paolini.Na jakim stadium rozwoju była epicka fantasy w czasach Tolkiena, na jakim jest teraz.Ile wniósł Tolkien, ile Paolini.Tolkien był pionierem, Paolini jest epigonem jakich wielu.

Jeszcze co do tych działów i stylów.Zostańmy przy metalowym naprzykładzie-masz rację, że Sepultura, Metallica czy Slayer grają ten sam gatunek.Ale każdy z zespołów wniósł do niego coś swojego, niepowtarzlnego.Sepultura w 'Chaos AD', Slayer w 'Regin in Blood'.Paolini nie wniósł NIC nowego(a podkreślam, w fantasy to największy grzech).Pozatym, czy Wymienione przez ciebie zespoły to nie są przypadkiem pionierzy thrashu?Czy to nie oni kształtowali ten gatunek?I jak tu się ma Paolini?Który bezmyślnie zrobił to co zrobiło już mnóstwo innych pisarzy,w czasie gdy gatunek już skostniał.

Kwestia podgatunków.Jakoby poruszający się w nich pisarze również popadali w sztampe.
Czy T.H. White i Zimmer Bradley i Gene Wolfe z opowieścią o Latro to jeden schemat?Do tego dodałbym "Grendela".I jeszcze w tej konwencji mieści się Kay z "Lwami".
A miejska fantasy-czy Łukjanienko i Gaimanowscy "Amerykańscy Bogowie" czy "Nigdziebądź" to też schemat?


ginola
Posty: 764
Komentarzy: 1417
Miejscowość: Szczecin/Warszawa
- Wtorek [2009.03.24; 13:56]
Mialo byc o ksiazkach a wy o smokach i elfach!!!:D:D:D


TypOks
Posty: 190
Komentarzy: 416
Miejscowość: Kielce
- Wtorek [2009.03.24; 14:08]
:wysmiewacz: hahahaa :D co racja to racja


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Wtorek [2009.03.24; 15:37]
No więc dobrze. Zakładamy, że Paolini niczego nie wniósł do gatunku, więc jest wtórny, więc pisze słabe powieści.

Znowu odwołam się do przykładu muzycznego. Fakt, Metallica czy Slayer to pionierzy gatunku (jak Tolkien), jednak zauważ, że już taki Lamb of God, Sanctity, Hirax czy Soulfly według twojej teorii powielenia schematów, grają słabą muzykę, bo uderzają w coś, co już ktoś kiedyś wypróbował. Czy wzorowanie się na klasykach jest złe? Moim zdaniem nie. Przecież u Paoliniego nie masz Froda Eragona, który znalazł magiczny pierścień, z którego wykluł się smok, i ów Frodo Eragon nie wyrusza wraz ze swoim nauczycielem w poszukiwaniu wulkanu, by wrzucić do niego smoka.. (takie pomieszanie Eragona z Władcą mi wyszło :D). Jeszcze raz powtarzam: styl jest ważny, nie schemat. A Paolini styl ma niepowtarzalny...


Zoolander
Posty: 1282
Komentarzy: 851
Miejscowość: Skwierzyna
- Wtorek [2009.03.24; 15:55]
Ja tam lubie ksiazki Tolkiena. Jezeli ogladaliscie "Wladce Pierscieni" to ksiazka jest o niebo lepsza.




1  2  3  4  5  6  7    dalej ›  ostatnia ›

Użytkownicy Online:
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1470
Najnowszy użytkownik: Hycel
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU