Były pomocnik Tottenhamu Etienne Capoue opowiedział o kulisach swojego odejścia z White Hart Lane. Podczas trwającej dwa sezony przygody ze Spurs, 27-latek zaliczył zaledwie 36 występów w barwach klubu, czego, jak przyznał, nie był w stanie zaakceptować. Chciałem po prostu grać. Miałem 2 trudne lata w Tottenhamie, a w Watford cieszę się moim footballem – powiedział dziennikarzom przy okazji wywiadu przed pojedynkiem z Chelsea.
Jednocześnie ujawnił, że transfer zaproponował Mauricio Pochettino, nie on. Tottenham był dla mnie nowym doświadczeniem. Po raz pierwszy w mojej karierze nie mogłem grać [tak często, jak bym chciał]. To była decyzja [o transferze do Watford] trenera, ale zaakceptowałem ją — wyjaśnił.
Obecnie Capoue jest bardzo ważnym ogniwem zespołu z Vicarage Road (zawsze wychodził w pierwszym składzie, łącznie opuścił tylko 34 minuty), zbiera pochlebne recenzje, a Szerszenie nadspodziewanie dobrze spisują się w rozgrywkach Premier League. Kiedy opuściłem Tottenham, powiedziałem sobie: potrzebuję raz jeszcze wystartować od zera. Wiedziałem, że Watford będzie najlepszym klubem, żeby to zrobić. Teraz cieszę się szansą na pokazanie tego, co umiem – nie krył zadowolenia 27-latek.
Zanim ekipa Watford zmierzy się z Kogutami, czeka ją jeszcze mecz z Chelsea. W związku z tym Capoue zaprzeczył, jakoby już teraz specjalnie mobilizował się na spotkanie ze swoim byłym klubem. Koncentruję się wyłącznie na najbliższym meczu – zakończył.
Capoue o odejściu z Tottenhamu
24 grudnia 2015
Wduwek
2 min czytania
3 233
Dyskusja
Komentarze (3)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Capoue nie jest z pewnością słabym piłkarzem , ale podczas swojego pobytu u nas nie przekonał mnie nigdy na tyle do siebie abym żałował jego odejścia . Często najlepszym rozwiązaniem jest zmiana klubu na teoretycznie słabszy . Jak widzimy zarówno Watford , jak i Capoue wyszło to na dobre .
po cichu miałem nadzieję że będzie to nowy gracz typu Big Tom'a. W dodatku oglądając czasem Watford Capoue jest zawodnikiem twardym, agresywnym, nie odstawiającym nogi (trochę jak Palacios) i wydaje mi się że brakuje nam takich jaj w środku pola. Niemniej jego odejście zasmuciło mnie tylko z tego powodu, że ucierpiał na tym mój środek pola w FM gdzie statystyki miał całkiem całkiem 
Najciekawsze jest to, że teraz jest twardy i agresywny, z Ligue 1 też przychodził z opinią niezniszczalnego, skały etc, a u nas albo kontuzjowany, albo nie tak agresywny jakbyśmy oczekiwali 
Czytaj dalej