PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
Temat: Jak zbudować Wielki Tottenham?
‹ wstecz  1  2  3    dalej ›

ginola
Posty: 765
Komentarzy: 1421
Miejscowość: Szczecin/Warszawa
- Sobota [2009.06.06; 13:54]
Chcialem przypomniec, ze jednak Valencia w przyszlym sezonie zagra w tej Lidze Europejskiej. Mozna sie smiac z kasy, jaka jest za zwyciestwa, ale tak na prawde mozna bardzo duzo zarobic. Zakladajac, ze Nietoperze dojdo do cwiercfinalu, zagraja u siebie co najmniej 5 spotkan. Na kazdym meczu na pewno bedzie komplet (55 lub 75.000 - zalezy na ktorym stadionie) widzow. Plus oczywiscie kazdy mecz w TV. Mozna sie smiac, ale tak na prawde gra w Lidze Europejskiej przy duzym stadionie, wielu kibicach i niezlych wynikach to przynajmniej 25-30 mln ojro, a wiec kwota niebagatelna


konradthfc
Posty: 239
Komentarzy: 338
Miejscowość: Katowice
- Sobota [2009.06.06; 14:51]
Nie mów mi że na meczu dla przykładu z Polonią Warszawa będzie na stadionie 75.000 ludzi. Proszę Cię....


ginola
Posty: 765
Komentarzy: 1421
Miejscowość: Szczecin/Warszawa
- Sobota [2009.06.06; 14:56]
konradthfc powiedział/a:
Nie mów mi że na meczu dla przykładu z Polonią Warszawa będzie na stadionie 75.000 ludzi. Proszę Cię

Nie bedzie, bo Polonia Warszawa nie dojdzie do czwartej rundy eliminacji, a tym bardziej fazy grupowej:P


aapa
Posty: 801
Komentarzy: 1866
Miejscowość: Kraków dawna stolica Polaków
- Sobota [2009.06.06; 19:52]
Po pierwsze primo nie czepiam się Valencii, dałem linka "pod rozwagę",bo różnie może być. Bilbao to dobry przykład, bo: ma tradycje, może liczyć na całkiem sporą rzeszę kibiców, jakąś tam część sezonu bronił się przed spadkiem, grał w finale pucharu. Pewnie, że nie jest to toczka w toczkę. Poza tym nawet Baskowie musieli się przeprosić z komerchą i w tym sezonie mają już reklamę na koszulkach. Kibice kibicami,ale zarząd musiał jakoś ratować sytuację. Mimo wszystko czynnik finansowy jest bardzo istotny i lepiej w tej dyskusji trzymać się Anglii.


Raptus1
Posty: 240
Komentarzy: 267
- Sobota [2009.07.04; 14:52]
Zastanawia mnie jakaś dziwna niemoc panująca na WHL. Nawet kiedy wydaje się że już jest dobrze, to zawsze kulejemy na którąś nogę. Sprawa wydaje się osiągalna, przypomnę chociażby Leeds. Potrafił wspiąć się na szczyty, choć teraz odszedł do niebytu, ale dominował przez kilka lat. Czy ktoś rzucił na Spurs klątwę, czy powiesił za bramką zdechłego szczura, doprawdy nie wiem.


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Niedziela [2009.07.05; 15:33]
NieRaptus, to nie klątwy czy inne gusła. Po prostu przeciętne(może nawet kiepskie) zarządzanie, nie przystające do obecnych realiów. Może kilku zaskoczę, ale najlepiej to widać, nie w momencie kiedy idzie dobrze i brakuje dobicia, ale w momencie kiedy po momencie tego dobre przychodzi chwila słabości - co jest jakby koniecznością. Wtedy pojawia się panika, gwałtowneruchy, nieprzemyślane decyzje. Efekty są wtedy takie, że zaczynamy od nowa. Przydałby się naprawdę twardy i wymagający wódz, ale... Na papierze przecież mamy wszystkie za, żeby odnosić sukcesy. Wiele ekip o takim potencjale może śnić, przez najbliższe 50 lat.


