No i stało się za nami połowa spotkań 1/8. Jakie są wasze wrażenia i spostrzeżenia? Oczywiście o naszym zwycięstwie napisano już prawie wszystko ale jeśli ktoś ma coś do powiedzenia to dawajcie. Może tutaj uda się uniknąć natrętnych kibiców Milanu. O naszym zwycięstwie już wiele się rozpisywałem więc chyba nie ma dalszego sensu wałkowanie tematu przez moją osobę. Powiem tylko iż wciąż rozpiera mnie energia a banan nie chce zejść z mych ust:) Fantastyczne uczucie na zawsze zapamiętam ten mecz. A co z innymi spotkaniami? Liga Mistrzów chyba wróciła na właściwe tory a kibice są świadkami ekscytujących spotkań. Z pełną odpowiedzialnością można chyba już stwierdzić iż calcio upada i przestaje się liczyć w Europie bo to pokazał wczoraj Milan i dzisiejszy wynik Romy pokazują, że włoskie drużyny chyba już na dobre przestają się liczyć na kontynencie. Zobaczymy jak spisze się Inter, są jeszcze rewanże ale istnieje duża szansa na to iż w ćwierćfinałach nie zobaczymy żadnej włoskiej drużyny. Takiej sytuacji nie było już chyba dawno i kwestią czasu chyba jest przyznanie Bundeslidze kosztem Serie A dodatkowego miejsca w CL. Nie ukrywam iż takie rozwiązanie niesamowicie by mnie ucieszyło. Warto też napisać coś o dzisiejszym szlagierze. Ten mecz udowodnił że nie taka Barca straszna, przynajmniej na wyjeździe. Arsenal nie zagrał jakiegoś fenomenalnego meczu a mimo to wygrał co nie ukrywam bardzo mnie ucieszyło, ponieważ marzy mi się sytuacja w której to angielskie drużyny zdominują CL i kwestię zwycięstwa rozstrzygną w bezpośrednim starciu. Warto podkreślić dobry występ Szczęsnego, który nie spanikował i udowodnił że już teraz należy mu się gra w pierwszym składzie. Co do remisu na Mestalla to chyba wszyscy spodziewali się wyrównanego pojedynku i rzeczywiście kwestia awansu między Valencią a Schalke chyba będzie nieprawdopodobnie emocjonująca. Bardzo ucieszyło mnie trafienie Raula, o jego fenomenie można by napisać niejedną książkę. Pamiętam jak jeszcze nie tak dawno przymierzano go do naszej koszulki. Z perspektywy czasu można sobie tylko pluć w brodę iż nie udało się go nam sprowadzić. No i zostali Ukraińcy. Niesamowicie liczyłem na to iż Szhachtar sprawi niespodziankę, ale nie spodziewałem się takiego wyniku na Stadio Olimpico. Wielki szacunek, choć z drugiej strony pokonanie tak słabej Romy przez tak dobry Donieck nie powinno dziwić. Przepraszam że tak obficie, ale działo się, oj działo! :)
No i stało się za nami połowa spotkań 1/8. Jakie są wasze wrażenia i spostrzeżenia? Oczywiście o naszym zwycięstwie napisano już prawie wszystko ale jeśli ktoś ma coś do powiedzenia to dawajcie. Może tutaj uda się uniknąć natrętnych kibiców Milanu. O naszym zwycięstwie już wiele się rozpisywałem więc chyba nie ma dalszego sensu wałkowanie tematu przez moją osobę. Powiem tylko iż wciąż rozpiera mnie energia a banan nie chce zejść z mych ust

Fantastyczne uczucie na zawsze zapamiętam ten mecz. A co z innymi spotkaniami? Liga Mistrzów chyba wróciła na właściwe tory a kibice są świadkami ekscytujących spotkań. Z pełną odpowiedzialnością można chyba już stwierdzić iż calcio upada i przestaje się liczyć w Europie bo to pokazał wczoraj Milan i dzisiejszy wynik Romy pokazują, że włoskie drużyny chyba już na dobre przestają się liczyć na kontynencie. Zobaczymy jak spisze się Inter, są jeszcze rewanże ale istnieje duża szansa na to iż w ćwierćfinałach nie zobaczymy żadnej włoskiej drużyny. Takiej sytuacji nie było już chyba dawno i kwestią czasu chyba jest przyznanie Bundeslidze kosztem Serie A dodatkowego miejsca w CL. Nie ukrywam iż takie rozwiązanie niesamowicie by mnie ucieszyło. Warto też napisać coś o dzisiejszym szlagierze. Ten mecz udowodnił że nie taka Barca straszna, przynajmniej na wyjeździe. Arsenal nie zagrał jakiegoś fenomenalnego meczu a mimo to wygrał co nie ukrywam bardzo mnie ucieszyło, ponieważ marzy mi się sytuacja w której to angielskie drużyny zdominują CL i kwestię zwycięstwa rozstrzygną w bezpośrednim starciu. Warto podkreślić dobry występ Szczęsnego, który nie spanikował i udowodnił że już teraz należy mu się gra w pierwszym składzie. Co do remisu na Mestalla to chyba wszyscy spodziewali się wyrównanego pojedynku i rzeczywiście kwestia awansu między Valencią a Schalke chyba będzie nieprawdopodobnie emocjonująca. Bardzo ucieszyło mnie trafienie Raula, o jego fenomenie można by napisać niejedną książkę. Pamiętam jak jeszcze nie tak dawno przymierzano go do naszej koszulki. Z perspektywy czasu można sobie tylko pluć w brodę iż nie udało się go nam sprowadzić. No i zostali Ukraińcy. Niesamowicie liczyłem na to iż Szhachtar sprawi niespodziankę, ale nie spodziewałem się takiego wyniku na Stadio Olimpico. Wielki szacunek, choć z drugiej strony pokonanie tak słabej Romy przez tak dobry Donieck nie powinno dziwić. Przepraszam że tak obficie, ale działo się, oj działo!
