Wiecie, że jest taka zasada, że każda dyskusja w określonej grupie społecznej (za taką naszego foruma chyba można uznać) zejdzie w końcu na kwestie Holocaustu? Czyżby to poczucie winy, o którym wspominał Ginola?
PS. Ginola, nie zrozumiałeś wcale co zarzucam Schmittowi. Ja nie twierdzę, że on napisał teorię spiskową (te akurat lubię czytać, oczywiście zachowując odpowiednią optykę). Po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że Hitler stał się kim się stał bo się jego obrazy nie podobały. W taką konstrukcję psychologiczną bohatera nie wierzę, uważam, ze jest naciągana. I nudna, bo to już było. A co do fantastyki to ja wierzę Ginola, że to co o tym zjawisku piszesz to jaja. Bo, sorry, ale walisz kocopoły na ten temat. Jutro/pojutrze wieczorem udowodnię Ci to. Też mam odpowiednie cytaty, nawet skan pewnego felietonu Ci pokażę. Ale nie teraz bo nie mam czasu.
Na razie tylko takie małe pytanie-znasz 'Solaris' Lema? 'Ślepowidzenie' Wattsa? 'Mgły Avalonu" Zimmer Bradley? Albo 'Lwy Al-Rassanu' Kaya? A 'Mistrz i Małgorzata'? Przecież klasyka literatury, dzieło powszechnie cenione i poważane-a co to jest jeśli nie fantastyka? To też bajki o smokach, skrzatach i kosmolotach? A Sapkowski, którego przecież znasz?
PS2. A pozostając w temacie-słyszeliście o teori jakoby naród żydowski został wymyślony? Tak twierdzi pewien historyk, który opisał to w swojej pracy. Nie pamiętam jak nazywa się on ani jego dzieło a nie mam czasu sprawdzać, jutro doprecyzuję. Generalnie to twierdzi, że mitem jest wygnanie Żydów z ich ojczyzny przez Rzymian bo ci takiej metody nie stosowali(tj. wysiedleń ludności podbitego kraju), poza tym ten historyk twierdził, że w tym wypadku nie opłacało by im się to. Po drugie, twierdzi ten typ, że mit o narodzie izraelskim (pewnie motam teraz terminy-naród żydowski, izraelski itp. ale trudno, chyba wiecie o co chodzi) został wymyślony w XIX wieku, kiedy jakoby kształtował się "nowoczesny nacjonalizm". No, i wg niego Żydzi do Polski przybyli nie z Zachodu a z okolic Krymu. Podobno odstetek Żydów w społeczeństwach zachodnich był zbyt mały, żeby polscy Żydzi przyszli stamtąd. Aha, i wg tego historyka, dzisiejsi palestyńczycy są najblizej spokrewnieni ze starożytnymi plemionami żydowskimi. Co Wy na to? Zwłaszcza Ginola-archeolog i Aapa-jako "nakierunkowany"
Wiecie, że jest taka zasada, że każda dyskusja w określonej grupie społecznej (za taką naszego foruma chyba można uznać) zejdzie w końcu na kwestie Holocaustu? Czyżby to poczucie winy, o którym wspominał Ginola?
PS. Ginola, nie zrozumiałeś wcale co zarzucam Schmittowi. Ja nie twierdzę, że on napisał teorię spiskową (te akurat lubię czytać, oczywiście zachowując odpowiednią optykę). Po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że Hitler stał się kim się stał bo się jego obrazy nie podobały. W taką konstrukcję psychologiczną bohatera nie wierzę, uważam, ze jest naciągana. I nudna, bo to już było. A co do fantastyki to ja wierzę Ginola, że to co o tym zjawisku piszesz to jaja. Bo, sorry, ale walisz kocopoły na ten temat. Jutro/pojutrze wieczorem udowodnię Ci to. Też mam odpowiednie cytaty, nawet skan pewnego felietonu Ci pokażę. Ale nie teraz bo nie mam czasu.
Na razie tylko takie małe pytanie-znasz 'Solaris' Lema? 'Ślepowidzenie' Wattsa? 'Mgły Avalonu" Zimmer Bradley? Albo 'Lwy Al-Rassanu' Kaya? A 'Mistrz i Małgorzata'? Przecież klasyka literatury, dzieło powszechnie cenione i poważane-a co to jest jeśli nie fantastyka? To też bajki o smokach, skrzatach i kosmolotach? A Sapkowski, którego przecież znasz?
PS2. A pozostając w temacie-słyszeliście o teori jakoby naród żydowski został wymyślony? Tak twierdzi pewien historyk, który opisał to w swojej pracy. Nie pamiętam jak nazywa się on ani jego dzieło a nie mam czasu sprawdzać, jutro doprecyzuję. Generalnie to twierdzi, że mitem jest wygnanie Żydów z ich ojczyzny przez Rzymian bo ci takiej metody nie stosowali(tj. wysiedleń ludności podbitego kraju), poza tym ten historyk twierdził, że w tym wypadku nie opłacało by im się to. Po drugie, twierdzi ten typ, że mit o narodzie izraelskim (pewnie motam teraz terminy-naród żydowski, izraelski itp. ale trudno, chyba wiecie o co chodzi) został wymyślony w XIX wieku, kiedy jakoby kształtował się "nowoczesny nacjonalizm". No, i wg niego Żydzi do Polski przybyli nie z Zachodu a z okolic Krymu. Podobno odstetek Żydów w społeczeństwach zachodnich był zbyt mały, żeby polscy Żydzi przyszli stamtąd. Aha, i wg tego historyka, dzisiejsi palestyńczycy są najblizej spokrewnieni ze starożytnymi plemionami żydowskimi. Co Wy na to? Zwłaszcza Ginola-archeolog i Aapa-jako "nakierunkowany".