tuczi
Posty: 136
Komentarzy: 970
Miejscowość: Gdynia / Southend On Sea
- Niedziela [2009.07.05; 15:49]
Z tą paniką i gwałtownymi ruchami masz rację Marcus. Nie jesteśmy naturalnie w tym odosobnieni, ale akurat nikt inny mnie nie interesuje. Często zastanawiam się tak jak Raptus, co się kuźwa dzieje. Mamy potencjał, mamy niemałe pieniądze, ale czasem nic z tego nie wynika. Klątwa ? Chyba nie Raptus. Ale już nad tym marnym zarządzaniem zastanowił bym się głębiej :D


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 80
- Niedziela [2009.07.05; 15:56]
naturalnie że tak jest. Ale przecież to dotyczy wszystkiego, każdej działalności. Jeśli zakładamy biznes to musimy się przygotować na poczatkowe straty i że nie bedzie mozna rezygnować, tylko przygotować się na kilkuletnią walkę. Jeśli ktoś po roku rezygnuje z jakiejs koncepcji, to nie dość że nie ma z tego zadnego efektu, to musi zacząć od nowa wszystko. Dlatego uważam że Redknapp to (niestety) jedyna droga. Kilka lat z nim może przekona niektórych, że do top 4 droga nie wiedzie przez ciągłe transfery i zmiany trenerów na lepszych. Chłodna głowa przede wszystkim. Gdy popełnia się błędy - wyciąga się z nich wnioski, a nie zwalnia wszystkich i zaczyna od nowa. Napisałem że Redknapp to niestety jedyna droga, bo mimo wszystko chciałbym inną drogę obrać, ale po przebadaniu za i przeciw zdaje sobie sprawę, że po prostu nie nadajemy sie do tego. Droga Evertonu i Aston villi jest nam bliższa, niż arsenalu, czy liverpoolu.


tuczi
Posty: 136
Komentarzy: 970
Miejscowość: Gdynia / Southend On Sea
- Niedziela [2009.07.05; 16:08]
Pisząc o zarządzaniu miałem na myśli nie Harrego, a tych naszych wszystkich "office-rów". Nie mamy wyjścia. Musimy dać Rednkappowi czas na zbudowanie tej drużyny. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale przykłady Evertonu i Villi są właśnie bardzo odpowiednie. Pokazują, że brytyjscy menago, którzy znają ten ryneczek od podszewki potrafią wypracować jakiś styl dla tych własnie drużyn nie posiadając aż takich ogromnych możliwości doboru zawodników. Pierwsza czwórka Premier League to na razie wysokie progi. Nie twierdzę, że za wysokie, bo cele należy stawiać sobie najwyższe. Ale jednak to progi bardzo wysokie. I finansowo i organizacyjnie. To oczywiście tylko moje zdanie.


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Wtorek [2009.07.07; 20:59]
Tu nie chodzi o składowe, ale o efekty. Sam HR czy inny nic nie zdziała - nie ma tu sensu zastanawiać się nad tym czy to odpowiedni menago czy nie. Ja uważam, że najważniejsza jest zdecydowanie organizacja, a pieniądze tylko określają skalę możliwości. Niby Analaowcy są łatwiejsi do upolowania od jakiegoś czasu, przez ten kredyt na stadion mają dosyć mocno ograniczone możliwości, ale wygrywają właśnie organizacją. Podkreślam, mamy wszystko żeby móc być naprawdę wielkimi, a mimo to od lat rozmijamy się z tym.


