PANEL UŻYTKOWNIKA
Login:
Hasło:
ISS
Temat: Co słuchają Spursmaniacy?
‹ pierwsza  ‹ wstecz  13  14  15  16  17  18  19    dalej ›  ostatnia ›

Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Sobota [2009.10.03; 12:02]
MARCUS powiedział/a:
Jak ja słyszę takie organki, to mi się Biały Miś w wykonaniu kapeli weselnej przypomina. Mówię tu o naprawdę dobrej imprezie takiej w remizie, gdzie wszyscy o 22 sa już ciężko pijani, nażarci i śpią na stołach ;)


http://www.youtube.com/watch?v=XOKbhQbvpPA

http://www.youtube.com/watch?v=FgHzrTwXZ20

:D


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Sobota [2009.10.03; 21:24]
Raku jest sprawa. Ostatnio wciągnął mnie taki zespół jak As I Lay Dying. Grają, tak czytałem, mieszankę metalcore'u z melodycznym death metalem. Świetnie mi się tego słucha (An Ocean Between Us to już bez wątpienia absolutny top jeśli chodzi o moje ulubione płyty-w mordę jaka tam jest perkusja!). I chciałbym więcej. Więcej melodycznego deathu. A z tego co słyszałem/czytałem to tu rządzi In Flames. Ale o nich słyszałem również, że obok rewelacyjnych rzeczy nagrywają syf. W takim razie od czego zacząć zaprzyjaźnianie się ze Szwedami? Po żadnych tam forach muzycznych itp się nie szlajam, więc pytam tu. Ciebie boś w temacie ogarnięty i wspominałeś, że In Flames lubisz.

A dla zainteresowanych próbka AILD
http://www.youtube.com/watch?v=LC4sRfj1V2U
Perkusja zrywa gacie z dupy.


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Sobota [2009.10.03; 22:08]
Za In Flames nie trafisz, a gusta są różne i trafić do każdego może zupełnie inna płyta. Może po krótce opiszę Ci te najbardziej przemawiające do mnie, będzie Ci łatwiej wybrać. Podobno najbardziej przełomowym krążkiem w historii całego melodyjnego death metalu był "Clayman" z 2000 roku. Faktycznie, płyta jest wyrąbana w kosmos. Tu po raz pierwszy słyszysz to faktycznie nawiązanie przez Płomyki do melodeath. Wcześniejsze płyty to był typowy death, z bardzo mocnym growlem (który z biegiem lat staje się nie tyle słabszy, co bardziej piskliwy, takie dziwne screamo, ale równie przyjemne dla ucha). Tam masz sporą część piosenek, które są znakami rozpoznawczymi In Flames: tytułowego Claymana, Bullet Ride, Pinball Map, Satellites and Astronauts oraz wykurwiste, powtarzam wykurwiste (szczególnie na koncertach: występu w Warszawie nie zapomnę to końca życia :D) Only For The Weak. http://www.youtube.com/watch?v=b3sOPS7fO2s Może jakość nienajlepsza, ale daje się odczuć to, co działo się w Progresji. A warto dodać, że w Wawie In Flames grało bez Jespera Strombalda, a brak jednej gitary (normalnie przecież jest to jak odcięcie ptakowi jednego skrzydła) był praktycznie niesłyszalny.Następny był "Reroute to Remain". Jedni się nim zachwycają, inni mówią, że jest o niebo (piekło?) gorszy od "Claymana". Ja się chyba zapisuję do tych drugich. Nie żebym miał coś przeciwko tej płycie, ale specjalnie nie porywa. No, może tylko kawałek Black and white, ale jego akurat mało kto słucha i Cloud Connected, również jeden z większych przebojów. Potem przyszedł "Soundtrack to Your Escape", powrót do melodyjności "Claymana", czyli zwyczajnie krążek z kolejnymi hiciorami: The Quiet Place, Dead Alone, Touch of Red, My Sweet Shadow (w Progresji prawie zrobiłem w gacie jak to zagrali) czy Evil in a Closet. Tu też naprawdę jest z czego wybierać. W 2006 roku było "Come Clarity". Tu również godna polecenia jest tytułowa piosenka. Mnie solo Bjorna Gelotte zwyczajnie rozwala. Jest stosunkowo krótkie, ale kurwa, zagrane z taką pasją, że ja pierdole... No i oczywiście Take This Life, ale to jest numero uno dla tych, którzy chcą In Flames poznać. I dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnej płyty, "A Sense of Purpose". Żeby nie przedłużać i tak już skomplikowanego wywodu tu masz moje zdanie o płycie: http://duzeka.pl/?dzial=muzyka&id=recenzje&dalej=1&data=1207764432 Jeśli interesuje Cię bardziej deathowa strona In Flames zacznij od "Whoracle" z 1997 roku. Tam też masz kilka fajnych, i do tej pory granych na koncertach utworów. Przede wszystkim cover piosenki Depeche Mode "Everything Counts". Jeśli mam być szczery, to faktycznie, In Flames jest jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku. Niezły jest jeszcze Norther (choć teraz zmienił wokalistę, a ten nowy zupełnie dla mnie do nich nie pasuje) i stare Children of Bodom (choć nowa płyta z coverami poprawia mi humor). Dlatego trudno mi jednoznacznie określić od czego przygodę z In Flames zacząć. Podsumujmy: fajny melodeath w początkowym stadium - "Clayman". "A Sense of Purpose" jest w mojej opinii udanym eksperymentem, który zahacza (jak to dziwnie zabrzmi) o rock, ale właśnie z tymi melodeathowymi wstawkami. Gdzieś pomiędzy masz ostre "Come Clarity" i "Soundtrack To Your Escape". Wg mnie zacznij do "Claymana", ale wybór należy do Ciebie. Mam nadzieję, że choć trochę go ułatwiłem ;)


