Kurde!! szczerze Wam powiem, że jestem dumnym, że jestem kibicem Spurs i, że jestem tutaj zalogowany. Przeczytanie całej dyskusji trochę mi zajęło, ale było to pożyteczne dowiedzieć się paru rzeczy od ludzi z wewnątrz klubów i Waszych opinii. Na innych stronach taka kultura i mądre rozpisywanie się rzadko się trafia itd.
Niestety choć bardzo bym chciał nie mam czasu na udzielanie się na forum (studia, prakty i dodatki!!)
Co do Ekstraklasy. Nie jestem wielkim kibicem żadnej z drużyn. Lubię drużyny, które stawiają na młodych i mają świetnych sympatyków. Dlatego ze zwycięstw Legii, Lecha, Górnika i Ruchu najbardziej się cieszę. Od razu zaznaczam, że animozje kibicowskie mam w d... Nienawidzę ich. I to mnie najbardziej denerwuje w polskiej lidze. W innych krajach: Niemcy, Anglia one też występują, ale tam się za to nie trafia do szpitala, albo czasami nawet do trumny tak jak u nas. Byłem na paru meczach w Niemczech i kibice przeciwnych drużyn siedzą często między sobą i dyskutują, nawet czasami wyśmiewają się, ale wszystko w swoich granicach. U nas to jest paranoja. Czasami jadąc do Katowic na studia muszę specjalnie na wcześniejszy pociąg iść, aby nie zetknąć się z kibicami na dworcu wracającymi z meczu. Raz trochę w majty narobiłem i mi starczy.
Co do polskiej ligi jeszcze. Uważam, że dopingu (licząc tylko ten kulturalnego) nie możemy się wstydzić. Kartoniady, śpiewy, flagi - na wielu stadionach to reguła i jest to fantastyczna reguła. Żal mi Legii. Ich kibice chyba kiedyś byli najlepsi, bo śledzę regularnie mecze. Cieszę się (nie chcąc nikogo obrazić), że kończy się powoli era drużyn typu: Górnik Łęczna,dawny Grodzisk, czy jeszcze dawniej Radomiak. Piłka niestety musi być w większych miastach. Bo piłka jest dla kibiców, a jak się ogląda mecze GKS BOT, czy kiedyś Groclinu to słychać czasami każde przekleństwo zawodników. Doping jest tam tylko przy strzelonych bramkach ulubieńców, albo przy kontrowersjach (choć wtedy jest jedynie głośno). Ogólnie polską piłkę można strawić. Stadiony będą co raz lepsze, a i co raz większy kapitał wkracza w szeregi klubów Ekstraklasy. Pozdro:)
Kurde!! szczerze Wam powiem, że jestem dumnym, że jestem kibicem Spurs i, że jestem tutaj zalogowany. Przeczytanie całej dyskusji trochę mi zajęło, ale było to pożyteczne dowiedzieć się paru rzeczy od ludzi z wewnątrz klubów i Waszych opinii. Na innych stronach taka kultura i mądre rozpisywanie się rzadko się trafia itd.
Niestety choć bardzo bym chciał nie mam czasu na udzielanie się na forum (studia, prakty i dodatki!!)
Co do Ekstraklasy. Nie jestem wielkim kibicem żadnej z drużyn. Lubię drużyny, które stawiają na młodych i mają świetnych sympatyków. Dlatego ze zwycięstw Legii, Lecha, Górnika i Ruchu najbardziej się cieszę. Od razu zaznaczam, że animozje kibicowskie mam w d... Nienawidzę ich. I to mnie najbardziej denerwuje w polskiej lidze. W innych krajach: Niemcy, Anglia one też występują, ale tam się za to nie trafia do szpitala, albo czasami nawet do trumny tak jak u nas. Byłem na paru meczach w Niemczech i kibice przeciwnych drużyn siedzą często między sobą i dyskutują, nawet czasami wyśmiewają się, ale wszystko w swoich granicach. U nas to jest paranoja. Czasami jadąc do Katowic na studia muszę specjalnie na wcześniejszy pociąg iść, aby nie zetknąć się z kibicami na dworcu wracającymi z meczu. Raz trochę w majty narobiłem i mi starczy.
Co do polskiej ligi jeszcze. Uważam, że dopingu (licząc tylko ten kulturalnego) nie możemy się wstydzić. Kartoniady, śpiewy, flagi - na wielu stadionach to reguła i jest to fantastyczna reguła. Żal mi Legii. Ich kibice chyba kiedyś byli najlepsi, bo śledzę regularnie mecze. Cieszę się (nie chcąc nikogo obrazić), że kończy się powoli era drużyn typu: Górnik Łęczna,dawny Grodzisk, czy jeszcze dawniej Radomiak. Piłka niestety musi być w większych miastach. Bo piłka jest dla kibiców, a jak się ogląda mecze GKS BOT, czy kiedyś Groclinu to słychać czasami każde przekleństwo zawodników. Doping jest tam tylko przy strzelonych bramkach ulubieńców, albo przy kontrowersjach (choć wtedy jest jedynie głośno). Ogólnie polską piłkę można strawić. Stadiony będą co raz lepsze, a i co raz większy kapitał wkracza w szeregi klubów Ekstraklasy. Pozdro