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 80
- Wtorek [2009.07.07; 21:59]
często właśnie w naszych dyskusjach pada Arsenal. Najczęsciej jednak z bzdurnymi argumentami, że oni są w top 4 kupując ciągle utalentowanych 18-latków, więc i my możemy do top 4 takim sposobem dojść. Ja jednak obserwuję uważnie teraż Arsenal i co widzę? Ostatnie okienko - arshavin. Teraz - vermaelen, a w drodze chamakh, byc moze huntelaar, byc moze cana. Zawodnicy ktorzy gwiazdami nie są, ale w futbolu już coś znaczą. Taką koncepcję budowy Arsenal miał przed rozpoczęciem budowy stadionu. Kupował młodych, ale kupował przede wzsystkim graczy ktorzy juz cos zaistnieli w futbolu. Nie byli w kazdym badz razie anonimowi. Słyszę własnie ciągle to że są w top 4 z młodymi to i my możemy. tylko teraz pytanie : jaki cel ma arsenal. walka o top 4, czy o mistrzostwo? Oczywiscie to pytanie retoryczne. Następne - ile razy zdobyli mistrzostwo ze swoją koncepcją kupowania młodych 18-latków i wprowadzania ich do składu? No własnie. Z tą swoją koncepcją ani razu nie osiągnęli tego co sobie zamierzyli. tak samo z naszym top 4. Było to dla nich idealne na przetrwanie przy braku gotówki, ale nie mogli zrealizowac celu zdobycia mistrzostwa. tak jak my z awansem do top 4. teraz to się zmienia, mają pieniądze, wiedzą że tamta koncepcja nie wypaliła tak jak chcieli. I wracają na drogę kupowania wciąż młodych, ale już z futbolem obytych. My mielismy Commoliego - on był zapatrzony w Arsenal i robił nam z druzyny wlasnie taki arsenalowy prototyp. Najpierw fajnie bo przychodzili piłkarze młodzi, ale juz cos znaczący w futbolu - Steed, Berbatov, Jenas. Potem zaczął nam skracać średnią wieku kupując Boatengów itd i się zatracilismy. Kiedys mowilem, ze młodzi w arsenalu mieli sie wczesniej od kogo uczyc, dlatego tak dobrze im szło pozniej. to też sie zgadza. Jednak mistrzostwa nie zdobyli. W tym tkwi siła arsenalu, że to zrozumieli, ale nie robili nic gwałtownego. Po prostu leciutko podreperowali swą koncepcję budowy druzyny. U nas zawsze rozpiździel. Teraz wszystko się zmienia - ludzie, strategia. ZObaczymy co z tego będzie. Musimy jednak uważać, bo keszu juz tez takiego duzego nie ma. Trzeba budować rozważnie. tak się własnie zastanawiam, czy moze likwidacja druzyny rezerw to nie bylo szukanie oszczędności ... nie wiem, nie mnie to oceniać. tak samo nie mnie oceniać czy Redknapp ma plan czy nie ma. Moim zdaniem ma. to że ma buracką twarz wcale nie oznacza że nie jest myślącym gościem ( nawet jesli jest zapatrzony na Wyspy ). Najlepiej to pokazuje jak wychował swojego syna - zrobił z niego naprawdę niezłego zawodnika. Ilu takich trenerów jest? Cesare Maldini? może teraz Paolo Maldini będzie. Trudno mi znalezc jakies kolejne, ale pewnie są. Ale nie wiele. Jeśli Redknapp potrafił syna wychować na piłkarza, tzn że złym trenerem nie jest, bo co innego gdyby Jamie był przereklamowany, ale wcale nie był, w piłkę nie grał na poziomie Cesare czy Paolo, ale po prostu po tatusie mniejszy talent dostał. Ale dzięki harry'emu eksplodowało to co miało. Tak samo Cole'e, Lampardy i Defoe'y. In Harry I Trust


jasiowaty
Posty: 208
Komentarzy: 394
Miejscowość: Turek / Poznań
- Wtorek [2009.07.07; 22:55]
Podkreślić warto jednak, gdzie jest Arsenal, a gdzie My... Mimo wszystko, takim łajzom łatwiej kupić 'znaczących piłkarzy' jak Arszawin czy Vermaelen, gdyż grają w LM i takich tam... Na naszym miejscu pójście ich drogą nie ma sensu, gdyż ilu może zdarzyć się jeszcze Modriciów? Ktoś dobrze zauważył, że lepiej już iść drogą Aston Villi czy Evertonu, przynajmniej ja tak widzę naszą drogę do osiągania wyższych celów.


