Tottenham - City
54 wpisy · 5465 odsłon
21 stycznia 2017, 18:20
Guardiola odrobił pracę domową. Kompletnie wyłączył nasz środek pola i boki obrony. Wysoki pressing, nie potrafimy dwóch podań wymienić z elektrycznym Dierem i Wimmerem. Może bedzie trochę mniejsza intensywność z ich strony w drugiej połowie i coś wciśniemy fartem, bo City na pewno coś dziś strzeli
21 stycznia 2017, 18:23
Musimy w takim meczu spróbować prostopadłych piłek niestety nasze klepanie, które dotychczas przynosiło efekty kompletnie nie faunkcjonuje, bo City momentalnie do nas doskakuje. Marzy mi się długi cross Alderweirelda do Alliego, już to graliśmy w poprzednim sezonie.
21 stycznia 2017, 18:24
No nie jest lekko. Martwią te żółte kartki Wimmera i Diera - przy tak ruchliwej ofensywie City w każdej chwili jesteśmy narażeni na konieczność popełniania fauli, ale z drugiej strony wpuszczenie w przerwie Davies i CCV też nie wchodzi w grę... Ciężki orzech do zgryzienia dla Mauricio w przerwie.
Martwi też to, ze z przodu nam się gra kompletnie nie klei. Od czasu do czasu coś wychodzi - ale raczej z przypadku niż dzięki naszej dobrej grze. Bravo jeszcze nie przetestowaliśmy, a szkoda bo to ich najsłabszy punkt. Obrony też nie nękamy, też szkoda bo ich obrońcy są tak strasznie przeciętni, że jak im damy szansę na popełnienie błędu to go popełnią. Musimy tylko w jakiś sposób oddalić grę na ich połowę a to zadanie nas póki co przerasta.
Jakim wynikiem by się nie skończyło to sądzę, że za pierwsze 45 mnut należą się naszej drużynie brawa! Poch mówił jakiś czas temu, że uczymy się cierpieć w trudnych meczach i póki co cierpieliśmy okrągłe 45 minut, ale nie skapitulowaliśmy i za to szacunek!
Konkretna reakcja potrzebna po przerwie!!
Martwi też to, ze z przodu nam się gra kompletnie nie klei. Od czasu do czasu coś wychodzi - ale raczej z przypadku niż dzięki naszej dobrej grze. Bravo jeszcze nie przetestowaliśmy, a szkoda bo to ich najsłabszy punkt. Obrony też nie nękamy, też szkoda bo ich obrońcy są tak strasznie przeciętni, że jak im damy szansę na popełnienie błędu to go popełnią. Musimy tylko w jakiś sposób oddalić grę na ich połowę a to zadanie nas póki co przerasta.
Jakim wynikiem by się nie skończyło to sądzę, że za pierwsze 45 mnut należą się naszej drużynie brawa! Poch mówił jakiś czas temu, że uczymy się cierpieć w trudnych meczach i póki co cierpieliśmy okrągłe 45 minut, ale nie skapitulowaliśmy i za to szacunek!
Konkretna reakcja potrzebna po przerwie!!
21 stycznia 2017, 18:27
No, ja bym nawet z Sonem spróbował, bo mimo że czasami irytuje to zdarza mu się coś wnieść, gdy zespołowi nie idzie
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.