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Niedziela [2009.10.04; 12:44]
Jasne, dzięki. Mam teraz jakiś punkt odniesienia. A w czasie kiedy płyty się ściągają przesłuchałem tego co tam wypisałeś. Najlepsze było 'Cloud Connected' a 'Take This Life' było do dupy. 'Only For...' też daje radę. A 'Evil in a Closet'-tu rozwala mnie tytuł. Ogólnie na razie mi In Flames wygląda na bardzo przyjemną muzyke, tylko boję się, ze będzie właśnie zbyt "przyjemna". Ale poczekam na płyty.
Children of Bodom, choć mam ogromny sentyment i duży kredyt zaufania, dla fińskiego metalu nigdy nie trawiłem.


Skaju
Posty: 325
Komentarzy: 337
Miejscowość: Legnica/Wrocław
- Środa [2009.10.07; 15:31]
remix mojej roboty, sprawdzać kto chce :)

http://www.youtube.com/watch?v=IV3lS06Ct_I


koko
Posty: 139
Komentarzy: 327
Miejscowość: Warszawa
- Środa [2009.10.07; 16:39]
Stakka Bo, MARCUS, Stakka bo, choć nie wiem czy Ci się spodoba.... tak czy inaczej, facet jest mega utalentowany


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Czwartek [2009.10.08; 12:21]
Nie no "sztaka" rządzi i dzieli! ;) przypomniało mi się
http://www.youtube.com/watch?v=IQR9bw-4R08

Wiem, że coś tam potem działał, ale nie śledziłem, przyznaje bez bicia.

Cholera , ale to stare jest. Ja jestem stary, siet ;( ;( to jeszcze czasy jak na satelicie się ogladąło Yo Rap'sy w sobotę rano i headbangersballa - tak się to chyba zwało?? Łezka się kręci.


MARCUS
Posty: 784
Komentarzy: 1274
Miejscowość: POZNAN
- Czwartek [2009.10.08; 12:25]
Żeby jednak tak milusio nie było.

http://www.youtube.com/watch?v=LtqVnAxOKqM :zly: :zly: :zly:
http://www.youtube.com/watch?v=GiLqO8QR2u8&feature=related :wnerw: :wnerw: :wnerw:
Pro pain, zawsze i wszedzie!!!!

i na deser
http://www.youtube.com/watch?v=3leM5Qmh-YE :wnerw: :zly::wnerw::zly:


Buli
Posty: 344
Komentarzy: 110
Miejscowość: Łódź
- Czwartek [2009.10.08; 21:38]
O, a wiecie coś może o jakiś innych projektach typu "Wyspiański Wyzwala" ?? Chodzi mi o plyty/skladanki na ktorych muzcy spiewaja wiersze jakiegoś poety...

