Kurde, zima idzie, za oknem zimno, brudno i ponuro to i na taką muzykę mnie wzięło. No i przerabiam absolutnie genialny album, chyba najlepszy z tych dotychczas słyszanych (choć to może zbyt wczesna opinia bo nie słyszałem całości bo dopiero za jakieś dwa tygodnie do mnie przywędruje). Znaczy "Suden Uni" Moonsorrow.
http://www.youtube.com/watch?v=XhhvL8_C1TY
Oprócz tego inny album tej grupy, ten z koleji najbardziej niesamowity "V: Hävitetty". Dwa trwające ok 30 min utwory. Ale one normalnie pożerają.
I jeszcze pozostając w takich pośepnych, fińskich klimatach Swallow The Sun. Muzyka pozbawiona tej folkowej nuty i pogańskiego zacięcia ale równie przygnębiająca, melancholijna.
http://www.youtube.com/watch?v=mUywH11mI6c
Uchh, tak porywającej i sugestywnej muzyki jeszcze nie słyszałem. A niech tylko śnieg spadnie, niech się jakieś ferie zaczną
Kurde, zima idzie, za oknem zimno, brudno i ponuro to i na taką muzykę mnie wzięło. No i przerabiam absolutnie genialny album, chyba najlepszy z tych dotychczas słyszanych (choć to może zbyt wczesna opinia bo nie słyszałem całości bo dopiero za jakieś dwa tygodnie do mnie przywędruje). Znaczy "Suden Uni" Moonsorrow.
http://www.youtube.com/watch?v=XhhvL8_C1TY
Oprócz tego inny album tej grupy, ten z koleji najbardziej niesamowity "V: Hävitetty". Dwa trwające ok 30 min utwory. Ale one normalnie pożerają.
I jeszcze pozostając w takich pośepnych, fińskich klimatach Swallow The Sun. Muzyka pozbawiona tej folkowej nuty i pogańskiego zacięcia ale równie przygnębiająca, melancholijna.
http://www.youtube.com/watch?v=mUywH11mI6c
Uchh, tak porywającej i sugestywnej muzyki jeszcze nie słyszałem. A niech tylko śnieg spadnie, niech się jakieś ferie zaczną...