Tak nawiasem na twoim miejscu nie dalbym jednak glowy za twierdzenie "Mialo byc tak (tak zostalo ustalone z pilkarzami i trenerem Skorza)". Znam to polskie zalatwianie przy okazji takich imprez. "Sluchaj Kaziu, ty znasz Wiesia, Wiesiu mieszka obok Czesia, a Czesiu zna brata ciotki dziadka szwagra sasiada Skorzy, niech mu tam wspomni". Podobnie ma sie sprawa z pilkarzami. Albo "Panie, widzisz Pan, tam stoi Lobodzinski, wez mu Pan powiedz". Na co Lobodzinski wracajacy z rozgrzewski odpowiedzial "Dobra, dobra" i juz bylo "zalatwione". Albo dogadanie sie mailowo z Pawlem Brozkiem, Glowackim czy Sobolewskim. Szkoda, ze zadnego z nich nie bylo w Lublinie. Mimo wszystko podejscie "PSB polscy pilkarze" i "superprofesjonalni pilkarze z Zachodu" jest dla wiekszosci naszych zawodnikow bardzo krzywdzace.
Mi na przyklad raz tylko pilkarz Ekstraklasy odmowil po meczu wywiadu - Mateusz Bak z Lechii, poniewaz... spieszyl sie do zony, ktora tego dnia urodzila dziecko. Tak to nigdy nie ma problemu, zeby choc pare slow nagrac, chyba ze np. klub daje oficjalny zakaz lub mamy takich ludzi jak Sobol - do nich sie nawet nie podchodzi.
A za dzieciaka nazbieralem sie setek autografow pilkarzy Pogoni, przyjezdnych czy reprezentacji, jak grala w Szczecinie.
Naprawde posluzyles sie Marku wysoce krzywdzacym uogolnieniem. Jak juz pisalem, moim zdaniem wina na 90% lezy po stronie organizatorow:|
Tak nawiasem na twoim miejscu nie dalbym jednak glowy za twierdzenie "Mialo byc tak (tak zostalo ustalone z pilkarzami i trenerem Skorza)". Znam to polskie zalatwianie przy okazji takich imprez. "Sluchaj Kaziu, ty znasz Wiesia, Wiesiu mieszka obok Czesia, a Czesiu zna brata ciotki dziadka szwagra sasiada Skorzy, niech mu tam wspomni". Podobnie ma sie sprawa z pilkarzami. Albo "

anie, widzisz Pan, tam stoi Lobodzinski, wez mu Pan powiedz". Na co Lobodzinski wracajacy z rozgrzewski odpowiedzial "Dobra, dobra" i juz bylo "zalatwione". Albo dogadanie sie mailowo z Pawlem Brozkiem, Glowackim czy Sobolewskim. Szkoda, ze zadnego z nich nie bylo w Lublinie. Mimo wszystko podejscie "

SB polscy pilkarze" i "superprofesjonalni pilkarze z Zachodu" jest dla wiekszosci naszych zawodnikow bardzo krzywdzace.
Mi na przyklad raz tylko pilkarz Ekstraklasy odmowil po meczu wywiadu - Mateusz Bak z Lechii, poniewaz... spieszyl sie do zony, ktora tego dnia urodzila dziecko. Tak to nigdy nie ma problemu, zeby choc pare slow nagrac, chyba ze np. klub daje oficjalny zakaz lub mamy takich ludzi jak Sobol - do nich sie nawet nie podchodzi.
A za dzieciaka nazbieralem sie setek autografow pilkarzy Pogoni, przyjezdnych czy reprezentacji, jak grala w Szczecinie.
Naprawde posluzyles sie Marku wysoce krzywdzacym uogolnieniem. Jak juz pisalem, moim zdaniem wina na 90% lezy po stronie organizatorow
