Jonathan Woodgate nie przedłużył latem umowy z Tottenhamem i podpisał kontrakt ze Stoke. Jak sam mówi, rozstał się z Londyńczykami w bardzo dobrych stosunkach i życzy "Kogutom" jak najlepiej.
- Nie ma żadnych animozji między mną, a kimkolwiek w Tottenhamie. To świetna drużyna i życzę im wszystkiego najlepszego. Sądzę, że będą blisko zdobycia tytułu mistrzowskiego - jeśli nie w tym, to w następnym sezonie. Nikomu nic nie musiałem udowadniać swoim występem, nie musiałem pokazywać, że wciąż mogę grać w piłkę. Wiedziałem, że Harry Redknapp we mnie wierzy, nie chciał żebym odchodził, ale takie jest życie.
- Tottenham mógł przyjechać do nas i wygrać, mogli zremisować 2:2 grając w dziesiątkę. Jednak mimo to uważam, że są niewiarygodną drużyną, ich gra to zupełnie inna klasa. Są niesamowicie szybcy. Cała drużyna przeciwników drży przed nimi, ponieważ wiedzą że z szybkością i umiejętnościami jakie mają, są po prostu świetną drużyną. Grałem na prawej obronie przeciwko Bale'owi i muszę przyznać, że w nocy przed meczem nie spałem zbyt wiele. Gareth to jeden z najlepszych skrzydłowych na świecie - zakończył doświadczony ex-kapitan "Kogutów".
Woodgate: Nie musiałem nic udowodnić
12 grudnia 2011
Anel
2 min czytania
5 092
Dyskusja
Komentarze (6)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Miło to usłyszeć
Jednak dobrze wie, że Stoke mogło dostać ostre baty od nas i co ciekawe wypowiedział się że mogliśmy zremisować 2:2... wygrana się należy Nam
Bardzo miło że jak Peter nie jest jakiś zawistny ani nic.
Świetny gość bez dwóch zdań. Kapitalny mecz rozegrał choć był na pograniczu czerwonej kartki a w końcówce ledwo zipał. mimo to nie pozwolił Garethowi na wiele. Klasa!
Zawsze byłem wielki fanem Woody'ego, szkoda że tak potoczyła się jego kariera, po cichu liczyłem że na lata stworzy mocny środek obrony z Ledleyem
klasa dla woodgate'a za powrót do piłki, mimo,że prawie 2 lata nie grał
Woody zagrał na nietypowej dla siebie pozycji prawego obrońcy . Szybkościowo może odstawał ale po za tym dobrze czytał grę i chyba nie zawiódł Pullisa .
Czytaj dalej