A ja ostatnio nadrabiałem Oscary i tak:
Przypadek Benjamina Buttona- średni, nie zawielez tego wynika, ale stary, a za chwilę bardzo młody Brad Pitt, zrobiony naprawdę fajnie.
Slumdog- to nie jest jakiś wielki film, ale moim zdaniem jest dobry. Polecam. Zinnych filmów Boyle`a oczywiście Płytki grób i Trainspoting.
Gran Torino- było już wyżej więc tylko powtórzę, że warto, bo Eastwood coraz starejszy,a nikt inny niegra tak wkurzających Polaków o durnych poglądach, aleprzy tym bardzo porządnych gości.
Walkiria- raczej słabe
Body of Lies- lubię Ridleya Scotta więc uznajmy, że może być, kilka rzeczy np. agenci załatwiający wszystko przez telefon, prowadząc przy tym normalne życie bardzo mi się podobało.
Milk- Sean Penn - pure genius.
Znim diabeł dowie się, że nie żyjesz- przedostatni film Sidneya Lumeta, bardzo dobry.
A ja ostatnio nadrabiałem Oscary i tak:
Przypadek Benjamina Buttona- średni, nie zawielez tego wynika, ale stary, a za chwilę bardzo młody Brad Pitt, zrobiony naprawdę fajnie.
Slumdog- to nie jest jakiś wielki film, ale moim zdaniem jest dobry. Polecam. Zinnych filmów Boyle`a oczywiście Płytki grób i Trainspoting.
Gran Torino- było już wyżej więc tylko powtórzę, że warto, bo Eastwood coraz starejszy,a nikt inny niegra tak wkurzających Polaków o durnych poglądach, aleprzy tym bardzo porządnych gości.
Walkiria- raczej słabe
Body of Lies- lubię Ridleya Scotta więc uznajmy, że może być, kilka rzeczy np. agenci załatwiający wszystko przez telefon, prowadząc przy tym normalne życie bardzo mi się podobało.
Milk- Sean Penn - pure genius.
Znim diabeł dowie się, że nie żyjesz- przedostatni film Sidneya Lumeta, bardzo dobry.