Mam juz własnie Wyspianskiego, mam Fogga, i mam Gajcego...

Cos sie jesze kiedys ukazalo?


aapa
Posty: 801
Komentarzy: 1867
Miejscowość: Kraków dawna stolica Polaków
- Piątek [2009.10.09; 10:35]
ALe Fogg to chyba nie poeta? Wiem, że są piosenki Hemara. Trochę podobne, ale inne, to Kazik się udzielał w odgrzebywaniu cudzych rzeczy: Melodie Kurta Weila, Piosenki Toma Weitsa, ale to pewnie znasz.


Artur78
Posty: 5
Komentarzy: 581
- Piątek [2009.10.09; 11:06]
Mam pytanko co myślicie o nowej płycie Guns N'Roses "Chinese Democracy" jak ją oceniacie?


Artur78
Posty: 5
Komentarzy: 581
- Piątek [2009.10.09; 11:06]
Wiem że wzbudziła wiele kontrowersji i podzieliła fanów...


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Piątek [2009.10.09; 20:45]
xBulix powiedział/a:
O, a wiecie coś może o jakiś innych projektach typu "Wyspiański Wyzwala" ?? Chodzi mi o plyty/skladanki na ktorych muzcy spiewaja wiersze jakiegoś poety...

Mam juz własnie Wyspianskiego, mam Fogga, i mam Gajcego...

Cos sie jesze kiedys ukazalo?


Stare Dobre Małżeńswto pewnie znasz? Ja tam, kiedy śpiewają Stachure, ich lubię.

http://www.youtube.com/watch?v=6Ddjdlqf7vo&feature=related


Skaju
Posty: 325
Komentarzy: 337
Miejscowość: Legnica/Wrocław
- Piątek [2009.10.09; 23:47]
Dużo jest takich projektów.
W polskim rapie nawet wyszło coś takiego: czołówka mainstreamu wydała klasyki w formie tracków np. Gural nawijał Mochnackiego,

http://www.youtube.com/watch?v=C2UB8Aw_k6M

Sokół z WWO jakiś wiersz Wyspiańskiego (nie pamietam tytułu), a wszystko do świetnych bitów White House'a. polecam przesłuchać.


Artur78
Posty: 5
Komentarzy: 581
- Sobota [2009.10.10; 01:42]
Dziekuje za wysiłek i że ktoś zauważył moje pytanie.:)


Sajmon
Posty: 337
Komentarzy: 650
Miejscowość: Bolesławiec
- Sobota [2009.10.10; 11:53]
Wybacz Marcinie za 'late reply' (albo potocznie za olanie cię) :|. Już nadrabiam.
Oczywiście wszystkie podane przez ciebie tytuły są przeze mnie spisane :cwaniak:
Jeśli chodzi o Kropiklaani - znałem wcześniej ten zespół z nazwy, chciałem zaraz po Eluveitie ich przesłuchać, teraz wiem, że warto. Krauka - twój opis brzmi ciekawie. Takie wynalazki, o ile są w dobrej panierce, smakują najlepiej ^^
Moonsorrow - oszczędziłeś mi opisywania, ale połknięcie w całości mnie kręci!
Polskiego podwórka nie znoszę i od razu się wycofuję :nie:
Pisałeś chyba coś o Swashbuckle. Znalazłem ten zespolik na laście, od razu zaintrygował mnei ich opis i już dawno są zapisani w moim notatniku, brak tylko czasu na zassanie i przesłuchanie ;\