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 80
- Wtorek [2009.07.07; 23:13]
to chyba nawet bylem ja ;)


TypOks
Posty: 190
Komentarzy: 416
Miejscowość: Kielce
- Wtorek [2009.07.07; 23:21]
jasiowaty powiedział/a:
Ktoś dobrze zauważył, że lepiej już iść drogą Aston Villi czy Evertonu, przynajmniej ja tak widzę naszą drogę do osiągania wyższych celów


też chciałem o tym napisać i mnie uprzedziliście panowie hehe :) zgadzam się z tą opinią w 100% i z tym,że naprawdę przydałby się ktoś w zarządzaniu kto by chwycił to wszystko za jaja i w chwilach słabości potrafił myśleć na chłodno,a nie kierując się emocjami.


aapa
Posty: 801
Komentarzy: 1866
Miejscowość: Kraków dawna stolica Polaków
- Środa [2009.07.08; 09:32]
A ja bym dyskutował z obieraniem drogi Evertonu czy AV. Moyes i O`Neill są ok, ale do końca mnie nie przekonują. Chyba, że walczymy tylko i zawsze o 5-6 pozycję. Moyes nawet ograł L`pool i zajął 4 miejsce, ale potem EFC dał kompletnie ciała w eliminacjach LM. Villa niby ładnie szła, ale końcówkę skopała kompletnie. Jeśli chodzi o zarządzanie to idę o zakład, że chetnie zamieniliby się z nami. Chyba, że idzie o to, ze kupują przyzwoitych piłkarzy bez przepłacania, to fakt. Róbmy może lepiej swoje.


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Środa [2009.07.08; 10:02]
Aapa tylko pamiętaj, ze inaczej grała Villa na początku, kiedy nikt aż tyle się po niej nie spodziewał, gdzie mogła grać kontry. Inaczej kiedy sezon się kończył, kiedy raz że wszyscy wiedzieli jak gra, a dwa wtedy już większość kalkuluje: mali ciułali punkty, żeby zostać, a więksi już walczyli od a-z o puchary - to bodajże już kiedyś Marek pisał. To raczej pokazało jak dużo jeszcze trzeba zrobic. Co do Evertonu to oni mi się naprawdę podobają. Moim zdaniem chyba najlepiej zorganizowana na wyspach ekipa. Tak naprawdę nie mają wiele, ale ekspolatują to w 110%. Są młodzi, są dobre transfery,jest rozsądny trener, który nie podnieca się nigdy niczym i mocno stapa po ziemi. Mają pomysł na siebie. Tędy droga. Nie droga analów, Lfc, Leeds, AV czy Evertonu. Droga THFC. Szkoda, że nie za bardzo widać jakieś tego przejawy.


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 80
- Środa [2009.07.08; 10:40]
wiesz marcus droga evertonu, aston villi idealnie pokrywa się przynajmniej dla mnie z drogą jaką powinien podążyć tottenham. Tzn stabilizacja, zaufanie, rozsądek i kolektyw. Są jakieś gwiazdy w Evertonie? Arteta ... no ale to taka gwiazda ni gwiazda. Pienaar ... no okej to jest gość, ale wcale nie lepszy od naszego Modricia. Cahill, Fellaini to fighterzy. Obroncy przyzwoici i zgrani. Atak - bez żadnych rewelacji, a mimo to nikt nie narzeka na skuteczność. Taki nasz Tottenham z sezonu 2005/06 się przypomina. Poza tym nie mają wiele kasy, a jakoś sobie radzą. Nie chciałbym nawet myśleć co by było, gdyby mieli do wydania na transfery 2 razy więcej... Nawet młodym dają pograć czasami..


