"Tak czy owak wasze wpisy zawsze zmuszaja mnie do czytania stron, ktorych normalnie sie nie odwiedza."
Dziekuje ci bardzo moj (w sumie nasz, bo i aapy) fanie/fanko. A nie jestes aby kobieta 170 cm 90/60/90???:D Moze spotkamy sie prywatnie, to opowiem ci jeszcze wiele ciekawych rzeczy, np. o cyklu zyciowym szarych motyli czystworzeniu swiata poprzez masturbacje?!:D:D:D
A tak calkiem serio to juz nie raz pisalem, ze poki co atmosfera na Lechu jest, moim zdaniem, duzo lepsza niz na 99,9% zachodnich stadionow. Problem w tym, ze jest to jak dla mnie beczka prochu. Podobnie bylo na Pogoni Bekdasowej (oczywiscie zachowujac proporcje, mielismy [i mamy] stadion na 17800 miejsc z epoki Krola Cwieczka). Bylo ekstra, mecze z Legia (22000) czy Widzewem i Wisla (po 21000- nawiasem mowiac stary Polski numer, na meczu 4000 ludzi wiecej niz powinno byc). Do meczu z Ruchem Radzionkow (tak, byl kiedys taki klub:D). Doszlo do ogolnej napier***anki z policja, tlumionej jeszcze kilka godzin po meczu. I na nastepnym spotkaniu pojawilo sie na stadionie niecale 6500 ludzi. I tak mielismy po sezonie najwyzsza srednia w lidze, ale to tylko dlatego, ze to juz bylo 5 czy 6 kolejek przed koncem. I wicemistrzostwo Polski (drugie w historii, a wiec mega sukces!!!) swietowala garstka ludzi, na miescie tez wiele wiecej sie nie pojawilo. Ja akurat bylem, ale po pierwsze bylem szczylem 15 lat, ktorego nikt nie pobije, a po drugie wtedy uwazalem, ze ci lysi z szalikami na twarzach to prawdziwi kibice).
Troche sie rozpisalem, ale whatever. Konkluzja jest taka- jestem przekonany, z kibolami mozna prowadzic TYLKO polityke silnej reki. Frateryzacja (Lech), nie mowiac juz o jakiejs poronionej uleglosci (90% polskich klubow) moze prowadzic tylko w zla strone. Predzej czy pozniej, ale tylko. Mam nadzieje, ze wladze Lecha wezma sie za to szybciej i nie beda czekac do ostatniej chwili. I jestem przekonany, ze droga Legii jest sluszna, co nie znaczy, ze ITI nie popelnilo bledow.
*Marcin- co do pamiatek, to w Polsce kluby na tym gowno zarabiaja. Czemu? Chyba jestesmy jedynym krajem w cywilizowanym swiecie, gdzie jakis typ wymysli sobie grafike z logo klubu, zrobi 1000 szalikow i sprzedaje je na Allegro. W kazdym normalnym kraju to by sie od razu konczylo procesem o wykorzystanie zastrzezonych znakow bez zezwolenia!
"Tak czy owak wasze wpisy zawsze zmuszaja mnie do czytania stron, ktorych normalnie sie nie odwiedza."
Dziekuje ci bardzo moj (w sumie nasz, bo i aapy) fanie/fanko. A nie jestes aby kobieta 170 cm 90/60/90???

Moze spotkamy sie prywatnie, to opowiem ci jeszcze wiele ciekawych rzeczy, np. o cyklu zyciowym szarych motyli czystworzeniu swiata poprzez masturbacje?!


A tak calkiem serio to juz nie raz pisalem, ze poki co atmosfera na Lechu jest, moim zdaniem, duzo lepsza niz na 99,9% zachodnich stadionow. Problem w tym, ze jest to jak dla mnie beczka prochu. Podobnie bylo na Pogoni Bekdasowej (oczywiscie zachowujac proporcje, mielismy [i mamy] stadion na 17800 miejsc z epoki Krola Cwieczka). Bylo ekstra, mecze z Legia (22000) czy Widzewem i Wisla (po 21000- nawiasem mowiac stary Polski numer, na meczu 4000 ludzi wiecej niz powinno byc). Do meczu z Ruchem Radzionkow (tak, byl kiedys taki klub

). Doszlo do ogolnej napier***anki z policja, tlumionej jeszcze kilka godzin po meczu. I na nastepnym spotkaniu pojawilo sie na stadionie niecale 6500 ludzi. I tak mielismy po sezonie najwyzsza srednia w lidze, ale to tylko dlatego, ze to juz bylo 5 czy 6 kolejek przed koncem. I wicemistrzostwo Polski (drugie w historii, a wiec mega sukces!!!) swietowala garstka ludzi, na miescie tez wiele wiecej sie nie pojawilo. Ja akurat bylem, ale po pierwsze bylem szczylem 15 lat, ktorego nikt nie pobije, a po drugie wtedy uwazalem, ze ci lysi z szalikami na twarzach to prawdziwi kibice).
Troche sie rozpisalem, ale whatever. Konkluzja jest taka- jestem przekonany, z kibolami mozna prowadzic TYLKO polityke silnej reki. Frateryzacja (Lech), nie mowiac juz o jakiejs poronionej uleglosci (90% polskich klubow) moze prowadzic tylko w zla strone. Predzej czy pozniej, ale tylko. Mam nadzieje, ze wladze Lecha wezma sie za to szybciej i nie beda czekac do ostatniej chwili. I jestem przekonany, ze droga Legii jest sluszna, co nie znaczy, ze ITI nie popelnilo bledow.
*Marcin- co do pamiatek, to w Polsce kluby na tym gowno zarabiaja. Czemu? Chyba jestesmy jedynym krajem w cywilizowanym swiecie, gdzie jakis typ wymysli sobie grafike z logo klubu, zrobi 1000 szalikow i sprzedaje je na Allegro. W kazdym normalnym kraju to by sie od razu konczylo procesem o wykorzystanie zastrzezonych znakow bez zezwolenia!