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Sobota [2009.10.10; 13:39]
Swashbuckle? Pierwsze słyszę:bezradny:
A polskie podwórko jest wyrąbane w kosmos. Żywiołak to jest potęga, taka psychodelia, że psychotropy wysiadają.
http://www.youtube.com/watch?v=0HWR4GHk0ho
Shamrock też powinien byc naprawdę fajny (powinien, bo wygrzebałem tylko jedną piosenkę). A Carrantouhill to mistrzostwo świata jest. Słyszałem ich na koncertach a płyta 'Between' regularnie kręci się w domowym odtwarzaczu-wspaniała sprawa. Takie bardziej jazzowe kawałki są. I bardziej folkowe-niesamowity Martin Wynne. No a gość, który podśpiewuje Lovely Derry też miażdży.
No i Percivale-świetni są ci ludzie. Ostatno robili soundtrack to audiobooka na podst. Joomsviking sagi. Jak mi się uda to dostać to mnie przez tydzień co najmniej dla świata nie będzie.
A z Moonsorrow polecam najbardziej pierwszą (?) płytę 'Suden Uni'-żebyś wiedział czego się spodziewać po mojej ulubionej ich płycie 'V-Havietty'. 2 trwające po pół godziny utwory. Ale tak wciagające, o tak niesamowitym, pokręconym, ponurym klimacie, że ho ho. To się chyba pod tzw. dark ambient kwalifikuje. Kiedy w końcu wchodzi wokal to już jestem zawsze w innej rzeczywistości. Tylko tak jak pisałęm-kiedy próbowałem tego słuchać od tak sobie, to już nie ma tej mocy. Tu masz próbkę http://www.youtube.com/watch?v=DpOCpYFGVR4


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Sobota [2009.10.10; 23:23]
Ja wspominałem o Swashbuckle :P Po uno. Duo, chciałbym powiedzieć, że w ostatnim czasie mój gust muzyczny niebezpiecznie ewoluuje, przez co chciałbym Wam polecić kilka zespołów... hip hopowych. Tak, tadam, kurwa mać itepe, metalowiec z krwi i kości, zaczął słuchać muzyki swojej młodości, choć w nieco innej formie. Być może dlatego, że rap nie jest moją miłością grupy, które polecam trafią do szerszego grona. Na początek Kottonmouth Kings, zespół, który za cel stawia sobie legalizację marihuany. Naprawdę kawał fajnej muzyki. Sporo słucham też Fort Minor (ich zna większość) i Styles of Beyond (udzielali się w projekcie Shinody). Inną artystką jest Miri Ben-Ari, piękna Izraelska skrzypaczka, która właśnie ten instrument smyczkowy wniosła do hip hopowej muzyki. Tu macie próbkę jej umiejętności: http://www.youtube.com/watch?v=_CCkagE15sk Wiem, że dla wielu z Was wymienienie 4 fajnych grup rapowych to bułka z masłem, ale dla mnie, żeby muzyka hip hop była fajna, musi do człowieka czymś trafiać. Te zespoły trafiają. Kurwa mać, ewoluuję... :D


Marcin
Posty: 1029
Komentarzy: 1236
Miejscowość: Racibórz
- Sobota [2009.10.10; 23:30]
Ale żeby Shinoda? Łeee, ten gość ma flow jak worek z cementem:)Aha, a czy mzyka to nie rap czasem? A hip-hop to kultura? Skaju?


raku
Posty: 793
Komentarzy: 1064
Miejscowość: Łowicz/Łódź
- Sobota [2009.10.10; 23:44]
Nie mam bladego pojęcia co to jest flow, być może dlatego mi się podoba xD

A, zapomniałem o Street Sweeper Social Club. Projekt Toma Morello z RATM i rapera Boots Rileya, a także Flipsyde.. Płyta z 2005 zajebista, nowa do dupy :P




‹ pierwsza  ‹ wstecz  13  14  15  16  17  18  19    dalej ›  ostatnia ›

Użytkownicy Online: Staszek, aapa,
Gości Online:
Zarejestrowanych użytkowników: 1475
Najnowszy użytkownik: piotr88us
STRONA GŁÓWNA | KONTAKT | WSPÓŁPRACA | REDAKCJA | REKLAMA
Projekt i wykonanie: RAHU