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Środa [2009.07.08; 11:22]
Tylko pamiętaj Pawle, ze tak naprawdę jak coś/kogoś naśladujesz zawsze będziesz drugi. Nie mamy kasy ManU,Citi czy Ruskich. Mamy sporą tradycję i historię. Kibiców też mamy wielu więcej niż AV,Everton. Tak naprawdę nasza sytuacja jest.... tylko nasza. Generalnie zgadzam się z twoim zdaniem o arsenalu i pisaniu tylko o młodzieży. Mam jednak wrażenie, że tak trochę skrajnie do tematu podchodisz, tak to przynajmniej odbieram. Ja bym nie deprecjonował osiągnięć młodizeży, bo tak naprawde pchają ten wózek zdecydowanie do przpodu. To, ze kiedyś ich model funkcjonowania opierał się o młodych plus Adamsy, a teraz młodzi poparci trochę starszymi ale cały czas głodnymi, to dla mnie dowod na elastyczność i dalekowzroczność zamierzeń a nie na ich ułomność. Trzeba pamiętać , że zdecydowali się na stadion i to ich mocno "czyści" z kapuchy. W tym czasie inni mają już na starcie chociażby ta przewage.


Siara
Posty: 1191
Komentarzy: 80
- Środa [2009.07.08; 11:58]
ale ja nie mówię że mamy Everton naśladować w każdym calu, tylko żeby to był jakiś wzór. Naśladowaliśmy to arsenal i to bardzo nieudolnie. Co do arsenalu, to ja naprawdę ich podziwiam, bo w ciężkich dla siebie czasach potrafili utrzymać się w czołówce. Tylko tak jak mówię - to nie była dobra strategia na majstra i to że teraz trochę to strategię podkręcili to znak, że tak było. Nie mówię że są ułomni, moim zdaniem są wręcz genialni w tym co robią i oczywiście że ich wizja jest na lata, a nie na jeden sezon. Z młodymi jednak wiele się nie osiągnie, a na pewno nie zrobi się kroku w przód. Mogą pojedyncze postacie wyskakiwać, ale drużyny to nie pociągnie do przodu. No chyba że taki skład utrzymywałby przez kilka lat, ale co sezon arsenalowi ktoś podkrada jakąś młodą gwiazdę. Nie długo przyjdzie czas na Fabregasa, Van Persiego, Adebayora, a może nawet przedwcześnie - na Arshavina. Arsenal ze swoją wizją długo z tej top 4 nie wyleci, musiałaby się stać katastrofa. Manchester - mogą mieć chwile grozy jak odejdzie Ferguson, ale moim zdaniem on ich nigdy nie zostawi. Znaczy się menedżerem nie będzie, ale z klubem zawszze bęzdie blisko. Trudno liczyć też na Liverpool. Wydaje mi się że najbliżej do wyrzucenia z top 4 jest chelsea, co wcale nie znaczy że blisko. Po prostu trudno mi u nich ujrzeć jakąś wizję na przyszłość. Wszystko na teraz. Kiedyś to nie wypali - mam nadzieje. Ale to tylko nadzieje, nie poparte żadnymi faktami. Fakty są takie że aby dotrzeć do top 4 trzeba przedstawić rywalom coś extra. Dlatego na razie róbmy swoje, zróbmy przyzwoitą drużynę i liczmy na to, że ktoś w najblizszych 2-3 latach dostanie zadyszki. A potem już nie liczmy na nikogo więcej, tylko na siebie


TypOks
Posty: 190
Komentarzy: 416
Miejscowość: Kielce
- Środa [2009.07.08; 12:43]
dokładnie tak,ale żeby robić swoje potrzeby właśnie jest spokój i rozsądne ruchy. Trzeba zaufać trenerowi pozwolić mu stworzyć drużynę jaką ma w głowie i krok po kroku piąć się do góry, a właśnie od Evertonu czy AV zaczerpnąć tylko pewne wskazówki jak należy spokojnie zarządzać drużyną. To wszystko...resztę zrobimy sami.




‹ wstecz  1  2  3    dalej ›

Użytkownicy Online: Grzechol5, jin_tae, mintus,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1472
Najnowszy użytkownik: corey
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU